Dowcipy O'Neilla
#41
Napisano 24.07.2006 - |23:02|
- Chce imiona wszystkich Tok'Ra ukrywajacych sie w szeregach Anubisa!
- Zapytaj Khonsu. Chwila, nie mozesz... Zabiles go....
- No matter what you have endured, you've never experienced the likes of what Anubis is capable of.
- You ended that sentence with a preposition... bastard!
tát savitúr váreniyam
bhárgo devásya dhimahi
dhíyo yó nah pracodáyat
#42
Napisano 08.08.2006 - |14:37|
Texty w stylu O'niell do Teal'c-a
-Teal'c uśmiechaj się, albo lepiej nie
-Teal'c udawaj groźnego
-Teal'c znowu zawarł nowe znajomości (a Teal'c własnie tłucze jakiegoś kolesia)
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#43
Napisano 11.08.2006 - |20:31|
A chwile później, jak Teal'c przeszedł przez tłum więźniów, a reszcie zastąpili oni drogę, O'Neill:-Teal'c udawaj groźnego
"My jesteśmy z nim" hehe jak na bramce w dyskotece
Hehe.. A pamiętacie jak leżała Carter przytolona do jacka na Antarktydzie:
Carter: Sir?
Jack: To mój pistolet, przysięgam.
#44
Napisano 12.08.2006 - |19:45|
Wszystkie w/w wymienione momenty byly fantastyczne
Mi osobiści utkwił pewien sarkazm Jacka, nie pamietam ktory to byl odcinek, ale to juz byly czasy jak Jack byl generalem po odbiciu Dakary,gdy romansowal z ta agentka z zewnatrz.
* Budzi telefon Jacka, z niechecia znajduje telefon i podnosi sluchawke.
Po rozmowie:
Agentka: Co sie stalo ?
Jack: ech! Znowu jakies problemy w JaffaLandzie
Nie moglem sie powstrzymac ze smiechu, zadne aktor nie zastpi Jacka ...
#45
Napisano 12.08.2006 - |20:41|
Jeżeli moja idea jest głupia,
niech ją wciągnię czarna dziura.
Użytkownik VeeDee edytował ten post 12.08.2006 - |21:15|
#46
Napisano 13.08.2006 - |12:09|
[6610][6636]Nie bardzo.|Czego chcesz?
[6637][6659]Żyć.
[6660][6715]Nie możemy ci pomóc, to sprawa|między tobą i twoim bogiem.
[6717][6742]Zaraz.
[6743][6778]Przecież ty sam|jesteś swoim bogiem.
[6779][6805]No to masz kłopot.
A to podawajcie, co byscie chcieli zobaczyc w tym filmiku. Moze uda sie cos wykombinowwac. Wlasnie sukcesywnie zgrywam wszystkie odcinki na twardy dysk
#47
Napisano 15.08.2006 - |09:03|
Jak Nefreyu sie zaczal z Sam porozumiewac. A O'Neill: "Nie, Carter. Nie możesz go zatrzymać" LOL
#48
Napisano 15.08.2006 - |21:36|
Weir do O'Neilla: on jest Kanadyjczykem(chodzi o Mckey'a)
A O'Neil na to: I'm sorry Po prostu zawszę się nie mogłem powstrzymać od śmiechu.
ORA ET LABORA
-------------------
#49
Napisano 16.08.2006 - |21:03|
#50
Napisano 17.08.2006 - |14:26|
Zawsze mówił" "magnesy"... A gdy wszyscy patrzyli zdziwieni dodawał "duże magnesy"
#51
Napisano 17.08.2006 - |14:43|
Gdy został przeniesiony stał chwilkę w tej samej pozycji próbując zrozumieć co właśnie się stało.
Ogólnie rozmowy Jacka z Thorem to miodzio.
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#52
Napisano 27.08.2006 - |23:57|
#53
Napisano 04.09.2006 - |21:01|
Tak czytając, zacząłem przypominać sobie, to co było świetne w SG. I tak wpadłem na pewną ideę. Tzn. możnaby zebrać wyżej wymienione fragmenty odcinków i zrobić z nich jakiś np. 10 minutowy filmik, typu "Najsmieśniejsze sceny z SG1 i SGA"
z motywem przewodnim filmiku WoO (Windows of Oportunity). Sądzę, że każdy z łezką w oku by to obejrzał
Problem w tym z to tylko idea i ktoś musiałby ją zrealizować. A ja niestety nie mam zielonego pojęcia o tworzeniu filmów :|...
Jeżeli moja idea jest głupia,
niech ją wciągnię czarna dziura.
Jak dla mnie super pomysł!! Swego czasu szukałam na necie jakiś takich pojedyńczych scenek z serialu z tekstami O'Neilla ale nie znalazłam zbyt wielu
Don Bolano, mam nadzieję, że nadal masz ochotę "coś wykombinować"
#54
Napisano 14.09.2006 - |15:41|
Odcinek Dobrze jest być królem.. Wieśniacy celują do SG-1.. Sg-1 do wieśniaków.. Jakoś się tam dogadują.. Opuszczają powoli broń, taka napięta atmosfera... I nagle Jack wybucha..: "Brakowało mi akcji pozaziemskich"
#55
Napisano 14.09.2006 - |18:44|
Akcja dzieje sie na statku thora, gdy podłonczają O'Neilla do komputera pokładowego żeby uzyskać informacje potrzebne do stworzenia broni na replikatory
-Proces podłączania jego|umysłu dobiegł końca.
-Halo. Test, test. 1, 2, 1, 2, test.|/Halo, czy mikrofon jest włączony?
-Jack?|- O'Neill, słyszysz nas?
-Cześć chłopaki.|/Co się dzieje?
-Twój umysł został połączony|z "Danielem Jacksonem".
- Słucham?|- Co takiego?
- "Daniel Jackson" to nazwa statku Thora.
- Masz do dyspozycji wszystkie|informacje w komputerze pokładowym.
- A tak, właśnie. To jest niezłe.|/Mogę zrobić, co mi się podoba. ( w tym momencie bawi się światłem na pokładzie )
- O'Neill.|/- Przepraszam.
Druga sytuacja tez z tego samego odcinka, lecz już na końcu
O'Neill nie wie czy powinien wziąć awans wiec radzi się przyjaciół
-Może powinieneś wypisać sobie|wszystkie wady i zalety tej propozycji.
-Przez całe życie uprzykrzałem|życie przełożonym.
-Teraz sam będę szefem.|Ja tak nie mogę.
-Biorąc pod uwagę to, co się tam dzieje,|odziedziczysz niezły burdel.
-Jeśli Baal rzeczywiście wkrótce|zdominuje Władców Systemu,
-czeka nas bardzo ciężkie zadanie.
-Do tego nie wiadomo, kiedy i gdzie Piąty|i pozostałe replikatory znów się pojawią.
-Nigdy dotąd nie byliśmy na Ziemi|pod tak wnikliwą obserwacją
-jak teraz, gdy tyle rządów|wie o Gwiezdnych Wrotach.
-Nigdy nie miałem biurka. ( żal że niema biurka jest najlepszy )
-Dla ścisłości - ma pan biurko.
-Mam?
-Do plusów należy zaliczyć fakt,
-że nikt od pana nie wie lepiej,|jak trzeba zarządzać tą jednostką.
-Dziękuję Danielu.
-Oczywiście z małą pomocą|dobrych przyjaciół i doradców.
-Jeśli nie weźmie pan tej roboty,|możemy dostać kogoś o wiele gorszego.(Kolejna mocna scena)
-To nie zabrzmiało tak, jak powinno.
-O'Neill, będzie mi brakowało twojej|obecności wśród nas podczas misji.
-Nie wiem, czy jestem|gotów z tego zrezygnować.
-Będę siedzieć na tyłach i patrzeć,|jak podróżujecie i dobrze się bawicie.( i kolejna niezła scena)
-Jak narażamy życie|na wielkie niebezpieczeństwo.
-Jestem pewna, że czasami będzie|pan mógł towarzyszyć nam w misjach.
-Będziesz dowódcą,|zrobisz to, co będziesz chciał.
-Będę mógł robić to, co będę chciał. ( tu wygadali na przerażonych)
-W granicach rozsądku, panie pułkowniku.
Zapraszam (jesli chcesz) na mojego bloga o serialach - http://scianadziwnyc...i.blogspot.com/
#56
Napisano 29.11.2006 - |22:39|
P.S. Dotąd nie mogę przwyczaić się że najzaawniejsza postać ST Voyagera gra tak niesympatyczniejszego gośćia
#57
Napisano 16.12.2006 - |16:18|
Odcinek 1969 [2x21] Jack jest przesłuchiwany.
Dobra. Bob będę z tobą szczery. Nie nazywam się Kirk tylko...
Skywalker. Luke Skywalker.
#58
Napisano 02.02.2007 - |22:33|
A pamietacie jak Jack i Teal'c utkneli w pętli czasu.
Coś tam było, że Jack nie słuchał Daniela, potem powiedział, że bardzo chciał.
A w Teal'ca za każdym razem drzwi uderzały.
(To może nie dotyczy O'neila ale nie wiedziałem gdzie to wstawić.)
albo uśmiechy Teal'c
PS. moja siostra nawet kota nazwała Teal'c. Najlepszed jest jak pytaja się o imie i je później zapisuju. Siostra mówi Teal'c, a oni zapisuja fonetycznie Tilk. A ona na to, nie tak: T E A L (apostrof) C
Użytkownik Graphic Store edytował ten post 02.02.2007 - |22:34|
#59
Napisano 02.02.2007 - |22:40|
wszyscy pamiętają 4x06 WoO (Window Of Oporunity).... i wszyscy wiecznie o z tym wspominają... (ja też...)A pamietacie jak Jack i Teal'c utkneli w pętli czasu.
#60
Napisano 05.08.2007 - |00:56|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








