Odcinek 010 - S01E10 - Fire and Blood
#1
Napisano 28.04.2011 - |20:36|
#2
Napisano 20.06.2011 - |11:48|
Za to akcja na Murze pierwsza klasa. Najlepiej w całym sezonie.
#3
Napisano 20.06.2011 - |11:49|
Sezon oceniam na 9/10, produkcja na bardzo wysokim poziomie.
#4
Napisano 20.06.2011 - |16:05|
Uduszenie Drogo i spalenie wiedźmy może się wydawać zbyt okrutne (biorąc pod uwagę, że Dany jest przez wielu uznawana za głównego "dobrego" bohatera), bo nie zostało dobrze uzasadnione.
a ja się nie zgodzę. dla mnie ostatnia scena po opowieści pycelle'a ze środka odcinka (o tym, że szalonego króla pochłonęły sny o ogniu i krwi) to tym lepszy cliffhanger. aerys też był dobry i sprawiedliwy, ale potem pochłonęła go obsesja ożywienia smoków, która sprawiła, że lubił w ramach rozrywki palić ludzi żywcem. jego córkę że niby kochała połowa widzów, a tu nagle w ostatnim odcinku udusiła męża i spaliła kobietę, po czym sama weszła w ogień. dla mnie to oczywiste pytanie o to, czy okaże się być równie szalona jak tata
btw chyba nie wspomniano o tym wcześniej (albo wspomniano bardzo wybiórczo) -- ogień i krew to dewiza rodu targaryenów.
Użytkownik katja edytował ten post 20.06.2011 - |16:06|
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#5
Napisano 20.06.2011 - |17:37|
Jedno wiem na pewno-od tego odcinka na 100% nie cierpie tego starego dziadygi-doradcy krolewskiego. Szumowina i lizus. "ten krol byl szalony... ale to dobry czlowiek. Drugi nie mial glowy do rzadzenia..., ale byl wojownikiem. Trzeci zas to young, capable man, military mind". Stary, obmierzly pierdziel. Jestem ciekaw kiedy go ktos do porzadku ustawi i kto to bedzie-czy jego krol "young, capable man" a moze nowa reka krola?
Odcinek nie byl cliffhagnerowy i nie byl eksplozja. W sumie caly sezon ma typowo ksiazkowa strukture. To, co bylo apogeum to wydarzenia z przewrotu palacowego. Postepujace dalej wydarzenia mialy juz byc tylko tego konsekwencja i przygotowac grunt pod sezon drugi. Tym samym kulminacja dramatyczna bylo sciecie Neda odcinek temu, zas ten epizod sluzyl tylko umozliwieniu wygaszenia napiecia. Elegancko. Dzisiaj nikt juz tak seriali nie robi, kazdy daje maksimum napiecia na styku sezonow w formie cliffhagnera, przez co tuz przed tak samo jak tuz po emocjonujacym koncu jednego sezonu i poczatku drugiego mamy wielka, ziejaca stagnacja i brakiem emocji dziure.
Rozmowa miedzy Paluchem a Eunuchem
Bardzo dobre zakonczenie, mnie sie tam podobalo, chociaz spodziewalem sie czegos bardziej standardowego jesli chodzi o watek Drogo+czarowncia+porod, bardziej "cheesy" i przegietego. Nie wiem, tak jakos mam jak sledze fantasy. Spodziewalem sie ze Drogo dostanie jakis bonus magiczny czy bedzie zombiakiem sterowanym przez Denerys-tego typu glupie pomysly. Na pewno u innych psiarzy by tak wlasnie bylo, ale Martin juz wykorzystal swoj limit magii pozwalajac Denerys przezyc stos i dajac jej smoki.
Swoja droga jak to jest z tymi smokami ze wyginely i dlaczego nikt wczesniej nie probowal wsadzic ich jaja do wielkiego ogniska? Wydawalo sie to w sumie proste, a moze chodzi o to ze ktos/cos powinno byc wewnatrz tego ognia i je lulac? Nie rozumiem. I tez nie do konca rozumiem skad u Targerynow dziedziczna odpornosc na ogien 100% jak w jakims cRPGu. Rozumiem ze rozne rody by "utrzymac czystosc krwi" dopuszczaja sie kazirodztwa-jak widzielismy w przypadku Lannisterow (apropo-Cersei jest tak trzepnieta czy faktycznie wierzy ze musi wskakiwac na kazdego Lannistera jakiego widzi w okolicy? Co to w ogole za motyw?!). To czego dopuszczali sie targerynowie by zdobyc smocze wlasciwosci? Jak to powiedzial pewien wkurzony amerykanski fan po 9 odcinku: "R.R.Martin, you are sick, twisted little man!"
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 20.06.2011 - |17:41|
Winchell Chung
#6
Napisano 20.06.2011 - |17:53|
Swoja droga jak to jest z tymi smokami ze wyginely i dlaczego nikt wczesniej nie probowal wsadzic ich jaja do wielkiego ogniska?
Próbowali nie raz i nie dwa. Na tym między innymi polegało szaleństwo Targaryenów. A ognisko Dany też nie było takie zwykłe.
Nie dziedziczna. Viserys by się spalił jak i większość innych. Przypadek Dany będzie "wyjaśniony" później.I tez nie do konca rozumiem skad u Targerynow dziedziczna odpornosc na ogien 100% jak w jakims cRPGu.
Rozumiem ze rozne rody by "utrzymac czystosc krwi" dopuszczaja sie kazirodztwa-jak widzielismy w przypadku Lannisterow (apropo-Cersei jest tak trzepnieta czy faktycznie wierzy ze musi wskakiwac na kazdego Lannistera jakiego widzi w okolicy? Co to w ogole za motyw?!).
Jamie i Cersei starali się być dyskretni i raczej nie mieliby poparcia całego rodu. Co do Lancela, w książce był on podobny do Jamiego, i dlatego Cersei go wybrała. Ma potrzeby po prostu.
#7
Napisano 20.06.2011 - |18:02|
Sporo słyszałem, że ostatni odcinek będzie zaskakujący, szokujący, że będzie coś niespodziewanego etc.
PS
Czy ja dobrze widziałem, że Jaime nie jest jedynym Lannisterem który obrabia Cersei? Nie no fajna rodzinka
Użytkownik shaddock edytował ten post 20.06.2011 - |18:04|
#8
Napisano 20.06.2011 - |18:04|
Jedno wiem na pewno-od tego odcinka na 100% nie cierpie tego starego dziadygi-doradcy krolewskiego. Szumowina i lizus. "ten krol byl szalony... ale to dobry czlowiek. Drugi nie mial glowy do rzadzenia..., ale byl wojownikiem. Trzeci zas to young, capable man, military mind". Stary, obmierzly pierdziel. Jestem ciekaw kiedy go ktos do porzadku ustawi i kto to bedzie-czy jego krol "young, capable man" a moze nowa reka krola?
Ten dziadyga w tym odcinku pierwszy raz mnie zaciekawił.
Taki schorowany, niedołężny, a tu jak nie ma nikogo to przykład zdrowia. Po wyjściu dziewczyny jeszcze drobne ćwiczenia fizyczne, dziarski krok i wyraz zadowolenia.
Dziadek prawdopodobnie też gra w swoją grę. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że był już stary za czasów pierwszych władców smoków.
Co by nie mówić ta scena bardziej mnie zaciekawiła (w sensie znaczenia dla fabuły) niż pokazanie smoków.
Uduszenie Drogo i spalenie wiedźmy może się wydawać zbyt okrutne (biorąc pod uwagę, że Dany jest przez wielu uznawana za głównego "dobrego" bohatera), bo nie zostało dobrze uzasadnione.
Spalenie wiedźmy mnie zdziwiło. A uduszenie Drago już nie, jak go zobaczyłem po "ożywieniu" spodziewałem się raczej ciosu nożem.
#9
Napisano 20.06.2011 - |18:15|
Jamie i Cersei starali się być dyskretni i raczej nie mieliby poparcia całego rodu. Co do Lancela, w książce był on podobny do Jamiego, i dlatego Cersei go wybrała. Ma potrzeby po prostu.
A nie dziekowala za napojenie Roberta?
W ksiazce dialog eunucha w lochach byl troche bardziej rozwiniety i pokazywal ze on sluzy panstwu, co powiedzial nedowi. Chcial uniknac wojny wewnetrznej, ale mu sie nie udalo (to moje dywagacje).
A wiedzmia zginela jak powinna, Ned tez by ja spalil, w koncu sie przeciez przyznala ze zrobila to celowo...
Użytkownik lucasd edytował ten post 20.06.2011 - |18:17|
#10
Napisano 20.06.2011 - |18:23|
Musze powiedziec ze zareagowalem na ta scene podobnie. Spodziewalem sie ze zamknie drzwi zakleciemDziadek prawdopodobnie też gra w swoją grę. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że był już stary za czasów pierwszych władców smoków.
Winchell Chung
#11
Napisano 20.06.2011 - |18:32|
#12
Napisano 20.06.2011 - |18:54|
I czy będzie go coś łączyło z Arya.
nie czytałem książki, więc to nie będzie spoiler: moim zdaniem na 100%. Jest tylko mały problem- Robb zdaje się obiecał rękę Aryi synowi władcy Bliźniaków???
#13
Napisano 20.06.2011 - |19:26|
Winchell Chung
#14
Napisano 20.06.2011 - |20:50|
Robb zdaje się obiecał rękę Aryi synowi władcy Bliźniaków???
Ale tylko jeśli ją odzyskają.
Ale jeśli zostanie zaprzysiężonym bratem(siostrą?) i nie synowi tylko chyba wnukowi (albo prawnukowi)
Użytkownik LunatiK edytował ten post 20.06.2011 - |20:51|
#15
Napisano 20.06.2011 - |21:39|
-w końcu pokazali, że nie bez przyczyny maester, doradca królewski zajmuje swoje stanowisko, jest jednym z bardziej niedocenianych osób na dworze
-pojawienie się smoków - dobry motyw, fajnie zrobione, nic nie przychodzi łatwo i żeby coś się narodziło nadprzyrodzonego potrzebne jest wielkie poświęceniem, tutaj nie ma "łatwej magii", za wszystko trzeba zapłacić
-mur - w końcu ruszyli, będzie ciekawie
-Jon Snow - tak sobie wymyśliłem, że on raczej nie jest jednak bękartem od Targaryenów, bo jego ogień parzy, a "prawdziwych" władców smoków nie ruszy.
-Jaimie - moja ulubiona postać w całej sadze, mam nadzieję że tego nie spratolą i dadzą mu rozwinąć skrzydła
-gra aktorska wszystkich, z naciskiem na dzieci, bo u nich przeważnie są wpadki to majstersztyk, od Sansy, przez Aryę po Brana - świetna robota
Przed ekranizacją się bałem, że jednak nie dadzą rady i się na szczęście myliłem. Teraz trzeba czekać rok na kolejny sezon.
Użytkownik sibum edytował ten post 20.06.2011 - |21:41|
#16
Napisano 20.06.2011 - |22:04|
Po raz pierwszy zakończenie odcinka nie było wielkim zaskoczeniem - na wyklucie smoków czekali wszyscy. Natomiast los Drogo był już przesądzony w zeszłym odcinku.
Już mi szkoda Tyriona, wprawdzie został w końcu doceniony przez swojego starego, ale znajdzie się w nieciekawym położeniu, między Starkami a znienawidzonym przez wszystkich bachorem na tronie i komu teraz kibicować?
Użytkownik Dinsdale edytował ten post 20.06.2011 - |22:04|
#17
Napisano 20.06.2011 - |22:42|
Mimo to jestem bardzo ciekaw jak zostaną sfilmowane kolejne części. Jest tyle rzeczy do sfilmowania, naprawdę będzie ciekawie.
#18
Napisano 21.06.2011 - |08:31|
w serialu zabrakło zdecydowanie jednej kwestii, w książce Tyrion to sobie myśli więc cięzko to może pokazać, ale powinni byli jakoś. Gdy Tywin mówi "jesteś moim synem", Tyrion myśli "jestem jedynym synem który ci teraz pozostał" stąd ten nagły przypływ ojcowskiego docenienia.Już mi szkoda Tyriona, wprawdzie został w końcu doceniony przez swojego starego, ale znajdzie się w nieciekawym położeniu, między Starkami a znienawidzonym przez wszystkich bachorem na tronie i komu teraz kibicować?
#19
Napisano 21.06.2011 - |13:51|
Epizod doskonale zasygnalizowal wiekszosc watkow, ktore beda tworzyc tresc drugiego sezony i drugiego tomu - wyprawa za Mur; smoki Danny; Arya w drodze na polnoc; Tyrion namiestnikiem; Rob krolem polnocy; Stanis i Renley z pretensjami do korony; psychopata na tronie; doradzcy krola, z ktorych kazdy ma swoja wlasna agende.
W drugiej czesci pojawi sie kilka nowych postaci. Mam nadzieje, ze do obsady dolacza rownie utalentowani i dobrze obsadzeni aktorzy, jak w pierwszej serii.
Genesis
#20
Napisano 21.06.2011 - |14:33|
Nie, po co. Dokladnie to ta scena przekazywala i tak ja wlasnie zrozumialem-jako nieco cyniczne przesuniecie uczuc ojcowskich na jedynego pozostalego pod reka syna. Troche mu sie klapki pootwieraly, i bylo to w tej scenie widac. Wiec po co ja psuc jakimis dodatkami-nie wiem.w serialu zabrakło zdecydowanie jednej kwestii, w książce Tyrion to sobie myśli więc cięzko to może pokazać, ale powinni byli jakoś.
Winchell Chung
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









