Jeszcze bardziej tajemnicze jest to, że mieszkańcy planety starzeją się bardzo szybko, czas trwania całego ich życia to tylko 100 dni. Na efekt ten staje się też podatny Jack, po tym jak został uwiedziony przez Kynthia'e, piękną Argos'iankę.
Gdy włosy O'Neill'a zaczynają siwieć i proces starzenia przyspieszać, pozostali członkowie SG-1 wracają do bazy, aby spróbować odkryć przyczynę szybkiego starzenia się Argosian i pułkownika. Udaje się to dr Samantha'cie Carter, sprawcą wszystkiego są nanocyty, czyli mikroskopijne roboty, które krążą w krwiobiegu ofiar. Wszystko wskazuje na to, że umieścił je tam Pelops, Goa'uld którego mieszkańcy Argos uważają za swojego boga.
Niestety czas nie jest w tym przypadku sprzymierzeńcem, jeśli SG-1 nie znajdzie szybko sposobu na wyłączenie nanocytów, O'Neill umrze.

Logowanie »
Rejestracja








