Jak powinien zakończyć się Lost?
#21
Napisano 14.04.2006 - |01:15|
Jest facet o którym pisze Jonasz. Decyduje się na uwolnienie Zagubionych z wyspy. Bierze helikopter, wszelakie kompasy i mapy oraz wyrusza na samotny podbój tenerów zakazanych. Gdy dolatuje na wyspę okazuje się, że nie zatankował na drogę powrotną i zostaje z Zagubionymi cał wkur...ony i blady ze złości. Zagubieni umieszczają go w grupie 'mięsa armatniego'.
Zakończenia nr 2
Lostowicze odnajdują '?', ale jest on na tyle niebezpieczny, że nie mogą go użyć - a służy on do wydostania się z wyspy. Testują urządzenie na drugoplanowych bohaterach i dochodzą do wniosku, że urządzenie działa tylko podczas niewpisania kodu. Jednak Lostowicze decydują się zostać na wyspie, ujarzmić czarny dym i bawić się w podchody z Innymi.
Zakończenie nr 3
Henry Gale na łożu śmierci wyjawia Zagubionym, że to on to wszystko zbudował, miał niezły ubaw, no ale przyszło mu zejść z tego świata i puszcza ich wolno. Daje im zdalnego pilota od TV, który przywołuje balon, którym odlatuje Sayid, bo śpieszno mu do swojej Nadii.
Zakończenie nr 4
Nic się nie wyjaśnia, ostatni odcinek przywołuje retrospekcje Rogera - dwudziestego piątego Zagubionego - twórcy postanowili pokazać nam, że drugoplanowi żyją. Niestety budżet się kurczy, nikomu się już to nie opłaca i fani popełniają sepuku.
Obstawiam wariant 4.
#22
Napisano 14.04.2006 - |09:21|
Pomogą im w tym ludzie którzy wytwarzają tajemnicze szepty...
Hmmmm.... Henry zginie ... nie wiem kiedy ale chyba zginie...
I gdy nasi pokonaja Others no to znajdą ich łodke i odplyną ... Oczywiście na wyspie zostanie Locke , Rose i może Bernard
#23
Napisano 14.04.2006 - |12:23|
#24
Napisano 15.04.2006 - |11:27|
Pokonali othersów, znależli bunkry, odbili Walta, rozwiąlali wszystkie zagadki, w sensowny sposób twórcy zadziwili nas akcją przepełniającą ostatnie odcinkai, wszystcy się cieszą.Scena: Eko się modli, Jack i Kate, Rose i Bernard, Libby i Hugo są blisko pocałunku. Ana Lucia rozmawia z Saidem. Locke znowu chodzi, zrozumiał przesłanie wyspy, wszystcy się cieszą . To wszystko dzieje się w jednym przejściu kamery po plaży ale... nagle Hugo widzi Davea, który mówi "Trzeba było skoczyć" nagle jest ten odłosik, który się pojawia przed flashbackami i widzimy Hugo w szpitalu. Przed nim siedzi pamiętny z 19stego odcinka doktor. Hugo rozgląda się. W kącie widz maniakalnie strugającego coś na kiju mużyna. Dalej jakiegoś łysego faceta powtarzająćego "Push the button, push the button". Dalej Libby łykającą lekastwa, Dżaka udawającego lekarza, Charliego krzyczącego "Gdzie jest Aaron?", Micheala krzyczącego "Where is my soon" Generalnie cały psychiatryk zagubionych. Lekarz mówi "Gratuluję, jest pan już zdrowy." Na to Hurley: "Ale jak, ja nie chce, Libby!!!" Wchodzą w strojach lekarzy Goodwin, Ethan Rom i Henry Gale. Biorą go za szmaty i wyrzucają poza teran budynku. Hugo potyka się i przed nim ledwo co wychamowuje samochód z tablicami rejestracyjnymi 4 8 15 16 23 42. Na doli napis Dharma Inicjative. Za sobą słyszy Dave który mówi 4 8 15 16 23 42. Gdy wymawia ostatnią liczbę napis LOST( jak na końcu każdego odcinka).
#25
Napisano 15.04.2006 - |12:30|
Za dużo znaków. Cała koncepcja w gruzach.Moja teoria.
samochód z tablicami rejestracyjnymi 4 8 15 16 23 42.
Genesis
#26
Napisano 05.08.2006 - |18:01|
Niekoniecznie śmiercią wszystkich. Po prostu nie ujawnił bym o co chodziło.
Tylko na koniec dałbym obraz kilku podobnych wysp z rozbitymi statkami i samolotami, rozbitkami, bunkrami, a potem kamera idzie w górę, górę, górę...
....szum i czarny ekran.
Ciekawe ilu ludzi by się pochlastało.
#27
Napisano 14.09.2006 - |15:47|
Ja bym to zrobił tak że rozbitkowie i Inni jednak sie pogodzili i Inni stateczkiem odwieżli ich do domku
#28
Napisano 17.09.2006 - |17:56|
Nie ma żadnego eksperymetu. Może kiedyś był ale nikt nie wie dlaczego i po co. Lostowicze będa próbowali odgadnąć zagadkę bunkrów i wyspy ale to brnięcie w ślepy zaułek. Othersom tylko o to chodzi. Będą starali się tak zajmować Lostowiczów aby Ci nie odganęli o co naprawdę chodzi. Będą robili szepty, porywali ludzi aby ich zastraszyć (najlepiej tych najsilnieszych aby zostały na wyspie słabe jednostki). Będą wykorzystywać istniejące już wcześniej na wyspie bukry i takie tam. Othersi sami nie wiedzą po co te bnkry są. Były przed nimi i koniec. Zbadali je, uznali za bezużyteczne i zostawili Lostowiczom i innym przypadkowym ludziom, którzy trafili na wyspę, do zabawy.
A kim są Othersi? Kimś kto ma interes w tym, aby Lostowicze nigdy nie wydostali się z wyspy. Bo jak się wydostaną to o wyspie dowie się reszta świata. A jak się dowie, to całe przedsięwzięcie, w które są zaangażowani Othersi zostanie zdemaskowane. Co to za przedsięwzięcie? Tu jest duże pole manewru: od handlowania i produkcji narkotyków, broni po spokojne życie, które Othersi postanowili sobie z wyboru urządzić na tej wyspie.
Rozwiązanie proste i niestety moim zdaniem realne.Bez kosmitów i zbiorowej świadomości (uff co za określenie).
PS. Czy ten, kto wymyślił teorię zbiorowej świadomości należy do PiSu?
#29
Napisano 06.10.2006 - |13:14|
proste dawniej na wyspie zyla dziwna cywilizacja ktora zginela w niewyjawsnionych okolicznosciach. minelo wiele lat i grupa bogaczy i naukowców
postanowila zalozyc projekt ktory mial na celu obserwowac ludzkie zachowania ...lecz naukowcy nie znali prawdziwego oblicza wyspy i pewniej w trakcie projektu wydarzylo sie na wyspie cos dziwnego
(nie wiem dawna cywilzacja dala o sobie znac) i przetrwalo nie wielu ludzi z pierwszej ekspedycji i onni zostali spadkobiercami wyspy
dalej jakis bogacz postanowil kontyunowac projekt... nagle niespodziewanie na wyspie rozbiaja sie samolot . inni majac swietny wywiad i dostep do wysokiej technologi zdobywaja informacje o lostowiczach
i prawdopodobnie badaja ich zachowanie bo chca miec pewnosc czy nadawali by sie na spadkiebiercow wyspy a ci co nie sa im potrzebni moga zginac albo opsucic wyspe jesli spelnia jakies ich rzadanie..
glosy to nic innego jak glosniki znajdujace sie pod krzakami, a caly potwor i dymek to "zwierzeta dawanej cywialzcji" nad ktora inni przejeli kontrole ...
inni na wyspie prowadza normalne zycie i pogodzili sie ze swoim poswieceniem dla dobra nauki ( kontunojac projket jakis bogacz namowil ludzi zeby zostali na wyspie dozywotniO on im zapewni jedzenie informacje itp) ale zdarzyla sie okazja na szybki powrot do domu poPrzez przekazanie"pałeczki" lostowicza inni musza tylko miec pewnosc ze lostowicze beda kontynuowac projekt. cala tajemnica lost:) ktroa zostanie wyjasniona 50 innyc odcinkcach
A CALE FLASBACKI TO NIC INNEGO JAK SPRAWADZENIE PRZESZLEGO ZYCIA LOSTOWICZOW PRZEZZ INNYCH ( NP BADAJA C akta )
#30
Napisano 11.10.2006 - |19:21|
ciagnol ich przygody poprzez 12 serii, potem rozbil bym 2 samolot, uratowalo by sie ok 40 osob, opowiedzieli by im co w normalnym zyciu etc, i by se zyli i walczyli z othersami, gdzies ok 42 serii wybili by all othersow zajeli ich samolot odrzutowy, jack by go popilotowal i wrocili by do domu, a tam informacja dla nich, ze ich samolot rozbil sie minute temu a oni cali i zdrowi znalezli sie spowrotem na lotnisku.
jak tyle kasy zarobili przez 2 sezony to ile by yblo przez 42 sezony ?:]
#31
Napisano 17.11.2006 - |12:34|
1. Ponieważ cały film jest nietypowy, ostatni odcinek ostatniego sezonu zakończy się clifhangerem.
Wszyscy widzowie będą wqr..i że stracili kilka lat i wiele nerwów, a tu na koniec taki numer.
2. Film się nie skończy - w okolicy 14 sezonu obetną fundusze, w 2036 roku nakręcą film kinowy jak to emerytowani nasi lostowicze robią grilla, i żyli długo i szczęśliwie (w stylu Babylon 5) a tym złym okaże się Hugo.
3. Film się zakończy wielką orgią jak to w pornolach.
4. ślubem.... jak każdy melodramat.
5. Tak serio to podejrzewam że za kilka odcinków dowiemy się że othersi to naprawdę dobrzy ludzie a lostowicze (W duzej części) naprawdę źli, i że othersi mają konkretne słuszne powody postępować wobec pokatastrowców tak jak postępują. Wśród lostowiczów może znajdować się osoba (kret) ktoś kto wie o co w tym wszystkim chodzi, i inni się go spodziewają i boją. Na końcu serialu dowiemy się pewnie co, poco komu i dlaczego? i napewno w stylu amerykańskim będzie to głupie.
#32
Napisano 19.11.2006 - |03:47|
I tyle.
#33
Napisano 20.11.2006 - |08:05|
mój pomysł na całkowite zakończenie filmu:
1. Ponieważ cały film jest nietypowy, ostatni odcinek ostatniego sezonu zakończy się clifhangerem.
Wszyscy widzowie będą wqr..i że stracili kilka lat i wiele nerwów, a tu na koniec taki numer.
4. ślubem.... jak każdy melodramat.
5. Tak serio to podejrzewam że za kilka odcinków dowiemy się że othersi to naprawdę dobrzy ludzie a lostowicze (W duzej części) naprawdę źli, i że othersi mają konkretne słuszne powody postępować wobec pokatastrowców tak jak postępują. Wśród lostowiczów może znajdować się osoba (kret) ktoś kto wie o co w tym wszystkim chodzi, i inni się go spodziewają i boją. Na końcu serialu dowiemy się pewnie co, poco komu i dlaczego? i napewno w stylu amerykańskim będzie to głupie.
ad. 1.
Jak oglądalność poleci na pysk, a ABC obetnie fundusze, to jest to wysoce prawdopodobne.
ad. 4.
Kate z Benem w okolicach 10 sezonu - jak ma być głupio na maxa :afro:
ad. 5.
Ponoć tuż po przerwie mamy miec "rewolucję" w serialu, przez co zmienimy myślenie o bohaterach o 180 stopni. Dobrzy Othersi, źli Lostowicze? Osobiście podejrzewam coś jeszcze bardziej zakręcone, to jest zbyt proste.
Zgubił ci się gdzieś Czarny Dymek, no i wiemy, że nie tylko Lostowicze i Othersi są na wyspie.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chwila, chwila...
W serialu mamy koniec roku 2004... Czyżby w sezonie 4 (lub 5 - zależy od tempa akcji) miało się okazać, że słynne tsunami sprzed 2 lat to "dzieło" kogoś z wyspy?
Użytkownik Tajemnicza_Wyspa edytował ten post 24.11.2006 - |11:53|
#34
Napisano 01.12.2006 - |11:06|
#35
Napisano 02.12.2006 - |07:18|
Obawiam się, że to bardzo prawdopodobne. Dodali tyle rzeczy, że nawet oni nie wiedzą jak z tego wybrnąć. I dlatego kręcą taki I Do. Żeby nie trzeba było nic wyjaśniać i nic kończyć. Potem urodzi się dziecko Kate i Sawyera, pójdzie do szkoły i ukradnie komórkę. W tym czasie odbędą sie wybory do rady Wyspy w których Sayid zwycięży jakiegoś Balasta (nowa postać dodaje serialowi pikanterii). Potem okaże się, że Hobbit zdradza Clair z którymś z Innych (kolejna nowa postać). Bo w między czasie dojdzie do wielkiego pokoju między innymi, a rozbitkami, a to wszsytko pod znakiem rozciętej nerki Bena. Jack stanie przed komisją lekarską (najpierw okaże się, że w bunkrach są książki medyczne więc Lock, Jin i Hurley zostaną lekarzami) i zostanie skazany za rozcięcie nerki na przebywanie z tą taką płaczliwą inną. W 10 sezonie okaże się, że umrze Sawyer i Kate ciężko to przeżyje. Zobaczymy flashbacki w których spszcza swoją złotą rybkę do kozetu. W między czasie dziecko Kate i Sawyera będzie miało już 14 lat (czas przyśpieszy, by dodać trochę tajemniczości) i zakocha się w Aaronie. Clair nakryje ich na baraszkowaniu w krzaczkach.NIKT NIE JEST W STANIE TEGO PRZEWIDZIEĆ;d;d NAWET SCENARZySTKA:D:D:D:
I tak można przez przynajmniej 100 sezonów. A jak to się dalej potoczy to już życie pokaże.
Ja bym im tam wysłał Kononowicza jako scenarzystę: zrobię tak, że nic nie będzie.
BTW to nawet nasz wykładowaca fotoniki potrafi zakończyć wykład lepszym clifhangerem niż twórcy LOST. Ostatnio powiedział: no więc impuls światła w cezie wyprzedził o 17 m. impuls światłą w próżni. Jak to się stało i jak to zrozumieć powiem na następnym wykładzie. Zapraszam. A nie jakeiś darcie ryja przez krótkofalówkę i ucieczka z wypsy z której uciec bez łodzi się nie da.
Użytkownik Jellyeater edytował ten post 02.12.2006 - |07:26|
Thank you and Nestle!
#36
Napisano 08.12.2006 - |10:44|
i obawiam się że Gaj jako jedyny trafił we własciwe zakończenie... :/LOST skończy się tak, że dostaniemy pseudo mądre i tajemniczo niejasne, wieloznaczne zakończenie. Wszyscy będą piali z zachwytu jakie to mądre, że tak wieloznacznie niczym w Vonnie Darko rozwiązano serial, a tymczasem scenarzyści i producenci będę sikać ze śmiechu po nogach z tego jak zrobili wszystkich w konia i że nikt nie zauważył, że po prostu nie da się tego wszystkiego wyjaśnić, bo sami scenarzyści nie pamiętają o co im na początku chodziło i po co pewne rzeczy wstawiali i mieszali pod kątek konkretnych odcinków.
I tyle.
Jest też możliwe zakończenie w stylu jaki zaproponował Jellyeater. Ja się obawiam że oni faktycznie sami nie wiedzą o co chodzi i kombinuja jak koń pod górę zamiast w jakiś sensowny pomysł ten serial zakończyć na 3 góra 4 sezonie...
Ile ich ma niby narazie być ? 5 czy 7 ? obawiam się ze do tego czasu Kate niczym Brooke Logan zdąrzy zaliczyć Fixmana, Sawyera, kilku othersów i Huga a jak dłużej pociągną to może odkryje nowe preferencje sexualne
Tak czy inaczej uwielbiam ten serial ale naprawde 4 sezony to max
#37
Napisano 25.12.2006 - |21:44|
#38
Napisano 26.12.2006 - |00:51|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#39
Napisano 26.12.2006 - |01:04|
#40
Napisano 01.01.2007 - |16:36|
I odkopie Shanon. Tak!!!to może odkryje nowe preferencje sexualne
Ogladalność jak ogladalnośc. Aczkolwiek stracił swoją godzine emisji. Dobrze nie jest. Mają 17 odcinków. Przez ten czas można by to śmiało zakończyć.
Thank you and Nestle!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








