Odcinek 180 - S09E06 - Beachhead
#1
Napisano 20.04.2005 - |14:37|
Podpułkownik Samantha Carter wraca do SGC, nie ma jednak czasu się rozpakować, gdyż trzeba ocalić odległą planetę przed atakiem Ori. Okazuje się, że nowi wrogowie uruchomili pole siłowe na planecie zamieszkałej przez wolnych Jaffa. Zaniepokojony faktem, iż Ori mogą całkowicie przejąć plantetę, generał Landry wzywa podpułkownik Carter, Sam pracowała właśnie nad bronią, która teoretycznie powinna być w stanie unicestwić siły wroga, jeśli negocjacje zawiodą. Niestety rozmowy nie przynoszą żadnych rezultatów, Carter odpala broń, Mark IX. Efekt okazuje się być jednak przeciwny od zamierzonego, zamiast zniszczyć pole siłowe, energia wybuchu wzmacnia je, teraz pokrywa ono już niemal całą planetę. Całą sprawę komplikuje jeszcze Gerak, który grozi użyciem siły, jeśli SG-1 nie ocali planety.
Przywódca Jaffa nie daje się przekonać, co do niebezpieczeństwa swojego planu, ekipa z Ziemii też nie jest w stanie znaleźć innego rozwiązania. Z pomocą przychodzi Vala, przedstawia plan, który może zaowocować zniszczeniem pola, niestety wygląda na to, że ona sama będzie musiała poświęcić dla niego życie.
Zdjęcia: BRAK
#2
Napisano 20.08.2005 - |06:52|
Ori dalej zadziwiają, wiedza i technologia rewelacyjna, chociaż dogadali się z Goa'uld'em, a to już słabość, albo raczej wykorzystywanie wszystkich dostępnych środków.
Pole siłowe, które atakowane staje się większe, w sumie przez to silniejsze, mimo, że ogólnie mniej wytrzymałe. Mark IX, niszczyciel Wrót, coraz ciekawsze zabawki mamy
Planeta w czarną dziurę, to bardzo mocne, wysadzanie słońca się chowa.
SuperWrota, coś niesamowitego, 300-400 metrów średnicy, Ori lubią duże rzeczy
Na razie robią nas jak chcą, a teraz jeszcze Vala odpadła, może żyje w galaktyce Ori, ale nam to niewiele daje. Bez niej to będzie krucho, chociaż może Sam zacznie sypać pomysłami
Naprawdę dobry odcinek, tak na 9, coraz bardziej pozytywnie się nastawiam do reszty sezonu i przyszłorocznej premiery dziesiątego.
#3
Napisano 20.08.2005 - |11:03|
dałem 9,5 Vala się poświeciła ale nie wiadomo czy do końca może nadal gdzieś tam jest coś czuje ,że ją jeszcze zobaczymy i dobrze by było :clap:
nasz malutki statek został uszkodzony ale przetrwał 2 hataki za to nie
Super efekt na końcu
naprawde bardzo dobry odcinek
tylko jakim códem bronić się przed kamikadze wszystkie te stateczki były bez załogowe
Niestety można się spodziewać ,że Ori sprubują tej sztuczki jeszcze raz a wtedy sterach pomyśleć co wyleci przez te wrota
Wykożystanie wrót jako broni i to ,że się nie zamkneły zaskoczyło mnie kompletnie ale najlepszy tio był generał na końcu odcinka
Hunger
Carter za to jakaś taka ja wiem niejaka
#4
Napisano 20.08.2005 - |11:31|
No i chyba najważniejsza sprawa czyli powrót Sam i koniec (narazie;))przygody z Valą. Ekipa sie zebrała cała i od razu kłopoty sie powiększają.
Jaffa wciąż sprawiają same problemy i tak chyba narazie zostanie.
Odcinek na 9.5 za akcje z czarną dziurą ;P
#6
Napisano 20.08.2005 - |19:51|
Odcinek czadowy to fakt..
Bez Vali i jej humoru będzie trochę nudniej to też fakt...
Ciekawe też kiedy ujrzymy statki i armie Ori o których była mowa w 9x03.. choć w sumie jeden kapłan też im styka na razie jak widać
Daję 9 z czystym sumieniem
#7
Napisano 20.08.2005 - |23:36|
Odcinek wywołał u mnie duże zdziwinie (w pozytywnym sensie tego zwrotu :] , oczywiście :hyhy: ).
Z czysytym sumieniem daję 9, bo 10 zarezerwowałem sobie na dalsze odcinki
#8
Napisano 21.08.2005 - |00:00|
Nie wiem jak bedziemy walczyc z Ori skoro maja oni takie zabawki
no i sam wrocila! :]
Użytkownik Bunio edytował ten post 21.08.2005 - |00:02|
#9
Napisano 21.08.2005 - |04:14|
Super zabawa i relax. Kapłan był naprawdę w pytę.
Naprawdę miły i udany pomysł na rozbudowę pola. Do tego milutki Goauld wykorzystany we włąściwy dla tej rasy sposób. Heh.
Ciekawe było, że wężyk wydawał się poddawać całkowicie urokowi Ori. Jeszcze ciekawsze, że jak zrozumiałem kapłana i Herusa to droga do ascendencji wiedzie przez śmierć ('początek drogi"). No to cena jest dość wysoka, ale wężyk jak widać gotów był ją wybrać. No ciekawe, ciekawe...
Vala miała dobre wejścia i klasowy szal do munduru.
Carter coś jakby śpiąca z letka, ale jej powrót spowodował naprawdę powrót starych klimatów. Swój urok to ona ma bez dyskusji.
Tealc wreszcie w lepszej formie. Jego koledzy za to wydają się być coraz mniej mili i to też dobrze rokuje, w sensie fabuły.
Jak na odcinek 6ty jakiegoś 9go sezonu to SG-1 ma się znakomicie. SPoro dobrych pomysłów, świetna obsada, wszystko ładnie grało.
Dałem 10 bo nie miałem za bardzo do czego się przyczepić. Poza tym dobrze się bawiłem dzięki żarłokowi. Heh, Vala miała rację.
Mi się naprawdę podobało. Udane wymieszanie starego klimatu z nowym wrogiem i aktorami. Dałem 10.
Tak trzymać.
#11
Napisano 21.08.2005 - |12:40|
Już traciłem nadzieję ze w sezonie 9 pokażą coś ciekawego a tutaj taka niespodzianka.
Tylko żeby nie zapeszyć.
Vala miała fachowe kucyki
Sam wyglądała tak lekko "mamusiowato"
#12
Napisano 21.08.2005 - |15:53|
Porządny odcinek, Wielkie Wrota były bardzo ciekawym pomysłem, podobnie jak przekabacenie Goau'lda na stronę Ori. Jak zobaczyłem Sam to od razy jakoś mi się cieplej na sercu zrobiło
->1019<-
#13
Napisano 21.08.2005 - |16:40|
#14
Napisano 21.08.2005 - |16:44|
Nie ma sie czego przyczepic.
Jednak nie do końca:
1. jak rozumiem wrota zostały podpięte z "tamtej" strony do czarnej dziury więc się nie mogły zamknąć. To już było w jednym z poprzednich odcinków (nie pamiętam w którym) ale towarzyszyły temy dylatacje czasowe.
Tutej z niezrozumiałych względów tego nie ma. Dlaczego ?
2. Masa tak małej planetki (jak mi sie wydaje) nie powinna wystarczeć do stworzenia czarnej dziury po tej stronie.
3. Kilka cżłonów "dużych" wrót zostało zniszczonych (niszcząc hataki lub uderzając w Prometeusza). Skoro brak tylko jednego wystarczył do zniszczenia "dużych" wrót to cała akcja Vali była niepotrzebna. Te wrota i tak by nie zostały stworzone z braku ementów.
4.Skoro Ori są wszystkowiedzącymi to dlaczego nie wiedzieli, że przegrają ta bitwę?
Jest również pewna niespójność co do "mocy" Ori. Po co im floty wojenne i armie? Skoro mogą jednym "pstryknięciem" palca (a raczej tej laski) zrobić tak jak im się podoba? Jeden kapłan jest w stanie zniszczyć populację na całej planecie.
Dalej - skoro Ori są acendentami (jak Pradawni) powinni dysponowac mocami podobnymi do mocy ascendowanych Pradawnych. Czyli w naszym rozumieniu mogą wszystko. Tłumaczenie, że przeszkodza im ewentualnie "nasi" Pradawni jakoś do mnie nie dociera. Kapłani juz wykorzystali nadludzkie moce w spotkaniach znami w naszej galaktyce a jakoś Pradawni nie interweniują?
Tym niemniej odcinek b. dobry. SG1 sie rozkręca.
Aczkolwiek naprawdę nie wiem w jaki sposób zatrzymamy Ori w ich krucjacie przez naszą galaktykę.
Użytkownik psjodko edytował ten post 21.08.2005 - |16:58|
::. GRUPA TARDIS .::
#15
Napisano 21.08.2005 - |17:56|
ad 2. Wydaje mi się że nawet ze szlanki przy odpowiednim ściśnięciu można stworzyć czarną dziurę. Nie byłaby ona oczywiście wtedy tak groźna jak taka powstała z ogromnej gwiazdy.
ad 3. Wydaje mi się że wszystkie człony przetrwały (swoją drogą jest błąd w napisach, tam nie zostały zniszczone dwa WROGIE okręty jak mówi Gerak, a dwa JEGO okręty). A nawet jeśli to Ori mogli wysłać części zapasowe
ad 4. Z tym wiedzeniem wszystkiego to się tylko chwalą. Nie wiedzieli o Drodze Mlecznej wiele lat....
Statkami chcą zademostrować potęgę, jednocześnie potrzebują wyznawców na nieokreślony cel (który wydaje mi się że znam)....
#17
Napisano 21.08.2005 - |19:09|
#18
Napisano 21.08.2005 - |19:45|
+ Sam
+ 300 metrowe wrota - niezłe
+ ten Goa'uld się zawiódł jak nie było O'Neilla, ja z zresztą też... mimo że było teraz 3/4 ekipy nie jest jak było...
- Vala ;| teraz będzie nudno... ciekawe życie ją czeka u Ori
- ubrali sie w kombinezony w 3 minuty?? Niezły postęp
Użytkownik VeeDee edytował ten post 21.08.2005 - |20:16|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja













