Lordzie Rayden - ksiązkowy kanon to także kanon, pod warunkiem że nie kłóci się z filmami (oficjalna polityka Lucasa)
A jaką siłę prezentował Lorien? W końcu był tylko pojedynczym osobnikiem. Sam nikogo by nie pokonał.
Po za tym sądzę, że Vorlonowie byli silniejsi od Cieni. Przynajmniej ich statki były potężniejsze.
Lorien nie prezentował żadnej siły, po prostu dopisałem go, ponieważ był jednym z Pierwszych.
Vorlonowie, wbrew pozorom, wcale nie są potężniejsi od Cieni. Wiem, że większość ma takie wrażenie, ale to głównie z jednego powodu: Cienie w wojnach z Młodymi rasami używali okrętów dostosowanych do możliwości Młodych ras. Inaczej by ich wybili do nogi i próba ich ewolucji dzięki wojnie nie miałaby sensu. To właśnie dlatego okręty Cieni nie mają (w przeciwieństwie do okrętów Vorlonów) pilotów. Co więcej, to dlatego Cienie tak się zirytowały, jak Vorlonowie zaatakowali ich flotę, że zaciukali Kosha. Nie chodziło o sam atak, ale o to, że wzięli w nim udział vorlonowie. Fizyczny udział. Na okrętach Cieni nie ma Cieni więc ci nie łamią 'zasad gry'. Prawdziwe wojenne okręty Cieni rozmieniłyby pancernik Vorlonów na drobne jednym strzałem.
A nie. Najstarszymi był Lorien i jego rasa. „ Jak znaleźli inne rasy to były jeszcze dość prymitywne”. Cienie mogły być drugą inteligentną rasą w galaktyce. Ale nie jestem pewien.
Vorlonowie też potrafili się poruszać w otwartej przestrzeni bez statków. To było widać jak Sheridan napuścił Kosha na Uklesza. I Cienie chyba też. Epizod z tym stakiem z śpiącymi. Na zywał się chyba Copernikus. Przelatywał obok placówki wojskowej, która miał a być zniszczona przez Minbari. Z niej przedostał się Cień na statek.
Kwantowy napęd tunelowy (slipstrem) miał być o ile pamiętam czymś podobnym do napędu transwarp. Ale chyba wolniej działał.
Fakt, Lorien był najstarszym, jego rasa też. Chodziło mi jednak o najstarsze 'normalne' rasy. A to właśnie Cienie. No chyba, żeby liczyć Soul Hunters, ale oni też do końca 'normalni' nie są.
To, czy Vorlonowie potrafili poruszać się w przestrzeni jest raczej sporną kwestią. Gdy zabito (po raz pierwszy

) pierwszego Kosha, widać było podobny efekt przesówania się energii po stacji. Co więcej, jak obaj Koshowie 'wsiedli' na okręt, ten eksplodował, a nie sądzą, żeby dwóch vorlonów miała tyle energii co wiązka tnąca Battlecraba. Co prawda zawsze można powiedzieć, że Ulkesh kazał okrętowi wybuchnąć, ale w to nie wierzę.
Co do Cieni, to na okręt przedostał się nie Cień, ale Wojownik Cieni. Wśród ras służących Cieniom była jedna czy dwie rasy żyjace w przestrzeni.
Slipstream działa szybciej niż transwarp. Wyjątkiem są 'huby' - bo tak się chyba nazywało to wielkie coś zniszczone przez Voyagera w Endgame.
To raczej zależy od tego z jaką prędkością będzie się poruszał Galaxy , bo podejrzewam salwa z 20 ciężkich turbolaserów powinna zwiększyć szansę ISD .
Tak samo się zastanawiam nad jedną sprawą , jeżeli pola w SW są przystosowane do pochłaniania dużych ilości energii , to w teorii powinny bez większych problemów wchłonąć moc fazera .
Wiesz, przyjąłem, że Galaxy nie będzie czekał aż go ISD rozstrzela. Poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak ataki warp. Z TOS wiemy, że fazery działaja przy niskich prędkościach warp, więc teoretycznie ISD nie miałby nawet do czego strzelać.
Pola SW są przystosowane do pochłaniania dużych ilości energii i 'energetyczną' część fazera pochłonęłyby bez większych problemów. Jednak nie są dostosowane do opierania się efektom NDF i to pochłanianie mogłoby im nie wyjść na zdrowie.
A co z działami jonowymi , zupełnie je pominąłeś mimo że stanowią bardzo istotną cześć uzbrojenia większości jednostek liniowych w SW .
Pominęłem je specjalnie. Z prostego powodu. Nikomu nie udał się ustalic, na jakiej zasadzie działają. Wg mnie nie miałyby żadnego efektu na elektronikę trekową. Dlaczego? Proste - systemy elektroniczne treka przesyłają informację z prędkościami większymi od prędkości światła, tak więc efekt jonizacji nie imałby na nie wiekszego (żadnego) wpływu. Co więcej systemy energetyczne okrętów Trekowych oparte są na plazmie więc i tu efekt działania dział jonowych jest wątpliwy. Pomijając fakt iż osłony Treka są w staniw opiwerać się promieniowaniu jonizujacemu i to w sporych ilościach.
Tak ogólnie, w ramach wiadomości ze świata, to ocena efektywności dział jonowych wacha się od zerowej (salwa z baterii naziemnych dział jonowych nie zrobiła by krzywdy promowi pozbawionemu pól) do zabójczej (jedne strzał wyłącza sześcian Borg).
No jeszcze jak do tego miała by się sytuacja z Andromedy ?
Do Treka i SW? To akurat ciężki orzech do zgryzienia. Na pewno Andromeda góruje nad większością uniwersów napędem. Nawet nad SG. Z drugiej strony uzbrojenie opiera się na pociskach. Z jednej strony niektóre pociski mogą zrobić bum planetom, z drugiej nie zaszkodzą mysliwcom. No i Andromeda nie posiada pól osłonnych więc była by 'otwarta na argumenty' stron przeciwnych. Po prostu nie wiem. Poszperam trochę i odpowiem ci później na to pytanie w miarę dokładnie.