Może masz rację, że chciał otrzymać, jak najszybciej antidotum. Chociaż uważam, że było to bardziej ryzykowne, bo skoro się przyznał, mogła mu nie podać wódeczki, zostawić go, by skonał. A przynajmniej bardziej się ociągać z podaniem mu jej.
A odnośnie chińczyków, to mało realne, by zaczęli współpracować, raczej nic im nie grozi, więc nie będą się wychylać, tak samo, jak recepcjonista z hotelu. Poza tym na niewiele się zdadzą, nie są raczej w nic wtajemniczeni - nie licząc Toma.
Dziwi mnie trochę fakt, że Tom nie sprawdził nagrań z monitoringu, wiadomo było, że do otrucia doszło w restauracji. Bo pomimo wszystko interwencja ich przełożonych byłaby lekko naciągana, zważywszy, że Tom nic o tym nie wiedział. Chyba że ma jedynie podgląd w czasie rzeczywistym.
Wprawdzie coś się ruszyło w "śledztwie" dziennikarza, ale nic z tego nie wynika - przynajmniej na chwilę obecną. Bardziej obiecujące jest zdemaskowanie Joe'ia. Pozostaje czekać na następny odcinek, może coś konkretnego zostanie wyjaśnione.
Użytkownik DevilDrom edytował ten post 21.07.2010 - |17:07|

Logowanie »
Rejestracja








