www.niedladubbingu.com - wkrótce
Akcje popiera SajFaj.net, MovieForum.pl, OTG Networks
Użytkownik Sokar edytował ten post 02.01.2006 - |20:33|
Napisano 02.01.2006 - |20:19|
Użytkownik Sokar edytował ten post 02.01.2006 - |20:33|
Napisano 02.01.2006 - |20:35|
Napisano 02.01.2006 - |20:48|
Napisano 02.01.2006 - |21:17|
Napisano 03.01.2006 - |10:05|
Napisano 03.01.2006 - |10:16|
Akcje popiera SajFaj.net
Napisano 03.01.2006 - |11:42|
Użytkownik psjodko edytował ten post 03.01.2006 - |12:21|
::. GRUPA TARDIS .::
Napisano 03.01.2006 - |12:30|
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 03.01.2006 - |12:35|
Napisano 03.01.2006 - |13:32|
Zgodzę się, że wśród polskich dubbingów trafiają się perełki: (Shrek w kinie czy (Psjodko moze pamieta hehe) "Saga rodu Paliserów" czy "Ja, Klaudiusz" w TV. Wersja z lektorem też _jedna_ w 50letniej historii polskiej telewizji się trafiła - "Allo Allo". Ale to dość skromny dorobek, czyż nie?
Użytkownik psjodko edytował ten post 03.01.2006 - |13:37|
::. GRUPA TARDIS .::
Napisano 03.01.2006 - |13:58|
Napisano 03.01.2006 - |14:30|
...bo co by nie gadac, TVP za wczesnego Gierka miala dobry teatr TV (a saga Paliserow i Forsyth'ow czy "ja Klaudiusz" byly dla odmiany perełkami teatru telewizji BBC z najlesza obsada)Ależ oczywiście
, że pamiętam. A wcześniej ze znakomitym dubbingiem był serial-tasiemiec o Forsytach.
Ja mialem farta - w ramach mojej owczesnej pracy mialem obowiazek ogladania codziennie wieczorem BBC.I, faktycznie, tylko jeden z lektorem. Allo! Allo! jest niedościcgnionym wzorem. Ale tutaj to raczej popisał(ła) się tłumacz, a lektor jest już tylko dodatkiem. Choć przyznam, że wiele dowcipów (gra słów - szczególnie tego śmiesznego policjanta) nie została przetłumaczona.
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 03.01.2006 - |14:35|
Napisano 03.01.2006 - |16:14|
fakt ze sluchajac filmow po angielsku czlowiek jesli nawet sie nie uczy to przynajmniej "osluchuje" z obcym jezykiem nabiera tzw 'passive knowledge'
Napisano 03.01.2006 - |16:25|
Napisano 03.01.2006 - |17:12|
Napisano 03.01.2006 - |17:26|
Napisano 03.01.2006 - |17:29|
Znaczy sie mowisz o sobie ? :>powiem od razu, że temat jest bardzo ambitny, tzn na poziomie przedszkolaków.
Przyjmij wiec laskawie do wiadomosci ze ja przez wiele lat mieszkalem rzut beretem od Ciebie - w Holandii.otóż mieszkam sobie w kraju nazywającym się Belgia,
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 03.01.2006 - |17:32|
Napisano 03.01.2006 - |18:05|
Użytkownik radical edytował ten post 03.01.2006 - |18:06|
Napisano 03.01.2006 - |18:41|
Poza tym te dubbingi irytowaly mnie od zawsze, czyli od momentu gdy poszedlem ze szkola na film pt "Winnetou" - a on w indianskim pioropuszu na glowie zakrzyknął: "Halt!"
![]()
Napisano 03.01.2006 - |20:52|
Bynajmniej. Chce aby na sile nie zmuszano mnie w polskojezycznej telewizji do sluchania polskiego lektora w obcojezycznych filmach.1. ja myślę, że to nie problem zacofania Polski w pewnych sprawach, w stosunku do Belgii czy Holandii, a problem mentalności. bo ty chcesz na siłę, by wszyscy znali języki.
Jesli zaczna Ci wszystkie kanaly belgijskie nadawac z lektorem w jednym tylko jezyku - wtedy sie wypowiedz, prosze. Na razie odbieram Twoja wypowiedz jako machanie toporkiem zza rzeki. Nie wiesz chyba o co chodzi a mowisz mi o potrzebach innych.a może nie każdy ma potrzebę znania obcych i musisz to też zrozumieć i uszanować.
Zasciankowe myslenie to wg Ciebie brak zgody na okreslanie dyskusji mianem (cytuje) "temat jest bardzo ambitny, tzn na poziomie przedszkolaków"???a co do mentalności to właśnie dałeś jej najlepszy przykład w pierwszym zdaniu, kiedy chciałeś zrobić na mnie osobisty wzjad panie Ogrodnik. to jest właśnie mentalność myślenia zaściankowego.
Tam do srodka trzeba było wejść a nie witryny oglądać2. ja w Holandii bywałem, ale nie wiem może za wiele, ale powiem ci jedno, nie widziałem banku w Belgii z tureckimi napisami. widziałem z napisami francusko-flamandzko-angielsko-niemieckimi.
Zapomniales tylko dodac ze sami Francuzi dubbing dodaja w TV wychodzac z zalozenia ze to najgenialniejszy jezyk pod sloncem. Holendrzy maja troche wiecej pokory3. w telewizjach flamandzkich owszem wszystko jest puszczane w oryginale, z napisami. ale w tv francuskojęzycznych wszystko jest z lektorem, albo dubbingowane (więc chyba Polska nie jest jakimś wyjątkiem)
Przeciez to truizm, nie wie Pan co to takiego mowa potoczna w jezyku polskim? Owszem, nie jest przyjete w polskim aby powiedziec ze X mowi po "brazylijsku", ale jest przyjete ze Y mowi po "holendersku". Szczerze mowiac nigdy mnie powody tej sytuacji nie interesowaly - bo nie musialy.4. belgowie nie mówią po "holendersku", bo taki język nie istnieje. istnieje niderlandzki, którego dialektem jest właśnie flamandzki.
To byl zart - test na spostrzegawczoscWybacz, ale to akurat jest argument kompletnie chybiony, gdyż oryginalne dialogi w filmach o Winnetou były niemieckie.
Mowia, ze po aramejsku, ale to musi byc jakas mistyfikacja. :afro: Przeciez juz tu ktos na forum (ja??A Jezus, jako pobożny Żyd, nie mógł modlić się raczej po hebrajsku niż po aramejsku ?
Ja tam raczej napisow nie potrzebuje, ale przyznam bez bicia ze gdy Rodney zacznie nawijac jak kulomiot to czasem szukam "wsparcia" w napisach bo czasem ilosc slow wystrzeliwanych przez tego goscia przerasta moje mozliwosci percepcji. ;]Nasze seriale oglądamy z napisami. Wiadomo dlaczego. Z serialami w TV jest różnie, wielu ludzi oglądać je woli z lektorem, bo mogą oderwać oczy od ekranu, pić herbatę.
Użytkownik Ogrodnik edytował ten post 03.01.2006 - |21:45|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych