A oto moja subiektywna ocena kandydatów:
Yoda - najpotężniejszy Jedi, nie można nie czuć do niego sympatii. Ponad 900 lat na karku a jeszcze się trzyma. Jak pokazał EII potrafi dołożyć (co jest idiotyczne, że w 25 lat później - EV - Yoda już ledwie zipie).
Obi-Wan Kenobi - EI i EII to porażka. Cały szacunek zyskuje dopiero w EIV, jest pierwszym nauczycielem Luke'a.
Darth Vader/Anakin Skywalker - EI i EII pomińmy chwilą milczenia... Na niego oddaje swój głos - doskonała postać, EIV-VI nie miałyby bez Vadera racji bytu. Cudownie przedstawiona postać. Miło, że na końcu okazuje się dobry. Niemiło, że w wydaniu DVD ma go zastąpić Christiansen...
Luke Skywalker - nie, to nie jest główna postać trylogii. Tą postacią jest Han Solo.
Co by nie mówić, to Skywalker nabiera barw dopiero w komiksach/książkach (jest tam o niebo lepszy). Złazi ta cała lukrowatość postaci i jego naiwność, jego relacje z Marą Jade pokazują go jako mądrego i doświadczonego człowieka. No i ten ostatni skan ze SW:Union - z twarzy można wyczytać wszystko...
Darth Maul - leszcz!!! Dużo gada, mało robi, idiotycznie wygląda. Ogólnie kretyn.
Darth Sidious/Palpatine/Imperator - mistrz Ciemnej Strony Mocy. Przekabacił Anakina, z Lukiem się nie udało. Samodzielnie stworzył Imperium - RESPECT!
Mace Windu - mało co o nim wiadomo, taki element humorystyczny w serii.
Hrabia Dooku - kolejny [beeep], pewnie będzie ginął przez cały EIII. Jakoś trzeba to będzie przeżyć...
Quin-Gon Jin - nauczyciel Obi-Wana. Ginie zabity przez Darth Maula.

Logowanie »
Rejestracja











