@Obi
Doradca w czasach TNG był na każdym statku tej wielkości. Wyjątkowość tego tutaj, polegała na tym, że Troi miała ponadstandardowe uzdolnienia na stanowisko - gdzie formalnie wymagana była tylko psychologia a nie betazoidzka tele(em)patia.
Co do pilota - to jest to wybitna robota pod każdym względem.
Rewelacyjnie wprowadzono postacie i zaznaczono ich charaktery. Bardzo sprawnie otwarto relację Picarda w stosunku do Pierwszego. Poziom zaufania do niego, połączony z nieprzeciętnie dużą poprzeczką wymagań - wyrażony poleceniem ręcznej obsługi spodka.
Pomysł z ręcznym sterowaniem wykorzystany będzie w BSG - Adama nie pozwolił tam na zainstalowanie programu automatycznego lądowania pilotów viperów - mają mieć tę umiejętność a nie tylko korzystać z technologii.
Fabularnie dwuodcinkowy pilot od razu jedzie po bandzie i mamy Q - jedną z najbardziej udanych i fascynujących ras całego treka. Z całkiem nie głupim, jeśli chodzi o całość militarnego pacyfizmu szerzonego w tej serii, pytaniem o winy ludzkości.
Ten pomysł także będzie wykorzystany w pilocie BSG - gdzie Adama zada kluczowe pytanie - czy ludzkość zasłużyła na to by przetrwać.
Wizualnie, mimo ograniczeń ówczesnej technologii tv, owa sieć z fotografii w opisie, do dzisiaj robi wrażenie, bo jest bardzo plastyczna i elegancka w swej minimalistycznej formie. Wizualny pomysł na Enterprise - też jest wybitny. Panele, wyposażenie, mundury, kolorystyka, mostek - wszystko niezwykle spójne, inne niż w TOS, nowoczesne i skromne zarazem. Wzornictwo, które uniosło de facto trzy serie treka, bo garściami korzystało z niego DS9 i VOY i nadal wygląda futurystycznie!
Moim zdaniem to wzorcowe, podobnie jak pilot BSG, rozpoczęcie historii, jeśli chodzi o wielkie serie s-f. Z pilotów trekowych - chyba najlepsze.
Użytkownik xetnoinu edytował ten post 15.06.2012 - |19:41|