Chyba nasłabszy odcinek 3 sezonu, jakos bez większych emocji ogladało się go.
Ocena: 8PLUSY:
+ wreszcie skończą się głupie gadki, kogo niby było to zdjęcie, bo w poprzednim temacie ten wątek poruszano chyba ze 100 razy, a ludzie wymyslali, kogoż to niby kręgoslup został uwieczniony na zdjeciu rentgenowskim. Był i James, Kate, Lock i chyba jeszcze ktoś. Ale najśmiesznieszą teorią było to, ze niby Jack widział zdjecie samego siebie

Dla takich ludzi wymyslającuch na tym forum różne dziwne teorie, musiał powstać ten odcinek, gdzie łopatologicznie musiano powiedzieć widzom, że to jednak zdjecie Bena.
+ sprawdza się moja teoria co do Innych, o której pisałem w 3x01 i 3x02. Zachowanie Juliett w rozmowie z Jackiem, te białe stroje i pogrzeb w stylu kultur pogańskich potwierdzają to o czym pisałem wcześniej, że Inni są swego rodzaju sektą, kontrolowaną przez charyzmatycznego przewódcę. Z czasem jednak zaczęła wykształcać się opozycja do niego, w tym i Juliett, ktora zaczęła dostrzegać zbyt autorytarną formułą rządzenia jaką sprawuje Ben. W tym odcinku Juliett w sprytny sposób przekazała Jackowi, że czas najwyższy przejsć od słów do czynów, tym samym wciągając go do swojego planu obalenia Bena. Ładnie to zaplanowala i to mi się podobało w tym odcinku.
+ bardzo fajna (i ładna) jest ta nowa dziewczyna

Szkoda tylko, że tak mało miała kwestii mówionych, ale widocznie scenarzyści nie chcą nam wrzucać nowych bohaterów na upartego, i stopniowoi dawkują ich występy. To dobrze

Widać również, że nowa krew się przydała, faet rozluźnił atmosferę w scenke jak wychodził z kibla, a dziewczyna przyciagała wzrok i rzuciła celną uwagę na temat monitorow i "projektÓW", czego wcześniej ani Locke ani Eko nie zauważyli.
+ tak jak wcześniej co niektórzy przepowiadali, porwano Jacka z misją o przeprowadzeniu przez niego operacji. To również cześci ludzi musiało zostać powiedziane jednoznacznie. Ale nadal pozostaje pytanie, po co zostali porani James i Kate? CZy tylko dlatego, bo to są silni gracze? Czy też może oni również mają jakieś misje do spełnienia? Mam nadzieję, że w odcinku o Kate, przynajmniej jej rola zostnie nam ujawniona.
+ no i już wiadomo co budował (i czemu to budował) Pan Eko. Czyżby musiał trafić aż na tą odległa tajemniczą wyspę, aby spełnić swoje przeznaczenie? I czy musiał powstać o tym aż cały odcinek? Chyba znów wraca poruszany już wielokrotnie motyw zagubienia się w samym sobie, nie spełnienia swojego przeznaczenia, i braku rozliczeń z przeszłością. W momencie rozwikłania swoich problemów, umiera się.
MINUSY:
- to, że Eko nie był prawdziwym ksiedzem, wiedziano od dawna. Wiec po co, musiano powracać do tego tematu i to w aż tak sugestywny sposób? Liczyłem na dalsze ciekawe losy tego gościa, a dostałem niezbyt ciekawą i prostą historyjkę, o bandycie, ktory po śmierci brata nagle dostaje objawienia i zmienia się nie do poznania. Gdy wszystko wydawało sie cacy, pod koniec historia musiała zatoczyć koło, i jego przeszłość dała o sobie znać. Znany schemat z wielu ksiażek i filmów.
- te ukazywanie się zmarłych ludzi, jakieś dziwnych osówb i przedmiotow na wyspie zaczyna być męczące. Ojciec Jacka, koń, swir z głowy Hurleya, Boone a teraz zmarły brat. Raz po raz dostajemy jakieś paranormalne zjawisko, i ani sladu jakim można podąrzyc, brak jakiegokolwie wyjaśnienia. Czyżby ostatnia scena, miała nam wreszcie po 2,5 sezonie powiedzieć, że sprawca wszystkich dziwnych zjawisk na wyspie jest inteligentny, przyierajacy różne kształty czarny dymek? Jeśli tak, to mi się to niezbyt podoba :/ To jest ucieczka scenarzystow od odpowiedzi na trudne pytania. Zamiast sensownie wytłumaczyć o co chodzi, to zapewne dostaniemy odpowiedź, że to wszystko była sprawa czarnego dymu, ktory kiedyś był obiektem badań Dharmy, ale jakoś wyrwał się z ich kontroli, i teraz niczym duch przemierza wyspę i straszy rozbitków.
- jak na razie 3 sezon wraca do klimatu mistycznego, znanego nam z 1 sezonu. Ja jednak byłem zwolennikiem Dharmy, Innych, Widmore, Desmona, filmów, bunkrow i tego wszystkiego co nam przyniówł 2 sezon.
Użytkownik Halavar edytował ten post 02.11.2006 - |19:50|