Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Darkness


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#21 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 10.04.2011 - |19:41|

no właśnie...długo czekałam na ostatnią i nadal nie rozwiała moich wszystkich przypuszczeni co dalej...a wiec domagam się następnej części jak najszybciej :)
  • 2

#22 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.04.2011 - |20:07|

postaram się dodać jak najszybciej :)
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#23 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 14.06.2011 - |15:24|

Mam komunikat:
Siódma część się pisze. Musze tylko dojść do pewnego momentu, skończyć i wtedy dodać. Nie wiem ile to jeszcze potrwa, ale mam nadzieję, że dodam ją za niedługo.
Dziękuję i pozdrawiam - igut214 :)
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#24 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 23.06.2011 - |20:20|

Bosh, ludzie! Mi zabrakło weny! Chyba się staczam :( :wacko: :blink:
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#25 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 23.06.2011 - |20:26|

Bosh, ludzie! Mi zabrakło weny! Chyba się staczam :( :wacko: :blink:



to ja ci wyśle moje pozytywne fluidy :) i część mojej weny :) życzę powodzenia przy pisaniu. I spokojnie to samo przyjdzie
  • 1

#26 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 24.06.2011 - |19:01|

Wspieram weną :) i cierpliwością.
Pozdrawiam.
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!


#27 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 24.06.2011 - |19:51|

Dzięki :)
Mam dużo tekstu, ale nie wiem jak dojść do momentu, w którym chcę zakończyć rozdział igo dodać. Cierpliwość chyba się przyda.
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#28 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 20.07.2011 - |19:55|

7. Skacząc w mgłę.


- podkład



--Joanna--




Czekając na lotnisku, wyobrażała sobie samolot. Była bardzo podekscytowana. Nie wiedziała, po co po nią przyjechali. Być może jej znajomość archeologii i języków się przyda. Zawsze domyślała się najdziwniejszych rzeczy, które zazwyczaj się sprawdzały. Łatwo potrafiła odgadnąć epokę, w której dany przedmiot został wykonany samym zmysłem dotyku. Instynktownie wiedziała, co znaczą słowa w języku, którego nigdy wcześniej nie widziała na oczy. Miała niesamowitą intuicję. Umiejętności te były bardzo cenione przez grono naukowe. Teraz wydawało się jej, że się pomyliła. Sprawa była dużo ważniejsza. Gdy w końcu podeszli do niej dwaj oficerowie USAF, okazało się, że nie byli sami. Podążali za nimi niebieskooka blondynka z włosami związanymi w kucyk i przystojny, trzydziesto-paroletni mężczyzna w okularach.

„Słodki jest” – pomyślała Amelia.

- Nazywam się pułkownik Samantha Carter, obok mnie stoi dr Daniel Jackson, a na lotnisko eskortowali się porucznik Adam Wiliamson i kapral Michael Starrence.

- Miło mi cię poznać dr Szewczyk – przywitał się Daniel, podając jej rękę.

- Wzajemnie i może pan do mnie mówić Amelia – odpowiedziała, uśmiechając się do Jacksona.

- Mamy pewną ważną sprawę, ale wszystko pani wyjaśnimy po podpisaniu tego.

- Klauzula tajności? Co, ukrywacie tam dinozaury? Strefa 51?

Zapadła chwila ciszy i konsternacji, jak gdyby podejrzewano wyciek informacji.

- Dowie się pani, gdy to podpisze.

- A może dr Jackson mnie przekona? – zapytała kokieteryjnie, patrząc na Daniela.

- Bardzo pani potrzebujemy – odpowiedział spokojnie.

- Prosiłam: mów mi Amelia.

- Amelio, bardzo cię potrzebujemy.

- Jak bardzo? – dalej przekomarzała się z Danielem.

- Bardzo.

- A więc zgadzam się. Klauzulę podpiszę w samolocie. Za pozwoleniem, czy możemy już iść? – zapytała, w dalszym ciągu spoglądając na doktora.

- Tak, ruszajmy – odparła Sam wyraźnie poirytowana niezdecydowaniem kobiety i próbą uwiedzenia Daniela. Jednakże Jacksonowi się to spodobało i ukradkiem posłał Amelii oczko. Ta uśmiechnęła się i poszła za resztą.



***



Spadająca gwiazda spadła z twojego serca i wylądowała w moich oczach

Krzyczałam głośno, gdy przedzierała się przez nie i sprawiła, że oślepłam




***

Znowu się obudziłam. Miałam już dość tych ciągłych omdleń. Przez chwilę w ogóle nie mogłam otworzyć oczu przez wszechogarniającą wszystko światłość.

- No to ja żyję, czy nie? – zapytałam sama siebie. Nie spodziewałam się odpowiedzi, lecz ta nadeszła:

- Żyjesz, tylko jesteś w śpiączce tak głębokiej, że nie czujesz bodźców z otaczającego cię świata. – To była Morgana.

- Co się dzieje? Gdzie jestem i gdzie się podziało moje ciało, skoro jestem w śpiączce?

- Jesteś już na Atlantydzie. Gdy cię zabrali do Sali królowej, drużyna zdołała się uwolnić. Lilian i Teyla połączyły siły i zapanowały nad strażnikiem, który otworzył ich celę. Obezwładnili chroniących tron i widmo, które chciało cię uśmiercić, a potem szybko zabrali cię na Atlantydę. Niestety nie zdążyli wysadzić statku, chociaż mogło im się to powieść. Od samego początku pobytu w mieście lekarze walczyli o twoje życie. Teraz jesteś chwilowo stabilna, ale w każdej chwili twój stan może się pogorszyć. Twój specyficzny gen w pewnym stopniu neutralizuje truciznę, ale potrzebujesz jeszcze pomocy. W tej chwili pomagam twemu ciału i umysłowi do chwili przybycia ratunku, a jest nim dziewczyna z twojego snu – Amelia – twa siostra bliźniaczka.

- Co?! To ja mam bliźniaczkę, a ty mi nic nie mówisz? – Ech, kolejna niespodzianka rodzinna.

- Powiedziałam w tej chwili.

- Żądam wyjaśnień.

- Właśnie do tego zmierzam.

- Dobrze, proszę mów mamo.

- Jak już ostatnio ci opowiadałam, to długa historia, aczkolwiek dość interesująca. Gdy poznaliśmy się z twoim ojcem – Silosem, Maelen się temu sprzeciwiała. Próbowała mnie przekonać, że nie powinnam za niego wychodzić. Gdy się z nią nie zgodziłam, zaszyła się na Tallenie i postanowiła rządzić tamtejszymi ludźmi. Złamała zasady. Potem twój ojciec został porwany z polecenia Keeperki – czerwonowłosej. Eksperymentowało na nim jej widmo – sługa. W jego kod genetyczny wprowadziło genom Widm i Silos był nim przez jakiś czas. Gdy go odbiliśmy, nasi naukowcy z powrotem zamienili go w człowieka. Jednak pozostała w nim dość duża część DNA Widm, którą przekazał także Tobie i Amelii. Część ta jest zniekształcona i działa trochę inaczej niż inne geny. Dzięki niej możesz szybciej przejść ascendencję. Nikt nie wie, dlaczego. Widmo, które eksperymentowało na twym ojcu, wcześniej robiło to na Tallenie, lecz w mniejszym stopniu, przez co ich gen jest mniej skuteczny. Moja bliźniaczka też go ma, co wszystkich zupełnie zaskoczyło. Mam jednak na to pewną tezę. Gdy miałyśmy 6 lat Maelen zaginęła na miesiąc. Zarówno nasi rodzice jak i wszyscy mieszkańcy Atlantydy zamartwiali się i przeczesywali całą galaktykę w poszukiwaniach. Maelen była bardzo zdolna i planowano, aby w przyszłości została głównym naukowcem miasta. Gdyby zaginęła, straciliby naprawdę utalentowaną osobę. Uczyła się szybciej od innych. Byłam równie inteligentna i często rywalizowałyśmy między sobą, jeśli chodzi o wyniki w nauce. W końcu pewnego dnia znaleziono ją w sektorze wschodnim w magazynie wystraszoną, niemogącą wydusić słowa. Przeżyła ogromną traumę, która na zawsze wpłynęła na jej psychikę i sprawiła, że stała się bardzo gwałtowna i ciężko jej było dorosnąć. Po badaniach odkryto pozornie niewielkie zmiany w jej genomie. Jej gen był uśpiony, aż do czasu, gdy Silos został odnaleziony. Wtedy aktywował się i obdarzył ją niezwykłymi zdolnościami, tak jak twojego ojca. Ludzie z Talleny nie są Pradawnymi i nie posiadają takich zdolności, ale mogą opanować Wraith. Widmu chyba nie na tym zależało i chciało zniszczyć tę planetę, ale nasze dwa statki klasy Aurora wysadziły jego krążownik. Osobnik jednak przeżył i odechciało mu się nawiedzać Tallenę. To właśnie on podał ci ten zastrzyk. Joanno, słuchasz mnie? Co się z tobą dzieje?

Nagle wszystko zaczęło ciemnieć, jakby zapadał zmierzch ciemności, głębokiej i czarnej jak przepastna studnia.

- Joanno, zbudź się! Nie możesz teraz ponownie stracić przytomności! Zbudź się! Nie zasypiaj!



Zmierzch nadchodzi

Ciemność tak gęsta

Mgła wszechogarniająca wszystko wokół

Gdzie moja bratnia dusza?

Zniknęła, nie pojawiła się?

A może została w ciemności

Muszę zaryzykować i skoczyć

Fajerwerki na niebie

Bez wybuchów

Bez błyskawic

Tylko puste niebo i zduszone ognie

Niemogące wybuchnąć

Uwolnić się od ciężaru strzału

Wewnętrznego gorąca uczuć

Obok sucha studnia miłości

Dawno niewypełniona

Niewydająca dźwięku

To ona jest źródłem mgły

Gazu tej miłości

Szum ciszy,

Morze ciszy, które można przepłynąć

Cisza to słowo

Gdy je wymówimy – znika

Zaczyna się kolejny cykl

Cykl dźwięku i światła

Znam jej imię

Dzięki niemu przeżyję.

Skaczę do zamglonej studni.

Dostąpię oczyszczenia.




--John--



Prawie zasnąłem przy łóżku Joanny, gdy sensor pokazujący tętno zaczął migać i piszczeć. Asia zaś dostała ataku padaczki i cała się trzęsła. Tętno wciąż spadało, a kobieta była bliska śmierci. Do jej łóżka przybiegł zespół medyczny z dr Keller na czele.

- Częstoskurcz. Tracimy ją, szybko zaaplikuj jej wstrząs defibrylatorem. 200V.

Nie poskutkowało.

- Jej stan się pogarsza.

- Szybko, 250V. Zostań z nami.

- Ona walczy i musimy jej pomóc.

- Saturacja spada. 300V i 2g adrenaliny.

Postanowiłem stamtąd wyjść. Nie mogłem znieść tego widoku. Bałem się, że Joanna nigdy się nie obudzi.

- Niezapowiedziana aktywacja Wrót! – Rozległ się głos Amelii w interkomie. Postanowiłem pobiec w kierunku Sali Wrót. Wiedziałem, że to może być dla niej ratunek. Wybiegłem i w pośpiechu wymijałem wszystkich przechodniów. Wszyscy wydawali się zaskoczeni. Dla nich ta aktywacja była, jak każda inna. Jednak dla mnie znaczyła o wiele więcej.

Szybko tam dotarłem i zobaczyłem kogoś, kogo mógłbym z całkowitą pewnością pomylić z Asią – identycznego sobowtóra. Paru ludzi dziwnie się na mnie popatrzyło.

- Kim jesteś? – Zapytałem dziewczyny.

- Amelia Szewczyk. Podobno mam komuś pomóc, tak?

- Tak, dokładnie. Zaprowadzę cię do ambulatorium. Nie ma czasu do stracenia. Ona umiera! – Nie mogłem już powstrzymać moich uczuć. Byłem ucieleśnieniem stresu i nerwowości.

- Czy Joanna naprawdę umiera? – Zapytała mnie Samantha, a Daniel posłał mi zdumione spojrzenie. Dopiero teraz ich zauważyłem.

- Tak. Lekarze ja reanimują.

- A kim ona właściwie jest?

- Twoją siostrą bliźniaczką.

- Prowadź…

- Sheppard. Nazywam się podpułkownik John Sheppard.

Chwyciłem ją za przegub i pociągnąłem za sobą. Poddała się temu bez protestów i wkrótce sama pospieszyła za mną.

----------------------------------------------------------------

Jenyyy! Masakra! Cierpiałam na okropny brak weny, ale ta piosenka w podkładzie mnie natchnęła :). Obym znajdowała więcej takich kawałków. Sorry, że tak bardzo długo nic nie dodawałam. Mam nadzięję, że ta część będzie się podobać :). Życzę miłej lektury.

P.S.
Nie sądzicie, że trochę krótka ta część?

Użytkownik igut214 edytował ten post 20.07.2011 - |19:57|

  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#29 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 20.07.2011 - |20:30|

czy ja wiem czy krótka? może... ale po czytaniu serii drabble'sów wszytko jest dla mnie długie :P

to się porobiło, mam nadzieję, że John nie zacnie zarywać do kolejnej dziedziczki :D
pozdrawiam
  • 1

#30 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 20.07.2011 - |20:41|

Hheheheh ;)
A wiesz, że mi pomysł poddałaś.
HAHAHAHHAHAH (mój diaboliczny śmiech ;) )!!!
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#31 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 20.07.2011 - |20:54|

O.o dziwne ostatnio wszyscy mi to mówią... ja chyba rozdaję pomysły... hm... a samej mi ostatnio trudno z koncentracją nad kolejnym rozdziałem

a można spytać jak ci go podsunęłam?

Użytkownik Madi edytował ten post 20.07.2011 - |20:54|

  • 1

#32 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 20.07.2011 - |21:01|

Tak o to, że sobie pomyślałam: John przystawiający się do Amelii. Hłehahahhłehehe. To by było ciekawe. Ale dopiero potem, bo chyba najpierw muszę coś zrobić z Joanną ;p. Jeśli uda mi się coś takiego zrobić... hmmm... to by było ciekawe. Nawet jeśli nie wplotę tego w tę akcję to mogę to napisać jako alternatywę. Wiesz, taki dodatek do opowiadania ;) czemu by nie spróbować hehehhe
  • 1
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#33 cooky

cooky

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 718 postów
  • MiastoPolska centralna

Napisano 20.07.2011 - |22:31|

Słuchajcie, to już trzecia reanimacja na forum i to to w krótkim odstępie czasu! Można się poczuć prawie jak na "Ostrym Dyżurze". :D
Bliźniaczki? Hmm czemu nie? Ale Amelia wyraźnie leci na Daniela. ;) I chyba z wzajemnością.
Super kawałek. Słuchaj więcej muzyki, skoro dodaje ci ona skrzydeł. I pisz!
Pozdrawiam.
  • 1

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.

F. Nietzsche


#34 Madi

Madi

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 270 postów
  • MiastoChorzów

Napisano 21.07.2011 - |06:40|

Słuchajcie, to już trzecia reanimacja na forum i to to w krótkim odstępie czasu! Można się poczuć prawie jak na "Ostrym Dyżurze". :D
Bliźniaczki? Hmm czemu nie? Ale Amelia wyraźnie leci na Daniela. ;) I chyba z wzajemnością.
Super kawałek. Słuchaj więcej muzyki, skoro dodaje ci ona skrzydeł. I pisz!
Pozdrawiam.



a ja myślałam, że my tu sci-fi piszemy... hm... no raczej powinnyśmy :P
  • 1

#35 igut214

igut214

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoKraków

Napisano 21.07.2011 - |10:18|

No wiadomo, że scifi, ale czasem przydają się odstępstwa :P
  • 0
"Tęsknię za lasem, uświadomił sobie Leiard. Tęsknię za życiem w spokoju. Za sercem i umysłem, których nie drąży zamęt. Za bezpieczeństwem" -- ("Kapłanka w bieli" - str. 363).

#36 Palek21

Palek21

    FANKA WSZYSTKIEGO

  • Użytkownik
  • 354 postów
  • MiastoMykanów

Napisano 21.07.2011 - |13:52|

Bardzo mi się podobało w umyśle Joanny :)
Czekam na następny romans, niekoniecznie Johna:P
Mnie się nawet podoba element szpitalny :D
  • 1

Życie to ostry miecz, na którym Bóg napisał:

KOCHAJ, WALCZ, CIERP!!!





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych