No to kolejny odcineczek, tym raze klimaty pustynno-lesne. Nie mam pojecia jak wpadli na pomysl, ze obok quasi-pustynnego obozu znajduje sie las, ale mniejsza z tym...
A wlasnie - oboz jest, wlasciwie to wiezienie, gdzie lubiezni mezczyzni gwalca bezbronne kobiety...tfu...znaczy sie, oboz w ktorym rzadzi lubiezna kobieta gwalcac niewinnych mezczyzn. I w takim miejscu pojawia sie Dylan...
Ale mniejsza o naszego kapitana, pojawia sie Rommie! I to w jakim stroju! Ja widze, ze scenarzysci biora sobie do serca oczekiwania widzow, bardzo dobrze to o nich swiadczy.
Okazuje sie, ze nasz lubiezna kobieta ma siostre, blondi geniusza ktora jednen stwor molestuje zadajac pytania matematyczne (WTF?
Jeszcze jedno - aby znalezc Dylana, zaloga Andromedy musiala wybrac jedna z kilkudziesieciu planet wieziennych. Wybierala Trance, i jak zwykle wybrala dobrze. Uwazajcie na ta fioletowa kolezanke - miesza ona rowno przez wszystkie sezony!
Odcineczek taki sobie, plusiki za Rommie. 6/10.

Logowanie »
Rejestracja











