Eee...no wiadomo było, że to będzie co innego. I jest co innego. Ale...no obejrzałem, ale...też jakoś nie wiem jak oni chcą z tego jakiś fajny serial zrobić. Dajmy im kredyt, mooże coś z tego będzie, ale jakoś nie widzę, by Caprica rozwiązała wątki przede wszystkim Kobolu, cyklu i boga (nie mylić z Bogiem).
Co do technologii i społeczeństwa-inwe, ja wiedziałem że będzie totalna olewka bo taka konwencja. Nie silą się w ogóle na to i choć mi to zawsze uwierało to teraz na to leję ciepłym moczem. Dobrze, że chociaż background kulturowy jakiś istnieje, znacznie wyrazistszy niż w BSG.
Z technologii to tam bajerancki był tylko komputer na kartce papieru, lepsze to to niż Iphone
A co do cylonów...pewno się okaże, że to symulanty człowieka, a nie "tylko" robociki.
7/10 ale pamiętajmy że BSG też miało drętwego pilota...choć działo się w nim więcej niż tutaj, to jednak w porównaniu z późniejszymi odcinkami był cieńki.
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung