Odcinek jak najbardziej pozytywny. Wprawdzie odchodzimy od głównych wątków, ale czy tak naprawde czasami nam czegoś takiego nie potzeba? Moim zdaniem jubileuszowy odcinek właśnie taki powinien być - śmieszny, zaskakujący i aż do przesady ironiczny! Uśmiech nie znikał z twarzy i chyba o to twórcom chodziło..
Genialne naśmiewanie się z samych twórców przez samych twórców.
Nikt nie wspomniał, ale czy nie zauważyliście, że nawet "kluczowe gażdżety" z wielu odcinków zostały spariodowane właśnie poprzez tandetę? - szczególnie utkwił mi ów mocno "styropianowy" 'device' do transformacji osobowości pomiędzy dwiema istotami (to cudo a'la kowadło co się chwyta z przeciwnych stron) - od razu przypomniał się O'Neill w ciele Tealc'a ;-)
No a teksty o tym, że statek jako efekt nie był najlepszy i się go poprawi w post-produkcji?

Logowanie »
Rejestracja








