Dzień Czerwonego Guzika
#1
Napisano 10.08.2008 - |09:55|
10 września.
Kilka słów wyjaśnień:
CERN - (skrót od pierwszych liter francuskiego: Conseil Européen pour la Recherche Nuc léaire) - Europejski Ośrodek Badań Jądrowych do którego należy obecnie 20 państw. Można powiedzieć, że to tam wymyślono strony WWW.
Obecnie naukowcy w CERN kończą budowę LHC (skrót od angielskiego: Large Hadron Collider) - Wielki Zderzacz Hadronów czyli największy jaki dotychczas powstał akcelerator cząstek. Jest to urządzenie, które rozpędza wiązki cząstek do ogromnych prędkości a potem zderza je ze sobą. Efekty takich kolizji są obserwowane przez bardzo czułe detektory (te będące częścią LHC nazwano: ALICE, ATLAS i CMS).
Naukowcy mają nadzieję, że dzięki LHC uda się wykryć tzw bozony Higgsa (hipotetyczna cząstka elementarna, która w teorii mogła dać początek wszelkiej materii - zwana dlatego także boską cząstką).
Wedle naukowych hipotez zderzenia w LHC będą miały wystarczającą energię do tego aby stworzyć mikroskopijne czarne dziury. I tu pojawia się właśnie Red Button Day - czyli Dzień Czerwonego Guzika.
O co tu chodzi? Otóż kiedy taka czarna dziura powstanie to:
a) szybko wyparuje i okaże się, że Stephen Hawkinga miał rację ze swoją teorią Promieniowania Hawkinga (w której wyliczył, że czarne dziury parują).
b) nie zniknie i zacznie wciągać okoliczną materię i w krótkim czasie pochłonie cała naszą planetę...
Biorąc pod uwagę możliwość b) ktoś stwierdził, że uruchomienie LHC będzie startem do końca świata (a przynajmniej naszej planety, która zostanie wessana przez czarną dziurę) i dlatego nazwał ten dzień Dniem Czerwonego Guzika.
Na TEJ stronie możecie zobaczyć jak wygląda Wielki Zderzacz. Fani Half Life nie powinni być szczególnie zaskoczeni... a do Red Button Day został już tylko miesiąc... ;)
Jakieś komentarze? ;)
#2
Napisano 10.08.2008 - |19:22|
"My followers?"
"Your victims."
#3
Napisano 11.08.2008 - |14:35|
#4
Napisano 14.08.2008 - |15:27|
Winchell Chung
#5
Napisano 18.08.2008 - |11:21|
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#6
Napisano 18.08.2008 - |11:58|
"Panowie, w wyniku naszego eksperymentu tworzy nam się czarna dziura. Za minutę wciągnie wszystko w promieniu od Słońca do Plutona. Co przewidujemy na ten wypadek? Modlitwę? Acha, no to z Bogiem."
Elam:
Nigdy chyba nie zrozumiem dlaczego ludzie wrzeszczą w spadającym samolocie. Przecież przeznaczenie w tym wypadku jest nieuniknione. Lepiej zamknąć się i podziwiać widoki. Ja tam się nie boję końca świata, bo czego tu się bać. Lepiej znaleźć sobie dobre miejsce widokowe i patrzeć jak: wsysa nas czarna dziura / uderza w nas kometa<--->meteoryt / eksploduje nasza planeta itp, itd. W obliczu nieuniknionej śmierci wszelkie zabiegi "ratujące" życie spowodują tylko dłuższą i prawdopodobnie bolesną agonię. Jeśli czarna dziura z CERNU zacznie się rozszerzać i nas wsysać, to nawet tego nie zauważymy.
Kiedyś naukowcy zastanawiali się czy wybuchy atomowe w stratosferze nie zapalą atmosfery. Mimo tego i tak to zrobili. Albo rybka, albo pipka, jak to mówił cieć Anioł z Alternatyw 4. Ja tam krzyczeć nie będę, bo kogo to będzie w takiej sytuacji obchodzić. Wezmę sobie piwo i wjadę na taras widokowy w Pałacu Kultury i Nauki i obejrzę zagładę Ziemi. Mam tylko nadzieję, że zdążę choć łyk piwa upić.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#7
Napisano 18.08.2008 - |12:01|
Ciekawe Sakramentos co takiego ta komisja wymyśliła na wypadek końca świata? :-)
Pewnie "mała" atomowa eksplozja w ośrodku badawczym.
#8
Napisano 18.08.2008 - |17:08|
Lucas: jak to co zrobia, dial alpha site jesli Carter nie uda sie odwalic cudu za pomoca asgard core
Winchell Chung
#9
Napisano 18.08.2008 - |17:55|
Kolumb zdecydowal sie ruszyc na zachod, chociaż wcale nie byl pewien ze jego wyprawa się powiedzie.
Różnica jest taka, że fizycy wiedzą, że się powiedzie. Co najwyżej dziennikarze mogą pokrzykiwać, że może być inaczej. W atmosferze ziemskiej dochodzi do wielkokrotnie potężniejszych zderzeń niż będą możliwe w tym nowym akceleratorze.
Ale pożartować można.
Mnie akcelerator ciekawi, bo może dostarczyć informacji, które obalą lub dodadzą powagi teorii superstrun (w obu przypadkach będzie zabawnie), a może odkryte zostaną jakieś nowe cząstki należące do czarnej materii albo coś...
Użytkownik Magnes edytował ten post 18.08.2008 - |17:57|
#10
Napisano 18.08.2008 - |19:00|
Fizycy twierdzili, że są w stanie udowodnić istnienie eteru. Byli pewni, że bomba, którą zbudowali i mieli zamiar zdetonować na Pacyfiku będzie miała mniejszą moc niż się to okazało i aż sami się przestraszyli swojego dzieła.
Fizycy twierdzą, że teoretycznie możliwe jest wytworzenie w laboratorium wszechświata. Problem w tym, że już nie są pewni czy nie ulegnie on inflacji, jak ponoć miało to miejsce w przypadku naszego Wszechświata. Byłby mały problem wtedy.
Mikroskopijne czarne dziury ponoć powstają bezustannie jako zjawiska kwantowe, jednak nie wiadomo czy "nasza" czarna dziura nie będzie ciut większa od tych powstających naturalnie. Tamte ponoć potrafią rozrywać czasoprzestrzeń, która zaraz się sama łata. A jeśli się okaże, że ta nasza dziura, ciut większa, rozerwie czasoprzestrzeń tak, że się nie załata? Jakie to będzie miało konsekwencje dla rzeczywistości?
Wszystko to są pytania prawie sajens-fikszyn, ale życie pokazało już, że wiedza naukowa potrafi obrócić się o 180 stopni w następstwie niewielkiego odkrycia.
Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 18.08.2008 - |19:02|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#11
Napisano 18.08.2008 - |19:19|
btw: International_Linear_Collider
ps. Na portaluwiedzy.onetu pojawił się taki artykuł: "Dwoje rosyjskich matematyków sugeruje, że olbrzymi akcelerator atomów, budowany w europejskim centrum badań jądrowych Cern pod Genewą, może pozwolić na podróżowanie wprzód i wstecz w czasie." - całość tego tekstu znajdziecie TUTAJ.
pps. Przy okazji, wydaje się, że uczeni są już blisko zbudowania Ansibla - więcej TUTAJ.
Użytkownik januszek edytował ten post 19.08.2008 - |07:52|
#12
Napisano 23.08.2008 - |17:56|
Twój znajomy ma rację;
@Semko
chyba Gordon Freeman
zresztą to chyba najbardziej wyeksploatowana kaczka dziennikarska ostatnich lat;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#13
Napisano 24.08.2008 - |10:38|
zawsze moze sie cos spieprzyc i moze wcale nie bedzie problemu z czarna dziura, ale cos calkiem npowego wyniknie i zrobi male bum !
a z drugiej strony, zakrzywienia czasoprzestrzeni.... to brzmi apetycznie... moze kiedys podroze w czasie i przestrzeni beda mozliwe wlasnie dzieki takim "a po co to?" eksperymentom...
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#14
Napisano 24.08.2008 - |11:18|
A skąd to wiesz?@januszek
Twój znajomy ma rację;
Jak słucham wypowiedzi naukowców o tym eksperymencie to zaczynam się trochę martwić. Najpierw mówią, że nic się nie może stać, bo np. w atmosferze dochodzi do tego typu zdarzeń i że tylko osoba która nie ma pojęcia o LHC może wypisywać bzdury o końcu świata. Czyli w skrócie chodzi o to, że obecnie obowiązujące w fizyce teorie mówią, że nic się nie może stać. OK. Fajnie. Kilka zdań później ten sam naukowiec mówi, że świetnie by było gdybyśmy mogli za pomocą tego eksperymentu potwierdzić nasze wyobrażenia o budowie Wszechświata. Jednak jeśli te teorie się nie potwierdzą to też będzie dobrze, bo to będzie oznaczać, że trzeba nasze teorie pisać od nowa.
Czyli wg tego co myślą obecnie nasze ziemskie tęgie głowy to nic się nie stanie. Ale naukowcy biorą jednak pod uwagę fakt, że mogą się mylić. Tylko że ta pomyłka np. w sprawie parowania mikro czarnych dziur może nas drogo kosztować.
#15
Napisano 24.08.2008 - |12:59|
Energie cząstek pierwotnego promieniowania kosmicznego dochodzą do 10^11 GeV.
a my w LHC chcemy badać energie rzędu 1000 GeV, czyli zaledwie 10^3; biorąc pod uwagę, że Ziemia jest bombardowana przez cząstki o takiej energii przez 4.5 mld lat(a czarnej dziury jak nie ma tak niema) sprawia, że gadanie o końcu świata przez LHC mnie już nudzi; najwyraźniej mam ograniczoną tolerancję na głupotę;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#16
Napisano 24.08.2008 - |15:39|
Nie do końca. Zderza on protony z energią 14 TeV (14*10^12 eV). Ale mniejsza o to.a my w LHC chcemy badać energie rzędu 1000 GeV, czyli zaledwie 10^3;
Ja opieram się tylko na wypowiedziach naukowców uczestniczących w tym projekcie. A oni też nie są do końca przekonani czy wytworzone przez nas w LHC warunki nie są bardziej surowe od tych występujących w naturze. Nie chodziło tu akurat o osiąganą energię zderzenia, ale o jakieś tam inne rzeczy, których wyjaśnić nie potrafię bo fizyka na tym poziomie to jednak nie przelewki. Niestety nie przytoczę dokładnych słów, bo nie pamiętam gdzie o tym czytałem albo słyszałem.
#17
Napisano 24.08.2008 - |19:50|
Cóż, kwestia ciekawa, choć przyznam się szczerze, że kiedy czytałem o komunikacji i szyfrowaniu za pomocą par splątanych elektronów, to mnie głowa bolała. Opisy tego, jak wytworzyć parę splątanych elektronów i jak się za ich pomocą porozumiewać były, lekko mówiąc "śmieszne" w sensie, że nie do wykonania komercyjnie. Tak czy inaczej żeby splątać ze sobą elektrony muszą one na siebie oddziaływać w sposób "bezpośredni". Potem trzeba jednego z nich wyekspediować na przykład w okolice Syriusza i po kilku latach kiedy tam dotrze mieć nadzieję, że "pogadamy" sobie na żywo, oczywiście w sensie przesłania bitu informacji. Jak dla mnie, póki co, to takie "telefony" są przereklamowane :-)

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#18
Napisano 24.08.2008 - |20:11|
fotonachsplątanych elektronach
Swoją drogą jest to ciekawa sprawa choć nie wydaje mi się, żeby za naszego życia znalazło to praktyczne zastosowanie. Ciekawe jednak byłoby obalenie mitu o niemożliwości przekroczenia prędkości światła. Może kiedyś ludzie wymyślą napęd w stylu BSG.
#19
Napisano 24.08.2008 - |21:37|
Nie do końca. Zderza on protony z energią 14 TeV (14*10^12 eV). Ale mniejsza o to.
napisałem rzędu 1000 GeV-czepiasz się
fotonach wink.gif
nie ma znaczenia co "plączesz"; eksperymenty są robione na fotonach, bo tak łatwiej, ale możesz splątać również elektrony;
Potem trzeba jednego z nich wyekspediować na przykład w okolice Syriusza i po kilku latach kiedy tam dotrze mieć nadzieję, że "pogadamy" sobie na żywo, oczywiście w sensie przesłania bitu informacji. Jak dla mnie, póki co, to takie "telefony" są przereklamowane :-)
najlepsze jest to, że i tak nie można przesłać informacji, nawet jak wyślesz tam splataną cząstkę;
Twierdzenie o braku przesyłania informacji w EPR
Ja opieram się tylko na wypowiedziach naukowców uczestniczących w tym projekcie. A oni też nie są do końca przekonani czy wytworzone przez nas w LHC warunki nie są bardziej surowe od tych występujących w naturze. Nie chodziło tu akurat o osiąganą energię zderzenia, ale o jakieś tam inne rzeczy, których wyjaśnić nie potrafię bo fizyka na tym poziomie to jednak nie przelewki.
chodzi Ci chyba o intensywność wiązki, ale szczerze mówiąc nie ma to nic do rzeczy; swoją drogą możesz mi podać np. cytat z jakiegoś naukowca z LHC i link do źródła, bo "słyszałem od kolegi wujka babci" nie za bardzo mnie przekonuje;
Użytkownik inwe edytował ten post 24.08.2008 - |21:38|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#20
Napisano 24.08.2008 - |22:42|
Inwe, czy paradoks EPR nie polega przypadkiem na tym, że teoria kwantowa jest niepełna? Jako, że to paradoks, to nie można wykluczyć ani potwierdzić żadnej z wersji.
O splątaniach cząstek czytałem przy okazji książki o kwantowym szyfrowaniu danych i problem jaki zawsze się w tej sytuacji pojawia to taki, że nawet jeśli splątanie cząstek faktycznie istnieje i możemy je kontrolować, i nawet jeśli "komunikacja" między nimi odbywa się natychmiastowo, to i tak zawsze potrzeba użyć kanału standardowej komunikacji aby móc zweryfikować, czy dane "odebrane" poprzez splecenie faktycznie są danymi czy przypadkowymi stanami kwantowymi. Tym samym wszystko i tak sprowadza się do komunikacji z prędkością podświetlną. Można powiedzieć, że "pakiety danych" możemy przesyłać poprzez splątanie, ale "sumę kontrolną" i tak musimy wysłać tradycyjnie. Tym samym komunikacja taka jest bezcelowa.
Inny problem to taki, że splecony foton uzyskuje swój spin na skutek pomiaru spinu drugiego fotonu i ten spin później się już nie zmienia. Pomiar dokonany - wartość ustalona. Nie jest w ten sposób możliwe przesłanie informacji większej niż przysłowiowy 1 bit, a co tu mówić o całym pliku czy rozmowie. W takim przypadku trzeba by być w posiadaniu ogromnej liczby spleconych fotonów i mieć możliwość odczytania spinku każdego z nich osobno i to dokładnie tego fotonu, którego drugi, od pary, został "zakodowany" u nadawcy. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można by rozwiązać taki problem praktycznie, a pan Heisenberg grałby wszystkim na nosie.
Na zjawisku splątania oparty był właśnie eksperyment australijskich naukowców sprzed paru lat, o którym media rozgadywały się, że przesłano informację szybciej niż światło. Jak na to, co dokonali, to o żadnej transmisji mówić nie można.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








