Nie pomysleliscie ze te pojawianie sie Walta pasuje do reszty? Nie moze to byc prawdziwy Walt nie wierze w to z powodu tej wody - za kazdym razem ocieka nia bardziej niz jakby sie zamoczyl, woda nie splywa z niego coraz wolniej tylko wciaz tak samo jak by byl pod prysznicem. Moim zdaniem to wytwor wyobrazni Shanon(przeczuwala katastrofe tratwy wiec musi sobie wyobrazac ze Walt wpadl do wody i jakos doplynol do brzegu) ktory sie materializuje i dlatego widzi go tez Sayid. I teraz trzeba by zmodyfikowac teorię - to nie Walt ma tajemnicze zdolnosci a wszyscy oni za sprawa wyspy lub czegos na niej - czegos co zamienia wyobraznie w rzeczywistosc. Tak wiec i potwor nie musi byc wyobrazeniem Walta a kogokolwiek z rozbitkow.
Jesli chodzi o innych to mysle ze porwali Walta WYLACZNIE dlatego iz byl dzieckiem, tak samo jak porwali dzieci z tylnej czesci samoloty i jak prubowali porwac Kalarepke( :] ) razem z matka jeszcze przed urodzeniem, no i koncu porwali tez syna francuzki.
Co do francuski mysle ze przezyla dzieki klontwie. Zgineli wszyscy ktorzy z nia byli, jej syna porwano, to wszystko juz po paru miesiacach a ona przezyla tam 16 lat nawet nie drasnieta. Troche to przypomina objawy Hurley`a i zolnierza ktorego prubowal odnalezc. Co wiecej wydaje mi sie ze kazdy z nich jest w jakis sposob powiacany z liczbami, bo przeciez bylo powiedziane iz nie mieli prawa przezyc tej katastrofy, ze to cud. Bardzo mi to przypomina wypadek zolnierza w ktorym jego zona stracila noge a on wyszedl nie drasniety mimo ze jak twierdzila zona to on byl bardziej narazony. W koncu prawie wszyscy lecieli tym samolotem z powodu zbiegow okolicznosci (spoznienia itp). I wszyscy znalezli sie na wyspie z ktorej te numery wyszly - klatwa zatoczyla krag