Dobra teraz ja cos wypoce
1) odcinek moim zdaniem rewelacyjny, sg-1 jak za najlepszych czasow, jest humor, akcja i wspaniala gra aktorow co zawsze bylo plusem tego serialu.
2) jednak troche naciagane mi sie wydaje wstawienie browdera, tzn cala ta historia z jego bohaterstwem, ale nic innego chyba nie mozna bylo wymyslec. Swoja droga zauwazyliscie ze brakuje jednej sceny? W jednej z zapowiedzi byl pokazany O'neill w szpitalu na tle okna robiacy zdziwiona mine na slowa browdera "i want to serve with the best". w odcinku tej sceny nie ma, z gory powiedziane jest ze browder bedzie w SG-1, nikt w to nie watpi, a wlasnie ta scena z zapowiedzi wskazywalaby ze browder bedzie musial walczyc o etat w sg-1

moze bedzie to w drugiej czesci odcinka? co o tym myslicie?
3) nowe postaci- browder i vala - ok, choc jak daniel zgoli brode to nie wiem jak odroznie go od browdera. general landry? hmmm jeszcze mnie nie przekonal, ale jako general pasuje lepiej niz o'neill. tak na marginesie Hammond powinien zostac, nie wiem dlaczego go wywalili.
4) dlaczego nie ma ani slowa o tym co sie stalo z o'neillem? rozumiem ze sg-1 odchodzi bo nie ma juz goa'uldow, wiec sie nie przydadza, ale dlaczego o'neill odchodzi? powinni szerzej to wyjasnic, niz rozmowa przy piwku, ktora niczego nie mowi.
5) co do teal'ca... w sumie to rzeczywiscie nie jest juz potrzebny, moglby byc takim bohaterem "z doskoku" jak np mistrz bra'tac

jego postac moze nudzic, chyba kazdy zna wszystkie jego reakcje na pamiec, to co wydawalo sie ciekawe i smieszne przez powiedzmy 7-8 sezonow, w 9 juz tak nie bawi

ale nie narzekajmy.
6) porownanie z atlantis: hmm jakos nie moge sie przekonac do atlantis, dobranie aktorow i ich gra sa tak kiepskie ze az szkoda pisac. Fabula jest jak najbardziej ok, ale dr weir...litosci... watek z fordem... bzdura, kaszana, lepiej jakby zginal w walce o atlantis, bylaby dramaturgia i wzruszenie, a takto mamy samotnego msciciela o posturze malysza, ktory najpierw byl porucznikiem, potem steroryzowal miasto a teraz bedzie czynil zlo w calej galaktyce. teyla tez mi nie odpowiada, ale ją jakos przezyje. duzo sobie obiecuje po tym nowym z dredami (chyba dexx?) i nowym generale ktory ma podobno zastapic dr weir (to w ogole prawda?). aby serial mogl ubiegac sie o wpis do podrecznika pt."jak spieprzyc casting aktorow?" brakuje tylko czestszego pojawiania sie tego technika z dlugimi wlosami (tego co grozil ze doniesie na kogos w odcinku chyba "letter from pegasus")- aktor rodem z taniego filmu porno- po prostu smiech na sali.
P.S.
w ostatnich latach troche sie nam namieszalo z postaciamiw sg-1. gdyby to ode mnie zalezalo sklad bylby taki od 9 sezonu: hammond - o'neill, mitchell, carter i daniel. Teal'c od czasu do czasu by sie pojawial, ale jego rola powinna byc juz gasnaca.
Użytkownik Bunio edytował ten post 20.07.2005 - |01:43|