Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
299 odpowiedzi w tym temacie

#101 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 10.05.2005 - |18:16|

A świat HH jest pod tym względem jeszcze trochę realniejszy, Star Trek przypomina trochę marzenia nastolatka (nie mówie że głupiego może nawet geniusza, ale napewno jeszcze mało realnie myślącego) który jak już zaczął wymyślać swój ulubiony świat to nie wiedział gdzie powiedzieć stop, dlatego praktycznie wszystko jest możłiwe i zawsze znajdzie się gdzieś pare Giga/Tera/Peta Watów ekstra i wszystko da się nagiąć i jakoś zrobić.



Jaki realniejszy? Jak można stwierdzić ze przy pomocy reaktora o mocy mniejszej niż reaktor M/AM mozna zagiąć przestrzeń? Jak przysłabych reaktorach wytworzyć wiązki energi? Czym chcesz to stworzyć promienie, fazery, lesery czy cokolwiek innego.
Prawda jest taka ze jezeli widze jednostke która lata szybciej od światła i wykorzystuje reaktor o mniejszym uzysku od M/AM to jest to debilizm tak straszny ze w głowie mi sie nie mieści.

Prawda druga jest taka ze w rzeczywistości (nie w sci-fi) nawet reaktory M/AM mogą okazać sie miliony razy za słabe do wytworzenia zagięcia przestrzeni.
  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#102 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 10.05.2005 - |18:54|

Nie neguje świata ST całkowicie tylko wydaje mi się o wiele odleglejszą przyszłością żeby traktować go poważnie. Co do realności niektórych rozwiązań technicznych niewątpliwie ktoś nad nimi pracuje ale akurat wątpie żeby to były rzeczy tak fundamentalne jak reaktory M/AM kiedy zimna fuzja nie wyszła jeszcze poza obszar laboratoryjnych doświadczeń. (nie jestem fizykiem więc mogę mieć trochę nieakutalne dane)

P.S. Jakie czujniki się stosuje w H.H. , czy to są radary lub coś w tym stylu i jaki mają zasięg ?

W zastosowaniach militarnych używa się radarów lub czegoś w tym stylu jak sam zgrabnie ujęłeś choć tylko na małe dystanse na duże używa się sensorów grawitacyjnych działających w czasie rzeczywistym ale dokładnego zasięu nie podam, napewno nie wykracza on poza dany układ gwiezdny. (w praktyce to kilka/kilkanaście godzin świetlnych o ile nie mieszam) W hiperprzestrzeni w świecie HH czujniki mają zasięg poniżej godziny świetlnej (i to sporo).
Sensory grawitacyjne działają w czasie rzeczywistym ale nie wykryją okrętu znajdującego się w nadprzestrzeni, dopiero jego pojawienie się w normalnej przestrzeni można wykryć.

W świecie ST (a przynajmiej w obrebie samej federacji) nie ma czegoś takiego jak pięniądze, oni się z nimi nie liczą Oni nie uważają czegoś za niewykonywalne tylko dlatego że jest "drogie" (pianiądz w ogóle istnieje, ale służy on do wymiany z innymi kulturami, nie w samej federacji)

No to jest dopiero naiwne... do wszystkie byś mnie prędzej czy później przekonał ale nie do tego że rasa ludzka wytworzy coś takiego, genetycznie niemożliwe.

Jaki realniejszy? Jak można stwierdzić ze przy pomocy reaktora o mocy mniejszej niż reaktor M/AM mozna zagiąć przestrzeń? Jak przysłabych reaktorach wytworzyć wiązki energi? Czym chcesz to stworzyć promienie, fazery, lesery czy cokolwiek innego.

To rozumiem że szacunkowo ten twór hipotetyczny jakim jest raktor MA/A ma już sprecyzowaną moc? Bez złośliwości się pytam bo dla mnie jest to nowość jeżeli ten projekt przeszedł z fazy sf do fazy pomysłu naukowego (o badaniach nie wspomnę) to świetnie.
W świecie HH jest to inaczej rozwiązane, prościej choć równie mało prawdopodobnie, niestety nie mam przy sobie pierwszego tomu sagi gdzie było to wyłożone kawa na ławę więc nie chce mieszać.
  • 0

#103 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 10.05.2005 - |18:54|

w treku wykorzystywane są reaktory M/AM - ok. 90 razy mocniejsze niż reakatory fuzyjne , istnieją też rekatory kwantowe oraz Transwarp , w ST istnieje też cząsteczka która bije wszystkie inne żródła energii - 1 jej molekuła dostarcza tyle energi co cały reaktor WARP .

Tak prawdę mówiąc , moc reaktora jest identyczna dla wszstkich reaktorów tego typu - moze sie jedynie róznić ilość energi uzyskiwanej szybkości reakcji syntezy (AM-M), no i od tego ile mają antymaterji w zapasie .
A co do Omegi - bo o tą cząsteczkę ci chodzi , to jak stwierdzasz że ta molekuł dostarcza tyle energi ?

Ja uważam że moc broni z HH nijak się ma do mocy osołon z SW które zostały tu podane, po prostu za dużo zer, nie wnikając w to czy ma to jakiś sens. Poza tym te rakiety są zdaje się stosowane także na Superdreadnoughtach rakietowych klasy Honor Harrington, które wezmą ich już całkiem sporo.

Powiedz mi , gdzie widziałeś te zera przy osłonach jednostek SW ? Bo jakoś tak wychodzi że wiekszość statysk ja podawałem i nie przypominam sobie jakiś Zer w tych statystykach .
Superdrednaught rakietowy , jak wynika z książek przewożi na pokładzie 10 (tylko ) rakiet typu Ghost Rider , reszta rakiet to są rakiety konwencjonalne .

Przyjmując jako źródło zasilania reaktory pracujące na bazie antymaterii w ST możemy praktycznie podarować sobie jakiekolwiek porównania techniczne czy też cyfra w cyfrę. Równie dobrze możnaby zasymólować walkę Hiszpańskiej floty skarbów z grupą wydzieloną która zatopiła Bismarcka. W tym momencie ST znajduje się o dwa rzędy wielkości przed HH na same cyfry patrząc.

Niekoniecznie . Kilka reaktorów fuzyjnych , przy dobrym ustawieniu , jest tak samo wydajne jak reaktor AM-M , a dodatkowo w Fuzyjnych jest dużo łatwiej o paliwo .

To jest jakiś przykład czy teoretyczne rozważanie? Ja staram się na tyle na ile się da opierać na doktrynie RMN a nie na tym co by było gdyby.

Dotkryna walki RMN mówi o tym że najlepszą formacją jest sciana , a oa pewne zalety , ale też ma wady - np. doskonały , duży cel .

W świecie ST (a przynajmiej w obrebie samej federacji) nie ma czegoś takiego jak pięniądze, oni się z nimi nie liczą Oni nie uważają czegoś za niewykonywalne tylko dlatego że jest "drogie" (pianiądz w ogóle istnieje, ale służy on do wymiany z innymi kulturami, nie w samej federacji)

W tym przypadku mam jeszcze jedno pytanie , jak ekonomia federacji radzi sobie z wytważaniem paliwa , tzn. Antymaterji ?

W zastosowaniach militarnych używa się radarów lub czegoś w tym stylu jak sam zgrabnie ujęłeś choć tylko na małe dystanse na duże używa się sensorów grawitacyjnych działających w czasie rzeczywistym ale dokładnego zasięu nie podam, napewno nie wykracza on poza dany układ gwiezdny. (w praktyce to kilka/kilkanaście godzin świetlnych o ile nie mieszam) W hiperprzestrzeni w świecie HH czujniki mają zasięg poniżej godziny świetlnej (i to sporo).
Sensory grawitacyjne działają w czasie rzeczywistym ale nie wykryją okrętu znajdującego się w nadprzestrzeni, dopiero jego pojawienie się w normalnej przestrzeni można wykryć.

Drobna poprawka co do Sensorów grawitacyjnych - jak na razie , jest to wynalazwk Królestwa Maticore i używają tego tylko siły RMN i sojusznicze .
Dodatkowo , sensory , niedziałają w czasie rzeczywistym , mają pewne opużnienie wynikające z tego że predkość fali grawitacyjnej jest jednak ograniczona .

Użytkownik Obi edytował ten post 10.05.2005 - |19:00|

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#104 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 10.05.2005 - |19:12|

wg. wspomnainego TNG TM z 1 kg deuteru w reakcji syntezy otrzyma się 1 x 10^15 Dżula , a z 1 kg Materii/antymateri ( po 0,5 kg M i 0,5 kg AM ) otrzyma sie 9 x 10^16 Dżula , czyli 90 x wiecej energi , porownójąc dwa reaktory o identycznych wymiarach i o identycznej komeorze reakcji , reaktor M/AM zawsze będzie generował wiecej energi niż reaktor fuzyjny , dopiero przy pewnej róznicy ich wymiarów reaktor fuzyjny będzie równie wydajny lub wydajniejszy niz M/AM .

Zaś co do Omegi , to wszystko było powiedziane w Voy " Omega Derective " .

Co do kwestji czujników , te z ST mają zasieg kilku lat świetlnych ( czujniki dalekiego zasięgu , radary z HH były by nieskuteczne wobec mozliwości tłumienia wiazek przez osłony i deflektory okrętów z ST .

W dodatku nie są wstanie pracowac z predkosćią wiekszą niż 1 c .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#105 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 10.05.2005 - |20:10|

.
W tym przypadku mam jeszcze jedno pytanie  , jak ekonomia federacji radzi sobie z wytważaniem paliwa , tzn. Antymaterji  ?


Tu już za dobrze nie pamiętam, bo z kilka dobryl lat nie odnawiałem serii, ale jak sie nie myl to jako paliwo używają jakiś kryształów, większość jest wydobywana w kopalniach, część sami wytwarzają (ale ten proces jest powolny, wymaga dość sporej ilości energii)
a część po poprostu kupują (gdzies tu na forum był link do strony z jednostką pieniężna w świecie startrek i ile jest ona warta)

tego co napisałem nie jestem do końca pewien, bo już naprawde minęło kilka lat lat oglądałem większość odcinków, więc istnieje możliwość że cos namieszam w tej sprawie, więc mile widziane poprawki jak sie pomylę.

No to jest dopiero naiwne... do wszystkie byś mnie prędzej czy później przekonał ale nie do tego że rasa ludzka wytworzy coś takiego, genetycznie niemożliwe.


Ale tego że w samej federacji nie ma pięniadza jestem pewien, widać to wyraźnie w filmach, dokładnie STIV - jak Kirk sprzedaje okulary, a później chyba jeszcze tej od wielorybów to tłumaczył, a także w STVIII - jak Picard wyjaśnia tej czarnoskórej (sorrki ale nie pamiętam nazwisk) w jakiej sytuacji się znalazła i ile kosztował Enterpise (tu dobitnie widać że nie ma pieniędzy w świecie ST)

#106 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 10.05.2005 - |20:16|

To rozumiem że szacunkowo ten twór hipotetyczny jakim jest raktor MA/A ma już sprecyzowaną moc? Bez złośliwości się pytam bo dla mnie jest to nowość jeżeli ten projekt przeszedł z fazy sf do fazy pomysłu naukowego (o badaniach nie wspomnę) to świetnie.


Ponownie odsyłam do ksiązki Kraussa o ile pamiętam dokładnie wylicza to nawet. A po krótce to: atom materi i antymateri w zetknięciu obu ze sobą dochodzi do anihilacji i materia zamienia sie w czystą energie bez materialnych pozostałości, wiadomo każda substancja da nam inny ilośc energi na cząsteczke. Dalej idzie to przeliczyć.
Już ok 6 lat temu udało sie nam uzyskać cząsteczke antymateri w akceleratorach, dziś jeszcze potrzeba tysiące razy więcej energi na jej wytworzenie atomu antymateri niz z niej otrzymamy. W treku mamy inwertery kótre odwracają ładunki w atomach. Ktoś tam sie pytał o to.

jak sie nie myl to jako paliwo używają jakiś kryształów, większość jest wydobywana w kopalniach, część sami wytwarzają (ale ten proces jest powolny, wymaga dość sporej ilości energii)


Mowisz pewnie o kryształach Dylithium one nie sa paliwem a tylko kontrolują reakcje M/AM

Użytkownik BST edytował ten post 10.05.2005 - |20:28|

  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#107 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 10.05.2005 - |20:34|

klika megaton ( 20 ? ) to doprawdy nic dla osłon typowych jednostek GF , które są w stanie wytrzymać ok. 600 MT explozję ( Klasa Galaxy ver. A , wersja B jest wstanie wytrzymać eksplozję 2x wiekszą ) - patrząc po samej mocy osłon .

Z drugiej strony osłony ST są w stanie znieść duzo wiecej ( np. E-D siedzący w Sferze Dysona czy Voyek znajdujacy się w poblizu supernowej ( a nawet kilku )

.

Fakt to nie Ty napisałeś Obi

Superdrednaught rakietowy , jak wynika z książek przewożi na pokładzie 10 (tylko ) rakiet typu Ghost Rider , reszta rakiet to są rakiety konwencjonalne .

Dopiero przekartkowałem tom 7my mój błąd. Nie mniej jednak SD nie operują z zasady w pojedynę a przynajmniej w eskadrze więc byłalby to pewna taktyczna przewaga.

Dodatkowo , sensory , niedziałają w czasie rzeczywistym , mają pewne opużnienie wynikające z tego że predkość fali grawitacyjnej jest jednak ograniczona .

No ok działają prawie w czasie rzeczywistym bo tak mniej więcej to Weber opisuje.

Dotkryna walki RMN mówi o tym że najlepszą formacją jest sciana , a oa pewne zalety , ale też ma wady - np. doskonały , duży cel .

W realiach SW nieszczególnie, tam okręty latają tak blisko siebie że wpadają jeden na drugi prawie, w HH odległości wynoszą setki kilometrów.

Kilka reaktorów fuzyjnych , przy dobrym ustawieniu , jest tak samo wydajne jak reaktor AM-M , a dodatkowo w Fuzyjnych jest dużo łatwiej o paliwo .

Co nie ma znaczenia w pozbawionym problemów ekonomicznych świecie ST, okręty w HH budowane są do walki z podobnymi mimo wszystko orkętami Heaven a nie do strącania statków z gwiezdnych wojen.

W rekator M/AM jestem bardziej skłonny uwierzyć niż w brak waluty w oborcie wewnętrznym federacji ;)

Jedno pytanie, w jakich dużych grupach operuje flota Federacji z Star Treka? W przypadku HH jedna flota "niewielkiego" w sumie państwa jakim jest Gwiezdne Królestwo Mantikory może liczyć kilkast jednostek a pełna salwa takiej formacji to kilkanaście tysięcy rakiet, nawet zakładając 30% skuteczność (przy zależoeniu że byłoby do czego strzelać oczywiście, w końcu przewaga w detekcji i prędkości poruszania leży po stronie ST) i głowice mają śmieszne 10MT daje ogromną siłę niszczącą.
  • 0

#108 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 10.05.2005 - |20:49|

(...)W przypadku HH jedna flota "niewielkiego" w sumie państwa jakim jest Gwiezdne Królestwo Mantikory może liczyć kilkast jednostek a(...)

Wyświetl post


Ciekawa dyskusja, nie pisałem nic bo za mało jestem oblatany w tych seriach (no HH czytałem z 3 razy, ale i tak słabo ze znajomością ;)) ale nie nazwałbym Królestwa niewielkim (nawet w nawiasie) państwem. Obszarowo fakt, 3 planety + Basilisk, ale pamiętajmy, że Królestwo stanowi praktycznie 2 potęgę gospodarczą we wszechświecie (po Lidze Solarnej), a pierwszą w swojej części galaktyki. A dodając do tego resztą sojuszu (w szczególności Graysona) to w niedługim czasie nawet Liga wg mnie powinna zacząć czuć się zaniepokojona.

To powoduje, że jest w stanie wystawić taką armię (w omawianym obszarze działań 2 pod względem wielkości), no i Grayson, jedna planeta a o ile pamiętam sami od podstaw zbudowali całą eskadrę "Honor Harrington'ów".

Ogólnie powtóże jeszcze raz, z nieukrywanąciekawością obserwuję tą rozmowę.

Użytkownik _Neoo_ edytował ten post 10.05.2005 - |20:49|

  • 0

->1019<-


#109 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 10.05.2005 - |21:35|

W treku mamy inwertery kótre odwracają ładunki w atomach. Ktoś tam sie pytał o to.

Niepowiesz mi że one tak po prostu odwracają ładunek ? A ile przy tym zużywają energi ?

Zaś co do Omegi , to wszystko było powiedziane w Voy " Omega Derective " .

Było powiedziane że generuję dużą moc , ale nawet Borg nie potrafił stwierdzić ile .

Dopiero przekartkowałem tom 7my mój błąd. Nie mniej jednak SD nie operują z zasady w pojedynę a przynajmniej w eskadrze więc byłalby to pewna taktyczna przewaga.

Zgadza się . Ale w takiej eskadże , będą nie tylko Superdrednaughty rakietow , podejżewam że wiekszosć jedostek , to jednak będą lotniskowce kutrów rakietowych .
Mimo wszystko , nadal twierdzę , że salwa z dział jonowych wyłączy nadlatujące rakiety (działa jonowe , działają na elektronikę - tak jak widzieliśmy to w Imperium Kontratakuje ) .

W realiach SW nieszczególnie, tam okręty latają tak blisko siebie że wpadają jeden na drugi prawie, w HH odległości wynoszą setki kilometrów.

Zajżyj jeszcze raz do książki - mi się zdaje że odległości są jednak dużo miejsze .
Wracając do taktyki sił imperialnych , ulubioną formacją jest klin , w przypadku walki , doszło by do zagłuszenia sensorów grawitacyjnych RMN (w sumie całkiem przypadkowo ) .

Jedno pytanie, w jakich dużych grupach operuje flota Federacji z Star Treka?

No i tutaj pojawia się kolejna słąbość ST , bo wiekszość tych wspaniałych armad jakie obserwójemy , zamka się w ilościach od 3 do 10 jednostek .
Niema co sie z tego śmiać :) , w pamięci mam starcie flot należących do Andorian i Wolkan :D z Entka .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#110 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 10.05.2005 - |21:54|

Ok, podam teraz najnowsze dane dotyczace ST i SW wynikajace z dyskucji i obliczen (ST) oraz ksiazek i dodatkow (SW) wraz z kasliwymi uwagami. Na temat HH sie nie wypowiadam, ale chyba kupie sobie ryze papieru i wydrukuje te ksiazki zeby poczytac.

ST:

Maksymalny zasięg sensorów: ~50.000 ls.
Maksymalny skuteczny (pozwalajacy zeskanowac planete w poszukiwaniu sladow zycia i/lub cywilizacji): ~10 ls.

Maksymalny zasięg fazerów: ~ 300.000 km
Maksymalny zasięg torped STL: ~3.200.000 km
Maksymalny zasięg torped FTL: ?? (parę lat świetlnych)

Maksymalna moc osłon: powyżej 1e43 J (TOS - biorąc to pod uwagę okręt powinien wytrzymać wielokrotne trafienie superlaserem gwiazdy smierci, ale to troche smieszne :D)

Maksymalna realna moc osłon: ~70.000.000 TJ (Voyager, przelot w pobliżu niestabilnej gwiazdy)

Maksymalna moc torped (wg moc antymaterii w TOS): ~1.000 Tt
Maksymalna realna (zaobserwowana) moc torped: ~100 Mt

Maksymalna moc fazerów (zaobserwowana): ~1 Tt/s


SW:



Maksymalny zasięg sensorów: ~200.000 ls.
Maksymalny skuteczny (pozwalajacy zeskanowac planete w poszukiwaniu sladow zycia i/lub cywilizacji): ~300.000 km.

Maksymalny zasięg turboblasterów: ~ 180.000.000 km (10 minut swietlnych dla broni lecacej z predkoscia swiatla jest raczej smieszne. Ale to kanon, podany w dodatku do najnowszego filmu. Podejzewam, ze bardziej chodzi o to, ze na tej odleglosci bron moze wyrzadzic jakas krzywde, no ale...)
Maksymalny zasięg torped: ?? (nigdy nie czytałem ani nie widziałem torpedy działającej dalej niż paręset kilometrów)

Maksymalna moc osłon: ~1e12 TJ (teoretycznie, praktycznie roznie z tym bywa ale to kanon z ksiazki wiec...)

Maksymalna moc torped: ?? (~100 Gt)

Maksymalna moc turbolaserów: ~200 Gt

_________________________

Te dane sa na tyle kanoniczne, na ile to mozliwe, szczegolnie w przypadku ST, gdzie dane zmieniaja sie z odcinka na odcinek. Wiekszosc danych SW pochodzi z ksiazek, nie filmow.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#111 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 10.05.2005 - |22:31|

Co do floty GF, nie jest ona imponująco duża, chodż pewno na niektórych pograniczach (chocby z Romulanami, w czasie wojny), na pewno stacjonuje ich wiecej.

jak sie nie myle to z sześcianem borga w ST8 walczyło około 30 okrętów (tyle można sie doliczyć na ekranie), bo tylko tyle było w zasiegu. największe zgrupowanie okrętów federacji widziałem, kiedy to utworzyli siatke, by wykryć zamaskowany okręt (na pewno było ich kilkadziesiat, bo siatka musiała pokryć duży teren, a jednostki było dość blisko siebie). Drygi raz chyba nawet liczniejsa flota była w DS9 (choć tą serię znam najmniej), kiedy to szykowali sie do odparcia ataku Dominium (jak pamiętam to i Klingoni i Romulanie stanęli po strone federacji i przysłali okręty.

Ja jeszcze nie widziałem w ST zgrupowania okrętów, ot tak, zawsze zwołują je z okolic gdy juz coś sie dzieje.

Należy pamietać porównująć ST z czymś innym, że Federacja nie jest tworem w pęłni wojskowym, zasady walki także nie są taktyką wojenną (a GW na pewno jest światem wojny), Osobiście przypuszczam zę federacja tysponuje od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy okrętów, przy czym są one rozrzucone po całym terenie federacji i jeszcze dalej (zwiad, zabłądzenia itp:)). A już GW (po tym co widziałem w filmach) ma flote skupioną w jednej galaktyce.Także juz to powoduje inne realia taktyczne
Okrety federacji podróżują najczęściej w pojedynkę, (VOY, ENT, DEFAINT), klingoni po 3, romulanie po 2 (tak przynajmiej zapamietałem)

W ST nie liczy się ilosć broni ani jej szybkoszczelność, bo niemal nigdy nie trafia na wielkie skupiska wroga, gdzie po kilku salwach stan liczebny jednostek wynosi 99%, w ST nie dążą takż do całkowitej anihilacji wroga, nie niszczą go z wszelką cenę, tylko inieruchamiają.

Moim zdaniem powinniście porównywać siły na zasadzie walki, i przyjąć dla porównania tylko jedną stronę taktyki np:
weżmy taktykę federacji, czyli pojedyńczy okre przeciw pojedyńczemu (no max po 3 po kazdej stronie)
potem inną sytucję, że po kazdej stronie jest po 100 jednsotek i spróbujme sobie wyobrazić co by było.

dopiero na samym końcu pronuję porównać mieszanie taktyk, czyli jeden okret federacji i flota GS czy HH.

Ja do porównywania się nie biorę, bo GW znam bardzo słabo, a o HH w ogóle jeszcze nie słyszałem. Ale z chęcia się dowiem, jak wam wyjdzie to porównanie.

Ps Co to jest ten HH, bo nie znam tej serii.
Ps2. Gdzie w necie można znaleźć książki o tych 3 kanonach.
Ps3. w normalnym świecie też możecie powiedzieć

#112 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 10.05.2005 - |22:49|

Ps Co to jest ten HH, bo nie znam tej serii.
Ps2. Gdzie w necie można znaleźć książki o tych 3 kanonach.

Wyświetl post


W zasadzie odpowiedź na pierwsze i po części na drugie pytanie:
http://honor.polter.pl/

TAKI UPDATE, znalazłem na Foprum Poltera w dziale HH, pasuje tu jak nic :)

http://forum.polter....od-vt17389.html

Użytkownik _Neoo_ edytował ten post 10.05.2005 - |23:00|

  • 0

->1019<-


#113 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 10.05.2005 - |22:56|

Maksymalna moc osłon: powyżej 1e43 J (TOS - biorąc to pod uwagę okręt powinien wytrzymać wielokrotne trafienie superlaserem gwiazdy smierci, ale to troche smieszne biggrin.gif)

No niewiem . W Death Star manual , było ze Superlaser przy maksymalnej mocy może spowodować zniszczenie gwiazdy (zapadnięcie jądra )

Maksymalny zasięg torped: ?? (nigdy nie czytałem ani nie widziałem torpedy działającej dalej niż paręset kilometrów)

Tutaj chodzi o tzw. zasięg efektywny , na jakim torpeda może manewrować . Potym jak wyłączy się silnik , jest staje się ona pociskiem niekierowanym , no i przez to jest uznawana za "niewypał" , jednak udeżenie lub zbliżenie siena odpowiednią odległość od celu uruchomi zapalnik.

Ps Co to jest ten HH, bo nie znam tej serii.

HH- to cykl książek i opowiadań o Honor Harington - autorstwa Dawida Webera .


PS.Do Zarathosa. Fajnie że się znowu u nas pojawiasz. Niektórzy z niecierpliwością czekają na kontynuacje opowiadań :) .

Użytkownik Obi edytował ten post 10.05.2005 - |22:58|

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#114 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 11.05.2005 - |08:53|

Maksymalny zasięg torped: ?? (nigdy nie czytałem ani nie widziałem torpedy działającej dalej niż paręset kilometrów)

Tutaj chodzi o tzw. zasięg efektywny , na jakim torpeda może manewrować


Dokładnie, poza tym nawet w uniwersum HH można odpalić pocisk z prędkością niewiele mniejszą od prędkości światła i zrobić z niego rakietę balistyczną o prawie nieograniczonym zasięgu (co innego szansa na trafienie przy takim zabiegu)

Co ważne, (choć 6tym tomie Weber sam sobie zaprzeczył) nie toczy się w zasadzie walk w nadprzestrzeni gdyż napędy rakiet jak i osłony nie spełniają swojego zadania, poza tym zasięg sensorów jest żałośnie mały.

Tu mam jedno pytanie, jak w ST funkcjonują torpety FTL? Odpala je się przy nadświetlnej? W takim przypadku szansa na to że trafią coś w normalnej przestrzeni chyba nie jest specjalnie większa od zera, czy są tak jak okręty wyposażone w całą niezbędnę elektronikę i napędy umożliwiające wchodzenie wychodzenie z nadprzestrzeni, i to ciągle przy rozmiarach 2 metrów?

Maksymalna moc osłon: powyżej 1e43 J (TOS - biorąc to pod uwagę okręt powinien wytrzymać wielokrotne trafienie superlaserem gwiazdy smierci, ale to troche smieszne biggrin.gif)

Mnie to już zupełnie szokuje ;) w świecie Webera uzbrojenie jednostki wojskowej na odległości, którą w normalnym świecie uznalibyśmy za przystawienie broni do głowy (ok 50tyś km) jest wstanie jedną salwą unicestwić drugi taki sam okręt. Albo nieduży ksieżyc jak to ładnie w którymś tomie napisał. Poza przypadkiem trafienia w ekrany denne, które są metrowej grubości warstwą o bardzo wysokiej grawitacji. I które jak narazie tylko eksperymentalne bronie potrafią przełamać (a raczej przepalić ich generatory).


Dopiero przekartkowałem tom 7my mój błąd. Nie mniej jednak SD nie operują z zasady w pojedynę a przynajmniej w eskadrze więc byłalby to pewna taktyczna przewaga.


Zgadza się . Ale w takiej eskadże , będą nie tylko Superdrednaughty rakietow , podejżewam że wiekszosć jedostek , to jednak będą lotniskowce kutrów rakietowych .
Mimo wszystko , nadal twierdzę , że salwa z dział jonowych wyłączy nadlatujące rakiety (działa jonowe , działają na elektronikę - tak jak widzieliśmy to w Imperium Kontratakuje ) .


Nie potrafię sobie tego wyobrazić, jeżeli to ciężka altyleria o konkretnym zasięgu to wystarczy zmodyfikować sposób podejścia i nie zdąży ostrzelać wszystkich rozproszonych rakiet, a tego co ostrzela i tak nie trafi ze 100% skutecznością, jeżeli ma bliższy zasięg to głowiece i tak sięgną celu.
Co do składów eksadr to pożyjemy zobaczymy na razie nie mam czasu zabrać się za tomy 7-9 i nie chce sobie przesadnie psuć zabawy wyczytując co będzie dalej.

W realiach SW nieszczególnie, tam okręty latają tak blisko siebie że wpadają jeden na drugi prawie, w HH odległości wynoszą setki kilometrów.


Zajżyj jeszcze raz do książki - mi się zdaje że odległości są jednak dużo miejsze .
Wracając do taktyki sił imperialnych , ulubioną formacją jest klin , w przypadku walki , doszło by do zagłuszenia sensorów grawitacyjnych RMN (w sumie całkiem przypadkowo ) .

Rozmiary ekranów i ich oddalenie od okrętów (mieści się między nimi całkiem sporo żelaza czasami) i do tego względy bezpieczeństwa (w którymś tomie był opisany wypadek podczas walki gdy okręty zetknęły się ekranami) uniemożliwiają ciasne formacje, kilkaset było napisane z przesadą ale są to odległości o których mówi Weber zmieściłaby się cała eskadra z SW.
Co do sensorów to nie wiadomo czy napęd sił Imperialnych zostałby w w ogóle zidentyfikowany, ten z książek o HH działa na trochę innej zasadzie (sensory grawitacyjnie nie są w końcu montowane tylko na bojach, każdy okręt też ja ma w celu wykrywania innych źródeł napędu) w takim przypadku pozostałby tylko pasywny odczyt źródeł mocy, nie wiem czy Imperium operuje jakąkolwiek technologią Stealth jeżeli nie to świeciliby jak choinki podczas gdy Flota RMN mogłaby przekradać się wykorzystując stare dobra zasady fizyki bez włączania napędów. Nie mówie o ST w tym przypadku bo tam potężną energię każdego reaktora da się napewno ukryć jeszcze potężniejszym polem maskującym. Poza tym reakotry M/AM są ekologiczniejsze napewno ;)
Skarny i komunikacja Imprialna mają poza tym o wiele większą dokładność i działają z prędkością światła, jest to tak oczywiste że nikt nie wspomina jak to działa.

Ciekawa dyskusja, nie pisałem nic bo za mało jestem oblatany w tych seriach (no HH czytałem z 3 razy, ale i tak słabo ze znajomością ) ale nie nazwałbym Królestwa niewielkim (nawet w nawiasie) państwem. Obszarowo fakt, 3 planety + Basilisk, ale pamiętajmy, że Królestwo stanowi praktycznie 2 potęgę gospodarczą we wszechświecie (po Lidze Solarnej), a pierwszą w swojej części galaktyki.

To było napisane z przekorą ;)

http://forum.polter.pl/10-powodow-dla-ktor...od-vt17389.html

Odnośnie SW
7) Kiedy Manticore ma klopoty to wysyla pare dywizjonow krazownikow liniowych i drednoughtow, a nie jedna fregate, Luka i Leie z dziecmi.
i ST
8 ) Gwiezdne Krolestwo Manticore to "Monarchia Mixta", Federacja to ZSRR.

popłakałem się ze śmiechu ;)

Użytkownik Alyjen edytował ten post 11.05.2005 - |09:06|

  • 0

#115 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 11.05.2005 - |10:28|

Tak, to bylo niezle :) Mnie sie podobaly owlosione lydki Vadera :D

----------------

Nie czytalem i nie bardzo wiem, w jaki sposob moglo by to zapadanie jadra zadzialac. Promien GS rozrywa cel a nie go zgniata. No chyba ze by zniszczyl wystarczajaca czesc gwiazdy zeby wywolac przemiane w Nova.

--

Torpedy FTL w Treku maja wlasny naped warp. Co prawda w Technical Manualach pisze, ze trzeba je odpalac w warp (FTL), odpalone w rzeczywistej przestrzeni w warp nie wejda, ale przeczy temu sam serial (TNG: Half Life) gdzie torpedy ewidentnie poruszaja sie w warp.

W ST stosuje sie tez taktyke warp strafing: polega to na tym, ze okol okretu nie mogacego wejsc w warp lata okret w warp i strzela - praktycznie bezkarnie :D Co prawda stosowano to tylko w TOS no ale :)

Jeszcze cos do tej rozpiski bo sie mnie przypomnialo :)

Kadluby
ST: maksymalna wytrzymałość (teoretycznie nieograniczona - okręt siedział wewnątrz choryzontu zdarzeń czarnej dziury i nic mu nie było)
praktyczna: jest w stanie wytrzymać uderzenie z prędkością 0,25 c w powierchnię planety i nie być nawet specjalnie podrapany (energie rzędu 3000 TJ [~0,5-1Mt] / cm^2)

Odporność termiczna: maks około 1,5 mln stopni C na wiele godzin, z polami metafazowymi moze wleciec w gwiazde.

SW - wytrzymalosc kinetyczna ?? (impregonowane jakims materialem podobnym do neutronium wiec pewnie spora, z drugiej strony jak ISD spadnie na planete to nie ma co zbierac)

odpornosc termiczna: do okolo 50 mln stopni C (bron w SW to glownie bron cieplna wiec pewnie stad ta dysproporcjia)

----

Moje uwagi - Trek, przy maksymalnych kalkulacjach moglby jednym okretem sporo w SW namieszac, przy srednich ma okrety na poziomie SW. SW maja wieksza wytrzymalosc, ST ma lepsza bron. Jednak (wg mnie) najwieksza przewaga ST nad reszta jest to, ze ST jako jedyny uzywa jako standardowego uzbrojenia broni miedzywymiarowej (fazery i torpedy bazuja na podprzestrzeni) oraz podobnych pol oslonmnych. Rasa nie majaca wiele wspolnego z taka bronia (i nie znajaca sposoboch ochrony przez takowa) ma przechlapane.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#116 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 11.05.2005 - |11:38|

Torpedy FTL w Treku maja wlasny naped warp. Co prawda w Technical Manualach pisze, ze trzeba je odpalac w warp (FTL), odpalone w rzeczywistej przestrzeni w warp nie wejda, ale przeczy temu sam serial (TNG: Half Life) gdzie torpedy ewidentnie poruszaja sie w warp.

No to rozwiewa sporo wątpliwości, tylko dlaczego reaktory na okrętach (w sumie to statkach skoro to nie są jednostki wojskowe) są tak wielgachne a torpedy tak niewielkie? Chodzi o różnicę mas?

Kadluby
ST: maksymalna wytrzymałość (teoretycznie nieograniczona - okręt siedział wewnątrz choryzontu zdarzeń czarnej dziury i nic mu nie było)
praktyczna: jest w stanie wytrzymać uderzenie z prędkością 0,25 c w powierchnię planety i nie być nawet specjalnie podrapany (energie rzędu 3000 TJ [~0,5-1Mt] / cm^2)

Jaki normalny kapitan taranowałby planetę sprawnym okrętem? :huh: A jeżeli był niesprawny to powinien się rozlecieć, w końcu coś z tych wszystkich systemów, które trzymają go w kupie musiałby nie zadziałać, chyba że statystyka tak samo jak ekonomia w Federacji została wymieniona na coś innego. Co zaś się tyczy teoretycznej wytrzymałości to jest doprawdy imponująca ;)

Jednak (wg mnie) najwieksza przewaga ST nad reszta jest to, ze ST jako jedyny uzywa jako standardowego uzbrojenia broni miedzywymiarowej (fazery i torpedy bazuja na podprzestrzeni) oraz podobnych pol oslonmnych. Rasa nie majaca wiele wspolnego z taka bronia (i nie znajaca sposoboch ochrony przez takowa) ma przechlapane.

Zgadzam się w 100%, przy takim uzbrojeniu i napędzie okręt powinien być praktycznie i teoretycznie niezniszczalny to że jakieś w serialu zostają zniszczone musi być straszne (dla fanów rzecz jasna).
Nabijam się trochę bezczelnie ale w średniej wielkości bitwie w universum HH do stwórcy może trafić kilkadziesiąt tysięcy ludzi i to po jednej ze stron. Służba we flocie Federacji to chyba zupełnie inna historia.
Fakt nie wiem i nie chce mi się sprawdzać ile liczy załoga okrętu/statku Federacji dla Superdrednoughta jest to jakieś 6tyś ludzi (współczesny lotniskowiec) przy długości jakiś 4kilometrów (może rochę więcej, nie pamiętam dokładnie)

Użytkownik Alyjen edytował ten post 11.05.2005 - |13:25|

  • 0

#117 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 11.05.2005 - |12:00|

Srednia zaloga okretu federacji to jakies 500 luda z czego 2/3 to rodziny pozostalej 1/3 czyli personelu bojowego: 150; zonek, corek i kochanek: 350 :D

Floty w Treku licza od 100 do 600 okretow 1 flota. flot bylo 13 (o ile dobrze pamietam) przed wjna z dominium, w czasie wojny flota produkowala 10.000 okretow rocznie i nie osiagnela nawet polowy wydajnosci maksymalnej. Co prawda pojecie okretu jest dosc plynne (od korwtey a'la defiant do najwiekszego galaxy).

Ale masz racje - w Treku raczej sie przejmuja utrata zalogi (i cywilow na pokladzie jak okret jest niszczony w czasach pokoju), to nie moge sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze bitwy toczy sie w pojedynke :)

DS9 odbijaly dwie floty federacji (niepelne) liczace lacznie okolo 600 okretow. Potem w walkach braly udzial znacznie wieksze formacje. Po prostu w czasach pokoju nie ma potrzeby posiadac wielkich ilosci okretow (strata materialow i ludzi mogacych robic ciekawsze rzeczy) i okrety federacji lataja pojedynczo.

Ten wbijajacy sie w planete okret faktycznie byl niesprawny - padly tlumiki inercyjne i zaloga przy wchodzeniu w warp (przyspieszenie jakiec 1000 c/s^2) rozsmarowala sie po scianach. Okrecik sam lecial dopoki system nie wykryl planety przed morda, nie wylaczyla napedu. Okret lecial przed siebie i wbil sie w planete :D

A co do zlosliwosci - jak dwie rasy maja takie uzbrojenie, to sie moga pokonac. Jak nie to bieda. Najlepszy przyklad w TNG: jak jakies okrety pogrozily Picardowi to ten mial ubaw bo okreciki uzbrojne byly w laser a taka bron nie przebije nawet pol nawigacyjnych.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#118 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 11.05.2005 - |13:12|

Srednia zaloga okretu federacji to jakies 500 luda z czego 2/3 to rodziny pozostalej 1/3 czyli personelu bojowego: 150; zonek, corek i kochanek: 350 :D

O zgrozo, teraz to mnie rzeczywiście wystraszyłeś :o

Ale masz racje - w Treku raczej sie przejmuja utrata zalogi (i cywilow na pokladzie jak okret jest niszczony w czasach pokoju), to nie moge sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze bitwy toczy sie w pojedynke

W HH też ale taki urok wojny że ginie sporo osób, a niektóre spotyka czasem gorszy los (np. fanatycy z Masady) brutalnością i liczbą ofiar wojna w HH przypomina coś pośredniego pomiędzy WW II a czasami współczesnymi, spore grupy bojowe a mimo to pojedyńczy okręt mógłby zdewastować układ planetarny (co jest żadnym wyczynem bo tyle to może wpsółczesny okręt podowny gdyby latał :D )
Wyposażenie, ekonomia i możliwości Federacy w ST to bardziej utopia a nie SF (tymbardziej military SF którego jestem fanem), poza tym takiej liczby ofiar jak w HH nie dałoby się przepchnąć w żadnych serialu, zwłascza, że znani i lubiani bohaterowie też miewają mniej szczęścia.
Spróbuj sobie wyobrazić systuację że w TNG ginie 2/3 obsady mostka ;) ja nie potrafię.

udpate
przepraszam za to ciągle poprawianie postów, ale niestety koszmarne błędy robie a widzę je zwykle dopiero po wysłaniu, podgląd posta działa tu dość dziwnie -_-

Użytkownik Alyjen edytował ten post 11.05.2005 - |13:26|

  • 0

#119 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 11.05.2005 - |15:11|

Wyposażenie, ekonomia i możliwości Federacy w ST to bardziej utopia a nie SF


Kwestia podejścia, startrek z czsów TNG dzieje sie w 24 wieku czyli za 400 lat. Skąd mozemy przewidzieć jak bedzie wyglądała gospodarka za 400 przy założeniu histori która jest opisana w Treku. Znasz tak dobrze historie w Treku? Wiesz co sie wydażyło na przestrzeni przyszłych 400 lat?

To moze po któtce w połowie 21 wieku miała miejsce III Wojna Światowa nuklearna w której zgineło cirka miliard ludzi, większość rządów państ ziemi. Jeden genialny naukowiec Zefarm Cochrane brał kase na budowe nowoczesnej broni wykożystującej zjawisko anihilacji zamiast reakcji łańcuchowej. Lecz w rzeczywistości kase brał ale tworzył według swojego pomysłu statek który miał relatywnie osiągnąć prędkość światła.
Udało mu sie to w 2063 wyleciał poza nasz układ, zauważył go statek pokojowej rasy badaczy kosmosu Wolkan. Wolkanie przylecieli na Ziemie i nawiązali pierwszy kontakt z ludzmi. Fakt iż nie jesteśmy sami w kosmosie zmotywował ludzkość do budowy na gruzach gospodarki powojennej nową gospodarke tzw socjalizm utopijny bo wariacja tego systemu połączona z demokracją jest systemem polityczno-gospodarczym na Ziemi póżniej w od 2161 Federacji. Ludzkość zrozumiała ze pogoń za pieniędzmi doprowadziła do III Wojny Światowej i Ziemie na krawędz zniszczenia.
Ale nie do końca tak jest że w federacji nie pieniędzy. Jest inna "waluta" cos w rodzaju kredytów na racje replikatorów. Replikatory to urządzenia które z energi wytwarzają zaprogramowana materie od jedzenia po broń, oraz częsci statków w replikatorach przemysłowych.

Czy to jest nierealna utopia? Pewnie tak, ale takie jest przesłanie Treka.

Co do technologi. Udało się już przeprowadzic proces anihilacji pojedynczego atomu wodoru i anty-wodoru i według praw realnej fizyki nie istnieje bardziej zyskowna energetycznie reakcja. 100% materi zostaje zamienione na energie. Inna sprawa że dziś potrzebujemy tysiące razy więcej energi na wytworzenie atomu anty materi niż uzyskamy póżniej z jej anihilacji. Ale to jest dziś a nie za 100 czy 200 lat.

Teleportery dziś potrafimy teleportować pojedynczy elektron, ale osobiście nie sądze zeby w przeciągu najbliższego 1000 lat udalo nam sie opanować teleportacje obiektów... tu moze być największym problemem nieoznaczoność Heinzenberga.
Gdyby zapisać dane połozenia każdego atomu z człowieka na spółczesne twarde dyski to gdybyśmy położyli je jeden na drugim to sięgnelibyśmy odległości 1/3 z ziemi do księzyca.

Komputery te ze ST osiągniemy za góra 50 lat.


Co do ofiar i militarystycznego ST to DS9 powienien cię zadowolić.

Użytkownik BST edytował ten post 11.05.2005 - |17:30|

  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#120 psjodko

psjodko

    TIME LORD

  • Moderator
  • 2336 postów
  • MiastoLeżajsk

Napisano 11.05.2005 - |16:44|

Czy to jest nierealna utopia? Pewnie tak, ale takie jest przesłanie Treka.


Moje trzy grosze:
Jedyną utopią w ST (jak dla mnie) jest brak pieniędzy i brak zapłaty za wykonaną pracę. Ludzie w ST pracują dla przyjemności i osiągania wiedzy samej w sobie. Nie jest to realne.
Wszystkie pozostałe sprawy są jak najbardziej możliwe do zrealizowania.
Cała gospodarka ST opiera sie na replikatorach. Posiadając nieograniczone źródła energii można "tworzyć" dowolną rzecz w dowolnej ilości egzemplarzy. Jest tylko pytanie: po co?
Stąd tak niewiele jest statków kosmicznych. Po co cywilizacji nastawionej pokojowo, cywilizacji, której głównym przesłaniem jest "poznawanie nowych form życia, i nowych cywilizacji" straszliwe floty kosmicznych pancerników i krążowników?
Przypominam, że statki GF są statkami w 95% naukowaymi. To jest ich główne zadanie. Całe uzbrojenie jest jedynie nieznacznym dodatkiem - wykorzystywanym w samoobronie (a i to zdużymi oporami :D ) nigdy w ataku i do zodobywanie nowych przestrzeni.
Stąd porównywanie siły ognia statków obronnych z flotyllami agresywnych ras jest cokolwiek nie na miejscu.
Oczywiście GF może "zmobilizowac" w chwilach zagrożenia wiele statków i w krótkim okresie przekształcić je w statki wojenne. Tym niemniej one nadal pozostają statkami de facto (mimo całej termnologii militarnej) cywilnymi.
A teraz co do nauki:
- teleportacja - jest o wiele bliżej niż nam się wydaje. To już nie tylko pojedyncze atomy. W ubiegłum roku naukowcom amerykanskim udało się teleportować promień lasera.
- reaktory wykorzystujące anihilacje cząstek sa już na deskach inżynierów od wielu lat. Oczywiście jeszcze trochę czasu minie a po drodze będzie jeszcze zimna fuzja ale to również się zbliża.
- magazynowanie energii - tu przyznam, że jesteśmy mocno w tyle za światem ST. Jak na razie nie mamy nawet projektów baterii o wielkich pojemnościach.
- silniki nowej generacji (pierwsza sonda o napędzie jonowym albo lada chwila wystartuje albo juz leci - nie pamiętam musiałbym sprawdzić) a silniki jądrowe? Plany ich stworzenia trochę zwolniły "dzięki" upadkowi ZSRR bo w przeciwnym wypadku już mielibyśmy pierwsze próby za sobą.
- o komputerach już BST wspomniał....
itd itp.
Naprawdę świat przyszłości stworzony w ST nie jest tak daleko jak jeszcze 20 lat temu sądziliśmy...

Użytkownik psjodko edytował ten post 11.05.2005 - |16:48|

::. GRUPA TARDIS .::





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych