Biorac pod uwage wytrzymałosc mysliwców TiE zademonstrowaną w poluasteroid nie był by zadnym problemem. BoP leciał by do przodu po prostu przez nie. efekt byłby podobny do przejcheania przez chmure owadów sunacym z maksymalna prędkoscią Twardym. nawet bys tego nie zauwazył. Natomiast co do ich ostrzału to nie przebił on nawet pancerza starego korelianskiego transportowca. Ponownie porónując było by to jakbys do tego Twardego walił z pistoletu ASG.Klingońskie "lotnictwo" miałoby w czasie bitwy także starcia z myśliwcami TIE i innymi maszynami latającymi a więc wsparcie powietrzne nie byłoby proste.
Nope, po trafieniu z dezruptora B'Rela z AT-AT zostały by tylko nogi, po trafieniu z dezruptora K'Vorta jedynie krater w ziemi i troche spadających z nieba fragmetów poskrecanej blachy. Natomiast co do torped...to takie głowice atomowe, tylko skromnie kilkadziesiat lub nawet kilkaset razy silnijsze. Wiec...no cóż, sami sie domyślcenie wiem czy ATAT/ATST są w stanie wytrzymac trafienia z disruptórw czy torped fotonowych .
Wtedy klingoni wyciagają dezruptory i równiez napażają z daleka. Jednak w zamknietych przestrzeniach nieraz walka ogniowa jako taka jest mrzonką sztabowcy.Jak wspominalem, skuteczne na kKlingonów byłoby niedopuszczenie do zwarcia o ostrzał z daleka
Niestety, gdyby to było takie proste tyle światów nie padło by z rąk borg, bowiem od razu stosowano by taktyke 10...20...30...ile potrzeba; na drone a potem kolejna i nastepna itdprowadzenia ostrzału - inaczej mówiąc ostrzał zmasowany , co mogło by spowodować przeciążenie układów drony
To niestety mylna ocena. Jedną z 3 najważnijszych wartości, tworzących wojownika jest posłuszeństwo. I nie raz i nie dwa to widac w serialu. Klingoni są posłuszni swoim przełożonym, jednak w bitwie zachowanie kontroli nad oddzialem to również mżonka sztabowcy. Natomiast co do wyszkolenia...klingon walczy i poluje od kiedy może unieść broń. Każda dziecieca zabawa, kazda młodzieńcza gra ma słuzyć tylko podnoszenia umiejętnosci bojowych. Nie, osbiscie sądze ze z oddziałow regularnych w walce szanse z klingonami miały by tylko oddziały mandaloriańskie.Klingoni nie są aż tak wyszkoleni i posłuszni
Bowiem to nie do końca jest technologia dominium. torpeda polaronowa została opracowana przez klingonów na jakies 3 lata przed rozpoczeciem wojny, na około rok przed pierwszym kontaktem z dominium, jednak była to dopier obron eksperymentalna i nader czesto zawodna. dopiero kiedy w trakcie wojny zdobyto okręty dominium i zbadano ich technologie polaronową, na bazie tych danych dopracowano klingońską i po wojnie wprowadzono na standard floty.No dobrze, to Federacja przechwyciła statek Dominium, ale takiej broni nie ma więc skąd u Klingonów. I inna sprawa, Federacja uodporniła się na broń polaronową. Nie jest już taka skuteczna, więc czemu Klingoni mają broń przechodzącą prze osłony federacyjne? Raczej mało prawdopodobne, że udało im się udoskonalić technologię Dominium, które jest bardziej zawansowane.
Co do tego ze federacja ich nie ma to od kilkudziesięcu lat maja B'rela a jednka nie wprowadzili na wyposażenie dezruptorów. Po prostu nie uzywa sie kazdej posiadanej technologi.
Natomiast technologia dominium nie jest bardziej zaawnsowana, dziala na innej zasadzie, była nieznana nikomu w alfie, dlatego była tak skuteczna.
Nope, polaronowe zostały wprowadzone do urzycia przy pomocy technologi dominium ale to pisałem juz wyzej.z tego co wiem to torpedy polaronowe to rozwininięcie bronii dominium ; a jonowe to nie weim
Zaś torpedy jonowe były pierwszymi torpedami kosmicznymi opracowanymi przez Imperium..coś koło XIV wieku chyba. Niestety majka tak koszmarnie mały zasięg, i sa tak powolne iż jako standardowa broń się nie nadają w zasadzie. Dlatego są urzywane tylko w akcjach wojennych i atakach na instalacje kosmiczne. co prawda niektórzy kapitanowie zdołali urzyć ich w walce z okretami...ale to żadkosć.

Logowanie »
Rejestracja










