Jest altruista, stad jego dazenie do wypelnienia swego rodzaju misji - ochrony pozostalych rozbitkow. Wyspe traktuje jako swego rodzaju 'byt', ktory zostal im wszystkim zeslany jako przeznaczenie - wszystko co robi, kazda jego czynnosc, jest w jakis sposob z tym zwiazana.
Locke jest tez czlowiekiem ktory moze nie do konca jest zrownowazony psychicznie. Byc moze jego kalectwo nie wyniklo z jakiegos wypadku, ale bylo wynikiem jakiejs blokady w mozgu, urojone kalectwo - wyspa pozwolila mu uwierzyc w cudowne uzdrowienie i kiedy mial wizje i znowu zaczal podupadac na zdrowiu, poswiecil Boone'a, bo tak mu kazala wyspa - dzieki czemu moze chodzic.
Swiatelko z wlazu to tez najprawdopodobniej bylo jakies urojenie.
Niemniej jednak pomimo tego, ze wydaje sie byc niezrownowazony psychicznie, Locke jest postacia, ktora jest dobrym materialem na przywodce. Sadze, ze jego konflikt z Jackiem sie poglebi i rozbitkowie podziela sie na dwa obozy - byc moze w nastepnych sezonach pomiedzy grupami bedzie jakis konflikt, to byloby ciekawe.
A poki co - nie moge sie doczekac wejscia do wlazu

Logowanie »
Rejestracja









