
Odcinek 1 4:00 p.m.-5:00 p.m.
Odcinek 2 5:00 p.m.-6:00 p.m.
Tym razem akcja przenosi się do Nowego Jorku.
Napisano 16.01.2010 - |14:30|

Napisano 18.01.2010 - |22:15|
Napisano 18.01.2010 - |22:19|
Użytkownik biku1 edytował ten post 18.01.2010 - |22:29|
Napisano 18.01.2010 - |22:38|
Napisano 18.01.2010 - |22:54|
Użytkownik biku1 edytował ten post 18.01.2010 - |23:02|
Napisano 18.01.2010 - |22:59|
Napisano 19.01.2010 - |00:02|
Napisano 19.01.2010 - |00:24|
Otworzyłem temat, zobaczyłem to zdanie i pomyslałem ze pomyliłem watki bo jestem w dziale stargate sg1 ;D Ja osobiscie nie zwróciłem na niego uwagi, za to widok Davida Acevedy z Shielda wywołał u mnie szeroki usmiech na twarzy.Bardzo ale to bardzo smutno mi sie zrobilem ze BA'AL zginal...
Dla mnie fajna odmiana, Jack wreszcie stawiajacy rodzine na 1 miejscu.... teraz to juz grandpa Bauer w koncu. Scena z Chloe ktora "sama sobie nie poradzi" całkiem emocjonalnie wyszła. Ale fakt Kim namawiajaca ojca zeby poszedł sobie postrzelac...too muchJack stawiający rodzinę przed pracą
![]()
Kim namawiająca tatusia do ratowania świata, tylko żeby na siebie uważał![]()
![]()
![]()
Za miękka? To nie Starbuck jak słusznie zauwazyłas, tutaj wyglada ze zagra jednak kobieteDana Walsh też mi się wydała trochę miękka (w porównaniu ze Starbuck to pewnie ze 180 stopni), a wręcz laluniowata i hiper-ugrzeczniona. Dlatego jestem pewna, że pokaże rogi (już się zresztą na to zanosi). Renee też na początku była milutka.
Napisano 21.01.2010 - |13:54|
Napisano 22.01.2010 - |10:18|
Napisano 22.01.2010 - |11:29|
Odzwyczaili się- i dlaczego tam nikt nie pali fajek?
ale trudniej się rozumie widzowi- prezydentowi z bratem, żoną, córką i ochroną łatwiej się rozmawia po angielsku niż arabsku ;-)
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych