Wow, zdecydoanie najlepszy odcinek sezonu! Żadnych większych wpadek, zaś prowadzenie odcinka aż do zaskakującego końca wyszło rewelacyjnie.
Ocena: 10PLUSY:
+ odcinek przede wszystkim bazował na problemie śmierci oraz próbie ucieczki od niej. Zarówno Hiro próbował niedopuścić do śmierci ojca, jak i Noah Bennet do swojej własnej.
+ Przez cały odcinek trzymano nas w napieciu, czy Bennetowi uda się wygrać z Firmą, czy Claire zostanie porwana i rozdzielona z ojcem, czy Mohinder zdecyduje się pociągnąć za spust i spełni wizję Mendeza, czy Hiro uratuje ojca i pozna tożsmość mordercy itp. Te pytania na pewno powodowały, że odcinek oglądało się z czystą przyjemnością, gdyż nie było pewników, a akcja nabierała tempa aż do samego finału
+ finał odcinka, czyli praktyczne i bardzo szybkie wykorzystanie krwi Claire do wyciągnięcia z martwych jej ojca. Sam fakt powrotu do życia Noaha na pewno cieszy, lubię faceta i żal by mi bylo, gdyby odszedł z serialu, jednakże to niebyło najistotniejsze. Doprowadzenie do tego przez Firmę i ponowne zamknięcie w ośrodku - to było najciekawsze i najbardziej zaskakujące. Ciekaw jestem teraz kto uratuje Noah? Czyżby duet nastolatków Claire & West? A moze nawrócony Mohinder?
+ scena śmierci Benneta, na plaży przy zachodzącym słońcu - filmowa wręcz by się chciało powiedzieć. W zasadzie zaczęta już wcześniej od trafienia przez Elle zakochanej parki, ich upadek, postrzelenie Elle przez Noah oraz piękny motyw z pistoletem wymierzonym w klęczącego Boba, zakończone wszystko strzałem Mohindera
+ plus za determinację Matta PArkmana w poszukiwaniu informacji o organizacji hirołsów sprzed 30lat. Facet dzięki temu rozwinął swoją umiejętność, co pomogło mu nie tylko w zdobyciu wiedzy od pani Petrelli, ale też w wychowywaniu Molly

+ scena rozmowy Hiro z ... Hiro. Hiro przenosi sie z jednego pogrzebu na drugi, a tam spotyka młodego samego siebie, dzieki czemu zaczyna rozumieć, że jego marzenie o niedopuszczeniu do śmierci ojca jest dziecinne
MINUSY:
- odkrycie tożsamości zabójcy Kaito Nakamury nie zrobiło kompletnei żadnego wrażenia. Od momentu kiedy Peter spotkał sie w magazynie z Adamem, było wiadomo, że to właśnie Adam jest tym zabójcą. W tym odcinku nie było żadnego zaskoczenia, zaś nakręcono scenę tak, aby ludzie mieli zrobić "wow" z wrażenia
Użytkownik Halavar edytował ten post 25.11.2007 - |21:48|