Odcinek 007 - S01E07 - You Win or You Die
#1
Napisano 28.04.2011 - |20:33|
#2
Napisano 23.05.2011 - |18:48|
#3
Napisano 23.05.2011 - |19:24|
#4
Napisano 24.05.2011 - |16:50|
było sporo pamiętnych scen z książki i chyba równie wiele nowych, dopisanych. przysięga jona i sama, przemiana mormonta, przysięga droga. jason momoa zdołał wyglądać jednocześnie swojsko i obco; cieszę się, że wreszcie pokazał coś poza nagością ;P. świetnie wypadł, wykrzykując dothrackie linijki. nawet daenerys zdołała dobrze wypaść.
muszę przyznać: pomimo, że wiedziałam co się stanie, pękło mi serce. upadek neda był bolesny. miał tak wiele szans na to, aby pozostać przy życiu -- a nawet na tronie -- i wszystkie odrzucił, nie wierząc w ludzkie s[beeep]ysyństwo. w książce o tym wiesz, ok, ale na ekranie tym bardziej uderza to w człowieka. ned stark sprawia wrażenie osoby z innej epoki... a mógł przynajmniej spróbować zagrać, aby skończyło się tak, jak nakazywała sprawiedliwość.
najpierw, kiedy odrzucił ofertę renly'ego, powiedziałam sobie "ok, mogę oglądać dalej". potem, kiedy littlefinger zaproponował całkiem zgrabny plan, który mógł się obrócić przeciwko autorowi, trochę odechciało mi się oglądać. na końcu, kiedy cersei i lf wyrżnęli eskortę starka w sali tronowej i w zasadzie koronowali joffrey'a, musiałam się popłakać
nie lubię starków; tj wciąż lubię jona snowa, a w okolicach 3 tomu znielubiłam aryę. w książce kibicowałam lannisterom, żeby tylko pozabijali ich jak najwięcej i wygrali grę
w serialu to wszystko wina boromira -- aktor sprawił, że zrobiło mi się autentycznie żal jego postaci. litość dla królowej, smutek wobec losu roberta, pogarda dla renly'ego, grymas na widok littlefingera -- wszystko, przysięgam, malowało się na jego twarzy. łącznie z tym rozdzierającym serce spojrzeniem, gdy uświadomił sobie zdradę littlefingera i własny upadek.
i wiecie co? nie mogę przeżyć swojego współczucia. więcej nie włączę tego odcinka ;D
edit: aaa, cholera, przez boromira zapomniałam o tym, co najważniejsze. wreszcie pojawił się papa lannister, prywatnie chyba moja ulubiona postać serii. świetny dobór aktora, dokładnie trafili w moje wyobrażenia. do tego ta scena, w której wygłasza jaimemu kazanie o honorze rodziny i jednocześnie dłubie we flakach jakiegoś zwierza -- 10/10 dla tywina o/
Użytkownik katja edytował ten post 24.05.2011 - |16:55|
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#5
Napisano 24.05.2011 - |17:03|
- pochodzi z północy (a tam żyje się inaczej niż w innych częściach Westeros)
- szkolony był na wojaka a nie osobę odpowiadającą za rządzenie
- jest bardzo hmm, staroświecki w swoich poglądach
To wszystko sprowadza go sytuacji z końca tego odcinka.
#6
Napisano 24.05.2011 - |17:18|
No może skuszę się i sprawdzę czy Drogo faktycznie umie mówić hehe.
A już całkiem serio to odcinek będzie dostępny za tydzień "normalnymi" kanałami czy go ominą i pokażą 8 po przerwie?
#7
Napisano 24.05.2011 - |19:27|
kurde, no, nie chciałam cię zniechęcać :<. odcinek jest naprawdę bardzo dobry, a z nedem mam po prostu wewnętrzne demony.
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#8
Napisano 24.05.2011 - |23:56|
Za to scena z patroszeniem jelenia świetna ! Sam Tywin jest bardzo dobrze dobrany, zero zbędnych emocji, czyta kalkulacja zysków i strat.
#9
Napisano 25.05.2011 - |07:42|
Walka o tron rozpoczyna się już na całego, ciekawa postać Lorda Tywina – chłodny realista, Bardzo spodobała mi się ta rozmowa na początku z Jaimeim. Powrót wątku Dothraków. Ironia losu, że Robert pozbywając się Daenerys chciał zapobiec wojnie a właściwie ją sprowokował (a przynajmniej przyśpieszył).
Szkoda Neda, cóż faktycznie chyba był z innej epoki, miał tyle opcji aby to rozegrać lepiej ale był zbyt honorowy. Mam tylko trochę żal do Martina, że aż tak łatwo się pozbył takiej postaci, wręcz zrobił z niego na końcu głupca. Np. taki Ser Barristan (o ile dobrze pamiętam), niby taki honorowy a jakoś bez problemu zlekceważył ostatnią wole Roberta i praktycznie bez wahania poddał się woli uzurpatora. Mocna scena.
Ja w przeciwieństwie do Katji na pewno nie będę kibicował Lannisterom. Wręcz przeciwnie mam nadzieję, że jeżeli jeszcze nie w tym tomie to w kolejnych zobaczę kogoś martwego z trójki Cersei, Jaime, Joffrey. W końcu z każdego Rodu powoli ktoś ubywa więc kolej na jakiegoś Lannistera (Tylko nie Tyriona!).
Użytkownik shaddock edytował ten post 25.05.2011 - |07:43|
#10
Napisano 30.05.2011 - |12:29|
Genesis
#11
Napisano 30.05.2011 - |13:54|
Z każdym odcinkiem coraz bardziej lubię Daenerys i cały dothracki wątek. Nawet Ronan sobie radzi.
A przez was coraz bardziej zastanawiam się nad przyśpieszeniem planu przeczytania książki. Chciałem to zrobić po tym sezonie ale wobec regularnych spoilerów mam wybór albo nie wchodzić tutaj albo przeczytać...
#12
Napisano 30.05.2011 - |21:13|
Ned tez taki uczciwy nie byl, bo ladnie przemienil wole krola, ale tez fajnie pokazali
po co im byly te bastardy, bo same zlote wlosy nie byly wystarczajace
#13
Napisano 30.05.2011 - |22:43|
Swietnie, co tu mowic, komentowac nie ma czego, bo nad czym sie rozwodzic? Nad idealem?
Stary Lennisterow to instant win, awansowal na moja ulubiona postac. Niestety musialem pare razy przewijac jego scene, bo... No wlasnie, docinek uplynal pod znakiem rozpraszania. Tak tu jak i w scenie w burdelu nie szlo skupic sie an dialogu/monologu, bo albo pokazywali grzebanie sie z skorowaniem (ten jelen to sztuczny byl? damn) albo scene jak z pornola na pierwszym planie.
Nie odczuwam ze Ned przerznal tak bardzo. Ja tam uwazam, ze mimo swej porazki to w sumie wygral-okazal sie czlowiekiem honoru. Smecenie nad tym faktem uwazam za niepojete, ale taki to juz znak naszych czasow, ze honor to koncept dosyc abstrakcyjny i niepojety, tak samo jak stara prawda ze prawo honoru nie zastapi.
Podoba mi sie, ze kazdy splot wydarzen jest przypadkiem/ironia losu. Krol odwoluje zabojcow, ale nic to nie daje i na Krolestwa spadnie zemsta dothrakow-na przyklad. Swoja droga scena z Drogo przypomniala mi inny przypadek z historii, gdy czyjas glupota spowodowala inwazje i upadek krolestwa. Mianowice krol Ryszard Lwie Serce, totalny [beeep] i moron, kazal wyrznac kilka tysiecy wiezniow muzulmanskich, nie dajac nikomu pardonu. Rozwscieczony tym Saladyn, mimo ze chcial zawrzec pokoj, zmienil pod wplywem tego wydarzenia zdanie i zmiotl krzyzowcow i krolestwo Jerozolimskie z powierzchni ziemi.
Dodatek w sprawie intra:
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 30.05.2011 - |22:53|
Winchell Chung
#14
Napisano 31.05.2011 - |10:40|
Niby taka banalna ta muzyka, a te parę tygodni temu w okolicy pierwszego i drugiego odcinku wielu się negatywnie wypowiadało o niej.Wiecie co, na poczatku muzyka z openingu i intro nie wydawaly mi sie czyms specjalnym, ale po 7 odcinku stwierdzam, ze jest idealne. Jest takie jak ten serial-rosnie z kazdym razem jak sie oglada az ciary przechodza
I za kazdym razem coraz bardziej na mnie dziala. Nigdy tego nie robie, ale przylapalem sie na tym ze zaczaalem NUCIC to cholerstwo. Brrr... straszne
Mnie też bardzo urzekła, na tyle, że ją sobie na pianinie pogrywam od jakiegoś czasu. Jest cudowna i bardzo podniosła
Heh, przywodzi na myśl scena z poprzedniego odcinka, po sądzie bożym nad Tyrionem. Lysa: "You don't fight with honor!" Bronn: "No. He did."Ja tam uwazam, ze mimo swej porazki to w sumie wygral-okazal sie czlowiekiem honoru.
Stark powinien sobie siedzieć w Winterfell i honorowo rządzić swoim ludem. Z pewnością dobrze by mu to wychodziło. Jednak w otoczeniu tej bandy sku**ieli z King's Landing takie pojęcia jak honor, a nawet prawo tracą na znaczeniu. Stark myślał, że opanuje sytuację testamentem Roberta. Dla Cersei to bezwartościowy kawałek papieru. A każdy kto będzie miał na tyle honoru by stwierdzić, że jest inaczej, będzie musiał skonfrontować swoją opinię z żołnierzami Lannisterów.
Przemowa Drogo była genialna.
A wracając do muzyki, nie mogę się doczekać adaptacji piosenki Niedźwiedź i dziewica-cud.
#15
Napisano 31.05.2011 - |11:31|
Ja tam wypowiadalem sie pozytywnie, ale jednoczesnie nie wzbudzila we mnie jakichs achow i ochow. Np. banalny i prosty motyw z intro SGA od razu mnie zainteresowal, mimo prostych chwytow w nim zastosowanych, bo byl po prostu swietnie skomponowany, wpisujac sie w tradycje Stargate idealnie, nakaldajac na znany styl cos zupelnie nowego. A Game of thrones ma intro bardzo subtelne jak sie okazuje. Jestem ciekaw, czy w miare jak beda krecic nowe sezony to beda dawac wariacje an jego temat? Byloby ciekawie-taka ewolucja intra razem z ewolucja serialu.Niby taka banalna ta muzyka, a te parę tygodni temu w okolicy pierwszego i drugiego odcinku wielu się negatywnie wypowiadało o niej.
Mnie też bardzo urzekła, na tyle, że ją sobie na pianinie pogrywam od jakiegoś czasu. Jest cudowna i bardzo podniosła
Winchell Chung
#16
Napisano 31.05.2011 - |21:23|
zemste Khana - moze bez "krola", ale w trybie wybij wszystkich (czyli jeszcze gorzej). Az dziw ze reszta doradcow tego nie widziala...
#17
Napisano 31.05.2011 - |21:54|
#18
Napisano 01.06.2011 - |12:05|
Khal Drogo faktycznie jakiś wymalowany jak baba, przeszkadza mi ten jego makijaż, jak i sama jego gra, niezbyt mnie przeraża, strachu zupełnie nie wzbudza, a wiem, że jak czytałem to wyobrażałem sobie tych Dothraków jako kompletnych dzikusów, gotowych zabić za złe spojrzenie.
Ale to tylko takie drobne nieścisłości, ogólnie klimat i sama plastyka urzeka, znakomite sceny na Murze i poza nim - ogląda się i nie chce się końca - 9,5/10.
6/6: The Sopranos, Breaking Bad, Fargo, Justified, Boardwalk Empire, The Shield, Death Note, Game of Thrones, Terriers
5/6: Sons of Anarchy, The Affair, Ray Donovan, The Walking Dead, Dexter, Mad Men, Veronica Mars, Shameless US,The Wire, Daredevil, Spartacus B&S and GotA
4/6: Oz, Misfits, Banshee, The Riches, BSG, Californication, Homeland, The Fall, Supernatural
3/6: Hell on Wheels, Black Sails
#19
Napisano 01.06.2011 - |13:18|
Ten odcinek zaczął się od świetnej rozmowy Tywina(?), btw świetnie zagrana postać, z Jaimem podczas zdejmowaniu skóry z jelenia. Potem kolejna genialna scena z monologiem Littlefingera na tle zabawiających się panienek
Ciekawie dzieje się na Murze, w końcu powrócili do tematu po dwuodcinkowej nieobecności, i fajnie bo trochę nawet mi go brakowało. Zaczyna się coś dziać bo póki co to wyglądało to na lekki zapychacz bo nie wiadomo po co ten wątek jest. Mam nadzieję, że ładnie się to wszystko połączy w całość.
A co do Neda to piszecie wszyscy jakby go już zabili, a wcale to tak nie wyglądało po prostu Littlefinger przystawił mu nóż do gardła i tyle. Przyjmuję to jako spoiler, że czeka go niechybna śmierć. Cóż jeśli tak ma być to trochę szkoda bo to chyba najlepsza postać póki co i do tego świetnie zagrana.
No i w końcu zaczęła się prawdziwa gra o tron. Ciekawe kto ją wygra? Na pewno nie zdobędzie się go w uczciwy i honorowy sposób.
Co do Dothraków to ten wątek podoba mi się coraz bardziej. Khal Drogo w końcu wygłosił więcej niż jedno zdanie
Mam nadzieję, że jeszcze przy okazji tego sezonu uda im się przekroczyć to morze i zacznie się jatka. Już się nie mogę doczekać.
Końcówka świetna, ciekawe co z tego będzie.
Jedyny minusik to brak Aryi.
Ocena 9/10.
#20
Napisano 01.06.2011 - |13:49|
A co do Neda to piszecie wszyscy jakby go już zabili, a wcale to tak nie wyglądało po prostu Littlefinger przystawił mu nóż do gardła i tyle. Przyjmuję to jako spoiler, że czeka go niechybna śmierć. Cóż jeśli tak ma być to trochę szkoda bo to chyba najlepsza postać póki co i do tego świetnie zagrana.
Nie chciałem tego wcześniej komentować, ale wypowiedź katji również dla mnie brzmi jak duży spoiler, a książek nie czytałem. Cóż, niektórzy celowo zdradzają szczegóły gdzie tylko się da, więc aż strach czytać wpisy i komentarze na forach, a inne osoby spoilerują nie zdając sobie do końca z tego sprawy, tak jak chyba ma to miejsce w tym właśnie przypadku.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









