Ile wlaściwie jest DHD?
#161
Napisano 12.02.2004 - |02:49|
A konkretnie: zasady działania wrót
Do określenia położenia docelowej bramy wystarczy w zupełności 6 symboli.
Natomiast ten 7 hmm
Tak sobie myślę, że może ten 7 nie służy do określanie punktu na potrzeby bramy która wybiera, ale na potrzeby tej DO której jest wybierane.
Możliwe że wrota "odbiorcze" nie są w stanie otwierać przychodzącego przejścia na "oślep".
Ten 7 symbol wysłany przez wrota "dzwoniące" pod adres zdefiniowany 6 symbolami jako taki wskaźnik dla wrót docelowych gdzie mają skierować "odbiornik" na nadchodzącą wormhole.
W zasadzie ten 7 symbol mógłby być prawie nie potrzebny do wybierania (DHD mógłby to automatycznie dodawać), tyle że wtedy byłby problem przy przenoszeniu wrót z układu do układu.
I jeszcze jedna luźna myśl, tego 7 symbolu wystarczy 40 sztuk pod warunkiem że przyjmiemy 2 założenia:
a. 7 symbol sie powtarza (ten sam jest na kilku/nastu bramach)
b. ale .... w danej chwili może być otwarta jedynie jedna brama z takim samym 7 symbolem (czyli w galaktyce może pracować naraz maksymalnie 40 bram w tym samym czasie)
Niemniej jednak bardziej sensowne wydaje mi sie takie rozwiązanie że każda brama ma swoj własny unikalny symbol.
Kolejna teoria dot 6 symboli (układu odniesienia):
Jak juz to rozpisałem raczej jestem zwolennikiem określenia:
X,Y,Z, wersor X,wersor Y wersor Z. (wydaje mi sie najbardziej matematyczną)
Ale tutaj pojawia sie inny problemik którym nie wiem czy ktoś się zainteresował,
chodzi mi o ilość kombinacji.
Problem ten pojawia sie jeżeli rozpatrujemy, że symbole stanowią BEZPOŚREDNIE odniesienie do współrzędnych (a do tej pory wszystko na to wskazuje).
40^3 (bo tyle nam ich faktycznie zostaje) kombinacji to jest dużo za mało by poszatkować galaktykę na plasterki rozmiaru pojedyńczego układu.
Wszelkie problemy jakie sie pojawiaja gdy na 1 planecie pracują 2 stargate obowiązywały by też, wdłg. mnie przynajmniej, jak pierwsze jest na Merkurym a drugie na Plutonie. Zakładam po prostu że wrotami celuje sie w układ planetarny a nie dokładnie w inne wrota
Określenie punktu docelowego na całą galaktyke poprzez X,Y,Z każde z zakresu 1-40 wydaje mi sie zdziebełko niewystarczające.
Możliwe więc, że pierwsze 3 symbole oznaczałyby rejon galaktyki z grubsza, a następne 3 dokładniej (wersory i wspólny punkt 0.0.0 odniesienia też jest ale wbudowany na początkowym etapie-wszystkie wrota jadą na jednym układzie który jest regularnie update'owany).
Przy takim podejściu zwiększa nam sie zakres X,Y,Z do 1-1600 na każdą oś.
Tylko teraz też się pojawia jazda:
Bo nasza galaktyka ma promień ok 100 tyś lat świetlnych (rejon odpowiadający warunkom ludzi to pewnie można ograniczyć do 50 tyś - bliżej za gorąco dalej za zimno) , aby przycelować tam gdzie trzeba przydałoby sie zejść do poziomu dokładności przynajmniej jednego roku świetlnego :/
Widzę tutaj take możliwości:
Wrota nie obowiązują w CAŁEJ galaktyce, raczej jej wycinku.
System nie pracuje na układzie kartezjańskim tylko jakiejś odmianie spłaszczonego pierścieniowego który umożliwia maksymalne skoncentrownie sie na tych wycinkach przestrzeni gdzie jest największy sens instalować wrota, wtedy taka ilość symboli może by była wystarczająca.
Ufffff idę spać
pozdro
#162
Napisano 12.02.2004 - |10:20|
"wersor" ma poczatek i koniec - jesli nie ma to nie jest to wersor. wiec jesli przypiszesz do symbolu jakis wersor to juz z zalozenia ma on i poczatek i koniec.No tak ale gdzie jest ten poczatek wersorow? Planeta pradawnych? nie wydaje mi sie?
wg wspolczesnych fizykow nie ma takiego punktu, tzn nie jest on dla nas dostepny - wszechswiat sie rozszerza a kazdy punkt oddala sie od innego tym szybciej im dalej sie od niego znajdujemy (statystycznie - lokalnie moga wystepowac odstepstwa). poza tym to, ze wszechswiat sie rozszerza ma bardziej wplyw raczej na odleglosci miedzygalaktyczne, a pojedynczej galaktyce dominujace beda sily wewnatrzgalaktyczne.Wedlug wspolczesnych fizykow wszechswiat powstal w wielkim wybuchu i od tamtej pory sie rozszerza, wiec moze za punkt odniesienia uznac wlasnie punkt z ktorego zaczol sie rozszerzac? Tzn srodek wszechswiata :P
WEKTOR [łac.], mat. uporządkowana para punktów, z których jeden, np. P(x1, y1, z1), stanowi początek wektora, a drugi, np. Q(x2, y2, z2) — jego koniec, przy czym x1, y1, z1 oraz x2, y2, z2 są współrzędnymi kartezjańskimi punktów P i Q;Ja zdecydowanie przlanczam sie do postulatu :) z tego co pamietam to wektor musi byc gdzies zaczepiony :) inaczej mowiac, jest tylko okresleniem "kierunku" jak by nie patrzec wspolzedna obojetnie czy 2 czy 3 czy n wymiarowa jest rownoczesnie wektrorem. Definiuje mi przesuniecie, wzg punktu odniesienia.
na taj zasadzie moglbys powiedziec, ze wystarcza tylko 3 zymbole zeby wybrac kierunek - no bo uklad odniesienia (uniwersalny) moze byc dany odgornie i zapisany na stale - i wtedy tylko 3 symbole wystarcza. ale niestety symboli jest 7 i trzeba jakos dopasowac teorie do praktyki :DTak czy siak :) do czego zmiezam [poza luzkiem :) (1:17) ] to do tego ze jak by nie definiowac teoria ze trzy symbole to srodek (0,0,0) (obojetnie jak to nazwac i opisywac, wektorowo czy przez wsp) a kolejne 3 to punkt w tym ukladzie. Tak czy inaczej konieczny jest punkt odniesienia. I skoro 6 symboli adresu jest uniwersalne to jest potrzebny UNIWERSALNY PUNKT ODNIESIENIA :) a skoro potrzebny jest UNIWERSALNY punkt odniesienia to po cholere w kazdym adresie zuzywac 3 symbole na okreslenie kolejnego ukladu :)
ja sie np nie zabijam - popatrz na nicki. i spojrz na to z innej strony - po co komu uniwersalny uklad skoro wszystko wokol sie zmienia? przeciez galaktyka to takie wirujace cos i caly czas sie obraca - miejscami wolniej miejscami szybciej. jesli wyznaczysz uniwersalny uklad to ci sie beda zmieniac wspolrzedne, jesli natomiast wyznaczysz wiele ukladow odniesienia to byc moze adresy pozostana takie same. dlatego ten pomysl wydaje mi sie sensownyTutaj sie "zabijacie" :) o to ze pradawni robia takie mega giga super komputery ze nikt na swiecie nie wie (ze ... :) ) jak sie do nich dobrac :) a zachwile rzucacie teoriami ze pradawni lubili klikac :) bo zamiast podac wsp w uniwersalnym ukladzie :) to podawali wsp ukladu pomocniczego a potem wsp wzgledem niegp :)
niekoniecznie, gdyz te uklady odniesienia, oraz wspolrzedne moga byc tak dobrane, ze miejsca docelowe sie nie powtarzaja. da sie to zrobic moim zdaniem bez problemu, jakis prosty przyklad moglbym nawet sam wymyslic.Pozatym w ten sposob idac :) wiecie ile adresow przypada na jedną planete :) conajmniej multum :) bo wystarczy najprosciej mowiac przesunac sobie uklad troche w jakims kierunku :) co zmienilo by 3 symbole adresu a punkt docelowy :) tam wystarczy oddjac ten kierunek :) co zmienia kolejne 3 :) i juz mamy kolejny adres prowadzacy do tej samej lokacji :)
tego nie wiem :D moze cos jak crc?co z tym cholernym symbolem wyjscia :)
zdania sa podzielone - niektorzy sadza tak, niektorzy inaczej - popatrz na nicki - nie jestesmy szara masa :D w filmie zostalo powiedziane ze 7my symbol ma zwiazek z planeta wyjscia i tego sie trzymam. dopoki nie wyjasnimy po co jest pierwsze 6 symboli to poczekam nad zastanawianiem sie. ale pierwsze co mi przyszlo do glowy to: 7=crcczemu zakladacie ze pradawni byli tak inteligetni ze nie potrafimy zrozumiec prawie nic z ich technologi :) a rownoczesnie zucacie teorie w ktorej 7 symbol nijak sie ma do pozostalych bo 6 z nich jednoznaczeni definiuje punkt.
no nie jesli zalozymy ze symbol moze oznaczac zarowno wspolrzedna jak i wersor to ilosc kombinacji juz jest duza = 40*39*38*37*36*35. a wiekszej i tak nie osiagniesz za pomoca 6ciu symboli. a wlasnie ta teoria z 3 wersorami pozwala w niektorych rejonach galaktyki zagescic ilosc mozliwosci.40^3 (bo tyle nam ich faktycznie zostaje) kombinacji to jest dużo za mało by poszatkować galaktykę na plasterki rozmiaru pojedyńczego układu.
reszte doczytam jak wroce:D teoria z wersorami uwazam ze dobra, bo po co komu uniwersalny uklad skoro wszystko wokol sie zmienia? przeciez galaktyka to takie wirujace cos i caly czas sie obraca - miejscami wolniej miejscami szybciej. jesli wyznaczysz uniwersalny uklad to ci sie beda zmieniac wspolrzedne, jesli natomiast wyznaczysz wiele ukladow odniesienia to byc moze adresy pozostana takie same. dlatego ten pomysl wydaje mi sie sensowny
Użytkownik Dag edytował ten post 12.02.2004 - |10:21|
#163
Napisano 12.02.2004 - |11:03|
Chyba mozemy zalozyc ze pradawni znali zasade jak powstaja galaktyki?
Przy takim zalozeniu mozemy przyjac ze najlepszm ukladem odniesienia w galaktyce jest pewien rodzaj ukladu radarowego czy radianowego (nigdy nazwy nie pamietam) wtedy mozemy juz przyjac za poczatak ukladu centrum galaktyki.
Ale nadal ta teorie mozna obalic!!!
Wlasnie sobi przypomnialem z matematyki jak okresla sie punkt w przestrzeni!
By okreslic dokladnie polorzenie punktu w przestrzeni 3 wymiarowej wystarczy zadac jedna plaszczyzne w tym ukladzie i przeciac ja prosta!
Majac by wzynaczyc plaszczyzne konieczne sa dwie przecinajace sie proste, a by wyznaczyc prosta potrzebne sa dwa punkty!
I w tym miejscu musimy przyjac ze wszystkie 40 symboli ma juz w jakis sposob zapisane wartosci ktore sa punktami odniesienia w galaktyce i na bazie nich wyliczane sa mniej charakterystyczne punkty!
#164
Napisano 12.02.2004 - |11:50|
Bo chociaż ilość kombinacji teoretycznie jest gigantyczna (40x39x38x37x36x35=2mld 7mln) to jeżeli to rozpatrzymy jako układ to wyjdzie nam zakres od 0 do ok:1400 na wszystkich osiach (przy 6 symbolach).
A to sie ma nijak do galaktyki jakikolwiek byśmy układ przyjeli, po prostu bedzie za mało dokładnie.
Wersory nam wskaża przestrzen gdzie bedzie z kilka tyś gwiazd, pierwsze 3 symbole to sprecyzuja do kilkudziesięciu ale nie do 1.
pozdro
Użytkownik koti edytował ten post 12.02.2004 - |11:59|
#165
Napisano 12.02.2004 - |12:50|
jeżeli ktoś miałby czas i ochotę to mógłby mi to przetłumaczyć na język prostego człowieka
#166
Napisano 12.02.2004 - |13:00|
no teraz troche zamotales. jest bardzo wiele sposobow wyznaczenia punktu w przestrzeni. moga to byc 2 proste, albo 3 plaszczyzny, albo np sfera i prosta, albo sfera i polprosta. moalizwosci jest wiele.Ale nadal ta teorie mozna obalic!!!
Wlasnie sobi przypomnialem z matematyki jak okresla sie punkt w przestrzeni!
By okreslic dokladnie polorzenie punktu w przestrzeni 3 wymiarowej wystarczy zadac jedna plaszczyzne w tym ukladzie i przeciac ja prosta!
tak samo jest wiele sposobow zeby okreslic plaszczyzne - to wcale nie musza byc 2 proste. moga byc np 3 punkty. itd.
#167
Napisano 12.02.2004 - |13:01|
A z drugiej strony czemu tak strasznie kombinujemy?
Moze system gwiezdnych wrot dziala jak telefon? Gdzies jest centrala a symbole to nic innego jak nr abonenta?
Przecierz nawet w serialu bylo powiedziane ze 8 symbol byl jakby kirunkowym na inna galaktyke!
Chyba tej teorii nie bralismy pod uwage?
#168
Napisano 12.02.2004 - |13:04|
Chciałbym zobaczyć minę Hammonda jakby im przyszło od tpsa że odpinają im SG za niepłacenie rachunków
pozdro
#169
Napisano 12.02.2004 - |13:08|
o tę teorię rozumiem, chyba jest ona njaprostrzaA z drugiej strony czemu tak strasznie kombinujemy?
Moze system gwiezdnych wrot dziala jak telefon? Gdzies jest centrala a symbole to nic innego jak nr abonenta?
Przecierz nawet w serialu bylo powiedziane ze 8 symbol byl jakby kirunkowym na inna galaktyke!
Chyba tej teorii nie bralismy pod uwage?
przypomniał mi sie teraz film "Kontakt" z panią Foster i tam była mowa o teorii tak zwanej "brzytwie kogos tam"
#170
Napisano 12.02.2004 - |14:26|
Teoria o działniu Systemu Wybierania, jako telefonu, była już przedstawiana wcześniej. Niestety, zakłada ona istnienie centrali, która dopasowywałaby impulsy z poszczególnych Wrót do jakiegoś układu odniesienia, zapisanego w Centrali.
Nie wiem, czy koniecznie musimy uważać, że poszczególny szewron to punkt, w jakimś układzie współrzędnych, wymyślonym przez Pradawnych. Może szewron to okreslone miejsce w przestrzeni, określone na mapach Wszechświata, stworzonych przez Pradawnych (szewron łączący) . Każdy kolejny , wybierany szewron ogranicza lokalizacj do jednej planety, zaznaczonej na mapie. Nie jestem pewien, ale może wystarczą do tego 3 szewrony. Pozostałe pełniłyby rolę znaków zapasowych ( w końcu Pradawni nie zakładali, że zakończą rozbudowę Wrót, nie zakładali też, że inni niepójdą w ich ślady ) oraz znaków "naprawczych". Znaki "naprawcze" - rozumiałbym przez to logarytmy, które na podstawie kontaktu z danymi zakodowanymi w szewronach łączących, potrafiłby ekstrapolować błędy położenia, wynikające z upływających tysiącleci.
gulus absolutnie nie polibudowiec
#171
Napisano 12.02.2004 - |14:58|
Radeko:
Mówisz o tzw. Brzytwie Ockhama "Pluralitas non est ponenda sine neccesitate'':
mniej więcej: Nie powinno się mnożyć zbytecznych bytów
Czyli: Trzymaj sie tego co proste
Wbrew pozorom to nie jest takie trywialne stwierdzenie a sama brzytwa jest bardzo pożyteczna w badanich naukowych i tworzeniu teorii (chodzi zwłaszcza o obcinanie zbytecznych dodatków przy teoretyzowaniu).
Gulus:
Mam nadzieje że nie pijesz do mnie za bardzo, co prawda jestem dyslektykiem, ale czytam i edytuje to co napisałem zanim wyśle
W serialu było wielokrotnie wspomniane że to są jakieś współrzędne (które nawet muszą być poprawiane z racji ruchu ciał niebieskich. Dlatego sie tak do nich doczepiliśmy (łem)
pozdro
#172
Napisano 12.02.2004 - |15:01|
z tego co ja rozumiem to uklad wspolrzednych wlasnie jest w pewnym sensie jakas mapa wszechswiata, a punkt w takim ukladzie odpowiada jakiemus miejscu w przestrzeni...a jesli chodzi o te znaki naprawcze, to tak troche nie rozumiem. jesli np wybierzemy inny znak naprawczy to sie nie naprawi i sie nie polaczymy? to by oznaczalo ze jest duzo mniej kombinacji, np tylko 40*39*38*37 - bo reszta to znak naprawczy. no ale jakas teoria to jest - chociaz ja bym raczej probowal wymyslic cos co by sie bardziej zgadzalo z serialem - czyli ze 6 znakow okresla lokalizacje planety docelowej. a ta teoria z wersorami mniej wiecej pasuje. tak samo teoria z przeksztalceniem (rownaniami czy cokolwiek - napisana przez DeeL'aNie wiem, czy koniecznie musimy uważać, że poszczególny szewron to punkt, w jakimś układzie współrzędnych, wymyślonym przez Pradawnych. Może szewron to okreslone miejsce w przestrzeni, określone na mapach Wszechświata, stworzonych przez Pradawnych (szewron łączący) . Każdy kolejny , wybierany szewron ogranicza lokalizacj do jednej planety, zaznaczonej na mapie. Nie jestem pewien, ale może wystarczą do tego 3 szewrony. Pozostałe pełniłyby rolę znaków zapasowych ( w końcu Pradawni nie zakładali, że zakończą rozbudowę Wrót, nie zakładali też, że inni niepójdą w ich ślady ) oraz znaków "naprawczych". Znaki "naprawcze" - rozumiałbym przez to logarytmy, które na podstawie kontaktu z danymi zakodowanymi w szewronach łączących, potrafiłby ekstrapolować błędy położenia, wynikające z upływających tysiącleci.
#173
Napisano 12.02.2004 - |17:50|
Co do tych map. Kombinuję jak wykluczyć ze świata Gwiezdnych Wrót centralę "telefoniczną", bo jej nie spotkaliśmy do tej pory, albo jak wykluczyć konieczność posiadania przez każde Wrota, ich DHD, bazy z adresami wszystkich pozostałych Wrót. W tej chwili wygląda to, że albo każdy DHD zna adresy pozostałych wrót, albo istnieje centrala, która przełącza dane Wrota na odpowiednie. Jak pamietamy z początkowych odcinków, Sam stworzyła program do losowego wybierania adresów i wiele z tych adresów było fałszywych. Może nie wynikało to z rozszerzania Wszechświata, nie tylko z tego powodu. Może nie z każdych Wrót można się połączyć do dowolnych innych? Teoria map pozwalałaby to częściowo wyjaśnić, jedne wrota mają ograniczoną ilość map, a co za tym idzie, można się z nich połączyć tylko do określonej liczby innych wrót?
Niestety, ręczne wybieranie adresów psuje mi tu wszystko. Bo skoro można wybrać adres ręcznie, to co, w jaki sposób Wrota wiedzą dokąd prowadzi dany adres? Gdzie jest ta wiedza magazynowana? W samej strukturze Wrót? Ale znowu do tej teorii nie pasują Wrota zbudowane z elementów kuchennych, na Ziemi przez upadłego Pradawnego.
Obawiam się co raz bardziej, że system Wrót, jakim widzimy go w serialu, nie ma prawa działać.
gulus kombinator raczej nieefektywny
#174
Napisano 12.02.2004 - |17:58|
aha - jeszcze sie zastanawiam jak taka mapa by mogla wygladac w praktyce - wiec mysle ze to mogly by byc wlasnie wspolrzedne jakies (no bo przeciez nie na papierze). wspolrzedne planet albo innych wrot - moze kilku punktow odniesienia (np srodka galaktyki?)
#175
Napisano 12.02.2004 - |19:14|
Raczej nie .W takim przypadku mogło by być sporo błędów związanych z działaniem systemu . To raczej musi być związane z układem współrzędnych ,ale jak to chwilowo nie mam koncepcji i chyba będę musiał zgodzić się z Gulusem :ten pradawny mogl wlasnie tak skonstruowac wrota zeby tylko w jedno miejsce prowadzily. z tym wybieraniem recznym moze nie jest az tak tragicznie. mozliwe ze adresy sa przechowywane gdzies w strukturze wrot, a sa uaktualniane np przez dhd. hmm i byc moze moga byc tez uaktualniane przez dhd po drugiej stronie wrot? tak sobie teoretyzuje.
Obawiam się że był jakiś pomysł ,ale w trakcie realizacji padł .Obawiam się co raz bardziej, że system Wrót, jakim widzimy go w serialu, nie ma prawa działać.
Off topic :
Najczęściej to Ja czytuje jego uwagi o błędachKoti, gdybym czepiał się kogoś indywidualnie, to najprawdopodobniej, poinformowałbym go prywatnie, nie na forum. Ilość dyslektyków na naszym forum, już dawno przekroczyła średnią krajową, to chyba jest bardziej zaraźliwe od grypy.
#176
Napisano 12.02.2004 - |19:34|
chyba niekoniecznie - jesli koles byl w stanie zrobic diament przy uzyciu prostych urzadzen domowych - to dlaczego nie mogl byc w stanie prawidlowo nakierowac tunel?Raczej nie .W takim przypadku mogło by być sporo błędów związanych z działaniem systemu.
jest pomysl ze wspolrzednymi i wersorami i on pasuje - nie wiem co wy w nim zlego widzicie.. ? wszystko pasuje - mechanizm naprowadzania moze byc we wrotach, a ten pradawny mogl tego mechanizmu nie zbudowac, tylko podczas tworzenia tych malych wrot zamontowac na stale. mi to wszystko ladnie do siebie pasujeTo raczej musi być związane z układem współrzędnych ,ale jak to chwilowo nie mam koncepcji i chyba będę musiał zgodzić się z Gulusem :
Obawiam się że był jakiś pomysł ,ale w trakcie realizacji padł .
#177
Napisano 12.02.2004 - |20:07|
gulus
#178
Napisano 12.02.2004 - |20:20|
na tej zasadzie 6 a nawet 7 symboli nigdy nie wystarczy do tego, by dokladnie zlokalizowac wrota. na szczescie nie mamy pojecia na jakiej zasadzie dzialaja tunele podprzestrzenneCzy wyobrażacie sobie, ile danych potrzeba, by lokalizować Wrota w naszej i Asgardczyków Galaktyce, z dokładnością do... czy ja wiem? milimetrów? W końcu widzimy leżące Wrota, Wrota przemieszczone o tysiące kilometrów, a cały czas sprawne. Gdyby lokalizacja Wrót opierała się na jkichkolwiek współrzędnych, to wymagana jest do tego mapa o niesamowitej dokładności.
nigdy nie mow nigdyNiestety, Wrota nie mogą działać na zasadzie wersorów, może autorzy pomysłu mieli inną metodę?
druga mozliwosc jest taka, jak mowisz - ze trzeba z dokladnoscia do milimetrow wyslac. ale to by oznaczalo, ze znaki sa to tylko numery (jak w telefonie), a wrota musza caly czas aktualizowac dane dotyczace polozenia innych wrot (ewentualnie polozenia centrali) - i to z dokladnoscia do milimetra. tak na oko to pierwsze mi sie wydaje prostsze. aha - wogole nie jest powiedziane ze jakakolwiek mapa jest potrzebna.
no ale niestety nie rostrzygniemy, bo nie wiemy w jaki sposob dzialaja tunele podprzestrzenne
#179
Napisano 12.02.2004 - |20:36|
No i dobrze , bo to dopiero mogło by wywołać dyskusję .bo nie wiemy w jaki sposób działają tunele podprzestrzenne
Mimo wszystko nie zgodzę się z tobą . Współrzędne to informacje o planecie i jej położeniu , a nie wrót . Tunel podprzestrzenny może działać tak jak powiedział Dag - czyli jest przyciągany przez wrota - to znaczy moze oddziaływać z materiałem z którego wrota są wykonane .Czy wyobrażacie sobie, ile danych potrzeba, by lokalizować Wrota w naszej i Asgardczyków Galaktyce, z dokładnością do... czy ja wiem? milimetrów? W końcu widzimy leżące Wrota, Wrota przemieszczone o tysiące kilometrów, a cały czas sprawne. Gdyby lokalizacja Wrót opierała się na jakichkolwiek współrzędnych, to wymagana jest do tego mapa o niesamowitej dokładności. Niestety, Wrota nie mogą działać na zasadzie wersorów, może autorzy pomysłu mieli inną metodę?
#180
Napisano 12.02.2004 - |20:48|
gulus dalej nie rozumiejący tego
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










