Napisano 10.12.2008 - |03:25|
W miarę ciekawie było w pierwszej połowie odcinka, zwłaszcza moment, gdy pokazali sklonowanego Asgardczyka był zaskakujący. Pozytywem tego odcinka jest przede wszystkim poruszenie problemu tajności/jawności całego projektu - chyba najważniejszego w całej historii ludzkości i decydującego o jej przyszłości. Przedstawione są argumenty obu stron, każda z nich ma swoje powody i swoje racje, którym trudno odmówić słuszności.
Druga połowa odcinka już trochę nuży, koncentruje się na problemach firmy, próbach zamknięcia ust Alecowi i znowu mamy do czynienia z mutacjami NID, która to organizacja mnie już naprawdę drażni. A zwłaszcza poświęcanie jej w ostatnich odcinkach więcej uwagi niż dużo bardziej interesującym i ważniejszym wątkom off-world'owym. Niestety fabuła ostatnio koncentruje się na sprawach ziemskich, które z reguły niewiele wprowadzają do głównej linii fabuły, zamiast na wątkach kluczowych: mamy przecież zdobywającego coraz większą władzę Baala, wciąż nie pokonanego Anubisa, Replikatory z Piątym i kopią Sam na czele, Pradawnych, nie wspominając już o innych ciekawych motywach wartych kontynuacji/wyjaśnienia. Nie mam nic przeciwko temu, żeby od czasu do czasu robić jakiś "ziemski" odcinek, ale w tym momencie proporcje ulegają wywróceniu do góry nogami i odcinki pozaziemskie zaczynają być w mniejszości, a to w końcu jednak serial s-f o chyba zobowiązującym tytule "Gwiezdne Wrota"...
6,5/10