Wszystkie zaty i staffy jakie pojawiały się w SG-1 były zdobyczne, więc ich ilość była dość mocno ograniczona, żeby nagle zacząć wyposażać nimi całą załogę każdej pozaziemskiej bazy. Ciekaw jestem jak to wygląda w przypadku technologii Asgardy, której oni co prawda jeszcze do końca nie rozumieją, ale mogę replikować gotowe projekty. Nie ma tam jakiegoś handguna?
A co do Lucian to powiedzmy sobie szczerze - broń palna daje zupełnie inny klimat. Jest dużo hałasu, ognia, odgłosów rykoszetów itp. Widz musi zdawać sobie sprawę, że podczas walki w powietrzu unosi się zapach prochu. Poza tym broń energetyczna jest o wiele bardziej "higieniczna". Nie ma znaczenia fakt, że można na ekranie pokazać krwawiącą ranę albo paskudne oparzenie wywołane jakimś obcym "laserem". Widz i tak podświadomie wie, że to nie jest prawdziwe. Broń palną znamy z doświadczenia i doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak jest groźna. Przeciwnik trzymający karabin wygląda poważniej, a strzelanina na broń palną ma w sobie więcej realizmu niż w przypadku "laserów" i "pocisków plazmowych".
Niekiedy twórcy świadomie stosują broń energetyczną, która swoim działaniem przypomina palną. Można przytoczyć choćby klasyczną "Ucieczkę Logana".

Logowanie »
Rejestracja










