„Gwiezdne Wrota'” uratowały mi życie
#21
Napisano 07.10.2006 - |08:16|
#22
Napisano 07.10.2006 - |08:42|
Kiedyś Discovery miało bardziej ambitne programy, które coś wyjaśniały. Na przykład o hiperprzestrzeni i wszechświatach równoległych, w którym jako jeden z ekspertów wypowiadał się sam doktor Michio Kaku, który jest autorem książki "Hiperprzestrzeń". To było coś.
bez przesady ten program, o którym wspominasz też był strasznie infantylny; zresztą nic dziwnego, że Discovery zaprasza Kaku do takich programów; ma on taki sensacyjny styl, w którym popularyzacja nie odgrywa prawie żadnej roli; marzy mi się coś z kimś kalibru Greene'a, Smolina czy np. wywiad z Wittenem; czy chociażby z polskim fizykiem Kowalskim-Glikmanem czy Hellerem;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#23
Napisano 07.10.2006 - |08:59|
Michio Kaku ma to do siebie, że nie jest dystyngowanym, nudnym profesorem na nudnym uniwersytecie, mówiącym językiem, którego nawet jego studenci nie rozumieją. On mówi po ludzku.
W przypadku "Gwiezdne Wrota uratowały mi życie" program nie miał prawie nic wspólnego z filmem czy serialem i jego problematyką. Sama informacja, że piramidy zbudowali kosmici jest stara jak umiejętność zapisywania informacji przez ludzkość. Nic nowego nie powiedzieli. Po programie można było się spodziewać, że to będzie dokument analizujący założenia serialu - mitologiczne i technologiczne i że będzie je odnosił do rzeczywistości teraz i w przyszłości oraz obecnej wiedzy naukowej. Niestety wyszedł z tego zlepek jakichś niezwiązanych z tytułem tematów.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#24
Napisano 10.10.2006 - |15:29|
Chętni mogą sobie potem przeczytać książkę.
Michio Kaku ma to do siebie, że nie jest dystyngowanym, nudnym profesorem na nudnym uniwersytecie, mówiącym językiem, którego nawet jego studenci nie rozumieją. On mówi po ludzku.
Krauss, Greene, Rees, Heller to ludzie, którzy piszą ciekawe i zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika książki nie DEZINFORMUJĄC go; co czyni Kaku w swojej "Hiperprzestrzenii"; vide podróże w czasie czy też podróże między domenami w metawszechświecie; oczywiście puszcza on wodze wyobraźni i spekuluje, ale nawet słowem się nie zająknie o tym, że owe spekulacje są sprzeczne z podstawami fizyki, którą jego książka ma ponoć popularyzować;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#25
Napisano 10.10.2006 - |18:07|
Rozważając w tym kontekście Stargate można powiedzieć, że cała ich technologia jest niezgodna z zasadami fizyki bo opiera się na nieudowodnionych teoriach i robi ludziom wodę z mózgów. Mimo tego ludzie to oglądają a wiele osób od takich filmów zaczyna swoje zainteresowanie fizyką.
Do niedawna fantastą był Alan Guth ze swoim wszechświatem inflacyjnym. Obecnie teoria ta zdobywa coraz większą popularność i zdaje się uzupełniać starą teorię Wielkiego Wybuchu i kilka innych kwestii. Naukowcom ponoć udało się przesłać informację z prędkością większą od światła, co kłóci się z obecnie przyjętymi zasadami fizyki. Jeden taki nawet twierdzi, że materia może poruszać się szybciej niż światło nie łamiąc zasad Teorii Względności Einsteina. To wszystko jest niezgodne z "kanonami" współczesnej fizyki, zarówno tradycyjnej jak i kwantowej (tę ostatnią można określić jako irracjonalną).
Teoria hiperprzestrzeni, wielowymiarowego wszechświata czy teorii strun nie musi być tak fantastyczna jak to się wydaje na pierwszy rzut oka. Bez ciągłego spekulowania "co by było gdyby" nauka stałaby w miejscu. Można trzymać się sztywno kanonu i nie wychylać przed szereg albo próbować przełamywać zasady i szukać nowych możliwości.
Tak czy inaczej lepiej czytać coś ciekawego niż oglądać głupawe telenowele.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#26
Napisano 10.02.2008 - |14:59|
Ciekawe że mówili tylko o rzechach kóre pojawiająsie w filmie albo w początkowych seriach, a przecież mozna było o tylu ciekawych sprawach które sie pojawaiją w miarę rozwoju serialu-podróze w czasie,alternatywne rzeczywistości,inne zaawansowane cywilizacje ,niesamowite statki kosmiczne ,replikatorzy ,Ascendenci etc etc .Było to irytujące zwłaszcza że jak można było zauważyć program powstał w okolicach 9 serii !
Najciekawszą rzeczą jaką sie dowiedziałam było to że Stargate SG1 jako jedyny serial był emitowany w kosmos ponieważ chcieli go oglądać kosmonauci stacjonujący na orbicie (ergo - serial jest łatwiej obejrzeć w kosmosie niż w Polsce
Dokładnie !-jak widzę takie programy jak Brainiac albo Pogromcy Mitów mam wrażenie że to dla jakiś totalnie pokręconych dzieciaków jest.Założe sie połowa słysząc 'tylko nie rób tego w domu' postępuje dokładnie odwrotnie ,daj takiemu dziecku gram czystego sodu i rozwali ci dom.Discovery ostatnimi czasy strasznie zaniża poziom naukowy swoich programów. Rozumiem, że chcą przekazać wiedzę w sposób przystępny dla największego kretyna, ale teraz w tych programach nie ma żadnej wiedzy.
#27
Napisano 11.07.2008 - |11:02|
#28
Napisano 24.07.2008 - |19:33|
#29
Napisano 25.07.2008 - |08:48|
#30
Napisano 15.03.2009 - |17:41|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








