Skocz do zawartości

Zdjęcie

NWO3:Atlantis


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
90 odpowiedzi w tym temacie

#41 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 12.02.2005 - |00:07|

...tymczasem po drugiej stronie galaktyki, Anubis przezornie rozejrzał się dookoła...
- Hmm... Co ja robię tuu? Co ja tutaj robię?.
- Przecież SG-1 mnie zabiło.
- Hmm... Z pradawnego języka to chyba było "Cogito ergo sum"
Wówczas Anubis i cała jego flota, puff... zniknęła...
Tymczasem Jack i Carter stanowiący w tej chwili, hmm... kłębek na podłodze...
  • 0
Dołączona grafika

#42 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 12.02.2005 - |00:14|

Przenieśmy się teraz do DGW.
Esa po raz kolejny udała sie do toalety. Zaniepokojna Saggi wysłała ja do ambulatorium. Młoda sanitariuszka dokonała serii badań, po czym z uśmiechem na twarzy oznajmiła:
- Gratuluję. Będzie pani mamusią. Pięcioraczki!
Gdy Esa się ocknęła, w głowie miała tylko jedno pytanie: KTO jest u licha ojcem?! Nie był to Ogi - nigdy nie romansował ze współpracownikami. Po krótkiej elimancji z przerażeniem doszła do wniosku, że ojcem może być tylko...
  • 0

#43 EsaSol

EsaSol

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 142 postów
  • MiastoTarnobrzeg

Napisano 12.02.2005 - |14:39|

Kto? To już zachowała dla siebie, wzięła ręcznik i wymknęła się z ambulatoriom prosto na siłownie, była wściekła na ojca ze się nie zabezpieczył jak należy, Obiego, że jej nie zabrał do pegazusa. Przypięła do worka treningowego obie fotografie i zaczęła walić w niego pięściami z całej siły, nikt nie trzymał jej worka wiec rozchustywał się on z każdym uderzeniem coraz mocniej. Myśląc, że jest w siłowni sama poświeciła się zupełnie sportowi wiec, gdy usłyszała nagle jak ktoś ja woła odwróciła się raptownie i wtedy worek trafił ja prosto w głowę.

Gdy się ocknęła niebieski nieregularny sufit kryształów tok`ra zmienił się na metaliczny szary sufit Groma. Nad nią widniała otwarta szafka a koło niej porozwalane wpadnięte z niej szpargały, jeden z nich niebezpiecznie huśtał się na krawędzi jednaj zdążyła się podnieść zanim spadł. Po podniesieniu się z podłogi udała się na mostek by się dowiedzieć, co tak szarpnęło statkiem ze dostała drzwiami od szafki.
- Uf ... to tylko sen a ja już myślałam, że mnie na ziemi zostawili i jeszcze ta ciąża... dobrze ze to tylko sen - pomyślała
A na mostku....

Użytkownik EsaSol edytował ten post 12.02.2005 - |14:51|

  • 0

#44 Thomass

Thomass

    Plutonowy

  • VIP
  • 424 postów
  • MiastoKraków

Napisano 12.02.2005 - |15:12|

Tymczasem na mostku trwała ożywiona dyskusja czy zbadać tą mgławice czy nie. Zdania były podzielone, wszyscy obawiali się że ta mgławica albo okaże się żywą istotą (tak jak w star treku), albo zę pojawi się na statku jakaś mała dziewczynka (tak jak w SG1) albo że mgławica zacznie spełniać podświadome pragnienia (tak jak u Lema). Jakoś dziwnym trafem nikt nie sądził że to może być poprostu chmura gazów...

Tymczasem w innej części Groma, Esa powracała do siebie po kolejnym omdleniu.
Leżała w windzie w która prowadziła na wyższy pokład z którego były już dwa kroki na mostek.
Osobą która ją znalazła półprzytomną i majaczącą na podłodze był Thomass, zaniósł ją do ambulatorium i położył na kozetce. Oczy Esy jeszcze przez pewien czas były nie obecne gdy nagle zerwwała się z krzykiem. Thomass tylko się uśmiechnął i zgasił papierosa na jakimś drogim urządzeniu.
- Oj, Esa, Esa.... Powinnaś się wkońcu zacząć oszczędząć, zwłaszcza w Twoim stanie... Nie moge cały czas robić za twojego anioła stróża... Wiem że bardzo chciałaś lecieć na tą misje ale czemu do cholery nie powiedziałaś mu prawdy przed wyruszeniem? Chłopak powinien wiedzieć...
Esa tylko przewracała oczami znając już te słowa na pamięć... Odruchowo szukała zata żeby wyłączyć tą kataryne od prawienia morałów... Niestety nie znalazła go...
Po wypowiedzeniu tego co miał Thomass udał się w swoją strone, jak zwykle olewając wszystko i wszystkich...

Tym czasem w głowie Esy rodził się morderczy plan....

Użytkownik Thomass edytował ten post 13.02.2005 - |12:57|

  • 0
Nienawidze poniedzałku...

#45 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 16.02.2005 - |23:57|

Esa obudziła się zlana potem (a może i przedtem? ktoż to wie...). Pierwszy sen (ten w którym śniło jej się, że ciąża była snem) był jeszcze do zniesienia. Ale gdy potem przyśniło jej się, że to prawda (i skąd u licha znalazła się na pokładzie Groma???) było znacznie gorzej. Usiadła na łóżku zastanawiając się jak to powiedzieć Memlayowi.

Zostawmy teraz Esę z jej problemi (i butelką "Wyborowej") i skupmy się na załodze "Groma". Jakież niebezpieczeństwa czychają na nich? Czy przyniosą pomoc Atlantis czy też nowe kłopoty? I przede wszystkim - czy zapas alkoholu jest dostatetyczny jak na taką podróż??? Tego i wielu innych rzeczy dowiemy się już w kolejnym poście :hyhy:
  • 0

#46 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |17:15|

...Tymczasem obecny na Gromie Ogotai otworzył nieopatrzenie w tunelu ładownie z alkoholem...
...i wziuuut wywiało do nadprzestrzeni i rozpyliło na kwarki wszystkie zapasy...
Ani grama alkoholu na statku...
[ogólny aplauz]

Użytkownik Promethe edytował ten post 17.02.2005 - |21:41|

  • 0
Dołączona grafika

#47 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |21:24|

- Co my teraz zrobimy? - jęknął Promethe. Natychmiast zarządził zebranie kryzysowe. Oczywiści najpierw postanowiono zlinczować Memlaya, a następnie...
  • 0

#48 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |21:43|

...Promethe jęknął oczywiście na myśl o tym, że znowu będzie musiał udostępnić im swoje zapasy Coli, ale cieszył się, że nikt już nie będzie spity...
(a Memlaya katowali za kolaboracje z Goa'uldami :D)
...a następnie cieszyć się z mądrego postępku Lorda Gilgotaja, który dzięki swej przenikliwości umysłu zapobiegł rozpiciu się załogi...
  • 0
Dołączona grafika

#49 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:03|

....niestety! Nie wiedzieli, że Memlay przekazał pozycję okrętu swemu panu! Za "Gromem" podążał niczym cień zamaskowany Alkesh dowodzony przez złego Goa'ulda Jana. Buc'Jana...

Użytkownik Ogotai edytował ten post 17.02.2005 - |22:09|

  • 0

#50 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:18|

...Buc'jan wysączył właśnie kolejną butelkę TegoFioletowegoŚwiństwaPrzepuszczonegoPrzezChlebek...
...Tymczasem jego symbiont nie wytrzymał...
...wyskoczył z ciała Buc'Jana i wyjąc "białe replikatory widzę, białe replikatory" skoczył prosto w jądro reaktora Nakłada...
...reaktor rozpie... to znaczy zniszczył całego Alkesha...

Tymczasem na Gromie:
- Promethe, wykryliśmy wybuch za prawą burtą, co zrobić?
- Zbombardować szczątki dwoma bombami nakłada i dawać czadu do Pegaza...
  • 0
Dołączona grafika

#51 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:23|

W tym czasie, załoga Atlantis (która niczego się nie spodziewała), oddawała się codziennym zajęciom.
- Majorze? - do kwatery Shepparda weszła dr Weir. Sheppard odłożył książkę i pomasował się po karku.
- Tak? - zapytał. Elizabeth zamknęła drzwi i przybliżyła się do niego.
- Chciałam powiedzieć, że...
  • 0

#52 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:31|

...mam na Ciebie olbrzymią ochotę...
...dopiero wówczas John zauważył, że Weir ubrana była tylko w półprzezroczysty ręcznik i cała była mokra (bo dopiero co wyszła z kąpieli)...

Użytkownik Promethe edytował ten post 17.02.2005 - |22:33|

  • 0
Dołączona grafika

#53 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:32|

Sheppard pomyślał o Teyli i westchnął. "Cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma" - pomyślał po czym odkrył to co było dotychczas nieodkryte i...

Użytkownik Ogotai edytował ten post 17.02.2005 - |22:36|

  • 0

#54 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:38|

...usłyszał pukanie do drzwi...
- John? Tu ja Teyla....
...John momentalnie zrobił się taki malutki
  • 0
Dołączona grafika

#55 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:40|

- Szybko! Do szafy! - brutalnie wepchnął Weir do swojej szafki. "Rany boskie, co to??!" Weir wymacała coś w ciemnościach. Aż bała się pomyśleć co to może być.
- Majorze, nie przeszkadzam? - uśmiechnęła się Teyla i przymknęła drzwi.
- Nie, absolutnie...
- Bo ja właśnie chciałam...
  • 0

#56 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:44|

...powiedzieć, że mam na Ciebie wielką ochotę...
...wówczas Sheppard zauważył, że Teyla też przed chwilą się kąpała...
...ale ona sama zaczęła odkrywać co nieukryte...
Nagle z szafy wypadła Weir, koło niej upadł zestaw "Małego wędkarza"
- Ze wszystkiego co mogłeś wziąć z Ziemi wziąłeś to? - krzyknęła
Teyla zreflektowała się kto leży na podłodze...
- John, ty też z Weir? - i szatańsko się uśmiechnęła
  • 0
Dołączona grafika

#57 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:47|

-..więc chyba niepotrzebnie przyprowadziłam koleżankę - w tym momencie do kwatery Shepparda weszła Sora, która najwyraźniej też brała prysznic. Uśmiechnęła się zalotnie do Johna.
"Cholera" pomyślał major "od której tu zacząć... entliczek pentliczek, czerwony stoliczek...". I los padł na...
  • 0

#58 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:49|

...wszystkie trzy, bo niewiadomo skąd zamiast jedną ręką John wskazał wybraną wszystkimi trzema rękoma...
...TRZEMA?
  • 0
Dołączona grafika

#59 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 17.02.2005 - |22:56|

Nie zastanawiając się zbyt długo (stwierdził bowiem, że co trzy to nie dwie), Sheppard przystąpił do tzw. działań zaczepno-defensywnych i przystąpił do natarcia równocześnie na trzech frontach.

W tym czasie na zupełnie innej płaszczyźnie egzystencji Oma Desala jarała szluga.
- No? Chcesz ascendować czy nie? - zaczęła zrzędzić nad głową jakiejś postaci - Jestemn umówiona za pięć minut w innej galaktyce, więc...
- CHCĘ - odpowiedział mroczny głos. Oma zaczęła machać rękami i nogami, coś tam wymamrotała i pojawiła się jasność.
- Możesz iść - powiedziała w końcu - Aha, i jeszcze ten, teges... posiłek jest gotowy bo świeca się zjarała... czy jakoś tak. No, idź!
Ascendowany posłusznie wkroczył w światło. Krótką chwilę przed przejściem obrócił się do Omy pokazując swoje oblicze. Był to... Buc'Jan!
- DZIĘKI OMA! - zaśmiał się i zniknąl.

Tymczasem...
  • 0

#60 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 17.02.2005 - |22:59|

Tymczasem Promethe otworzył kanały komunikacyjne na wszystkich poziomach i zakomunikował...
...za piętnaście minut wychodzimy z nadprzestrzeni w pobliżu bazy Atlantis w Galaktyce Pegaza...
...proszę wszystkich o powrót do kajut, a dowódzctwo statku o powrót na mostek...

Tymczasem na Ziemi EsaSol montowała ZPM. Zaświeciło się na pomaranczowo. Zgodnie z rozkładem czasowym, za dwadzieścia minut miała nawiązać połączenie z bazą Atlantis... Grupa szturmowa była gotowa do wymarszu...

Buc'Jan przemierzał Wszechświat. Jego uwagę przykuła baza Atlantis i zbliżający się do niej w nadprzestrzeni Grom...
  • 0
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych