Dune (1984)
#1
Napisano 30.08.2003 - |07:33|
#2
Napisano 30.08.2003 - |07:42|
Swojego czasu "Diuna" Lyncha była najbardziej kosztowną produkcją w historii kina. Efekty specjalne są nieswykle oryginalne - choćby nawigatorzy i zaginanie przestrzeni.
#3
Napisano 30.08.2003 - |09:01|
Mam nagrane jedno i drugie i obydwa mi sie podobaja, chociaz oglada sie je zupelnie inaczej. Z tego co wiem film Lyncha zostal mocno zjechany przez fanow (mnie osobiscie sie podobal), natomiast nie wiem, jakie byly reakcje na film Harrisona."Diunę" Lyncha uważam za doskonały film, mimo że wątki są przedstawione dość swobodnie no i autor pominął kilka kwestii. Mini-serial "Diuna" to dla mnie porażka
I o to chyba chodzi. Nowy film nie podobal ci sie poprzez porownanie ze starym. Z kolei "Dzieci Diuny" utrzymane sa dokladnie w tonacji "Diuny" i aktorzy sa w duzej mierze ci sami. Sadze, ze gdybys nie ogladal filmy Lyncha, to twoje zdanie o nowej ekranizacji mogloby byc pozytywne.Natomiast, z braku porównania, bardzo mi się podobał mini-serial "Dzieci Diuny" - doskonali aktorzy, bardzo plastyczne przedstawienie książek
#4
Napisano 30.08.2003 - |09:09|
Pewnie masz rację, tyle że obejrzałem i tyle.I o to chyba chodzi. Nowy film nie podobal ci sie poprzez porownanie ze starym. Z kolei "Dzieci Diuny" utrzymane sa dokladnie w tonacji "Diuny" i aktorzy sa w duzej mierze ci sami. Sadze, ze gdybys nie ogladal filmy Lyncha, to twoje zdanie o nowej ekranizacji mogloby byc pozytywne.
Pisałem już o tym w archiwum - siódmy tom napisze Brian Herbert. Ake patrząc na "Ród Atrydów" i "Ród Harkonnenów" to będzie to kicha stulecia. Szkoda, naprawdę szkoda.Ja osobiscie przeczytalem wszystkie tomy cyklu i osobiscie bardzo zaluje, ze Herbert nie zdazyl napisac ostatniego, ktory mial spinac wszyskie watki i zamykac serie.
Dokładnie odwrotne - większości film Harrisona się podobał, czego z kolei ja nie rozumiem. Może to sprawa, że Lynch wątki potraktował bardzo luźno? No i ostatnia scena - z kumplem kłóciliśmy się o to przez kilka tygodni. Jak dla mnie jest doskonała - Mua'dib jest prorokiem, a tacy czynią cuda, prawda?Mam nagrane jedno i drugie i obydwa mi sie podobaja, chociaz oglada sie je zupelnie inaczej. Z tego co wiem film Lyncha zostal mocno zjechany przez fanow (mnie osobiscie sie podobal), natomiast nie wiem, jakie byly reakcje na film Harrisona.
#5
Napisano 30.08.2003 - |09:23|
#6
Napisano 30.08.2003 - |09:42|
Niestety musze sie z toba zgodzic. Co prawda ma on powstac na podstawie odnalezionych notatek Franka Herberta, ale niestety nie wierze, ze zachowa to styl poprzenidch tomow i ze bedzie w stanie uzupelnic wlasna wyobraznia luki.Pisałem już o tym w archiwum - siódmy tom napisze Brian Herbert. Ake patrząc na "Ród Atrydów" i "Ród Harkonnenów" to będzie to kicha stulecia. Szkoda, naprawdę szkoda.
Dokladnie o to chodzilo. Zarzucano mu, ze poszedl na latwizne i zrobil typowa Hollywoodzka produkcje. Jezeli chodzi o ostatnia scene, to jest to dobrze opisane w ksiazce, a chyba to w miare dobrze umotywowal. Chodzilo o to, co sie stalo z Paulem po przemienieniu wody zycia - chociaz to chyba u Harrisona bylo lepiej pokazane. Paul umial uzywac glosu tak jak go wyszkolila matka. Z tym ze on byl Kwizatz Haderach (chyba tak to sie pisalo) i jego mozliwosci byly duzo wieksze.Dokładnie odwrotne - większości film Harrisona się podobał, czego z kolei ja nie rozumiem. Może to sprawa, że Lynch wątki potraktował bardzo luźno?
#7
Napisano 30.08.2003 - |11:17|
Tyle że głosem mógł oddziaływać tylko na ludzi - z mocą większą niż Wielebna Matka. Niszczenie martwej materii to czysta fantazjaPaul umial uzywac glosu tak jak go wyszkolila matka. Z tym ze on byl Kwizatz Haderach (chyba tak to sie pisalo) i jego mozliwosci byly duzo wieksze.
Duna Harissona dosyć wiernie odpowiada książce, ale zupełnie nie ma tego klimatu.
Natomiast Dzieci Diuny to już ihmo prawdziwe arcydzieło, ma niepowtarzalną atmosferę, rewelacyjną scieżkę dźwiękową, a niektóre zmiany w stosunku do książku nawet wyszły na lepsze. Warto również wspomnieć że Harisson wymienił sporo aktorów, a nowi aktorzy są świetni, zwłaszcza Stilgar, Jesika no i Duncan!! Jednakże jeśli ktoś nie czytał książek może nie zrozumieć wielu rzeczy np: już w początkowej scenie, dlaczego wypalone oczy u syna Faroka to ważna sprawa...
No i odradzam oglądanie wersje TV, która leciała na Hallmarku kiedyś, fatalnie zmontowali dźwięk. głos lektora zagłusza całkowicie muzę...
#8
Napisano 30.08.2003 - |11:39|
Do niszczenia martwej materii za pomoca glosu sluzyla tajna bron rodu Atrydow, ktora potem Paul udostepnil Fremenom. Natomiast Muad Dib doszedl do tego, ze nie potrzebowal zadnych wzmacniaczy. Co do tego, ze toczysta fantazja - absolutnie sie z toba zgadzam. W koncu o to w tym chodziTyle że głosem mógł oddziaływać tylko na ludzi - z mocą większą niż Wielebna Matka. Niszczenie martwej materii to czysta fantazja
Musze sie z toba zgodzic. Niestety nie rozumiem, dlaczego wymieszali Mesjasza Diuny i Dzieci Diuny. To doprowadzilo do zbyt wielu skrotow. A mogly z tego byc dwie bardzo ciekawe serieJednakże jeśli ktoś nie czytał książek może nie zrozumieć wielu rzeczy np: już w początkowej scenie, dlaczego wypalone oczy u syna Faroka to ważna sprawa...
#9
Napisano 30.08.2003 - |16:07|
Twórcy uznali, że Mesjasz Diuny jest zbyt małą książką jak na ekranizację (czyli mieli zdanie dokładnie przeciwne niż tyMusze sie z toba zgodzic. Niestety nie rozumiem, dlaczego wymieszali Mesjasza Diuny i Dzieci Diuny. To doprowadzilo do zbyt wielu skrotow. A mogly z tego byc dwie bardzo ciekawe serieJednakże jeśli ktoś nie czytał książek może nie zrozumieć wielu rzeczy np: już w początkowej scenie, dlaczego wypalone oczy u syna Faroka to ważna sprawa...
.
#10
Napisano 30.08.2003 - |18:22|
#11
Napisano 30.08.2003 - |20:21|
Niestety. Ale no o Wiedzminie mozna bylo nakrecic jednoczesnie film kinowy jak i kilkunastoodcinkowy serial telewizyjny. Wszystko zalezy, jak sie chce potraktowac temat.Twórcy uznali, że Mesjasz Diuny jest zbyt małą książką jak na ekranizację (czyli mieli zdanie dokładnie przeciwne niż ty
). Dlatego zdecydowali się zekranizować dwie książki naraz.
#12
Napisano 02.09.2003 - |12:03|
#14
Napisano 10.09.2003 - |14:30|
#15
Napisano 10.10.2003 - |21:46|
-TWÓJ PUNKT WIDZENIA,
-JEGO PUNKT WIDZENIA i
-DO DIABŁA Z TYM WSZYSTKIM
#16
Napisano 11.10.2003 - |12:39|
Film na motywie "Boga Imperatora"? Przecież takiego nie było.Bóg Imperator Diuny, był najnudniejszym tomem, z całej serii. Film, na motywie książki, byłby jednym wielkim smętem. Chciałbym zobaczyć techniki Czcigodnych Macierzy, w pełnej krasie, na duuużym ekranie..... może bym się czegoś nauczył od Duncana....
#17
Napisano 11.10.2003 - |14:58|
Niektórzy widzą przyszłość w ograniczonym stopniu . Loki pewnie zobaczyłBóg Imperator Diuny, był najnudniejszym tomem, z całej serii. Film, na motywie książki, byłby jednym wielkim smętem. Chciałbym zobaczyć techniki Czcigodnych Macierzy, w pełnej krasie, na duuużym ekranie..... może bym się czegoś nauczył od Duncana....
#18
Napisano 12.10.2003 - |18:40|
Napisałem, że byłby - jeśli zrobią, to będzie nudne.Film na motywie "Boga Imperatora"? Przecież takiego nie było.Bóg Imperator Diuny, był najnudniejszym tomem, z całej serii. Film, na motywie książki, byłby jednym wielkim smętem. Chciałbym zobaczyć techniki Czcigodnych Macierzy, w pełnej krasie, na duuużym ekranie..... może bym się czegoś nauczył od Duncana....
A co do książki, to za najnudniejszą część uznaję "Mesjasza Diuny".
obi - co do ciebie, to nie rozumiem twojej wypowiedzi. Mam się czuć obrażony?
-TWÓJ PUNKT WIDZENIA,
-JEGO PUNKT WIDZENIA i
-DO DIABŁA Z TYM WSZYSTKIM
#19
Napisano 12.10.2003 - |20:18|
Niektórzy widzą przyszłość w ograniczonym stopniu . Loki pewnie zobaczył
.
Jeśli się tak pocułeś to sorry , ale nie oto chodziło . Chodziło mi tylko o to iż spojżałeś w przyszłość i obejrzałeś Boga Imperatoraobi - co do ciebie, to nie rozumiem twojej wypowiedzi. Mam się czuć obrażony?
Jeszcze raz sorry za żle sfourmuowaną wypowiedz.
#20
Napisano 18.10.2003 - |21:44|
Czyżbyś był fanem Jackie Chena i Jeta Li? Myślę, że przy tym co wyczyniają w filmach typu "Hero" technikiCzcigodnych macierzy to betka. Przeczytałem cały cykl z przyjamnością i żadna jego część nie była dla mnie nudna. To nie są powieści akcji z bohaterami w stylu Conana, Kulla itp. Według mnie jest to kawał wspaniałej fantastyki i pominięcie którejkolwiek części diametralnie zmienia odbiór całości. Zdaję sobie sprawę, że teraz mamy czasy łatwej i szybkie rozrywki (podobnie jak seksu), ale mam nadzieję, że autorzy jakoś wybrną z tej kwestii i zobaczymy dalsze części. Chociaż po tym jak pociachali Dzieci Diuny i Mesjasza Diuny to może jednak lepiej nie mieć zbyt wielkich oczekiwań.Bóg Imperator Diuny, był najnudniejszym tomem, z całej serii. Film, na motywie książki, byłby jednym wielkim smętem. Chciałbym zobaczyć techniki Czcigodnych Macierzy, w pełnej krasie, na duuużym ekranie..... może bym się czegoś nauczył od Duncana....
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










