A ja jednak dalej twierdze, że Flock jest tym złym. Może jestem naiwny i twórcy ze mną się bawią i wszystko co oczywiste typu biała koszula jest tylko zagrywką na zmyłkę. Jednak zwróćcie uwagę, że Flock wyrzucił do wody biały kamień, a czarny zostawił. Poza tym Flock zarzuca, że Jacob manipulował bohaterami by zjawili się na wyspę. Moim zdaniem jest to zbyt duża manipulacja ze strony Flocka. Na razie wiemy tylko to, że Jacob błogosławił swoich pupili nie wiemy, czy jego czyny miały bezpośredni wpływ na to, że oni pojawili się na wyspie. Najlepiej jest to widoczne, w przypadku doktorka. On tylko go pocieszył po operacji. Zwróćcie uwagę, że mimo wszystko to on daje wolną wole. Flock przedstawia tylko swój punkt widzenia i stara się go narzucić innym. On jest sfrustrowany ograniczeniami w grze prowadzonej między nim a Jacobem. Flock posuwa się nawet do kłamstwa w przypadku dziwnych własności wyspy. Próbuje wmówić Fordowi, że to zwykła wyspa, ale dobrze wiemy, że tak nie jest.
Fakt na razie poznajemy punkt widzenia Flocka, ale moim zdaniem jest to celowe zagranie twórców by zasiać ziarno zwątpienia, kto jest dobry, a kto zły.
Przypomnijcie sobie scenę z pierwszego sezonu kiedy Lock został porwany przez dymka, opisywał to jako coś bardzo pięknego. Wszystkie następne akcje z dymkiem nie można było tak nazwać


Moja teoria i jak wiadomo kilku innych osób jest taka, że są min. dwa dymki jeden symbolizuje Jacoba drugi Flocka.
Nie wiadomo, czy dymek, którego spotkał Lock był Jacobem czy Czarną koszulą, ale z przebiegu wydarzeń wynika, że czarny dymek to jest Czarna koszula i można o nim dużo powiedzieć, ale nie to, że spotkanie z nim jest pięknym przeżyciem
Zobaczymy jak się sytuacja potoczy, ale na razie uparcie twierdze, że Jacob to jest pozytywna postać, a Flock jest jego przeciwnikiem. Akcje ostatnich odcinków i żale Flocka jaki to on biedny, a Jacob zły uważam za takie celowe zagranie twórców. Dajmy szanse opowiedzieć swoją wersję Jacobowi


Za wcześnie na wyciąganie wniosków o tym kto ma racje
Lestat