"Ludzie i Myszy" to książka, której bohaterami jej są dwaj bracia: jeden dobroduszny wielkolud, drugi mały drobny i sprytny cwaniaczek. Wielkolud mimo iż ma dobre serce zupełnie przypadkowo do czegokolwiek się nie dotknie wyrządza nieumyślnie cierpienie i ból (np. jak ratuje małego szczeniaka to niechcący dusi go pod kurtką jak z nim ucieka itp). Mniejszy mimo iż jest z natury zepsuty i zły musi odkręcać wszystkie niepowodzenia większego brata. Puenta taka, że nie wszystko jest tym czym wygląda i że należy oceniać ludzi nie po wyglądzie i teraźniejszym działaniu, ale patrząc ogólnie.
Analogie z LOST aż cisną sie na usta: Othersi muszą postępować niegodziwie i źle zrażając do siebie ludzi w imię wyższego celu. Być może chodzi tutaj o naprawienia czegoś co zrobiła nieumyślnie powołana w dobrej wierze Dharma a co jest fatalne w skutkach i złe.
PS. Zastrzegam! Książki nie czytałem, a tylko oglądałem film z Johnem Malkoviciem (duży brat) i Garym Sinisem (mały brat) wiec może coś źle zrozumiałem albo temat był spłycony w filmie.
Użytkownik PeaceMaker edytował ten post 26.10.2006 - |23:10|

Logowanie »
Rejestracja








