Skocz do zawartości

Zdjęcie

No to zaczynamy dyskusje.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
418 odpowiedzi w tym temacie

#21 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 16.12.2006 - |22:03|

jak by ta mieszanka w czasie miala by wygladac? przenosimy sie wraz ze statkiem w sam srodek wojny wraith z prawawnymi, nasowamy im pare pomyslow, opowiadamy historie i w ten sposob prawawni wygrywaja wojne, pozniej wracamy do terazniejszosci a tu niespodzianka w formie prawawnych jako zwyciezcow

i tu mamy podwaliny na stargate 3

Użytkownik silent_ edytował ten post 16.12.2006 - |22:05|

  • 0

#22 Kira Nerys

Kira Nerys

    Plutonowy

  • VIP
  • 353 postów
  • MiastoKraków

Napisano 16.12.2006 - |22:10|

Moim zdaniem pierwszy z filmów o SG będzie końcem historii o Ori, natomiast drugi początkiem nowego serialu, np. Daniel i Vala przeniosą się w czasy przymierza 4 ras i nie będą mogli wrócić, a cały serial będzie poznawaniem początków przymierza, szansą na poznanie żyjących Pradawnych no i Furlingów
  • 0

#23 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 16.12.2006 - |22:26|

Boże uchowaj przed takimi pomysłami...
  • 0

#24 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 16.12.2006 - |22:45|

ja tylko mam nadzieje, ze zagra tam Ba'al :D
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#25 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 17.12.2006 - |09:14|

Moim zdaniem pierwszy z filmów o SG będzie końcem historii o Ori, natomiast drugi początkiem nowego serialu, np. Daniel i Vala przeniosą się w czasy przymierza 4 ras i nie będą mogli wrócić, a cały serial będzie poznawaniem początków przymierza, szansą na poznanie żyjących Pradawnych no i Furlingów

Boże uchowaj przed takimi pomysłami...

Zarrow, zgadzam się, bo jeżeli tak będzie wyglądać nowy serial w świecie stargate to wróże mu kasacje w połowie sezonu :/

Ja w nowym Stargate chciałbym zobaczyć więcej inteligentnej rozrywki, żarty są OK, chodzi mi raczej o te sceny w serialu które wyglądają jak były by zrobione pod publikę i zamiast się podobać to człowiek ręce załamuje. Wymiennie czego bym nie chciał i czego bym chciał:
- koniec z akcjami w stylu: Teal'c z dwoma P90 - no bez jaj co to za cyrk,
- nadanie serialowi większego realizmu, np ściszenie dźwięku w kosmosie, bardziej racjonalne podejście, coś na kształt tego co jest w BSG
- więcej political fiction, prawda jest taka ze im więcej jest "tła" wydarzeń tym ciekawsza wydaje się fabuła, tak jak to był z NID i The Trust - poza lataniem sobie po galaktyce i pokonywaniem guauldow SGC musiało się zmierzyć z wrogami w "wewnątrz" i to było fajne
- koniec z niekonsekwencjami, albo przyjemniej nie takimi jak te popełnione w SG-1, np. co jest z Tok'ra, a no tak sobie poszli bo już nie mają nic do roboty-guauldzi zostali pokonani, sorry ale po tych sezonach SG-1 to Ziemia na pewno by tak łatwo nie zrezygnowała z takich sojuszników ja tego po prostu nie kupuje


To tyle na razie, miałem więcej pomysłów ale teraz jakoś mi nie przychodzą do głowy, jak sobie przypomnę to napisze.

Użytkownik SiLenT edytował ten post 17.12.2006 - |09:16|

  • 0

Greed is eternal.


#26 Juki

Juki

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 457 postów
  • MiastoKraków

Napisano 17.12.2006 - |09:15|

Drodzy fani, napisze wam moją wizję:

Jak wiadomo, każdy serial, aby był dobry potrzebuje dużo fajnych rzeczy pod każdym względem, czego się obawiam to muzyka do trzeciego serialu, nie chciałbym tej z SG-1 ponieważ już dosyć się jej nasłuchałem i napewno musi być inna jeśli bedzie całkiem o czymś innym. Reżyserią nie da się w Stargate popisać (nie tak jak w BSG).
Chciałbym oglądać losy ludzi wyjętych z pod prawa, takich, którzy podróżują przez gwiezdne wrota i nie mają swojej bazy jak to już w SG-1 i SGA jest, może znośne by było jakby mieli swoje różne posterunki na różnych planetach. Co oni by tam robili? Z Danielem? Zapewne sytuacja by zmusiła Daniela do współpracy której on sam by chciał. Jakieś inne ciekawe postacie? Powiedzmy, że Vali już nie będzie, zniknie jak Sha're (czy jak jej tam było) w pierwszym sezonie. Skoro Daniel będzie główną postacią to napewno nie będzie żadnego przywócy jak John, James albo Jack (na J), kobieta, napewno nie naukowiec więc powiedzmy, że.... może pradawna? skądś się tam weźmie, obok niej też ktoś nie z ziemi, może jakiś murzyn albo chińczyk (inny od białego) który będzie się znał na hmmm... może będzie jakimś mocnym wyznawcą swojej religii, może ktoś kto się urwał od Ori. Jest trójka kto jeszcze? Napewno jeszcze jedna kobieta i mężczyzna - kobieta lekarka, z innej planety.... i facet który był więźniem z innej planety, taki który zdołał uciec z więzienia (nie kojarzyć z Prison Break) za pomocą swojego fachu np. mechanika, elektronika czy cokolwiek, coś jak MacGyver. Cała piątka którą wymieniłem to każdy z nich pochodzi z innej planety, będą podróżować, będą kombinować z wrotami, próbować różne sztuczki - cofanie się w czasie, w liniach czasowych lub różne kosmiczne rzeczy. Moim zdaniem powinni podróżować na wielką skalę i mieć co sezon jednego lub dwóch dużych wrogów którzy panują na różnych galaktykach jak Ori, Goa'uldowie i Wraith. Może dla wyróżnienia krzyżówki-hybrydy np. Asgardczyk z-Ori-zowany albo Wraith z-Ori-zowany, albo genetycznie połącząny Asgardczyk z Wraith, Bóg wie kim są Furlongowie (czy jak im tam). Nowe rasy po które stoją po dobrej stronie? Oczywiście Furlongowie (jak im tam), więzieni przez jedną z dominujących w galaktyce ras, najlepiej umieścić coś takiego w pierwszym sezonie. W SG-1 widzieliśmy pojedynki władców galaktyk, wszyscy byli Goa'uldami, niech w SG3 będą pojedynki władców-władców różnych galaktyk, każdy innej rasy, między nimi... droga elam - Baal, czyli przedstawiciel Goa'uldów który sobie plądruje inną galaktyke, przedstawiciel Ori (może pojawi się Anubis) i Wraith. O co by walczyli? W tym byłaby przez pierwsze sezony mowa a potem coś co przewyższyłoby cały ten wątek i zaczęło grę na większą skalę tak jak pokonano Goa'uldów a tutaj pojawił się ascendo-podobny wróg, w przyszłości SG-1 pojawili się ascendowie i to była wysoka rasa która o wiele grała... z Anubisem - czyli tworzyła walkę na wielką skalę. Moje przewidywania są kosmiczne więc sami pomyślcie czy twórcy na coś takiego sobie pozwolą :)

Użytkownik Juki edytował ten post 17.12.2006 - |09:19|

  • 0

Dołączona grafika


#27 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 17.12.2006 - |18:44|

Wszystko ładnie brzmiało dopóki nie zacząłeś opisywać wrogów. Ja bym czegoś takiego nie oglądał, bo to byłaby już kompletna strata czasu. Popieram apel SiLenT'a o większa powagę w SG.
  • 0

#28 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 17.12.2006 - |19:51|

na moj gust, to chyba bedzie jakis SG Entreprise, SG w kosmosie :) pomagajace roznym ludom, czy jaffa w ich malych lokalnych problemach. jakies niedobitki goauldow, Lucjan itd...
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#29 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 17.12.2006 - |20:32|

Czyli że główna rzecz, która odróżnia SG od innych seriali SF, czyl iWrota, zostaną pogrzebane. Nie piwiem, świetny pomysł :/
  • 0

#30 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.12.2006 - |20:37|

Właśnie przyszła mi do głowy pewna myśl.

SG-1 przegra bitwę z Ori ! (np: Pradawni interweniują nie pozwalając urzyc broni Merlina bo to by ich tez zabiło. Nie wtrącamy się dopuki to nie dotyczy naszych zadków- ciekawe choć niemożliwe w serialu)

Serial opowiadałby o losach jakiejs grupki ewakuowanych (no nie musi to byc mała grupka), próbyjących odbić Ziemię z rąk fanatyków.
  • 0

#31 Jason

Jason

    Kapral

  • VIP
  • 172 postów

Napisano 17.12.2006 - |21:16|

- koniec z akcjami w stylu: Teal'c z dwoma P90 - no bez jaj co to za cyrk

Zgadzam się z SiLenTem w 100%, a mianowicie. Dość akcji kiedy jeden członek drużyny załatwia cały oddział Jaffa przy pomocy dwóch '' dziewięćdziesiątek '' nie zmieniając przy tym magazynków... :P Myśle, że to dość powszechne zjawisko mianowicie z czasem wrogowie przestają być już tak straszni i niepokonani jak na początku. Pamiętacie pierwszy odcinek SG-1? Jaffa wyszli przez wrota bez problemu załatwili kilku grających w karty marines (wiadomo nie wiedzieli czego się spodziewać skoro pewnie nawet nie wiedzieli do czego służą Gwiezdne Wrota) siali strach i spustoszenie do czasu aż SG-1 nie dostało 90' i specjalnych pocisków. Nie wspominam już o filmie bo to nie ten temat, ale tam w piramidzie marines byli jak muchy w pajęczynie... W 9 sezonie scenarzyści osiągnęli już apogeum... Skill Teal'ca osiągnął 101% :censored: A propo taka sama sytuacja miała miejsce w SGA, na początku Wraith budzili groze, a z czasem... Patrz odcinek Runner gdzie żołnierze Wraith padają nawet gęściej niż Jaffa w SG-1 :D

- koniec z niekonsekwencjami, albo przyjemniej nie takimi jak te popełnione w SG-1, np. co jest z Tok'ra, a no tak sobie poszli bo już nie mają nic do roboty-guauldzi zostali pokonani, sorry ale po tych sezonach SG-1 to Ziemia na pewno by tak łatwo nie zrezygnowała z takich sojuszników ja tego po prostu nie kupuje

Niczego bardziej bym nie chciał w Stargate 3 jak powrotu Tok'ra i Tollan... Te dwie nacje niesamowicie przypadły mi do gustu (wiadomo jak każde mają swoje wady i zalety). Tok'ra napewno gdzieś są... tylko gdzie?! Miło by było gdyby po czasie powrócili, znaleźli jakąś swoją starą zaginioną królową poszerzyli swoje szeregi, ustatkowali się i nabrali troche więcej zaufania do Tauri :> Gdyby ich troche zreorganizować (jakieś nowe mundury, podejście do sprawy) z ich pomocą serial mógłby się niesamowicie rozwinąć... W kwesti Tollan to nie wiadomo czy są, chociaż naprawde wątpie żeby nikt z tak zaawansowanej rasy nie mógł przeżyć tego ataku... A gdyby jednak garstka uciekła, poprosiła o schronienie się wśród Tok'ra...? Połączenie technologi i wspólne wysiłek mogłyby niesamowicie zaowocować...

Jeśli Daniel ma grać pierwszoplanową role, to uważam że SGC powinno mu dać o wiele większą swobode działania... Wiadomo to placówka wojskowa, ale najgłupsze są sytuacje kiedy trzeba działać, a jedyne co stoi nam na przeszkodzie to hierarchia wojskowa i biurokracja... Przydałoby się też troche zmodernizować tą naszą placówke. 10 sezonów tymi samymi korytarzami... A może jakaś inna baza, większe zaplecze i możliwości działania? SGC zajmuje się dalszą eskploracją planet, a tutaj można na spokojnie badać artefakty, studiować to co Pradawni pozostawili po sobie. Tak jak ktoś już wspomniał byłoby świetnie gdyby scenarzyści podnieśli poziom serialu, postawić sobie większe wyzwania co zaowocuje lepszą fabułą.
  • 0
" Kiedy w mieście ginie Inkwizytor, czarne płaszcze ruszają do tańca "

Mordimer Madderin licencjonowany Inkwizytor jego Ekscelencji Biskupa Hez Hezronu

#32 SiLenT

SiLenT

    Redakcja GHN

  • VIP
  • 271 postów
  • MiastoBialystok

Napisano 17.12.2006 - |21:44|

Serial opowiadałby o losach jakiejs grupki ewakuowanych (no nie musi to byc mała grupka), próbyjących odbić Ziemię z rąk fanatyków.

No ja bym stawiał na to, że Ori zostają pokonani, SGC bada pozostałości ich technologi, z tego co wiemy Daniel jest ekspertem od Pradawnych i Ori wiec on się tym zajmuje (to by tłumaczyło czemu ma grac główna role w nowym serialu ale o tym zaraz), ewentualnie z Danielem mogla by się jak zwykle kręcić Vala (wiadomo postać Vali wprowadza pewna dozę humoru jak zwykle obecną w "Stargate"), załóżmy ze znajdują coś na kształt jakieś interesującej maszyny okazuje się ze to pułapka (Ori wiedząc ze zostanie pokonane przygotowuje ja przewidując ze badać ją będzie właśnie Daniel który bądź co bądź walnie się przyczynił do całego tego konfliktu z Ori, na tym etapie jest to kwestia pomijalna). Pułapką ta zawodzi i np. zamiast zabici naszych bohaterów przenosi ich do przodu w czasie (wiemy ze 2 film z dwóch które maja powstać będzie właśnie o podróżach w czasie) np. o 500 lat tu się okazuje ze na świece zaszły hmm pewne zmiany, ludzie są dominująca rasa, ale nie przyświecają im już ideały pokoju, tylko podboju itd. Daniel + ekipa musi znaleźć sposób aby wrócić do swojego czasu oraz dowiedzieć się kto stoi za "złymi" zmianami na świecie.

Podsumowując mamy trochę polityki, intrygi rządowe, podroż w czasie o 500 lat nie musi wcale oznaczać dramatycznych zmian w dziedzinie technologii wiec może nadal ludzie będą strzelać np z pistoletów a nie z jakiś tandetnych światełek. I jeszcze sprawa samych gwiezdnych wrót, bo w takim obrocie sprawy raczej odpada baza na planecie, stacja kosmiczna możliwe, ale najbardziej prawdopodobne wydaje się ze Danielowi będą porostu pomagać przez wszystkich upragnione Furlingi, na razie tyle...
  • 0

Greed is eternal.


#33 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 18.12.2006 - |03:05|

Błeee... Jak oni zrobią podróże w czasie, to ja chrzanię ten serial. Co to, "Doktor Who", "Quantum leap" czy jak? :P
  • 0

#34 ujemny

ujemny

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 556 postów

Napisano 18.12.2006 - |09:07|

Ja jestem za prequelem czy jak to się tam nazywa.
Czyli początki pradawnych jak oni dochodzili do technologi, to wszytko o czym pisał Platon i inni starożytni Grecy. Coś takiego jak było w bajce Atlantis czy jakoś tak :)

PAECE :P
  • 0

#35 kwiatek

kwiatek

    FLOWER POWER

  • VIP
  • 2 530 postów
  • MiastoOpole

Napisano 18.12.2006 - |09:09|

Wiadomo, że pierwszy film zakończy watek Ori, wiadomo, że w drugim będą podróże w czasie, co daje scenarzystom praktycznie nieograniczone pole manewru, można się cofnąć do początków, można pójść dalego do przodu.
Amanda Tapping w SG Atlantis S4, to ile jej będzie w tych 2 filmach Stargate?
Daniel (Shanks) jako główny bochater nowego serialu, samego aktora bardzo nie lubię, przez co postać trochę traci w moich oczach, ale Daniel i Vala, to chyba coś w miarę do przyjęcia, nic innego, lepszego z SG-1 nie da się chyba wyciągnąć.
Z jednej strony przeszłość ma wiele pytań, na które warto odpowiedzieć, może to jednak nie być takie łatwe i powodować kolizje z tym co już wiemy (najlepszy przykład Pradawni z SG-1 i z Atlantis). Z drugiej strony idąc w przyszłość, po pierwsze jednoznacznie trzebaby określić jak kończą się obecne wątki, np Atlantis, no i traci się cenną rzeczy jaką jest fakt, iż to co widziemy w serialach dzieje się dokładnie w tym samym czasie, w którym żyjemy, a to wielki plus świata Stargate.
Tak więc najbezpieczniej byłoby nie mieszać za dużo w czasie, może kilka, kilkanaście lat do przodu na przykład, a wybrać świat równoległy, alternatywny, trochę podobny, a jednoczesnie całkiem inny, trochę inna historia galaktyki, inny układ sił, inny wróg itd...
  • 0
Master of possimpible ;)

#36 Miniak

Miniak

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • Miastopomorze

Napisano 18.12.2006 - |10:23|

A mnie się marzy aby serialem zajęła się nowa grupa scenarzystów. Uważam że panowie Wrigt i Cooper już wystarczająco napracowali się przy stargate. Trzeba zmienić scenarzystów, wszystkich aktorów wtedy to będzie coś nowego i świeżego.
Mnie najbardziej podoba się wizja powrotu grupki SG do domu po przypadkowym przejściu wrotami (jakaś czarna dziura albo gwiaza zakłóca tunel) gdzie trafiają do galaktyki na drugim końcu wszechświata i próbują wrócić do domu przez kolejne wrota. A najśmieszniejsze jest to, że nie wiedzą jaki jest rok na ziemi. Po drodze napotykają kolejne rasy tak przyjazne jak i wrogie. Cool! Scenarzyści mogą pójść jeszcze dalej i zmienić czas galaktykę i świat na równoległy w stosunku do naszego. acha Danielowi mówimy nasze stanowcze nie. Może nowe SG z Jonasem? Wiem że to trochę jak ST Voy ale to byłoby w zupełnie nowym opakowaniu. Drużyna na początku byłaby goła tzn tylko to co mają przy sobie (zaty p90 itd) w kolenych odcinkach mieliby coraz więcej fajnych zabawek np jakiś statek ala "kałuż jumper":D

Użytkownik Miniak edytował ten post 18.12.2006 - |10:33|

  • 0

#37 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 18.12.2006 - |10:41|

Jonas to pewnie już nie żyje, bo Langarę opanowali Ori... :P
  • 0

#38 Buki

Buki

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 18.12.2006 - |13:33|

moze byc tez watek ze w przyszlosci jakis nowy wrog zaczal siac groze, zniszczyl albo zniewolil ziemie i grupie sg udalo sie przeniesc w czasie do terazniejszosci i mowia ludziom co sie stanie. sgc postanawia przygotowac sie do wojny i zniszczyc wroga zanim stanie sie az tak potezny, ale okazuje sie ze wrog jest juz silny i zaczyna sie walka :D mi taki scenariusz wpadl do glowy
  • 0

#39 PYREK

PYREK

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 18.12.2006 - |14:30|

a gdyby tak po zakończonej wojnie z Ori nieoczekiwanie z zaświatów powróciła nieulotna "dusza" Ra ,żadna zemsty i panowania nad galaktykami i zjednaczyla się z ciałem Daniela. Ten natomiast ucieka przez wrota w niewiadomym kierunku. Tam w odległej galaktyce (zauważonej zza świata a o niewyobrażalnych możliwościach) tworzy armie z np. przodków Furlingów. Z całej wiedzy Daniela i z technologi kryształów powstają statki, broń...
No dobra starczy mojej fantazji - ważne aby serial nadal był i cieszył widzów z każdego odcinka pełnego przygód, a nie pauzował na miesiące, że aż serce boli!!! :(




!!Niech moc ZPM będzie z Wami!!
  • 0

#40 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 18.12.2006 - |14:32|

Pomysl na 3cią odnoge Stargate uwazam za glupi. Watpie w to ze ten serial w ogole powstanie.

Nie po to sie zdejmuje z powodu mizernej ogladalnosci jeden serial aby na jego miejsce produkowac inny o tym samym.
  • 0
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych