Odcinek bardzo dobry, mocna 9-tka.
Niestety nie unikneli paru wpadek.
Przede wszystkm strzaly Jacka byly za glosne, nie powinno ich byc slychac w zamku, zwazywszy ze podobno byla to spora odleglosc, w koncu troche im zeszlo na szukanie jumperka.
Poza tym skad Carter nagle wziela laptopa ?
Inna sprawa ze powinni od razu przyslac ekipe technikow/inzynierow by szybko rozpracowac statek, oraz posilki by ich ubezpieczali,
Proba zniszczenia puddle jumpera bylaby chyba najgorsza decyzja Jacka. Niestety dowodzenie znowu ssie.
Dokonuja jednego z wiekszych odkryc w ciagu ostatnich 8 lat i zamiast zrobic wszystko by je zabezpieczyc chca je zniszczyc po pierwszej nieudanej probie uruchomienia !!
Zdecydowanie brakowalo mi pewnego smaczku, chcialbym zobaczyc
mine pierwszego przypocznego gdy dowiaduje sie ze Tauri zdjelo mothershipa ;-d
T i Daniel za latwo dali sie zlapac.
Zawsze mnie tez zastanawialo do czego oni podlaczaja te laptopy ;-D
Teraz przynajmniej wiem ze przez USB lol. Ciekawe jak windows wykrywa nowe urzadzenie haha.
Obawialem sie troche ze "lokalni" sie wmieszaja i wszystko zepsuja a my stracimy "skoczka", ale na szczescie go uratowali przed wysadzeniem
Acha i na koniec male wyjasnienie do dyskusji, to nie lokalni korzystali z timeshipa by sporzadzic zapiski tylko pradawni ktorzy badali ta planete, Daniel to wyraznie powiedzial. Nie wiem skad Kwiatek wziales takie informacje ze lokalni byli niby kiedys az tak rozwinieci ze sami potrafili skakac w czasie.
Cos czuje ze "technlogi czasej" nie uda im sie uruchomic, bo mielibysmy material na nastepny serialowy spin-off w stylu SG-Timecop.