Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
299 odpowiedzi w tym temacie

#21 Coen

Coen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 16.08.2004 - |21:42|

jako domorosły znajca technologi tak klingońskiej pozwole sobie zabrać głos w tej dyskusji. Jednak zaczne od końca

Klingońskie "lotnictwo" miałoby w czasie bitwy także starcia z myśliwcami TIE i innymi maszynami latającymi a więc wsparcie powietrzne nie byłoby proste.

Biorac pod uwage wytrzymałosc mysliwców TiE zademonstrowaną w poluasteroid nie był by zadnym problemem. BoP leciał by do przodu po prostu przez nie. efekt byłby podobny do przejcheania przez chmure owadów sunacym z maksymalna prędkoscią Twardym. nawet bys tego nie zauwazył. Natomiast co do ich ostrzału to nie przebił on nawet pancerza starego korelianskiego transportowca. Ponownie porónując było by to jakbys do tego Twardego walił z pistoletu ASG.

nie wiem czy ATAT/ATST są w stanie wytrzymac trafienia z disruptórw czy torped fotonowych .

Nope, po trafieniu z dezruptora B'Rela z AT-AT zostały by tylko nogi, po trafieniu z dezruptora K'Vorta jedynie krater w ziemi i troche spadających z nieba fragmetów poskrecanej blachy. Natomiast co do torped...to takie głowice atomowe, tylko skromnie kilkadziesiat lub nawet kilkaset razy silnijsze. Wiec...no cóż, sami sie domyślce

Jak wspominalem, skuteczne na kKlingonów byłoby niedopuszczenie do zwarcia o ostrzał z daleka

Wtedy klingoni wyciagają dezruptory i równiez napażają z daleka. Jednak w zamknietych przestrzeniach nieraz walka ogniowa jako taka jest mrzonką sztabowcy.

prowadzenia ostrzału - inaczej mówiąc ostrzał zmasowany , co mogło by spowodować przeciążenie układów drony

Niestety, gdyby to było takie proste tyle światów nie padło by z rąk borg, bowiem od razu stosowano by taktyke 10...20...30...ile potrzeba; na drone a potem kolejna i nastepna itd

Klingoni nie są aż tak wyszkoleni i posłuszni

To niestety mylna ocena. Jedną z 3 najważnijszych wartości, tworzących wojownika jest posłuszeństwo. I nie raz i nie dwa to widac w serialu. Klingoni są posłuszni swoim przełożonym, jednak w bitwie zachowanie kontroli nad oddzialem to również mżonka sztabowcy. Natomiast co do wyszkolenia...klingon walczy i poluje od kiedy może unieść broń. Każda dziecieca zabawa, kazda młodzieńcza gra ma słuzyć tylko podnoszenia umiejętnosci bojowych. Nie, osbiscie sądze ze z oddziałow regularnych w walce szanse z klingonami miały by tylko oddziały mandaloriańskie.

No dobrze, to Federacja przechwyciła statek Dominium, ale takiej broni nie ma więc skąd u Klingonów. I inna sprawa, Federacja uodporniła się na broń polaronową. Nie jest już taka skuteczna, więc czemu Klingoni mają broń przechodzącą prze osłony federacyjne? Raczej mało prawdopodobne, że udało im się udoskonalić technologię Dominium, które jest bardziej zawansowane.

Bowiem to nie do końca jest technologia dominium. torpeda polaronowa została opracowana przez klingonów na jakies 3 lata przed rozpoczeciem wojny, na około rok przed pierwszym kontaktem z dominium, jednak była to dopier obron eksperymentalna i nader czesto zawodna. dopiero kiedy w trakcie wojny zdobyto okręty dominium i zbadano ich technologie polaronową, na bazie tych danych dopracowano klingońską i po wojnie wprowadzono na standard floty.
Co do tego ze federacja ich nie ma to od kilkudziesięcu lat maja B'rela a jednka nie wprowadzili na wyposażenie dezruptorów. Po prostu nie uzywa sie kazdej posiadanej technologi.
Natomiast technologia dominium nie jest bardziej zaawnsowana, dziala na innej zasadzie, była nieznana nikomu w alfie, dlatego była tak skuteczna.

z tego co wiem to torpedy polaronowe to rozwininięcie bronii dominium ; a jonowe to nie weim

Nope, polaronowe zostały wprowadzone do urzycia przy pomocy technologi dominium ale to pisałem juz wyzej.
Zaś torpedy jonowe były pierwszymi torpedami kosmicznymi opracowanymi przez Imperium..coś koło XIV wieku chyba. Niestety majka tak koszmarnie mały zasięg, i sa tak powolne iż jako standardowa broń się nie nadają w zasadzie. Dlatego są urzywane tylko w akcjach wojennych i atakach na instalacje kosmiczne. co prawda niektórzy kapitanowie zdołali urzyć ich w walce z okretami...ale to żadkosć.
  • 0
Qoy qeylIS puqloD
Qoy puqbe'pu'
yoHbogh matlhbogh je SuvwI'
Say'moHchu' may' 'Iw
maSuv, manong, 'ej maHoHchu'
nI'be' yInmaj 'ach wovqu'
batlh maHeghbej 'ej yo' qIjDaq
vavpu'ma' DImuv.
pa' reH maSuvtaHqu'.
mamevQo'.
maSuvtaH ma'ov.

#22 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 17.08.2004 - |10:26|

No to wiele się wyjaśniło. :D Nadal mam jednak parę pytań.
Fazery, dizruptory. Różnią się tym, że w fazerze wykorzystuje się szybkie nadiony, podczas gdy w dezrupptorazh są to wolne nadiony. Dezruptory są mniejsze, ale też mniej efektywne. Trzeba to nadrabiać dostarczając działom więcej energii do zasilania. W ten sposób traci się zaoszczędzone miejsce na dodatkowe źródło zasilania. Według DITLa i Obsydian Fleet, fazer to zaleta dla GF. Więc po co im dezruptory?
Torpedy jonowe. Po tylu wiekach chyba można by udoskonalić system napędowy. :D W końcu w innych typach torped niema z tym problemu.
Walka Klingonów z TIE. Zdaje się, że w SW broń ma większą siłę niż w ST. Takie myśliwce mogły by być bardzo groźne dla statków klingoińskich. Tym bardziej, że B’Rel czy K’Vorta nie ma uzbrojenia do walki z takimi pojazdami. Taranowanie to chyba jedyny sposób walki dla Klingonów. :P Ale TIE na pewno będą robić uniki i to nie będzie takie proste.
Zgadzam się że w walce wręcz trudno będzie dorównać Klingonom, ale to za sprawą głównie ich morale i pogarda śmierci. Mistrza Batlteh nie da się zrobić z każdego. Wiele zależy od indywidualnych zdolności. Nawet jak się ćwiczy całe życie. Klingoni są karni, ale jak biegną do boju to jak jakaś banda. Bez ładu i składu. W czasie wojen w starożytności i średniowieczu nie jeden przewagę liczebną nadrabiano ustawiając wojska w odpowiednie formacje. To się świetnie sprawdzało na przeciwnika w kupie.
  • 0

#23 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 17.08.2004 - |10:37|

Natomiast co do ich ostrzału to nie przebił on nawet pancerza starego korelianskiego transportowca.

Statek Solo nie jest jakimś zwykłym starym transportowcem - mimo tego że tak wygląda.

Biorac pod uwage wytrzymałosc mysliwców TiE zademonstrowaną w poluasteroid nie był by zadnym problemem. BoP leciał by do przodu po prostu przez nie. efekt byłby podobny do przejcheania przez chmure owadów sunacym z maksymalna prędkoscią Twardym.

Jeżeli dobrze rozumiem skrót to chodzi ci o Bird of Prey - zgadza się , wytrzymałość myśliwców TIE jest niewielka , ale ich siła jest w ilości w jakich operują . Minimalny skład to cała eskadra i zapewniam cię że w walce z pojedynczym okrętem są nadwyraz skuteczne - np. synchroniczny ostrzał jednego sektora statku przez wszystkie maszyny .

Nope, po trafieniu z dezruptora B'Rela z AT-AT zostały by tylko nogi, po trafieniu z dezruptora K'Vorta jedynie krater w ziemi i troche spadających z nieba fragmetów poskrecanej blachy.

Strzelają z dowolnego statku gwiezdnego do pojazdu naziemnego otrzyma się z tego ostatniego kupkę złomu naokoło krateru. Ale przecież AT-AT nie biorą się ot tak z nikąd . Taki sam manewr mógłby wykonać Star Destroyer który przywiózł te AT-AT .

jednak w bitwie zachowanie kontroli nad oddzialem to również mżonka sztabowcy

Nie w przypadku szturmowców imperialnych . To nie jest mrzonka , to jest fakt .

Natomiast co do wyszkolenia...klingon walczy i poluje od kiedy może unieść broń. Każda dziecieca zabawa, kazda młodzieńcza gra ma słuzyć tylko podnoszenia umiejętnosci bojowych. Nie, osbiscie sądze ze z oddziałow regularnych w walce szanse z klingonami miały by tylko oddziały mandaloriańskie.

Dla Klingona walka to życie , dla Szturmowców to wiara . A tak przy okazji , jak myślisz kto pokonał mandolerian ?

Niestety, gdyby to było takie proste tyle światów nie padło by z rąk borg, bowiem od razu stosowano by taktyke 10...20...30...ile potrzeba; na drone a potem kolejna i nastepna itd

No tu masz w sumie rację .

Pojazdy używane przez siły imperialne .
Kuat Drive Yard `HAVw A5 Juggernaut - pojazd ciężkiego wsparcia
Nen-Carvon CAVw PX-10 - pojazd wsparcia
Nen-Carvon PX-4 Mobil Command Base
Ubrikkian HAVr A9 Floating Fortess - Pojazd ciężkiego wsparcia
To byłe te ważniejsze .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#24 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 17.08.2004 - |10:59|

No to wiele się wyjaśniło. :D Nadal mam jednak parę pytań.
Fazery, dizruptory. Różnią się tym, że w fazerze wykorzystuje się szybkie nadiony, podczas gdy w dezrupptorazh są to wolne nadiony. Dezruptory są mniejsze, ale też mniej efektywne. Trzeba to nadrabiać dostarczając działom więcej energii do zasilania. W ten sposób traci się zaoszczędzone miejsce na dodatkowe źródło zasilania. Według DITLa i Obsydian Fleet, fazer to zaleta dla GF. Więc po co im dezruptory?
Torpedy jonowe. Po tylu wiekach chyba można by udoskonalić system napędowy. :D W końcu w innych typach torped niema z tym problemu.
Walka Klingonów z TIE. Zdaje się, że w SW broń ma większą siłę niż w ST. Takie myśliwce mogły by być bardzo groźne dla statków klingoińskich. Tym bardziej, że B’Rel czy K’Vorta nie ma uzbrojenia do walki z takimi pojazdami. Taranowanie to chyba jedyny sposób walki dla Klingonów. :P Ale TIE na pewno będą robić uniki i to nie będzie takie proste.
Zgadzam się że w walce wręcz trudno będzie dorównać Klingonom, ale to za sprawą głównie ich morale i pogarda śmierci. Mistrza Batlteh nie da się zrobić z każdego. Wiele zależy od indywidualnych zdolności. Nawet jak się ćwiczy całe życie. Klingoni są karni, ale jak biegną do boju to jak jakaś banda. Bez ładu i składu. W czasie wojen w starożytności i średniowieczu nie jeden przewagę liczebną nadrabiano ustawiając wojska w odpowiednie formacje. To się świetnie sprawdzało na przeciwnika w kupie.

Owszem , broń w SW ma miekszą , duzo wieksza moc , w tej kwestii uzbrojenie z ST ( no mozę poza bronia 8472 i borg ) jest daleko w tyle ; tyle ze broń w SW jest typu DET ( Directly Energy Transfer ) czyli działające na zasadzie brutalnej siły , a w ST mamy broń typu NDF (Nucleonic Diruption Force) czyli wywołującą reakcję atomowe/podatomowe itd zaleznie od poziomu technologii - w efekcie broń z ST ( czyli cała broń typu NDF ) mimo dużo mniejszej mocy wywoła dużo wieksze spustoszenia niż broń o adekwatnej mocy z SW lub innego universum gdzie broń jest typu DET .

To samo tyczy sie defensywny - broń DET wywołuje mniejsze uszkodzenia w starciu z pancerzem/osłonami przystosowanymi do bronii NDF , zaś broń NDF vs. zwykły pancerz/osłony wywoła odwrotne skutki [ oczywiscie sa pewne wyjątki ]

P.S. Ja dokłądnie sie nie znam na bronii NDF/DET , text powstał na podstawie wypwoiedzi kolegi Zarathosa
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#25 Coen

Coen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 17.08.2004 - |12:07|

Dezruptory są mniejsze, ale też mniej efektywne. Trzeba to nadrabiać dostarczając działom więcej energii do zasilania. W ten sposób traci się zaoszczędzone miejsce na dodatkowe źródło zasilania. Według DITLa i Obsydian Fleet, fazer to zaleta dla GF. Więc po co im dezruptory?

No czy mnijsze to kwestia sporna w której dezruptory pulsowe mk 18, 16 czy inne za wyjatkime 20 maja sporo do powiedzenia, to samo tyczy się wiązkowych mk 16 i wecej (czyli tak zwanych CDD lub GDD). Kwestia ich mocy to również dośc deysusyjna widze sprawa (6 strzałów z mk18 i papa osłony stacji bkosmicznej)
Dobrym porónaniem jakości uzbrojenia jest odwołanie się do broni białej. Fazer to katana: szybka, lekka, mozesz nia z łatwością pokroić ser na kanapke, jednak w konfornatacji z opancerzonym przecinikiem jest bezurzyteczna (mówie o zwykłej katanie a nie o bajkowych przeinajacych jednym machnieciem od niechcenia 3m hartowanej stali). Dezruptor zaś to szeroki miecz dwuręczny. Trudniej nim kierować i trafiac precyzyjnie ale jak trafisz to czy zbroja czy nie z przecinika nie masz czego zbierać

Torpedy jonowe. Po tylu wiekach chyba można by udoskonalić system napędowy.  W końcu w innych typach torped niema z tym problemu.

Tri-cobaltówki też w okrety nie trafią, po opracowaniu torped fotonowych po prostu nie było takiej potrzeby

Walka Klingonów z TIE. Zdaje się, że w SW broń ma większą siłę niż w ST.

A ST ma wiekszą wytrzymałosc osłon i pancerza

Tym bardziej, że B’Rel czy K’Vorta nie ma uzbrojenia do walki z takimi pojazdami.

B'Rel faktycznie, K'Vort ma od tego działa dezruptorowe w strategicznych mijscach kadłuba porozmieszczane

Ale TIE na pewno będą robić uniki i to nie będzie takie proste

No tyle ze B'Rel jest chyba od nich sporo szybszy:) A i w okół okretu moze byc jeszcze zwikszajca jego rozmiary bańka oslon. A TiE wystarczy zarysowac aby sie rozsypał

ale jak biegną do boju to jak jakaś banda. Bez ładu i składu

Hmm..przypomnij odcinek w ktorym to widać, bo mi się to nie udaje

Statek Solo nie jest jakimś zwykłym starym transportowcem - mimo tego że tak wygląda.

Ma zmodyfikowany napęd i uzbrojenie. O pancerzu nie było mowy

Jeżeli dobrze rozumiem skrót to chodzi ci o Bird of Prey - zgadza się , wytrzymałość myśliwców TIE jest niewielka , ale ich siła jest w ilości w jakich operują . Minimalny skład to cała eskadra i zapewniam cię że w walce z pojedynczym okrętem są nadwyraz skuteczne - np. synchroniczny ostrzał jednego sektora statku przez wszystkie maszyny .

Cała eskadra to 12 sztuk, i niech ostrzeliwuja sobie jedna czesc kadłuba, a raczej okret z jednej strony, wykonuje sie wtedy beczke i juz musza walic w inne czesci okretu, a ja kbedą za blisko to skoncza jak owad pod packą na muchy

Taki sam manewr mógłby wykonać Star Destroyer który przywiózł te AT-AT .

Zaraz zaraz...twierdzisz iz 1,6km niszczyciel gwiezdny moze wejsc sobie spokojnie w atmosfere planety i co wiecej manewrować tam z taką gracja i łatwością jak BoP?

A tak przy okazji , jak myślisz kto pokonał mandolerian ?

Flota starej republiki, prowadzona przez dwoje jedi
  • 0
Qoy qeylIS puqloD
Qoy puqbe'pu'
yoHbogh matlhbogh je SuvwI'
Say'moHchu' may' 'Iw
maSuv, manong, 'ej maHoHchu'
nI'be' yInmaj 'ach wovqu'
batlh maHeghbej 'ej yo' qIjDaq
vavpu'ma' DImuv.
pa' reH maSuvtaHqu'.
mamevQo'.
maSuvtaH ma'ov.

#26 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 17.08.2004 - |12:35|

Ma zmodyfikowany napęd i uzbrojenie. O pancerzu nie było mowy

Było , tylko trzeba się dobrze wczytać . Ma ponad dwukrotnie lepszy pancerz niż standartowe YT-1300 i do tego generator osłon taki sam jakie montuje się na korwetach corelianskich .

Flota starej republiki, prowadzona przez dwoje jedi

Nie .

Zaraz zaraz...twierdzisz iz 1,6km niszczyciel gwiezdny moze wejsc sobie spokojnie w atmosfere planety i co wiecej manewrować tam z taką gracja i łatwością jak BoP?

A czy ja powiedziałem że on będzie wchodził w atmosferę ? Może tego dokonać z orbity .

Cała eskadra to 12 sztuk, i niech ostrzeliwuja sobie jedna czesc kadłuba, a raczej okret z jednej strony, wykonuje sie wtedy beczke i juz musza walic w inne czesci okretu, a ja kbedą za blisko to skoncza jak owad pod packą na muchy

Nie wiem dokładnie ile taki Bird of Prey ma długości ale nie powiesz mi że jest zwrotniejszy niż myśliwiec o długości 6,3 metra (6,6 metra ma TIE Interceptor) .

Reyden - ale jak biegną do boju to jak jakaś banda. Bez ładu i składu
Coen - Hmm..przypomnij odcinek w ktorym to widać, bo mi się to nie udaje

W jednym z odcinków DS9 było coś takiego pokazanego - nie powiem ci w którym , bo nie pamietam .

I jeszcze jedna prośba do Coena - postaraj się przepuszczać post przez Worda , wtedy będzie go łatwiej czytać .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#27 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 17.08.2004 - |12:49|

Konkretnych odcinków nie podam. Było parę krótkich epizodów jak walczyli z Federacją. Zresztą walka w szyku, jak armia Rzymska jakoś do Klingonów nie pasuje. I w Voyu. Jak użyli holograficznych Klingonów do odparcia Hirogenów, to wpadli jak jakaś banda stadionowa. :D Klingoni są zbyt gorący na jakąś finezję w boju. I zbyt prości. :P
  • 0

#28 Coen

Coen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 17.08.2004 - |13:48|

Nie .

Tak

A czy ja powiedziałem że on będzie wchodził w atmosferę ? Może tego dokonać z orbity .

Jeden okręt cięższy z ST jest w stanie jedną salwą anihilować 1% powierzchni planety. Czyli przy ostrzale z orbity w ciągu minuty niema armii wroga a nie tylko pojedynczego łazika

Nie wiem dokładnie ile taki Bird of Prey ma długości ale nie powiesz mi że jest zwrotniejszy niż myśliwiec o długości 6,3 metra (6,6 metra ma TIE Interceptor) .

Po tym co widać na ekranie: tak powiem

Zresztą walka w szyku, jak armia Rzymska jakoś do Klingonów nie pasuje

Wiesz, walka w szyku jak armia Rzymska dowiodła by tylko głupoty dowódcy bowiem wystarczył by jeden granat w środek wrzucić i ... Nie, przy szturmach od czasu wprowadzenia broni szybkostrzelnej już się nie stosuje chyba zbitych formacji, tylko właśnie posyła piechotę na 'ura' mniej jej wtedy ginie.

Klingoni są zbyt gorący na jakąś finezję w boju

Finezja w bitwie...niema co, fajna teoria:)
  • 0
Qoy qeylIS puqloD
Qoy puqbe'pu'
yoHbogh matlhbogh je SuvwI'
Say'moHchu' may' 'Iw
maSuv, manong, 'ej maHoHchu'
nI'be' yInmaj 'ach wovqu'
batlh maHeghbej 'ej yo' qIjDaq
vavpu'ma' DImuv.
pa' reH maSuvtaHqu'.
mamevQo'.
maSuvtaH ma'ov.

#29 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 17.08.2004 - |15:17|

A czy ja powiedziałem że on będzie wchodził w atmosferę ? Może tego dokonać z orbity  .



Nie wiem dokładnie ile  taki Bird of Prey  ma długości  ale nie powiesz mi że jest zwrotniejszy niż  myśliwiec o długości 6,3 metra (6,6 metra ma TIE Interceptor) .


Owszem moze strzelać z orbity , ale pytanie czy trafi ; z tego co pamietam broń z SW nie ma 100 % celności ( średnie i ciezkie turbolasery ledwo trafiają w mysliwce i jednostki o podobnej zwrotnosci ) , natomiast w ST jest odwrotnie , przyjnajmneij na okretach z 24 wieku , tam fazery/dysruptory trafiją w okręt niezlażenie od jego zwrotności ( z małymi wyjątkami ) .

Rozmiary K'Vorta to :
Długość : 327 m
Szerokosć : 276 m
W. : 60 m i ma 15 pokładów

Co do jego prędkosci i zwrotnosci w atmosferze ( wtedy działają tylko sllniki manewrowe ) to nie wiem jaka jest , natomoast w kosmosie majac aktywne silniki impulsowe , K'vort napewno góruje nad TIE

Co dl walki TIE vs. B'Rel/K'Vort - jeżlei broń Tie oparta jest o zwykłe lasery lub pochodne ( a według twojego postu tutaj - http://forum.gwrota....p?showtopic=255 - tak jest ) , to nawet jak by Bop zatakowała setka TIE to mogła by mu naskoczyć ; bo broń dzieki deflektorowi broń laserowa nie ma zadnego wpływu nawet na okręt bez osłon

Zaś co do głownego watku tematu , flota z SW nie miała by żadnych szans , ISD & co strzelały by na ślepo , bo przy prędkosciach z jakimi się porusząja okręty z ST ( pełan impuslsowa = 75 000 km/s ) , skanery na ISD by wariowaly , a wątpię zeby na slepo udało się im trafić nawet w stacionarny cel
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#30 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 17.08.2004 - |17:12|

Długość : 327 m
Szerokosć : 276 m

Sorki , ale nie powiesz mi że takie bydle będzie lepiej manewrowało niż myśliwiec mający 6,3 metra . Nawet jeżeli jest wyposażony w pola inercyjne (tym bardziej że SW takie pola też istnieją ) .

jeżlei broń Tie oparta jest o zwykłe lasery lub pochodne


Reyden - czytaj poprzednie posty .

to nawet jak by Bop zatakowała setka TIE to mogła by mu naskoczyć ; bo broń dzieki deflektorowi broń laserowa nie ma zadnego wpływu nawet na okręt bez osłon

Niedawno sam rzuciłeś posta z wykładem na temat broni NDF/DET . Czyżbyś już nie pamiętał .

Powiedzmy sobie szczerze że taka dyskusja może ciągnąć się bez końca i będzie tylko zależeć od tego które uniwersum ma więcej zwolenników . Ja osobiście uważam że uniwersum ST jest dużo młodsze od świata SW i jest tam przyjęta inna koncepcja . Powoływanie się na takie :

Jeden okręt cięższy z ST jest w stanie jedną salwą anihilować 1% powierzchni planety. Czyli przy ostrzale z orbity w ciągu minuty niema armii wroga a nie tylko pojedynczego łazika

też niema sensu bo każdy niszczyciel w ciągu kilku minut potrafi sprowadzić światłą cywilizacje , będącą na tym samym poziomie technologicznym co reszta do epoki kamienia łupanego . W uniwersum St większą agresywność przejawiają przede wszystkim Klingoni Kardazjanie i Dominium (Borg to inna para kaloszy) , w SW większość ras jest agresywna , za czasów republiki , przed dużym konfliktem powstrzymywał zakon Jedi , potem były to siły imperium . Po zwycięstwie sojuszu i odtworzeniu republiki , zawsze był jakiś wróg który trzymał większość ze światów przy senacie .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#31 Coen

Coen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 17.08.2004 - |18:14|

Sorki , ale nie powiesz mi że takie bydle będzie lepiej manewrowało niż myśliwiec mający 6,3 metra . Nawet jeżeli jest wyposażony w pola inercyjne (tym bardziej że SW takie pola też istnieją ) .

Owszem, powiem, nie raz i nie dwa można to w serialu/filmie zobaczyć.

Niedawno sam rzuciłeś posta z wykładem na temat broni NDF/DET . Czyżbyś już nie pamiętał .

Ty zaś widać nie pamiętasz iż wcześniej ktoś (chyba właśnie Reyden) pisał iż deflektor chroni okręt przed działaniem tak prymitywnej broni jak ta z SW

W uniwersum St większą agresywność przejawiają przede wszystkim Klingoni Kardazjanie i Dominium (Borg to inna para kaloszy)

Ło, kolego, odsyłam do serialu, agresywnych ras to tam jest na pęczki, ale tylko te co wymieniłeś zdołały dojść do jako takiej potęgi. Jakby nie to że nie mają środków to utopili by galaktykę we krwi.
  • 0
Qoy qeylIS puqloD
Qoy puqbe'pu'
yoHbogh matlhbogh je SuvwI'
Say'moHchu' may' 'Iw
maSuv, manong, 'ej maHoHchu'
nI'be' yInmaj 'ach wovqu'
batlh maHeghbej 'ej yo' qIjDaq
vavpu'ma' DImuv.
pa' reH maSuvtaHqu'.
mamevQo'.
maSuvtaH ma'ov.

#32 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 17.08.2004 - |19:40|

Owszem, powiem, nie raz i nie dwa można to w serialu/filmie zobaczyć.

Tak można zobaczyć jak zwrotny jest względem innej jednostki podobnej wielkości , ale nie myśliwca .

To samo tyczy sie defensywny - broń DET wywołuje mniejsze uszkodzenia w starciu z pancerzem/osłonami przystosowanymi do bronii NDF , zaś broń NDF vs. zwykły pancerz/osłony wywoła odwrotne skutki [ oczywiscie sa pewne wyjątki ]

A jest tu coś o deflektorze ? bo nie udało mi się zauważyć . Zresztą jak się ogląda serial to deflektor służy do wielu innych rzeczy (ciekawe czy też ma opcję kuchenki mikrofalowej :D), ale rzadko kiedy jest wspomniana jego główna funkcja .

Ty zaś widać nie pamiętasz iż wcześniej ktoś (chyba właśnie Reyden) pisał iż deflektor chroni okręt przed działaniem tak prymitywnej broni jak ta z SW

Ty uważasz że prymitywna , Ja twierdze że jest inna .

Ło, kolego, odsyłam do serialu, agresywnych ras to tam jest na pęczki, ale tylko te co wymieniłeś zdołały dojść do jako takiej potęgi. Jakby nie to że nie mają środków to utopili by galaktykę we krwi.

A wymienisz jakieś ? Ja brałem pod uwagę takich co mogą coś jeszcze zdziałać , a nie tylko ostrzelać pojazdy w swoim systemie .

Ps. i jest tak jak mówiłem , ty jesteś miłośnikiem ST , ja SW . Mozemy tak się spierać jeszcze przez x czasu.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#33 Coen

Coen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 17.08.2004 - |22:53|

Tak można zobaczyć jak zwrotny jest względem innej jednostki podobnej wielkości , ale nie myśliwca .

W SW też doskonale widać zwrotność myśliwców względem innych okrętów. Np bitwa nad Endor, pas asteroid koło Hoth, to doskonałe przykłady prawdziwie niskiej zwrotności myśliwców SW, w porównaniu z takim Defiantem (a na jednej scenie w Ds9 widać doskonale iż BoP jest od niego zwrotniejszy)

A jest tu coś o deflektorze ? bo nie udało mi się zauważyć . Zresztą jak się ogląda serial to deflektor służy do wielu innych rzeczy (ciekawe czy też ma opcję kuchenki mikrofalowej ), ale rzadko kiedy jest wspomniana jego główna funkcja .

Deflektor (nie myl z głównym deflektorm vel misą lub talerzem delfketora który na okrętach GF jest takim fajnym kółeczkiem) to pole energii która początkowo miała dbać o to aby w czasie lotu spychać kosmiczna drobnice z drogi. Potem jego zastosowania rozszerzono tak aby mógł niwelować efekty trafienia lasera itp.
Co więcej z drugiej ręki dowiedziałem się iż grupa oszołomów na zachodzie którym się nudzi i całymi dniami roztrząsają spory takie jak my tu mamy ustaliła i wyliczyła iż entkowy NX (20 razy słabszy od podstawki Galaxy) mógłby wytrzymać 4 strzały z głównego lasera gwiazdy śmierci. Więc rozmowa o tym kto by przetrwał w walce jest już chyba zbyteczna:)

A wymienisz jakieś ?

Talarianie, Shleyakowie, Kazoni, Noustcianie (nie wiem jak się pisze nazwę tej rasy), Romulanie, ze 20 ras z Voyka (Reyden to twój ulubiony serial wspomóż mnie waść nazwami)...

Ja brałem pod uwagę takich co mogą coś jeszcze zdziałać , a nie tylko ostrzelać pojazdy w swoim systemie

No to wymień mi te co mogły coś zdziałać w Sw w czasach Imperium.
  • 0
Qoy qeylIS puqloD
Qoy puqbe'pu'
yoHbogh matlhbogh je SuvwI'
Say'moHchu' may' 'Iw
maSuv, manong, 'ej maHoHchu'
nI'be' yInmaj 'ach wovqu'
batlh maHeghbej 'ej yo' qIjDaq
vavpu'ma' DImuv.
pa' reH maSuvtaHqu'.
mamevQo'.
maSuvtaH ma'ov.

#34 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 18.08.2004 - |12:54|

Witam

Poniważ znalazłem w tej dyskusji post opracowany na podstawi mojego własnego z TSS, pozwolę zobię zabrać głos.

HH nie znam, więc sobie daruje rozważania, jednak sądząc z opisu broni tego świata to lepiej niech się w tą dyskusję nie mieszają bo trzeba ich będzie z podłogi skrobać. Podbnie w przypadku B5, chociaż tam Cienie, Wedrowcy, może Ithnaan albo Triada mogliby zaszkodzić zarówno SW jak i ST.

Pozostaje ST i SW. Ponieważ lubie oba światki, wymienię za i przeciw dla każdego z nich. A, i ktoś strzelił że ST jest młodszy od SW. Jeżeli pamiętam to Star Trek wszedł na ekrany znacznie wcześniej niż Star Wars do kin. A jeżeli chodzi o światy, to Q raczej biją wiekowo wszystkich w okolicy :D

Ok, to zaczynamy:

BROŃ
W przypadku Gwiezdnych Wojen najwiekszą zaletą ich uzbrojenia jest jego gigantyczna wprost moc. Pojedynczy strzał z ciężkiego turbolasera ma mniej więcej taką moc jak eksplozja torpedy fotnowej z czasów TNG. To powoduje, iż okręty Trekowe miałyby ciężkie czasy gdyby przyszło im walczyć z okrętami SW. Tym bardziej iż liczba dział na okrętach Warsowych liczy się w dziesiątkach egzemplarzy. Jest jedno ale. W zasadzie dwa. Nr jeden to zasięg broni Treka. O ile w SW zasięg taki to parę tysięcy kilometrów, o tyle w Treku 1 sekunda świetlna w przypadku faerów i parę minut świetlnych w przypadku torped. Jeżeli odpalimy torpedę w warp, zasięg ten drastycznie wzrasta i może osiągnąć paręnaście lat świetlnych. Dzięki temu okrety ST mogłyby atakować okrety Warsowe spoza zasięgu ich sensorów.
Broń Trekowa, jak to już Reyden chyba napisał, ma tą zaletę, iż nie działa na zasadzie brutalnej siły, tylko wywoływania reakcji podprzestrzennej która powoduje 'rozlatywanie' się cząsteczek. Nie jest nigdzie rozstrzygnięte, czy efekt ten dotyczy także pól energetycznych czy też nie. Tym bardziej, że pola w Star Treku nie są ekranami energetycznymi, ale barierą podprzestrzenną.
Ogólna siła ognia jest raczej na plus dla Treka dzięki ich torpedom - w TOS wspominano iż walka! na orbicie między okrętem Federacji i Klingonow unicestwiła by życie na planecie. Podobnie jedna torpeda detonująca w atmosferze jest w stanie wyeliminować życie na kontynencie. Gdyby nie brać pod uwagę TOS, to w Die is Cast (DS9) grupa okrętów Romulan i Kardassian przeprowadzała operację nazywaną w Imperium (Warsowym) Base Delta Zero czyli unicestwienia życia na planecie. Całkowite zniszczenie płaszcza planetranego miało zająć tym okrętom parę godzin. BDZ w wykonaniu okrętów Warsowych trwa mniej więcej tyle samo i zmienia płaszcz planety w lawę.

OSŁONY
Tutaj i Trek i Wars mają swoje plusy i minusy, jednak osłony Trekowe są znacznie bardziej wydajny, szczególnie od wprowadzenia technologii metafazowej. Jednak nawet bez niej okręty są w stanie wytrzymać przelot przez atmosferę słońca (ST IV czy ST:TNG). A nawet trafienia wyładowaniami słonecznymi (E-D siedzący s Sferze Dysona). W porównaniu do Star Wars, gdzie okręt nie był w stanie podlecieć do planety znajdującej się blisko słońca (trylogia Thrawna i atak na Nkllon) przewaga Star Treka jest wyraźna.

PANCERZE
Wbrew, jak widzę powszechnej tu opinii, pancerz Gwiezdnych Wojen są znacznie skuteczniejsze niż pancerze Star Treka. Głównie za sprawą dodatków z neutronium w pancerzach (chociaż nawet zagorzali Warsies twierdzą, iż nie jest to to samo neutronium co w Star treku). Co więcej pancerze SW są w stanie wytrzymywać detonację o sile porównywalnej do siły torpedy fotonowej, czego o okrętach Star Treka nie można powiedzieć.

NAPĘD NADŚWIETLNY
No tutaj SW bije na głowę wszystko w Treku za wyjątkiem Hubów transwarp Borga i napędu slipstream. Mozliwość przelitu galaktyki w parę godzin (a galaktyka SW jest większa niż Trekowa) wykluczają jakiekolwiek współzawodnictwo.

NAPĘD PODŚWIETLNY
tutaj to wilka niewiadomoa. Co prawda wiadomo, że np galaxy może się rozpedzić do 0,9 c bez uzycia napędu warp, ale nie wiadomo nic na temat napedu podświetlnego SW. Sadzę jednak, iż jest nieznacznie słabszy (scena ataku na pierwszą Gwiazdę Śmierci), szczególnie jeżeli chodzi o przyspieszenie.

MANEWROWOŚĆ
Okrety liniowe Star Treka biją tutaj Star Wars na głową. A nawet dwie głowy. Problem powstałby w przypadku myśliwców. Wg mnie myśliwce są bardziej manewrowe niż okręty, nawet te lekkie (BoPy też Coen) w Star Treku. Scena pościgu w polu asteroidów nie może, wg mnie, być brana za przykład manewrowości, tym bardziej, iż okręty starały się tam lecieć szybciej, a nie tylko manewrować. Ponieważ w SW do kanonu zalicza się także książki, przewaga myśliwców nad okrętami Trekowymi jest jasna. Mysliwce w SW są tak manewrowe jak Furie z B5 - potrafią niemal natychmiast hamować, leciec tyłem do przodu, kręcić się dookoła własnej osi itd - czyli to wszystko, czego nie potrafią (a raczej miernie im to wychodzi) okręty Trekowe.

PODSUMOWANIE

W bitwie np Galaxy kontra ISD stawiałbym na Galaxy głównie dzięki polom osłonnym, zasięgowi broni i manewrowości okrętu. W walce całe Imperium (Republiki) kontra 'standardowy' światek Treka (czyli bez Q i im podobnych) jednak na SW. Głównie dzięki ich możliwosciom produkcyjnym.

W bitwach naziemnych jedynie Jem'hadar mieliby sznasę ze Szturmowcami. Są oni zbyt dobrze wyszkoloną formacją. Z kolei borg mieliby przechlapane. Nawet jeżeli ich osobiste pola osłonne ochroniłyby drone przed blasterami, to uzbrojenie szturmowców obejmuje też granaty oraz broń kinetyczną (railguny) więc z Borg została by sałatka. Podobnie z Klingonów, Marines Federacji, hirogenów (nie widziałem Romulan w akcji więc się nie wypowiadam). Do walki ze szturmowcami potrzeba dobrze wyszkolonego i zdyscyplinowanego wojska a, wybacz Coen, poza Jem'hadar zadna armia Trekowa taka nie jest.

I to było na tyle. chętnie odpowiem na ew pytania i wątpliwości

<EDIT>

Coś się mi przypomniało. Coen i jego pomysły z uzbrojeniem. Torpedy polaronowe i jonowe są NIEKANONICZNE (jedyna wzmianki o nich pochodzą z gier). Nie jestem pewien na 100% pewien co do jonowych, ale jedyne wzmianki o tym uzbrojeniu znalazłem na stronach mających niewiele wspólnego z kanonem.

</EDIT>

Użytkownik Zarathos edytował ten post 18.08.2004 - |15:22|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#35 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 18.08.2004 - |19:55|

Ponieważ znalazłem w tej dyskusji post opracowany na podstawi mojego własnego z TSS, pozwolę sobie zabrać głos.

To chyba ja. :D

... Wędrowcy, może Ithnaan albo Triada...

Co to za jedni? Znam B5, ale tych coś nie kojarzę.

Wbrew, jak widzę powszechnej tu opinii, pancerz Gwiezdnych Wojen są znacznie skuteczniejsze niż pancerze Star Treka.

Jednak nawet bez niej okręty są w stanie wytrzymać przelot przez atmosferę słońca (ST IV czy ST:TNG). A nawet trafienia wyładowaniami słonecznymi (E-D siedzący s Sferze Dysona). W porównaniu do Star Wars, gdzie okręt nie był w stanie podlecieć do planety znajdującej się blisko słońca (trylogia Thrawna i atak na Nkllon) przewaga Star Treka jest wyraźna.

Czy tu jest pewna sprzeczność, czy tylko mi się wydaje?

napęd slipstream

Tego też nie kojarzę. Tak z ciekawości. Co to jest i gdzie wystąpiło?

W bitwach naziemnych jedynie Jem'hadar mieliby szansę ze Szturmowcami. Z kolei borg mieliby przechlapane. Nawet jeżeli ich osobiste pola osłonne ochroniłyby drone przed blasterami, to uzbrojenie szturmowców obejmuje też granaty oraz broń kinetyczną (railguny) więc z Borg została by sałatka. Podobnie z Klingonów, Marines Federacji, hirogenów (nie widziałem Romulan w akcji więc się nie wypowiadam).

Nie zgodzę się. W ST też są granaty, czy miny. Granat fotonowy na Voyku po opanowaniu przez Hirogenów. Mina grawitonowa w DS9. Tylko niezbyt często pokazywane.
A co by szturmowcy zrobili jak Borg zmaterializował się tuż obok nich i zaczął asymilacje, nim uświadomili sobie co się dzieje? Iniektory prawie na pewno przebiły by się przez pancerze.
Marins Federacji stawiali czoła Jem’hadar. W jednym z odcinków nawet Jem’hadar z gammy naśmiewali się z Jem’hadar alfa, że sobie nie radzą z oficerami floty. :P A przecież oni nie są tak wyszkoleni do walk polowych jak marines. Po za tym szturmowcy to tacy sami ludzie jak w Treku i dlaczego uważasz, że ich wyszkolenie ma być takie super? W ST też piechota jest bardzo dobrze wyszkolona. Zwłaszcza Klingoni, Jem’hadar i marines Federacji. Czytałem o nich na USS Phonix. Tam marines zostali tak przedstawieni, że mogli by stanowić wzór dla szturmowców.
Romulanie chyba nie odbiegają za bardzo od normy. :D
Zarzucałem Klingonom że nie są zbyt zdyscyplinowani, ale to nieprawda. (Pewnie schizofrenia) Są zdyscyplinowani i świetnie potrafią współpracować. W warunkach bojowych wiedzą co robić. Tylko czasem, bardzo rzadko wpadają w szał bitewny i lecą na wroga jak jakaś hałastra. :D
  • 0

#36 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 18.08.2004 - |20:39|

napęd slipstream

Andromeda .

Pojedynczy strzał z ciężkiego turbolasera ma mniej więcej taką moc jak eksplozja torpedy fotnowej z czasów TNG.  .......... W bitwie np Galaxy kontra ISD stawiałbym na Galaxy głównie dzięki polom osłonnym, zasięgowi broni i manewrowości okrętu.

To raczej zależy od tego z jaką prędkością będzie się poruszał Galaxy , bo podejrzewam salwa z 20 ciężkich turbolaserów powinna zwiększyć szansę ISD .
Tak samo się zastanawiam nad jedną sprawą , jeżeli pola w SW są przystosowane do pochłaniania dużych ilości energii , to w teorii powinny bez większych problemów wchłonąć moc fazera .

tutaj to wilka niewiadomoa. Co prawda wiadomo, że np galaxy może się rozpedzić do 0,9 c bez uzycia napędu warp, ale nie wiadomo nic na temat napedu podświetlnego SW.

Szybsze są okręty z ST , statki z SW są powolne , ale zawsze istnieje sposób aby wyhamować przeciwnika - promień trakcyjny .

A co z działami jonowymi , zupełnie je pominąłeś mimo że stanowią bardzo istotną cześć uzbrojenia większości jednostek liniowych w SW .

Deflektor (nie myl z głównym deflektorm vel misą lub talerzem delfketora który na okrętach GF jest takim fajnym kółeczkiem) to pole energii która początkowo miała dbać o to aby w czasie lotu spychać kosmiczna drobnice z drogi.

Deflektor to urządzenie , a nie pole . Nieważne czy główny , awaryjny pomocniczy czy zapasowy .

Co więcej z drugiej ręki dowiedziałem się iż grupa oszołomów na zachodzie którym się nudzi i całymi dniami roztrząsają spory takie jak my tu mamy ustaliła i wyliczyła iż entkowy NX (20 razy słabszy od podstawki Galaxy) mógłby wytrzymać 4 strzały z głównego lasera gwiazdy śmierci. Więc rozmowa o tym kto by przetrwał w walce jest już chyba zbyteczna:)

To ty powiedziałeś "grupa oszołomów " . I ja będę traktował tą wypowiedź tak jak to zabrzmiało .

A, i ktoś strzelił że ST jest młodszy od SW. Jeżeli pamiętam to Star Trek wszedł na ekrany znacznie wcześniej niż Star Wars do kin. A jeżeli chodzi o światy, to Q raczej biją wiekowo wszystkich w okolicy

Tak, to byłem ja. Chodziło mi raczej o rasy biorące udział w serialach , czyli ludzie , Volkanie itd... A nie o Q .


No jeszcze jak do tego miała by się sytuacja z Andromedy ?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#37 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 18.08.2004 - |20:49|

Według Lucasa szturmowcy Imperium to klony, potomkowie żołnierzy Klonów schyłku Starej Republiki. Wyszkolenie, sprawność bojową i umiejętności mają niejako "we krwi". Działając w grupie są więc trudnym przeciwnikiem.

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#38 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 18.08.2004 - |20:53|

Co to za jedni? Znam B5, ale tych coś nie kojarzę.


Pierwsi z B5:

Wędrowcy z Sigmy 957 to ci co wrzeszczeli na Ivanową ZOG!! jak ich przyleciała prosić o pomoc. To wyjątkowo dziwna rasa - zajmują się badaniem innych rzeczywistości i są w stanie swobodnie się pomiędzy nimi poruszać. Być może ci obcy w SG z inkaskiej piramidy (był taki odcinek z kryształową czaską) to właśnie Wędrowcy :D
Triada latała czarnym okrętem podobnym do pająka - to najpotężniejsza poza Cieniami i Lorienem rasa w B5. I jedna z janstarszych. Są tak rozwinięci, iż mogą dowolnie niemal manipulować energią i materią i okrętów używają nie do przemieszaczania się (nie potrzebują ich - tak jak Lorien są w stanie poruszać się samodzielnie po kosmosie). Nazwa bierze się stąd, iż ich panstwo to triumwirat trzech ras
Ithnaan to ta rasa, ktora latała takim fajnym kulistym okręcikiem. To zresztą jedyna z 'Pierwszych' ras ktora nie wybrala mozliwości przemiany w formę energetyczną. Swego czasu toczyli wojnę z pozostałymi Pierwszymi i trzeba było połączonych sił Pierwszych i Cieni! aby ich powstrzymać. Co prawda skończyli z księżycem na innej orbicie :D, ale i tak ich bardzo lubię.
Sab'a widać wyło przed bitwą - to ostani z pierwszych na jakich czekał Lorien i których przedstawił Ivanowej. I chyba jedyni którzy nie strzelali wiązkami energii, tylko impulsami.
??? nie znam nazwy tej rasy. Ich okręt strzelał paroma wiązkami energii naraz i miał kształ skrzydła.
Lorien - wiadomo :D Jego okręt nie potrafi walczyć, ale z tego co wiem, potrafi, podobnie jak okręty Wędrowców, przemiszczać się między rzeczywistościami. I w przeciwienstwie do większosci okretów to nie typowa maszyna ale żywa kosmiczna istota - coś takiego jak kosmiczny koń.
Vorlonowie - wiadomo (podobno, ale tylko podobno, nie udało mi się potwierdzić tej informacji z kanonicznych źródeł) ich okrety to także żywe stworzenia które Vorlonowie scyborgizowali
Cienie - wiadomo. Najstarsza rasa galaktyki. Swoją droga ich okręty nie są żywe. Zbudowane są z bio-nanitów, ale nie są żywe tak jak np okrety Vorlonów czy Loriena.


Czy tu jest pewna sprzeczność, czy tylko mi się wydaje?


Wydaje ci się. Trek jest taki wytrzymały dzięki polom osłonnym. Pancerz SW jest silniejszy niż Treka ale i tak nie chroni przed promieniowaniem słonecznym

Tego też nie kojarzę. Tak z ciekawości. Co to jest i gdzie wystąpiło?


Napęd Slipstream wystąpił w ST:Voyager. Dwa razy - raz gdy jakiś obcy, Arturus chyba, chciał skusić załogę Voyagera na swój okręt i porwać ich dla borg a drugi raz gdy Chekotay i Kim z przyszłości usiłowali ocalic Voyagera przed wypadkiem spowodowanym przez wadliwie działający napęd slipstream.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#39 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 18.08.2004 - |20:56|

Według Lucasa szturmowcy Imperium to klony, potomkowie żołnierzy Klonów schyłku Starej Republiki.


Pierwsza grupa , która była pokazana w wojnie klonów , to były klony Jango Feta . Jednak szturmowcy spotykani w kolejnych częściach (4-6) , to są "ochotnicy" po odpowiednim szkoleniu i indoktrynacji .
Byli szkoleni na różnych planetach , jedną z nich jest np. Carida 4 , zniszczona w książce przez Kypa Durona
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#40 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 18.08.2004 - |21:02|

co do slipstrem - pierwszy raz pojawił się w 4x06 Hope And Fear , drugi raz w 5x06 Timeless .]

co do Deflektora :
Tyle razy było proszone o tłumaczenie tekstu . Na forum posługujemy się jezykiem polskim i taki obowiązuje .



Użytkownik Obi edytował ten post 18.08.2004 - |21:07|

  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych