Widziałem ten film miesiąc temu i zrobił na mnie wrażenie. Trzeba się na nim skupić, żeby się nie pogubić, ale ja takie filmy lubię.
Wersji reżyserksiej (oznacza się ją skrótem DC) nie widziałem, ale znalazłem na forum filmweb post o różnicy:
!!!SPOILER!!!
...Mniej więcej w środku filmu Evan idzie ze swoją matką do wróżki. Wróżka mówi Evanovi, że "on nie powinien istnieć", bo nie ma na dłoni linii życia. Poza tym w tej scenie matka mówi mu, że on jest jej trzecim dzieckiem: poprzednia dwójka rodziła się martwa.
...Pod koniec filmu, gdy główny bohater barykaduje się w gabinecie swojego lekarza i odtwarza na projektorze sceny z dzieciństwa, nie powrca, tak jak na wersji kinowej, do czasu ogrodowego kinderbalu, a do momentu swoich narodzin. W pamięci kołaczą mu słowa wróżki o tym, że "nie należy do tego świata itp." i swoją rączką zaciska pępowinę - postanawia umrzeć. Po tym następuje sekwencja obrazów z życia jego przyjaciół, ale już bez Evana.
Bardziej od tego filmu podobał mi się "Częstotliwość". (są jakieś posty o tym filmie? bo nie mogę znaleźć).
Użytkownik VeeDee edytował ten post 31.08.2004 - |20:26|