Ocena: 7,5
PLUSY:
+ zacznę od końcowej sceny: dobre, oj dobre! Tekst McKay'a o intencjach w stosunku do Jennifer, a potem "niech wygra lepszy" hehe
+ ciekawa postać uciekiniera Kiryka. Podobny trochę do Ronona (małomowny, waleczny, odważny, prostolinijny itd.) ale z jakże ciekawą zabawką w postaci urządzenia do teleportacji:) Szkoda, że zapewne już go nie zobaczymy. Chętnie zobaczył bym go jeszcze raz w jakiejś walce wspolnie z Atlantydami przeciwko Wraith:)
+ McKay i Ronon jako tropiciele - cóż, troszkę to było komiczne, ale wątek ten i tak mi się podobał (a może właśnie dlatego;)
+ ogolnie plus za zabawne scenki z McKay'em
MINUSY:
- to w końcu jak to jest z zabijaniem Wraith bronią palną? W jednej scenie McKay nawala w jednego osobnika (chyba z 6 strzałów) i nic, a potem wystarcza już tylko 3-4 razy strzelić i gość pada na ziemie. Hmm..
- niewiem, może wyjdę teraz na marudę, ale ten las to już widziałem w obu serialach Stargate już chyba z 10 razy. Może to nie jest dokładnie ten sam las, ale cholernie podobny. Nie można byłoby zmienić scenografii? Coś bardziej egzotycznego może?
- uratowanie McKay'a w dosłownie ostatnim momencie. Ajj jak ja tego nie lubię widaywać po raz setny już...

Logowanie »
Rejestracja








