W sensie ze Twoim zdaniem Ecko to Inny? Tiaaa, pewnie razem z Lockiem sa szpiegami. Obejrzyj sobie jeszcze raz Losta, a potem dopiero takie [beeep]y pisz:dChyba w tej chwili nikt nie poddaje w wątpliwość tego, że Eko należy do Innych.
Mr. Eko
#41
Napisano 22.01.2006 - |15:37|
#42
Napisano 22.01.2006 - |17:05|
Zwykła pomyłka.
Mój umysł nigdy nie spłodził podobnej wizji:).
Swoją drogą Jizo mógłbyś milej zwracać komuś uwagę.
#43
Napisano 22.01.2006 - |18:49|
#44
Napisano 23.01.2006 - |20:01|
#45
Napisano 24.01.2006 - |00:09|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#46
Napisano 24.01.2006 - |18:39|
Śmiem w takim razie sądzić, że Eko, który uszedł z życiem przy żołnierzach i zawdzięczał to po części swemu bratu w momenci gdy doszedł do wniosku, że awioneetka się rozbiła i jego brat nie żyje (chociaż, że pewnie miał nadzieję, że żyje) stał się człowiekiem bardziej religijnym. Przeżył nawrócenie. Mozliwe nawet, że przez jakiś czas zastępował brata w kościele, w tej wiosce w nigerii.
#47
Napisano 27.01.2006 - |10:34|
jesteś księdzem....
a Eko odpowiada ..tak
w tym momencie dopiero naprawde przechodzi nawrócenie....
Eko błądził...w swojej wierze....niby 40 dni pościł....niby taki bogobojny
ale na prawde chciał tylko znaleś swojego brata.....
dowiedzec się co z nim....
No a swoją drogą to ciekawy kur obrali sobie chlopcy z nigerii
tym samolocikiem....
ze wylądowali na pacyfiku .....posrodku niczego...??
pozdo for allls
#48
Napisano 29.01.2006 - |12:10|
Nastepnie przenosimy sie o kilka/nascie?/ lat do przodu.
Eko jest juz typowym bandziorem, a jego w/w 'brat' zostaje ksiedzem.
Eko chcac, nie chcac szantarzuje swojego brata -ksiedza, aby ten przemycil mu dragi. Ten odmawia, wiec Eko mowie, ze sam poleci.
Gdy juz ma wsiadac do samolotu, przyjeza jego 'brat' i mowie cos na styl
NIE WSIADAJ TAM BO UMRZESZ, KIEDYS TY URATOWALES MNIE (przed zabiciem dziadka, ksaidz nei zostal bandziorem) TERAZ JA URATUJE CIEBIE
ksaidz musial miec jakas wizje /cos na styl tego proroka do ktorego poszla Clear.../
Wszystko konczy sie tak, ze leci jego brat /juz zastrzelony przez nadjezajacych zolnierzy/ i 1 bandzior
Na wyspie Eko odnajduje swojego brata - w samolocie i bandziora, tego przebranego za ksedza, lezacego w trawie, a wczesniej wiszacego na drzewie! - znalaz go, nie pamietam ktory, z lostowiczow.
Co do tego czy Eko jest ksiedzem, oczywiste jest, ze OFICIALNIE NIE, ale sam tak twierdzi, bo pewnie czuje juz sie juz jako DOBRY czlowiek, tak jakby po czesci odkupil swoje grzechy. Zreszta widzimy go raczej jako dobroduszna osobe - Ciagle Proszę i proszę, o wszystko prosi łądnie
pamietajmy slowa jego brata-ksedza: Mi Bog wybaczy, Tobie nie. Moze to go poruszylo tak bardzo.
Co do poznania Bibli, to juz jako dziecko wychowywany w wiosce, na naukach jakiegos ksiedza, poznal jej wieksza czesc :}
#49
Napisano 01.02.2006 - |09:11|
...był zamoczony ponieważ spadli do wody, lecz pamiętacie Ethana?? Wyszedł z wody oraz zabił jednego z rozbitków. Może Mr.Eko zastosował ten sam patent i gdy upewni się, że ma już w grupie zaufanie zacznie zabijać wszystkich pokolei. Ciężka sprawa z nim ale i tak jest wporzo.
P.S.
Coś mi się przypomniało. Czemu Mr.Eko skłamał? W pierwszą noc po rozbiciu się podszedł do niego Bernard i zapytał czy nie wyjął z wody afroamerykanki. Odpowiedział, że nie,Lecz wyjął afroamerykankę,ale nie Rose tylko inną kobietę. Mr. Eko nie wiedział przecież kim ona była więc czemu skłamał?
Użytkownik Lvs edytował ten post 03.02.2006 - |12:16|
#50
Napisano 04.02.2006 - |22:32|
Mr. Eko nie skłamał. Bernard pytał go czy wśród zwłok, które Eko wyciągał z wody była jakaś afroamerykanka (właściwie to użył jedynie słowa "afroamerican", więc płeć nie była określona). Afroamerykanka, którą wydobył z wody Eko była żywa.Coś mi się przypomniało. Czemu Mr.Eko skłamał? W pierwszą noc po rozbiciu się podszedł do niego Bernard i zapytał czy nie wyjął z wody afroamerykanki. Odpowiedział, że nie,Lecz wyjął afroamerykankę,ale nie Rose tylko inną kobietę. Mr. Eko nie wiedział przecież kim ona była więc czemu skłamał?
PS. W niektórych napisach do serialu czasami pojawiają się przekłamania, dlatego ja np. oglądam bez.
#51
Napisano 09.02.2006 - |00:37|
#52
Napisano 09.02.2006 - |11:36|
Czyli najprawdopodobniej twórcy chcieli, żeby skłamał. Nie wiem jak to było z tym tłumaczeniem, ale skoro coś takiego zrobili to widocznie chcieli, żeby to było kłamstwo. Mogło być tak, że Eko poprostu zapomniał, ale po co wtedy zwracano by na to uwagę na tej stronce w komputerem?
Użytkownik Kasia edytował ten post 09.02.2006 - |14:42|
#53
Napisano 10.02.2006 - |00:20|
strona z komputerem o niczym nie swiadczy....W pierwszym poście tematu 'Komputer z bunkra' jest podany link do wirtualnego komputera z bunkra. Można se pogadać. Kiedy wspisałam słowo 'lie' (nie pamiętam w polaczeniu z czym) pokazał mi się filmik 'Eko lie' (czy coś w tym stylu) i właśnie ten moment, w którym rozmawia z Bernardem i wyciąga z wody afroamerykankę.
Czyli najprawdopodobniej twórcy chcieli, żeby skłamał. Nie wiem jak to było z tym tłumaczeniem, ale skoro coś takiego zrobili to widocznie chcieli, żeby to było kłamstwo. Mogło być tak, że Eko poprostu zapomniał, ale po co wtedy zwracano by na to uwagę na tej stronce w komputerem?
jak juz ktos wyzej napisal Eko nie sklamal w scenie z Bernardem, poniewaz wyciagnieta z wody murzynka byla zywa, a Bernard pytal o "dead bodies"
#54
Napisano 10.02.2006 - |14:50|
Być może masz rację, ale skąd właściwie wiemy, że ona była żywa? Nie mam teraz tego odcinka, bo tak to bym zobaczyła.strona z komputerem o niczym nie swiadczy....
jak juz ktos wyzej napisal Eko nie sklamal w scenie z Bernardem, poniewaz wyciagnieta z wody murzynka byla zywa, a Bernard pytal o "dead bodies"
Nie wiemy też czy ta strona z komputerem nie ma żadnego znaczenia. Może masz rację, ale nie wiemy tego napewno.
#55
Napisano 10.02.2006 - |19:56|
1/ kiedy wyciagnal ja na plaze slychac bylo jej jekiByć może masz rację, ale skąd właściwie wiemy, że ona była żywa? Nie mam teraz tego odcinka, bo tak to bym zobaczyła.
Nie wiemy też czy ta strona z komputerem nie ma żadnego znaczenia. Może masz rację, ale nie wiemy tego napewno.
2/ po odnalezieniu Bernarda widac ja jak siedzi na plazy
#56
Napisano 11.02.2006 - |11:13|
Tam Eko tesh byl religijny
i ostatnia kuke dla siebie zostawil
#57
Napisano 11.02.2006 - |12:35|
Dzięki. To ja już nie wiem. Wydaje mi sie, że ten filmik ze stronki z komputerem z bunkra może mieć jakieś znaczenie, ale nie musi. Zresztą czy to takie istotne czy Eko wtedy skłamał czy nie? Może kiedyś jeszcze poruszą ten temat w serialu, ale to tylko drobny szczegół, więc wątpię. Chyba, że zrobiliby z tego coś większego.1/ kiedy wyciagnal ja na plaze slychac bylo jej jeki
2/ po odnalezieniu Bernarda widac ja jak siedzi na plazy
#58
Napisano 11.02.2006 - |13:36|
NIE WSIADAJ TAM BO UMRZESZ, KIEDYS TY URATOWALES MNIE (przed zabiciem dziadka, ksaidz nei zostal bandziorem) TERAZ JA URATUJE
niewydaje mi sie aby jego brat wiedzial co go bedzie czekalo raczej chodzilo o to ze zawiadomil policje czy wojsko o przemycie narkotywkow co wiazalo sie z aresztowaniem czy nawet zabiciem jesli Eko by polecial
#59
Napisano 11.02.2006 - |20:29|
witam ja rowniez bym sie przyłączył do tej wersjii.tym bardziej ze chwile po tych slowach wyjechala ciezarówka za zołniezami!!niewydaje mi sie aby jego brat wiedzial co go bedzie czekalo raczej chodzilo o to ze zawiadomil policje czy wojsko o przemycie narkotywkow co wiazalo sie z aresztowaniem czy nawet zabiciem jesli Eko by polecial
akurat w tym epizodzie nie ma rzeczy do ktorych mozna by sie przyczepic
Rozwalila mnie tylko głupota tych zołniezy i tekst "czy księdzu nic sie nie stało"
poezja,gdyby tak w realnym bylo .
pozdrawiam
#60
Napisano 21.02.2006 - |15:59|
Gratuluje :clap: To chyba pierwszy twój post na który trafiłam,w którym nie chcesz nikogo uśmiercić.Mnie też. Wydaje mi się, że brat mógł lecieć właśnie do australii ale takim samolocikiem z nigerii to i tak chyba za daleko.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








