Odcinek musze przyznac calkiem dobry chociaz nie powalajacy. Wiadomo - Teal'c w nowym fryzie robi wrazenie. Cieszy mnie, ze scenarzysci nie zapominaja o tej siwiznie

Walka z Rononem - majstersztyk, czekalem na to odkad Teal'c sie pojawil.
Pozniej troche juz razi debilizmem. Jak juz ktos napisal - nieplanowana aktywacja a ci 2 kolesie przy wrotach stoja i gadaja. Juz nawet nie wnikam w to ze nie stali po bokach podestu tak jak zapewne powinni, ale jak widze to, ze nawet nie postanowili uniesc broni, to takie cos boli.
John pada bez sil i nie daje rady wejsc przez drzwi, ale do skafandra do kotrego wchodzi sie pewnie ladne pare minut oddalonego od tychze samych drzwi pare metrow jakos mu sie udaje. Prosze was, kto tu jest debilem, widz, czy scenarzysta kotry stara sie wcisnac nam taki kit ? ;|
Generalnie nasi w tej stacji daja sie podejsc jak dzieci. Najbardziej jednak rozwala mnie akcja Wraith, ktorzy przez pare minut wala z broni energetycznej w drzwi. Co to ma niby dac do jasnej cholery? Skoro nie dziala to nie dziala. Z broni palnej zrozumialbym - moze jakas dziura itd., ale z energetycznej ? ;|
Na lopatki polozyl mnie nowy przedstawiciel IOA, ktory zauwazywszy zagrozenie, wiedzac ze SGC jest odciete i na powierzchni czeka zgraja Marines, postanowil, ze jednak najlepiej wezwaz wojsko zeby zbombardowalo SGC. No prosze, ile to juz bylo takich sytuacji w historii SGC, przy ktorej to jest pikus i jakos nikt nigdy nikogo nie bombardowal.
Kolejny element - Tealc i Ronan ida sobie przez gaszcz Wraith z kazdej strony i powalaja ich jak dzieci. Tak samo jak Goa'uld, ktorzy poczatkowo byli niezwykle potezni, tak i Wraith stali sie palami do bicia.
Mimo, ze odcinek generalnie oceniam na 8, to raza mnie te wszystkie niedociagniecia. Czasem mam wrazenie, ze scenarzysci nie do konca wiedza co bylo wczensiej w serialu ;/
wrota przetrwały wybuch stacji - ponieważ był to zaledwie wybuch kilku c4 
zasadnioczo NIE wiemy co tam wybuchlo, wiec zakladanie czegokolwiek jest po prostu bezpodstawne.
psjodko - z tego co piszesz wynikaloby, ze twoim zdaniem powinni byc w stanie aktywowac wrota z jumpera, bo wybuch nie odrzucil ich na tyle daleko itd. No bez przesady. Wybuch bedacy w stanie zniszczyc midway bylby w stanie wprawic wrota w ruch obrotowy i nadac im na tyle duza predkosc zeby bylo po prostu awykonalnym w nie wleciec. I nie jest wazne ile gram czego, gdzie i jak tu uzyli.