Powrót starych czasow SG1 :clap: bardzo fajny odcinke, gdyby nie te minusy dałbym wiecej
Ocena: 8,5PLUSY:
+ rządy Gereka, całe jego postępowanie, metody jakich używa (największy szok: tortury!) i odrzucania Tauri doprowadzają do zatarcia granicy między sojusznikami a wrogami. Ciekawe, oj ciekawe. Dobry temat na kilka/kilkanacie odcinków. Są tylko 2 wyjścia z sytuacji: albo Gerak się zmieni, czy to sam czy to ktoś mu przegada do rozumu, albo druga opcja => nowy Przewodniczący Rady
+ powrót Baala to wielkie zaskoczenie i radocha zarazem

Uwielbiam tego gościa, a odcinki z nim zawsze jakoś mi się podobają. A tu widać, ze Baal urządził sobie miłe gniazdko na Ziemi, ma pieniądze, własną mini-armię, technologie, ładniutką blondyneczkę i 4 dodatkowych Baalów-klonów. Według mnie, to piękna emeryturka dla Gou'lda
+ miła scenka przylepienia znaczków SG1 - i powiało zapachem Stargate SG1
+ Carter na stałe się wprowadziła do SGC a już chwilę po tym jakiś agent się do niel zaleca. Nice
+ znów widać Prometeusza w akcji i znów przydaje się asgardzi teleport. Ale....
MINUSY:
- teleportowanie całego ogromnego wieżowca to bylo przegięcie :/ I to w dodatku w ostatniej sekundzie. Nieładne to było.
- z tym desantem Jaffa w środku miasta to przesadzili na maxa :/ Przecież USA ma system radarów który namierza wszystkie obiekty latajace zbliżajace się do terytorium USA. :]