Seksmisja (1983)
#21
Gość_Misiu_*
Napisano 26.09.2003 - |14:48|
#22
Napisano 26.09.2003 - |15:35|
#23
Napisano 26.09.2003 - |15:42|
mmisiek widzę, że zdążyłeś napisać to samo co właśnie ja pisałem więc tylko dołączę się z tą samą uwagą. Poczytałem większość wypowiedzi Misia i niestety większość z nich nie tylko jest bardzo krótka ale jeszcze wygląda, że nie czytał tematu tylko pisał swoją myśl. Sorry za tą uwagę ale tak to widzę, że mamy kolejnego nabijacza.drogi Misiu sprawiasz wrażenie jakbyś na szybko chciał nabić kilka postów... Troszeczke więcej pisz w postach bo na razie mam odczucia, że chesz dostać sie do działu z odcinkami jak najszybciej
Użytkownik Ksyrax edytował ten post 26.09.2003 - |15:42|
#24
Napisano 26.09.2003 - |20:44|
A do seksmisji: Powiem krótko- zawsze jak go oglądam to sie śmieje. Bardzo pomysłowy. Co my byśmy baby bez was mężczyzn zrobiły????
#25
Napisano 26.09.2003 - |21:16|
#26
Napisano 27.09.2003 - |00:11|
Seksmisja jako sf, czy raczej jako komedia to rewelacja.
Pomysł, humor, zwrotu któe przeszły do języka potocznego, realizacja ('83)
wprost niesamowite, chociaż dziś "rozwala" mnie kawałek ZX Spectrum, hi
ale ostatnio reklamy wykorzystujące motyw seksmisji trochę mnie
zniesmaczyły (mimo dobrych ról aktorów), ale przecież liczy się KASA i jeszcze raz KASA, to jednak chyba za dużo jak na starą dobrą Seksmisje.
UWAŻAJ, tam mogę być PROMILE.
VY 73
Arturs
#27
Napisano 27.09.2003 - |10:18|
T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...
#28
Napisano 27.09.2003 - |11:01|
#29
Napisano 29.09.2003 - |17:44|
Jesli zas chodzi o budzety polskich filmow - to zawsze to byl problem - popatrzmy np na Wiedzmina - moim zdaniem ekranizacja to knot. Mieli malo kasy - cienkie efekty, slaba gra aktorska. Ostatnio obserwuje tendencje spadkowa u rezyserow polskiego kina
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#30
Napisano 29.09.2003 - |18:20|
T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...
#31
Napisano 30.09.2003 - |14:07|
Dialogi i sceny w czasie oglądania których po prostu nie da się nie śmiać, mimo że oglądało się je już wiele razy:
„Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę”
„Wyginęli, przecież to nie były mamuty”
„Permanentna inwigilacja”
„Nas bohaterów prądem”
„Ale zbudowana ta rozgrywająca… Replay, replay – nie dały tego replay’a”
„A ja ostrzegam, że byłem mistrzem pierwszego kroku bokserskiego…”
„Jak: drzwi pod prądem, podkop – lampa w podłodze”
„Trybunał bab – dzięki ja się stąd nie ruszam…twój ruch… o ciekawe otwarcie…”
„Choć zwiedzimy sobie pięterko…”
Itp.
W sumie to można by tu przepisać kompletny dialog z filmu.
Co do sporu, czy to sf – myślę, że tak choć niema tu statków kosmicznych, innych ras (?), laserów (był wprawdzie jeden, którym wypalono otwór w drzwiach) i zadziwiających efektów specjalnych. Co do efektów, osobiście z pewnym uśmieszkiem oglądam sceny animacji komputerowej z pościgu za „zbiegami”. Poza tym jak napisali poprzednicy, biorąc pod uwagę czas i sytuacje w Polsce gdy kręcono ten film, jest on doskonały.
To tyle, i żegnam wszystkich „tradycyjnym” hasłem:
„Liga walczy, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi”
#32
Napisano 01.10.2003 - |20:59|
Użytkownik rejm edytował ten post 01.10.2003 - |21:00|
#33
Napisano 02.10.2003 - |15:05|
Do tego dorzucilbym jeszcze, ze autorzy w sumie nie bardzo wiedzieli co chcieli pokazac. Film drogi w basniowym swiecie skrzyzowany z chinskimi legandami o bohaterach, ubarwiony filozofia i stylem walki kendo (dobrze, ze nie ninjitsu), przy czym nie zostaly wybrane z tego elementy najlepsze a najgorsze. Mialo to byc efektowne dzielo, a wyszedl ciezko strawny pasztet. To jest dowod, ze nie wystarczy w produkcje wpakowac kupe kasy, zeby wyszedl przeboj.Bądźmy szczerzy Katharn, Wiedźmina położył scenarisz Szczerbica mający tyle wspólnego z dziełem Sapka co kozia rzyć z trąbą... Budżet był całkiem spoko, filmy fantasy przede wszystkim potrzebują dobrych krajobrazów, a te w filmie były ładnie dobrane. A do drewnianej gry aktorskiej to też budżet nie ma wiele, w końcu wzięli znanych aktorów... i widać co im wyszło.
Natomiast Seksmisja - budzetu porownac sie nie da, a dzieki dobremu scenariuszowi i fenomenalnym dialogom stal sie szlagierem. Wedlug mnie nie mniejszym niz 1984, pomimo calkowicie odmiennego stylu.
#34
Napisano 13.10.2003 - |15:06|
#35
Napisano 13.10.2003 - |15:42|
Właśnie DIALOGI. To one są jedną z największych zalet Sapkowskiego. Żywe, często śmieszne, z aluzjami - rewelacjna zabawa, dla czytelnika w każdym wieku. Po prostu cudo. A co mamy w filmie? DREWNO! Sztuczne sformułowania, badziew totalny. Co im szkodziło zostawić dialogi z książek?Do tego dorzucilbym jeszcze, ze autorzy w sumie nie bardzo wiedzieli co chcieli pokazac. Film drogi w basniowym swiecie skrzyzowany z chinskimi legandami o bohaterach, ubarwiony filozofia i stylem walki kendo (dobrze, ze nie ninjitsu), przy czym nie zostaly wybrane z tego elementy najlepsze a najgorsze. Mialo to byc efektowne dzielo, a wyszedl ciezko strawny pasztet. To jest dowod, ze nie wystarczy w produkcje wpakowac kupe kasy, zeby wyszedl przeboj.Bądźmy szczerzy Katharn, Wiedźmina położył scenarisz Szczerbica mający tyle wspólnego z dziełem Sapka co kozia rzyć z trąbą... Budżet był całkiem spoko, filmy fantasy przede wszystkim potrzebują dobrych krajobrazów, a te w filmie były ładnie dobrane. A do drewnianej gry aktorskiej to też budżet nie ma wiele, w końcu wzięli znanych aktorów... i widać co im wyszło.
Natomiast Seksmisja - budzetu porownac sie nie da, a dzieki dobremu scenariuszowi i fenomenalnym dialogom stal sie szlagierem. Wedlug mnie nie mniejszym niz 1984, pomimo calkowicie odmiennego stylu.
Sorki za OT, ale jestem strasznie zdegustowany, tym co zrobili z Wiedźmina pan Szczerbic i kompania...
T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...
#36
Napisano 19.10.2003 - |12:21|
PS. Odnośnie wiedzmina, kolejnym fatalnym błędem Wiedźmina było wybranie jako specjalisty od scen walki mistrza aikido. Nie jest to styl walki na miecze więc wszystkie walki wyglądają podobnie i mało widowiskowo.
#37
Napisano 13.11.2003 - |20:23|
Swoją droga Seksmisja z Pazurą też mogłaby być ciekawa...
#38
Napisano 14.11.2003 - |12:07|
#39
Napisano 14.01.2004 - |23:48|
#40
Gość_xxx1012_*
Napisano 01.02.2004 - |15:53|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








