Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy Gwiezdne Wrota naprawdę istnieją?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
131 odpowiedzi w tym temacie

#41 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 30.04.2007 - |08:41|

Co więcej traktuję inteligentne życie poza Ziemią za pewnik (za inteligentne traktuję wszystko od kota poprzez delfiny i szympansy do człowieka), ponieważ wydaje się, że ewolucja zawsze do czegoś w miarę inteligentnego prowadzi.


książkę czytałem Sagan traktuje inteligencję pozaziemską za pewnik(IMHO kwestia do dyskusji), ale nie zpowodu tego, że ewolucja do czegoś prowadzi; to już chyba 586349684 raz powtarzam: ewolucja nie ma kierunku jest losowym procesem prowadzącym do jak najlepszego przystosowania się gatunku do środowiska; inteligencja nie jest konieczym wynikiem ewolucji; jest jedną z możliwości;
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#42 wujek_szatan

wujek_szatan

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 630 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 30.04.2007 - |09:58|

Jeśli chodzi o obcych, to wygląda na to że Asgard już nas odwiedza. :) Obejrzyjcie sobie całkiem ciekawy film na youtube.
Link do części pierwszej z siedmiu:


Pozdrawiam

#43 Dinsdale

Dinsdale

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 317 postów

Napisano 30.04.2007 - |15:56|

NAwet jakiś Guauld się tam wypowiadał aczkolwiek nie pokazali jego twarzy :P

#44 Liki

Liki

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 07.05.2007 - |00:28|

Czemu sądzicie(a przynajmniej część z was), że możliwe jest życie tylko oparte na węglu ? Jeśli można by skonstruować robota, który sam by pozyskiwał energię potrzebną do "życia" i surowce pozwalające mu się powielać, to nie był by organizmem żywym ? Nie mówię tutaj o inteligencji, ale o najbardziej podstawowych aspektach życia, tzn. rozmnażaj się najdłużej jak możesz. Prawdopodobnie już teraz jest możliwe stworzenie takich maszyn. Podobnie zachowują się wirusy komputerowe. Problem nie polega na szukaniu życia, ale na podaniu ścisłej definicji co mamy nazywać życiem(może to być nawet niemożliwe, gdyż może istnieć życie którego człowiek nigdy sobie nie wyobrazi). Ziemskie życie dostosowało się do konkretnych warunków panujących na naszej planecie. Kto wie, czy nawet w naszym układzie poza Ziemią, nie istnieje skupisko jakiś prymitywnych (albo i całkiem inteligentnych) istot.
Według mnie istnienie obcych cywilizacji w odległych zakątkach nie podlega dyskusji. Pytanie tylko czy jesteśmy w stanie tam dotrzeć w rozsądnym czasie? Gdyż sama komunikacja (jeszcze z TAAAKIMI opóźnieniami) nie ma większego sensu. Być może na zawsze będziemy zamknięci wewnątrz naszego układu słonecznego i co najwyżej wyślemy statkiem grupę zamrożonych ludzi, którzy zasiedlą jakiś odległy świat.
PS. Wracając do tematu, jeśli gwiezdne wrota naprawdę istnieją, to będą raczej mało podobne do tych serialowych, chociaż mogą równie dobrze być tak podobne do tych z SG jak te SG do wrót z WORMHOLE EXTREME. Nie można zaprzeczyć również, że te "prawdziwe" wrota są kwadratowe, albo wyglądają jak myszka Mickey (po 3 szewrony na każdym uchu).

#45 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 07.05.2007 - |04:30|

Kto wie, czy nawet w naszym układzie poza Ziemią, nie istnieje skupisko jakiś prymitywnych (albo i całkiem inteligentnych) istot.


ciekawe gdzie? :huh: ;
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#46 enzo

enzo

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 252 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 07.05.2007 - |14:45|

Jeśli chodzi o obcych, to wygląda na to że Asgard już nas odwiedza. :) Obejrzyjcie sobie całkiem ciekawy film na youtube.
Link do części pierwszej z siedmiu:


Pozdrawiam



Wszystko fajnie, chce wierzyć że tak jest naprawdę, ale jeżeli jakieś państwo lub grupka ludzi ma wiecej informacji niż my, i nie ujawniają ich tzn że chcą może nas chronić.
Wyobraź sobie sytuację że wychodzi na jaw że jest inna cywilizacja odwiedza nas. Zaczną ludzie bardzo mędrkować i wyjdzie im że jak do nas latają to pewnie są lepiej rozwinięci i chcą nas asymilować, exterminować, przejąc surowce itd. I wielka panika zamieszki i w ogóle dno.

A tak nikt się nad tym na co dzień nie zastanawia i jest ok :)
Pozdrowienia:
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate :)

#47 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 07.05.2007 - |15:27|

Prędzej od strachu przed asymilacją pojawi się paranoja religijna. Jedni z ulgą przyjmą obecność kosmitów jako dowód, że ich GURU się nie mylił, zaczną wytykać innym, że to oni mieli rację a reszta nie i zapewne zapragną złączyć się ze "swoimi braćmi", wiadomo jak - samobójstwo. Inni wręcz przeciwnie doznają kryzysu wiary, bo przecież to my jesteśmy dziećmi Boga a nie te szare oblechy z kosmosu. Będą też tacy, którzy będą głosić hasła typu "Ziemia dla Ziemniaków" i organizować marsze nietolerancji dla "inności", zwłaszcza niskiej i szarej :) Thor długo by się tutaj nie uchował i wolałby wrócić do swojej galaktyki.
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#48 seven of nine

seven of nine

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 652 postów
  • MiastoVilla Soprano USA- Sopot

Napisano 02.06.2007 - |14:31|

Juz gdzies na ten temat mowilam,ale nie wiem,czy akurat tu.Jestem po historii, Wiadomo,jak czlowiek wychodzi po 5 latach z UG,to zupelnie inaczej patrzy na swiat. Na pierwszym roku mielismy przedmiot Historia Starozytna. Wykladowca mowil nam,iz jest mozliwosc istnienia Gwiezdnych Wrot. Maja sie znajdowac w Piramidzie Chefrena.Do dzis nie wiadomo ,jak gleboko ona siega.Poglad ten bardziej podzielaja historycy ,niz archeologowie. Ci drudzy, nie dopuszczja do mysli czegos,co nie da sie wytlumaczyc racjonalnie.Archeologowie nadal wierza,iz piramidy byly budowane przy uzyciu dragow,lin itp.Fakt faktem , w roku 1978 grupa naukowcow postawila sobie za cel dostarczenia dowodow na ten temat.Niestety jednak, skompromitowano sie .Bloki skalne transportowano na ciezarowkach,kamienie frezowano na miejscu itp.Nie ulega watpliwosci,ze poslugiwano sie kompletnie innymi metodami.Jedno ze zrodel arabskich mowi,,Gdy budowal krol piramidy, z dalekich kamieniolomow sprowadzano ogromne kamienie.Kladzione je na papierusowe lisci, na ktorych byly napisane odpowiednie symbole..Nastepnie kazdy z kamieni uderzony paleczka, przemierzal w powietrzu odcinek rowny strzalowi z luku. W ten sposob budulec , docieral na miejsce gdzie budowano piramidy''Czyzby znano tajemnice lewitacji?? :huh:

#49 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 02.06.2007 - |18:06|

@seven of nine

mam w swoim księgozbiorze książkę pt. "Z powrotem na Ziemię", w której prof. Niwiński całkiem racjonalnie argumentuję(powołując się na źródła i wyniki badań), że piramidę da się zbudować; jest wspomniany nieszczęsny eksperyment Japończyków z 1978 r. są też wspomniane inne eksperymenty, które jednak wskazują, że piramidę da się zbudować(fascynujące, że zwolennicy innych niż konwencjonalne hipotez budowy piramid jakoś zapominają o tym wspomnieć);
seven czy zapoznałaś się z argumentacją drugiej(sceptycznej) strony czy przyjęłaś całą argumentację zwolenników interwencji za dobrą monetę?; żeby nie narazić się na podobne zarzuty powiem szczerze, że przeczytałem całego Danikena i innych zwolenników tej koncepcji;


trzeba mieć otwarty umysł; jednocześnie trzeba uważać, żeby nie mieć go otwartego za bardzo; ma wtedy tendencję do wypadania; :)

Użytkownik inwe edytował ten post 02.06.2007 - |18:08|

Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#50 seven of nine

seven of nine

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 652 postów
  • MiastoVilla Soprano USA- Sopot

Napisano 03.06.2007 - |13:58|

Tak,jak juz wczesniej napisalam,jestem historykiem,a osoba ktora konczy ten kierunek wychodzi calkiem inna. Ja opieram sie na zrodlach hitorycznych takich ja chocby starozytne dokumenty itp.Oczywiscie nie wszystko przetrwalo do naszych czasow,co jest zuplenie normalne.Co do Danikena , mysle,iz to wlasnie on ,, odczytuje'' a przynajmniej probuje oczytac prawde,jaka prawdopodobnie bylaby napisana w owych zrodlach. Nie zaprzeczam jego tez,a ni tez nie neguje.Podstawa sa jednak dla mnie prawdziwe zrodla historyczne. :sma1:

#51 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 03.06.2007 - |14:24|

no dokumenty są;

nad główną komorą grobową w piramidzie Cheopsa znaleziono notatki mówiące ile bloków jaka brygada przewiozła, rachunki dotyczące zapasów etc.; niestety nie było to na holograficznych wyświetlaczach :P ;
być może ktoś podrzucił te notatki albo budowniczowie specjalnie je sfałszowali, żeby ukryć prawdziwa historię powstania piramidy :] ;

Użytkownik inwe edytował ten post 03.06.2007 - |14:35|

Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#52 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2387 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 03.06.2007 - |14:50|

Chodzi o przypadek z 1837 roku? Haha. To było fałszerstwo. Imię Chufu zostało napisane z błędem ortograficznym pochodzącym z jakiejś książki, poza tym inskrypcja zawierała znaki nie występujące za życia Cheopsa.

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#53 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 03.06.2007 - |17:53|

nie; chodzi mi o odkrycia z lat 70. i 80. XX wieku;
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#54 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1756 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 04.06.2007 - |20:24|

caly serial SG-1 opiera sie w sumie na urzymywaniu w tajemnicy przed calym swiatem istnienia pozaziemskich kultur.
mysle, ze GDYBY istnialy dowody na zycie pozaziemskie i kontakty obcych cywilizacji z ziemianami,
byloby dokladnie tak, jak w serialu - wiedzizlaby o tym tylko bardzo waska grupa osob, a wszyscy ci, ktorzy chcieliby cos ujawnic, byliby postrzegani przez ogol - i przedstawiani przez media - jako nieszkodliwi wariaci

bardzo chcialabym, by istnialy inne swiaty, podobne do naszego, i mozliwosc podrozowania na nie... ale to jest SF...

dlatego lubie SF :D
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#55 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 06.06.2007 - |13:33|

Jeden taki myśliciel kiedyś się zastanawiał "Dlaczego jest raczej COŚ niż NIC". Odpowiedzi nie znalazł, ale pytanie jest zasadnicze. Wszyscy widzimy, że COŚ jest więc nie ma powodu twierdzić, że kosmitów nie ma. Łatwiej uwierzyć, że gdzieś tam żyje coś innego, niekoniecznie podobnego do nas, może nawet nieinteligentnego. Ja wolę wierzyć, choć jest to taka sama wiara jak wiara ludzi w Boga, że kosmici istnieją. Możliwe nawet, że zadają takie same pytania o to, czy istnieje inne od nich życie. Oddzielną kwestią jest to, czy kiedykolwiek się spotkamy.

Czy kosmici wybudowali lub pomogli nam wybudować piramidy? Ciekawe pytanie. Nie mam pojęcia. Zdrowy rozsądek mówi, że aby je zbudować kosmici nie są i nie byli potrzebni. Kwestia kosmitów budowniczych jest zaprzeczeniem Brzytwy Ockhama. Poprzez ich wprowadzenie do naszej historii komplikujemy ją niepotrzebnie. Z drugiej jednak strony nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to oni byli odpowiedzialni za popełnienie piramid, a przynajmniej za pokazanie ludziom techniki ich budowy.

Sprawa z interpretacją tekstów źródłowych jest na tyle dziwna, że nie można z pewnością stwierdzić co "autor" miał na myśli. Teksty są zazwyczaj bardzo opisowe a nie techniczne. Współczesnym ludziom czasem trudno zrozumieć o co chodzi i sens wypowiedzi w dużej mierze jest kwestią interpretacji czytającego. Tak jak w Biblii jedni doszukują się opisów cudów, inni widzą tam opisy historycznych wydarzeń. Dopóki coś nie jest napisane wprost zawsze będzie możliwość swobodnej interpretacji.

Osobiście nie miał bym nic przeciw temu żeby kosmici odwiedzali kiedyś Ziemię i kontaktowali się z jej mieszkańcami. Co tam. Ucieszyłbym się gdyby archeolodzy odkopali pewnego razu czarny MONOLIT o proporcjach boków 1x4x9 zakopany w Egipcie lub gdziekolwiek indziej :D

Rozumiem stanowisko twoje Seven of Nine i stanowisko Inwe'go. Jak dla mnie oba są równorzędne. Póki nie znajdzie się papirusu z tekstem, że za czasów panowania tego faranoa wylądowało UFO i zrobiło piramidy nie będzie można udowodnić, że Szaraki tu były. Tak samo póki będziemy korzystać z testów z opisami ognistych rydwanów wznoszących się do nieba, obecności kosmitów nie da się wykluczyć.

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 06.06.2007 - |13:34|

Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#56 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 06.06.2007 - |13:40|

Jak dla mnie oba są równorzędne.


tu pozwolę sobie na inną interpretację; jak sam kiedyś stwierdziłeś(chociaż w innej dyskusji) "ciężar dowodu spoczywa na tych, którzy wysuwają twierdzenie"; nie mogę wykluczyć ze 100% pewnością, że kosmici nie wybudowali piramid; jest to nie możliwe w tej chwili; jedyne co twierdzę to to, że w chwili obecnej racjonalne jest stanowisko o wybudowaniu piramid przez ludzi; w takim razie metodologicznie stanowisko seven of nine i moje nie są równoważne;
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#57 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 06.06.2007 - |14:06|

Zgadza się Inwe tak mówiłem, bo tak jest. Oba stanowiska są równoważne dla mnie w tym sensie, że tak samo możliwe, czy może inaczej, WIERZĘ, że są tak samo możliwe. W tym przypadku nie mamy żadnych namacalnych dowodów i zasada brzytwy jest tutaj silniejsza niż "fantazje", co jednak nie wyklucza prawdopodobieństwa drugiej. Można oczywiście szacować prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska, ale akurat w tym przypadku muszę się przyznać, że jestem wierzący - w kosmitów (nie miłością bezgraniczną).
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#58 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1756 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 06.07.2007 - |19:42|

ze istnieje zycie pozaziemskie, moge uwierzyc, ale co,
w to ze rzeczywiscie przylatuja na ziemie w latajacych talerzach i porywaja i robia dobrze samotnym, grubym amerykankom po 40tce?? eee...

trudno mi uwierzyc w jakiekolwiek kontakty ludzi z istotami pozazimskimi.
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#59 truskolodz

truskolodz

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 502 postów
  • MiastoŁodź/Dublin

Napisano 06.07.2007 - |22:08|

Taaa i jeszcze wykorzystują ich....seksualnie....
Dołączona grafika

#60 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1756 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 06.07.2007 - |23:27|

no przeciez napisalam, ze im dobrze robia ...

ktps kiedys opisal to zjawisko socjologiczne: ze UFOwcy "porywaja" przewaznie samotne amerykanki kolo 40tki, z nadwaga...
a dlaczego nie np chude wloszki kolo 30tki? :D
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych