+ brak wieśniaków
- cała reszta
- miasto nie eksplodowało i nie zabiło wszystkich bohaterów
- scenarzyści SGA nadal żyją
Napisano 06.01.2006 - |00:10|
Napisano 06.01.2006 - |23:27|
Użytkownik Smoczywabik edytował ten post 06.01.2006 - |23:32|
Napisano 07.01.2006 - |11:32|
Napisano 07.01.2006 - |12:42|
Gandalf - Drużyna Pierścienia
Napisano 07.01.2006 - |15:04|
Napisano 07.01.2006 - |18:36|
Napisano 07.01.2006 - |22:32|
Napisano 08.01.2006 - |07:56|
Napisano 08.01.2006 - |11:06|
Odcinek dla mnie nie był ani słaby, ani nudny (tym bardziej do bólu). Intrygująca intymność małżeńska przeradza się w śmiertelną bitwę i na dodatek Caldwell ma ciężkie zadanie udowodnienia swoich zdolności dowódczych reszcie ekspedycji Atlantis, a szczególnie MacKay’owi.Słaby odcinek i do bólu nudny.
No kopia to nie jest, bo ani w SG-1, ani w Atlantis tego co powyżej opisałem nie było w takiej formule. Odcinek też raczej nie był zapychaczem. Mamy tu do czynienia z wątkiem rozpoczętym w pierwszym odcinku drugiego sezonu, a mianowicie skłonnościami Caldwella do przejmowania dowództwa nad Atlantis. W tym odcinku dochodzi do swoistego happy endu. W końcu został zaakceptowany przez AtlańczykówTo już nawet nie jest ciekawe, to już nawet nie jest kopia, to była najgorsza zapchajdziura jaką widziałem...
Rozumiem że wiemy że zawsze główni bohaterowie przeżywają. To niemal niezmienna reguła, którą próbuje ignorować w każdym serialu i filmie. To że podany był fakt że efekt zaniknie nie zmienia faktu, że serce nie zadrżało gdy Teyla już miała strzelić do Sheppard’a i inne podobne to tego sytuacje. Oczywiście brakuje niekonwencjonalnych rozwiązań (które ostatnio dzięki powtórce oglądania z ojcem sezonu 3 serialu 24 godzin miałem sobie przypomnieć), ale i tak ogólne wrażenie tutaj nie jest ani negatywne, ani bardzo pozytywne. Czyli takie na „może być”.Do tego od początku było wiadomo jak się skończy, sami aktorzy nam mówią że po jakimś czasie efekty ustąpią.
Opis spoilerów, a odcinek
To właściwie nie była „zamiana”. ;>zamiana osobowości to juz prawie chleb powszedni w serialu
Pomieszczenia mieszkalne, pomieszczenia energetyczne ZPM, pokój konferencyjny, szyby, pomieszczenia skoczków, pomieszczenie krzesła kontrolnego, pomieszczenia łączy od piorunochronów, laboratoria badań stworzeń innych wymiarów, wirusów … lista jest dłuższa…! Radzę obejrzeć odcinek po odcinku od początku.Kiedy wkońcu poznamy Atlantis? Bo oprócz komory z wrotami i centrum dowodzenia to właściwie nic o nim nie wiadomo.
________________________ ROTFLNajgorszy odcinek w dziejach StarGate.
Z drugiej strony dobrze zna i darzy zaufaniem członków drużyny, szczególnie Sheppard’a. To było głównym powodem jego bezsilności, braku bezwzględności i sprytu. Te emocje wzięły górę nad jego charakterystycznymi cechami.- Ronan - jejku, okazał się przereklamowany. A tak na niego liczyłem. Że silny, bezwględny, sprytny
Głupie emocje powiązane z naiwnością wzięły górę nad strategicznym myśleniem, dobrze że niby Caldwell przynajmniej był przeciw, co ciekawa nawet Rodney był za!A załodze SGA znowu "humanizm" i poprawność polityczna zadały straty. Wzruszenie historią "Romea i Julii" - śmiech na sali.
Ogólnie logika tych dwojga obcych jest zupełnie głupia i nie do pojęcia. Po co walczyć dalej gdy wszyscy zginęli. Owszem niby chodzi o dumę i sam ostateczny fakt kto zwyciężył, jednak o ich rozgrywce nikt się tak naprawdę nie dowiedziałby. Jednocześnie ta gościówa by chociaż trochę było sprawiedliwie i mieć satysfakcję z zabicia musiała swojemu przeciwnikowi dać taki sam start jak sobie, by potem móc „zobaczyć ten wyraz twarzy doznanej porażki”.wystarczyło naszemu Caritasowi z Pegaza powiedziec ze on jest zly i nawet by tego nie otwierali, ewentualnie udawala by Weir i zabiła by go po ciuchu.
Tak jeszcze tylko zwrócę uwagę, próbując trochę to usprawiedliwić, że to nie Weir się biła. Fizycznie owszem to była ona, jednak wydaje mi się że aby tak bić to trzeba przede wszystkim mieć odpowiednie umiejętności które przechowujemy właśnie w głowie, a które trafiły do ciała Weir wraz z świadomością tej babki.- Weir = klon Rambo
Dokładnie nie wiem, ale komenda była wydana przez ziemski terminal, a ta procedura mogła oznaczać jedyne mechaniczne zamknięcie drzwi. Blokada automatyczna wprowadzona przez samo miasto podczas epidemii wirusa była na pewno o wiele bardziej doskonalsza.- Zamykamy miasto a jeden strzał i drzwi sie otwierają
Taa, nie zauważyłem pewnej strony odcinka, w sumie wady, bo ostatnio też na to narzekałem. Sheppard (a przynajmniej jego ciało) niemal zalicza kolejną dziewczynę (Weir). Nie orientuje się za bardzo we froncie jakie ship’y i które są główne i istnieją tutaj. Chyba muszę zacząć! Ale okazuje się że znowu producenci mieszają to w jedną to w drugą stronę i powoli powstaje trójkącik opanowany przez zarazy i inne świadomości popychający ich do określonego działania. Jak na razie nie mieliśmy tylko pokazu boku tego trójkąta którego wierzchołkami jest Weir i Teyla :>+ Z drugiej strony widok Weir w akcji (do tego pocalunek i ta koncowa scena) do przykrych widokow nie należy
Chciał widzieć wyraz porażki na jej twarzy :>tylko po co Szepard ustawil na ten tryb skoro chcial zabic Weir?
Skopiowane z innego odcinka :>Na plus: - Wstawki z przelotem kamery między budynkami
Użytkownik SGTokar edytował ten post 08.01.2006 - |11:05|
Napisano 08.01.2006 - |17:54|
Napisano 08.01.2006 - |21:23|

[spoiler] Text [/spoiler]
Napisano 09.01.2006 - |00:07|
Napisano 09.01.2006 - |13:03|
Dałem 7 dlatego że to poczatek nowych odcinków.
Napisano 13.01.2006 - |14:30|
I właśnie dlatego ja ograniczam sie w ten sposób.Najgorszy odcinek w dziejach StarGate. Aż żal pisać cokolwiek na temat tego odcinka.
No miałem podobnie przez kilkanaście minut.Pierwszy raz od dawna ziewałem i rozglądałem się po pokoju zamiast patrzeć w ekran...
No tego już nie pamiętam, bo chyba spałem. :]Kiedy Weir powaliła pięciu żołnierzy gołymi rękami uśmiechnąłem się i do końca oglądałem z politowaniem, dokładnie wiedząc, że McKay w ostatniej chwili złamie zabezpieczenia.
No ja dałem 1 bo dawno nie usnołem oglądając serial ostatnio to było na TNG któryś z pierwszych odcinków :] . Reasumując wnioskuje że SGA przeżywa chwilowo tendencję spadkową jeśli chodzi o akcje, oraz tendencję wzrostową jeśli chodzi o jakże wspaniałe pomysły jesli chodzi o scenariusz odcinków (fabułę). :/Dałem po raz pierwszy w życiu zero. Nie mam więcej nic do dodania.
Napisano 19.01.2006 - |17:34|
Napisano 19.04.2006 - |15:40|
Napisano 12.05.2006 - |22:29|
QUOTE
Podczas wyprawy, której celem jest zbadanie tajemniczego źródła energii, ekipa Atlantis odkrywa dwie kapsuły orbitujące księżyc. Jedną z nich zabierają do miasta i odkrywają, że wewnątrz znajduje się kobieta w stazie.Kapsuła przekazuje świadomość rezydenta Weir, która przemawia w jej imieniu i prosi o sprowadzenie drugiej kapsuły, w której znajduje się jej mąż. Chciałaby po raz ostatni z nim pomówić. Jednak w chwili, gdy zahibernowany mężczyzna wciela się w Shepparda oboje ujawniają swoje prawdziwe role: są dla siebie śmiertelnymi wrogami i prowadzą wyniszczającą grę, do póki jedno z nich nie zginie.
Zabójcza gra się rozpoczyna, grożąc poważnymi uszkodzeniami miasta i nawet jego zniszczeniem. Beckett i McKay próbują odnaleźć sposób na obezwładnienie wrogów a Teyla i Ronon ich spowalniają.
Użytkownik Qrpkk edytował ten post 12.05.2006 - |22:30|
Napisano 26.05.2006 - |22:00|
Napisano 15.06.2006 - |19:06|
Kilka minusow:
1) od kiedy to marines po upadku z 4 schodkow traci przytomnosc?sposob w jaki szepard rozwala tych dwoch marines wola o pomste do nieba....
2) to samo tyczy sie walki weir z (UWAGA!) calym oddzialem!! TAK! kobieta ktora nigdy nie walczyla, baa pewnie w zyciu nie widziala silowni, a moze nawet ab-gymnica (!!!) powala kazdego z zolnierzy jednym ciosem! to dopiero jest prawdziwe SCI-FI!!!
3) Dziwne ze wybrali szeparda do tej drugiej roli mezusia. W przyszlosci jak Wraith zaatakuja to cale dowodztwo powinno isc na pierwszy ogien!
4) po co jest ta blokada miasta skoro wystarczy strzelic w nazwijmy to zamek i wszystko sie otwiera? to jakas pomylka.
5) naiwny Ronon. czegos takiego dawno nie bylo! choc myslalem ze szepard przekupi go lizakiem albo co najwyzej cukierkiem "krówka"!
Napisano 09.07.2006 - |10:29|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych