W końcu znalazłem chwilę i obejrzałem

Film jest osadzony w realiach tuż przed II Wojną Światową, na to wskazuje rozwój, potem oczywiście pojawia się technologia, której pewnie za naszego życia nie zobaczymy...
Nie ma się co oszukiwać, film do w dużej części efekty i dużo zielonego ekranu, ogląda się go raczej łatwo, miło i przyjemnie, coś w stylu obejrzeć - zapomieć i dobrze się przy tym bawić.
Cała idea rozbija się o misterny plan szalonego naukowca, o którym mało kto coś wie, a Ci co wiedzą cokolwiek, znikają. Dużo mocno nierelanych rzeczy, powiedziałby fantastyka mająca za nic prawa fizyki i nie tylko, genetyce też się oberwało...
Oczywiście do tego romans, dla każdego widza coś musi się znaleźć...
Powiem tak, osadzenie w czasie beznadziejne, na poziomie uratujmy Polskę przed rozbiorami korzystając ze śmigłowców, gdyby to przesunąć o 200 lat do przodu to może lepiej by się oglądało, po prostu totalna fantastyka, z jednej strony urok lat 30-tych z drugiej 22 wiek... pewnie to też dla zwiększenia zainteresowania wśród widzów.
Jest też czego się pośmiać a jakże mogłoby być inaczej...
Na koniec powtórzę to, co pisłem wyżej
"obejrzeć - zapomieć i dobrze się przy tym bawić"To wszystko, żadna rewelacja, żaden przełom.