Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ile wlaściwie jest DHD?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
244 odpowiedzi w tym temacie

#161 koti

koti

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 12.02.2004 - |02:49|

Zaczynam sie zastanawiac czy aby ten nieszczęsny 7 symbol wcale nie wynika z konieczności określenia punktu ale z czegoś zupełnie innego:
A konkretnie: zasady działania wrót
Do określenia położenia docelowej bramy wystarczy w zupełności 6 symboli.
Natomiast ten 7 hmm
Tak sobie myślę, że może ten 7 nie służy do określanie punktu na potrzeby bramy która wybiera, ale na potrzeby tej DO której jest wybierane.
Możliwe że wrota "odbiorcze" nie są w stanie otwierać przychodzącego przejścia na "oślep".
Ten 7 symbol wysłany przez wrota "dzwoniące" pod adres zdefiniowany 6 symbolami jako taki wskaźnik dla wrót docelowych gdzie mają skierować "odbiornik" na nadchodzącą wormhole.
W zasadzie ten 7 symbol mógłby być prawie nie potrzebny do wybierania (DHD mógłby to automatycznie dodawać), tyle że wtedy byłby problem przy przenoszeniu wrót z układu do układu.

I jeszcze jedna luźna myśl, tego 7 symbolu wystarczy 40 sztuk pod warunkiem że przyjmiemy 2 założenia:
a. 7 symbol sie powtarza (ten sam jest na kilku/nastu bramach)
b. ale .... w danej chwili może być otwarta jedynie jedna brama z takim samym 7 symbolem (czyli w galaktyce może pracować naraz maksymalnie 40 bram w tym samym czasie)

Niemniej jednak bardziej sensowne wydaje mi sie takie rozwiązanie że każda brama ma swoj własny unikalny symbol.


Kolejna teoria dot 6 symboli (układu odniesienia):

Jak juz to rozpisałem raczej jestem zwolennikiem określenia:
X,Y,Z, wersor X,wersor Y wersor Z. (wydaje mi sie najbardziej matematyczną)

Ale tutaj pojawia sie inny problemik którym nie wiem czy ktoś się zainteresował,
chodzi mi o ilość kombinacji.
Problem ten pojawia sie jeżeli rozpatrujemy, że symbole stanowią BEZPOŚREDNIE odniesienie do współrzędnych (a do tej pory wszystko na to wskazuje).

40^3 (bo tyle nam ich faktycznie zostaje) kombinacji to jest dużo za mało by poszatkować galaktykę na plasterki rozmiaru pojedyńczego układu.

Wszelkie problemy jakie sie pojawiaja gdy na 1 planecie pracują 2 stargate obowiązywały by też, wdłg. mnie przynajmniej, jak pierwsze jest na Merkurym a drugie na Plutonie. Zakładam po prostu że wrotami celuje sie w układ planetarny a nie dokładnie w inne wrota

Określenie punktu docelowego na całą galaktyke poprzez X,Y,Z każde z zakresu 1-40 wydaje mi sie zdziebełko niewystarczające.

Możliwe więc, że pierwsze 3 symbole oznaczałyby rejon galaktyki z grubsza, a następne 3 dokładniej (wersory i wspólny punkt 0.0.0 odniesienia też jest ale wbudowany na początkowym etapie-wszystkie wrota jadą na jednym układzie który jest regularnie update'owany).

Przy takim podejściu zwiększa nam sie zakres X,Y,Z do 1-1600 na każdą oś.
Tylko teraz też się pojawia jazda:
Bo nasza galaktyka ma promień ok 100 tyś lat świetlnych (rejon odpowiadający warunkom ludzi to pewnie można ograniczyć do 50 tyś - bliżej za gorąco dalej za zimno) , aby przycelować tam gdzie trzeba przydałoby sie zejść do poziomu dokładności przynajmniej jednego roku świetlnego :/

Widzę tutaj take możliwości:
Wrota nie obowiązują w CAŁEJ galaktyce, raczej jej wycinku.
System nie pracuje na układzie kartezjańskim tylko jakiejś odmianie spłaszczonego pierścieniowego który umożliwia maksymalne skoncentrownie sie na tych wycinkach przestrzeni gdzie jest największy sens instalować wrota, wtedy taka ilość symboli może by była wystarczająca.

Ufffff idę spać

pozdro
  • 0

#162 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |10:20|

No tak ale gdzie jest ten poczatek wersorow? Planeta pradawnych? nie wydaje mi sie?

"wersor" ma poczatek i koniec - jesli nie ma to nie jest to wersor. wiec jesli przypiszesz do symbolu jakis wersor to juz z zalozenia ma on i poczatek i koniec.

Wedlug wspolczesnych fizykow wszechswiat powstal w wielkim wybuchu i od tamtej pory sie rozszerza, wiec moze za punkt odniesienia uznac wlasnie punkt z ktorego zaczol sie rozszerzac? Tzn srodek wszechswiata  :P

wg wspolczesnych fizykow nie ma takiego punktu, tzn nie jest on dla nas dostepny - wszechswiat sie rozszerza a kazdy punkt oddala sie od innego tym szybciej im dalej sie od niego znajdujemy (statystycznie - lokalnie moga wystepowac odstepstwa). poza tym to, ze wszechswiat sie rozszerza ma bardziej wplyw raczej na odleglosci miedzygalaktyczne, a pojedynczej galaktyce dominujace beda sily wewnatrzgalaktyczne.

Ja zdecydowanie przlanczam sie do postulatu :) z tego co pamietam to wektor musi byc gdzies zaczepiony :) inaczej mowiac, jest tylko okresleniem "kierunku" jak by nie patrzec wspolzedna obojetnie czy 2 czy 3 czy n wymiarowa jest rownoczesnie wektrorem. Definiuje mi przesuniecie, wzg punktu odniesienia.

WEKTOR [łac.], mat. uporządkowana para punktów, z których jeden, np. P(x1, y1, z1), stanowi początek wektora, a drugi, np. Q(x2, y2, z2) — jego koniec, przy czym x1, y1, z1 oraz x2, y2, z2 są współrzędnymi kartezjańskimi punktów P i Q;

Tak czy siak :) do czego zmiezam [poza luzkiem :) (1:17) ] to do tego ze jak by nie definiowac teoria ze trzy symbole to srodek (0,0,0) (obojetnie jak to nazwac i opisywac, wektorowo czy przez wsp) a kolejne 3 to punkt w tym ukladzie. Tak czy inaczej konieczny jest punkt odniesienia. I skoro 6 symboli adresu jest uniwersalne to jest potrzebny UNIWERSALNY PUNKT ODNIESIENIA :) a skoro potrzebny jest UNIWERSALNY punkt odniesienia to po cholere w kazdym adresie zuzywac 3 symbole na okreslenie kolejnego ukladu :)

na taj zasadzie moglbys powiedziec, ze wystarcza tylko 3 zymbole zeby wybrac kierunek - no bo uklad odniesienia (uniwersalny) moze byc dany odgornie i zapisany na stale - i wtedy tylko 3 symbole wystarcza. ale niestety symboli jest 7 i trzeba jakos dopasowac teorie do praktyki :D

Tutaj sie "zabijacie" :) o to ze pradawni robia takie mega giga super komputery ze nikt na swiecie nie wie (ze ... :) ) jak sie do nich dobrac :) a zachwile rzucacie teoriami ze pradawni lubili klikac :) bo zamiast podac wsp w uniwersalnym ukladzie :) to podawali wsp ukladu pomocniczego a potem wsp wzgledem niegp :)

ja sie np nie zabijam - popatrz na nicki. i spojrz na to z innej strony - po co komu uniwersalny uklad skoro wszystko wokol sie zmienia? przeciez galaktyka to takie wirujace cos i caly czas sie obraca - miejscami wolniej miejscami szybciej. jesli wyznaczysz uniwersalny uklad to ci sie beda zmieniac wspolrzedne, jesli natomiast wyznaczysz wiele ukladow odniesienia to byc moze adresy pozostana takie same. dlatego ten pomysl wydaje mi sie sensowny

Pozatym w ten sposob idac :) wiecie ile adresow przypada na jedną planete :) conajmniej multum :) bo wystarczy najprosciej mowiac przesunac sobie uklad troche w jakims kierunku :) co zmienilo by 3 symbole adresu a punkt docelowy :) tam wystarczy oddjac ten kierunek :) co zmienia kolejne 3 :) i juz mamy kolejny adres prowadzacy do tej samej lokacji :)

niekoniecznie, gdyz te uklady odniesienia, oraz wspolrzedne moga byc tak dobrane, ze miejsca docelowe sie nie powtarzaja. da sie to zrobic moim zdaniem bez problemu, jakis prosty przyklad moglbym nawet sam wymyslic.

co z tym cholernym symbolem wyjscia :)

tego nie wiem :D moze cos jak crc?

czemu zakladacie ze pradawni byli tak inteligetni ze nie potrafimy zrozumiec prawie nic z ich technologi :) a rownoczesnie zucacie teorie w ktorej 7 symbol nijak sie ma do pozostalych bo 6 z nich jednoznaczeni definiuje punkt.

zdania sa podzielone - niektorzy sadza tak, niektorzy inaczej - popatrz na nicki - nie jestesmy szara masa :D w filmie zostalo powiedziane ze 7my symbol ma zwiazek z planeta wyjscia i tego sie trzymam. dopoki nie wyjasnimy po co jest pierwsze 6 symboli to poczekam nad zastanawianiem sie. ale pierwsze co mi przyszlo do glowy to: 7=crc

40^3 (bo tyle nam ich faktycznie zostaje) kombinacji to jest dużo za mało by poszatkować galaktykę na plasterki rozmiaru pojedyńczego układu.

no nie jesli zalozymy ze symbol moze oznaczac zarowno wspolrzedna jak i wersor to ilosc kombinacji juz jest duza = 40*39*38*37*36*35. a wiekszej i tak nie osiagniesz za pomoca 6ciu symboli. a wlasnie ta teoria z 3 wersorami pozwala w niektorych rejonach galaktyki zagescic ilosc mozliwosci.

reszte doczytam jak wroce:D teoria z wersorami uwazam ze dobra, bo po co komu uniwersalny uklad skoro wszystko wokol sie zmienia? przeciez galaktyka to takie wirujace cos i caly czas sie obraca - miejscami wolniej miejscami szybciej. jesli wyznaczysz uniwersalny uklad to ci sie beda zmieniac wspolrzedne, jesli natomiast wyznaczysz wiele ukladow odniesienia to byc moze adresy pozostana takie same. dlatego ten pomysl wydaje mi sie sensowny

Użytkownik Dag edytował ten post 12.02.2004 - |10:21|

  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#163 Thomass

Thomass

    Plutonowy

  • VIP
  • 424 postów
  • MiastoKraków

Napisano 12.02.2004 - |11:03|

Wiecie co, moi przedmowcy maja racje! Wogole na jest tu niepotrzbny kartezjanski uklad odniesienia! Nasza glaktyka to wielki dysk!
Chyba mozemy zalozyc ze pradawni znali zasade jak powstaja galaktyki?
Przy takim zalozeniu mozemy przyjac ze najlepszm ukladem odniesienia w galaktyce jest pewien rodzaj ukladu radarowego czy radianowego (nigdy nazwy nie pamietam) wtedy mozemy juz przyjac za poczatak ukladu centrum galaktyki.

Ale nadal ta teorie mozna obalic!!!

Wlasnie sobi przypomnialem z matematyki jak okresla sie punkt w przestrzeni!
By okreslic dokladnie polorzenie punktu w przestrzeni 3 wymiarowej wystarczy zadac jedna plaszczyzne w tym ukladzie i przeciac ja prosta!
Majac by wzynaczyc plaszczyzne konieczne sa dwie przecinajace sie proste, a by wyznaczyc prosta potrzebne sa dwa punkty!
I w tym miejscu musimy przyjac ze wszystkie 40 symboli ma juz w jakis sposob zapisane wartosci ktore sa punktami odniesienia w galaktyce i na bazie nich wyliczane sa mniej charakterystyczne punkty!
  • 0
Nienawidze poniedzałku...

#164 koti

koti

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 12.02.2004 - |11:50|

Zgadzam sie z Dag'iem co do tego że jest to najfajniejsza metoda (wersorowa, w końcu to ja ją wymyśliłem :rolleyes:), ale dalej pozostaje problem "małej dokładności". Nawet jeżeli wersory będą określały lokalną przestrzen to ZA mało dokładnie by trafic w pojedynczy układ.
Bo chociaż ilość kombinacji teoretycznie jest gigantyczna (40x39x38x37x36x35=2mld 7mln) to jeżeli to rozpatrzymy jako układ to wyjdzie nam zakres od 0 do ok:1400 na wszystkich osiach (przy 6 symbolach).
A to sie ma nijak do galaktyki jakikolwiek byśmy układ przyjeli, po prostu bedzie za mało dokładnie.
Wersory nam wskaża przestrzen gdzie bedzie z kilka tyś gwiazd, pierwsze 3 symbole to sprecyzuja do kilkudziesięciu ale nie do 1.

pozdro

Użytkownik koti edytował ten post 12.02.2004 - |11:59|

  • 0

#165 Radeko

Radeko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 38 postów

Napisano 12.02.2004 - |12:50|

alez wy tu wszyscy jesteście inteligętni - pewno wszyscy po polibudzie, ja humanista poniekąt, nie rozumiem tych waszych teori i nie mam pojęcie o co wam chodzi z tymi wersorami, ale jesetm pod ogromnym wrażeniem - mimo że w sumie nie rozumiem ani jednago słowa to wydaje mi się to bardzo mądre i sensowane, tzn. takie sprawia wrażenia

jeżeli ktoś miałby czas i ochotę to mógłby mi to przetłumaczyć na język prostego człowieka :) bo chyba zaczyna mnie to interesować :D
  • 0
Only a few find the way, some don't recognize it when they do, some don't even want to.

#166 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |13:00|

Ale nadal ta teorie mozna obalic!!!

Wlasnie sobi przypomnialem z matematyki jak okresla sie punkt w przestrzeni!
By okreslic dokladnie polorzenie punktu w przestrzeni 3 wymiarowej wystarczy zadac jedna plaszczyzne w tym ukladzie i przeciac ja prosta!

no teraz troche zamotales. jest bardzo wiele sposobow wyznaczenia punktu w przestrzeni. moga to byc 2 proste, albo 3 plaszczyzny, albo np sfera i prosta, albo sfera i polprosta. moalizwosci jest wiele.
tak samo jest wiele sposobow zeby okreslic plaszczyzne - to wcale nie musza byc 2 proste. moga byc np 3 punkty. itd.
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#167 Thomass

Thomass

    Plutonowy

  • VIP
  • 424 postów
  • MiastoKraków

Napisano 12.02.2004 - |13:01|

Napewno wyjasnimy jak dojdziemy do jakiegos porozumienia! Narazie jest tyle teorii ile osob bioracych udzial w forum...

A z drugiej strony czemu tak strasznie kombinujemy?

Moze system gwiezdnych wrot dziala jak telefon? Gdzies jest centrala a symbole to nic innego jak nr abonenta?

Przecierz nawet w serialu bylo powiedziane ze 8 symbol byl jakby kirunkowym na inna galaktyke!

Chyba tej teorii nie bralismy pod uwage?
  • 0
Nienawidze poniedzałku...

#168 koti

koti

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 12.02.2004 - |13:04|

No to mają prze..chlapane. Bo jak im rachunek przyjdzie od TPSA uuuu wow :)
Chciałbym zobaczyć minę Hammonda jakby im przyszło od tpsa że odpinają im SG za niepłacenie rachunków :lol:

pozdro
  • 0

#169 Radeko

Radeko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 38 postów

Napisano 12.02.2004 - |13:08|

A z drugiej strony czemu tak strasznie kombinujemy?

Moze system gwiezdnych wrot dziala jak telefon? Gdzies jest centrala a symbole to nic innego jak nr abonenta?

Przecierz nawet w serialu bylo powiedziane ze 8 symbol byl jakby kirunkowym na inna galaktyke!

Chyba tej teorii nie bralismy pod uwage?

o tę teorię rozumiem, chyba jest ona njaprostrza

przypomniał mi sie teraz film "Kontakt" z panią Foster i tam była mowa o teorii tak zwanej "brzytwie kogos tam" :) - teoria ta mówiła, że wszechświat kieruje się najprostrzymi zasadami i zwykle te najprostrze rozwiązania są prawdziwe, czyli poprosty po co kombinować, kiedy wszystko może być prostrze do wyjaśnienia niż myślicie
  • 0
Only a few find the way, some don't recognize it when they do, some don't even want to.

#170 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 12.02.2004 - |14:26|

Na początku dygresja nie na temat - czytajcie do cholery to co piszecie, zanim wyślecie. Niektóre zdania są pozbawione sensu, dzięki literówkom, braku interpunkcji, o błędach ortograficznych nawet nie chce mi się pisać.

Teoria o działniu Systemu Wybierania, jako telefonu, była już przedstawiana wcześniej. Niestety, zakłada ona istnienie centrali, która dopasowywałaby impulsy z poszczególnych Wrót do jakiegoś układu odniesienia, zapisanego w Centrali.
Nie wiem, czy koniecznie musimy uważać, że poszczególny szewron to punkt, w jakimś układzie współrzędnych, wymyślonym przez Pradawnych. Może szewron to okreslone miejsce w przestrzeni, określone na mapach Wszechświata, stworzonych przez Pradawnych (szewron łączący) . Każdy kolejny , wybierany szewron ogranicza lokalizacj do jednej planety, zaznaczonej na mapie. Nie jestem pewien, ale może wystarczą do tego 3 szewrony. Pozostałe pełniłyby rolę znaków zapasowych ( w końcu Pradawni nie zakładali, że zakończą rozbudowę Wrót, nie zakładali też, że inni niepójdą w ich ślady ) oraz znaków "naprawczych". Znaki "naprawcze" - rozumiałbym przez to logarytmy, które na podstawie kontaktu z danymi zakodowanymi w szewronach łączących, potrafiłby ekstrapolować błędy położenia, wynikające z upływających tysiącleci.

gulus absolutnie nie polibudowiec
  • 0

#171 koti

koti

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 12.02.2004 - |14:58|

[quote name='Radeko' date='12.02.2004 |13:08|'] [quote name='Thomass' date='12.02.2004 |13:01|'] przypomniał mi sie teraz film "Kontakt" z panią Foster i tam była mowa o teorii tak zwanej "brzytwie kogos tam" :) - teoria ta mówiła, że wszechświat kieruje się najprostrzymi zasadami i zwykle te najprostrze rozwiązania są prawdziwe, czyli poprosty po co kombinować, kiedy wszystko może być prostrze do wyjaśnienia niż myślicie [/quote]
Radeko:
Mówisz o tzw. Brzytwie Ockhama "Pluralitas non est ponenda sine neccesitate'':
mniej więcej: Nie powinno się mnożyć zbytecznych bytów
Czyli: Trzymaj sie tego co proste

Wbrew pozorom to nie jest takie trywialne stwierdzenie a sama brzytwa jest bardzo pożyteczna w badanich naukowych i tworzeniu teorii (chodzi zwłaszcza o obcinanie zbytecznych dodatków przy teoretyzowaniu).

Gulus:
Mam nadzieje że nie pijesz do mnie za bardzo, co prawda jestem dyslektykiem, ale czytam i edytuje to co napisałem zanim wyśle :rolleyes:

W serialu było wielokrotnie wspomniane że to są jakieś współrzędne (które nawet muszą być poprawiane z racji ruchu ciał niebieskich. Dlatego sie tak do nich doczepiliśmy (łem) :)

pozdro
  • 0

#172 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |15:01|

Nie wiem, czy koniecznie musimy uważać, że poszczególny szewron to punkt, w jakimś układzie współrzędnych, wymyślonym przez Pradawnych. Może szewron to okreslone miejsce w przestrzeni, określone na mapach Wszechświata, stworzonych przez Pradawnych (szewron łączący) . Każdy kolejny , wybierany szewron ogranicza lokalizacj do jednej planety, zaznaczonej na mapie. Nie jestem pewien, ale może wystarczą do tego 3 szewrony. Pozostałe pełniłyby rolę znaków zapasowych ( w końcu Pradawni nie zakładali, że zakończą rozbudowę Wrót, nie zakładali też, że inni niepójdą w ich ślady ) oraz znaków "naprawczych". Znaki "naprawcze" - rozumiałbym przez to logarytmy, które na podstawie kontaktu z danymi zakodowanymi w szewronach łączących, potrafiłby ekstrapolować błędy położenia, wynikające z upływających tysiącleci.

z tego co ja rozumiem to uklad wspolrzednych wlasnie jest w pewnym sensie jakas mapa wszechswiata, a punkt w takim ukladzie odpowiada jakiemus miejscu w przestrzeni...a jesli chodzi o te znaki naprawcze, to tak troche nie rozumiem. jesli np wybierzemy inny znak naprawczy to sie nie naprawi i sie nie polaczymy? to by oznaczalo ze jest duzo mniej kombinacji, np tylko 40*39*38*37 - bo reszta to znak naprawczy. no ale jakas teoria to jest - chociaz ja bym raczej probowal wymyslic cos co by sie bardziej zgadzalo z serialem - czyli ze 6 znakow okresla lokalizacje planety docelowej. a ta teoria z wersorami mniej wiecej pasuje. tak samo teoria z przeksztalceniem (rownaniami czy cokolwiek - napisana przez DeeL'a
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#173 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 12.02.2004 - |17:50|

Koti, gdybym czepiał się kogoś indywidualnie, to najprawdopodobniej, poinformowałbym go prywatnie, nie na forum. Ilość dyslektyków na naszym forum, już dawno przekroczyła średnią krajową, to chyba jest bardziej zaraźliwe od grypy.

Co do tych map. Kombinuję jak wykluczyć ze świata Gwiezdnych Wrót centralę "telefoniczną", bo jej nie spotkaliśmy do tej pory, albo jak wykluczyć konieczność posiadania przez każde Wrota, ich DHD, bazy z adresami wszystkich pozostałych Wrót. W tej chwili wygląda to, że albo każdy DHD zna adresy pozostałych wrót, albo istnieje centrala, która przełącza dane Wrota na odpowiednie. Jak pamietamy z początkowych odcinków, Sam stworzyła program do losowego wybierania adresów i wiele z tych adresów było fałszywych. Może nie wynikało to z rozszerzania Wszechświata, nie tylko z tego powodu. Może nie z każdych Wrót można się połączyć do dowolnych innych? Teoria map pozwalałaby to częściowo wyjaśnić, jedne wrota mają ograniczoną ilość map, a co za tym idzie, można się z nich połączyć tylko do określonej liczby innych wrót?
Niestety, ręczne wybieranie adresów psuje mi tu wszystko. Bo skoro można wybrać adres ręcznie, to co, w jaki sposób Wrota wiedzą dokąd prowadzi dany adres? Gdzie jest ta wiedza magazynowana? W samej strukturze Wrót? Ale znowu do tej teorii nie pasują Wrota zbudowane z elementów kuchennych, na Ziemi przez upadłego Pradawnego.
Obawiam się co raz bardziej, że system Wrót, jakim widzimy go w serialu, nie ma prawa działać.

gulus kombinator raczej nieefektywny
  • 0

#174 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |17:58|

ten pradawny mogl wlasnie tak skonstruowac wrota zeby tylko w jedno miejsce prowadzily. z tym wybieraniem recznym moze nie jest az tak tragicznie. mozliwe ze adresy sa przechowywane gdzies w strukturze wrot, a sa uaktualniane np przez dhd. hmm i byc moze moga byc tez uaktualniane przez dhd po drugiej stronie wrot? tak sobie teoretyzuje.
aha - jeszcze sie zastanawiam jak taka mapa by mogla wygladac w praktyce - wiec mysle ze to mogly by byc wlasnie wspolrzedne jakies (no bo przeciez nie na papierze). wspolrzedne planet albo innych wrot - moze kilku punktow odniesienia (np srodka galaktyki?)
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#175 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 12.02.2004 - |19:14|

ten pradawny mogl wlasnie tak skonstruowac wrota zeby tylko w jedno miejsce prowadzily. z tym wybieraniem recznym moze nie jest az tak tragicznie. mozliwe ze adresy sa przechowywane gdzies w strukturze wrot, a sa uaktualniane np przez dhd. hmm i byc moze moga byc tez uaktualniane przez dhd po drugiej stronie wrot? tak sobie teoretyzuje.

Raczej nie .W takim przypadku mogło by być sporo błędów związanych z działaniem systemu . To raczej musi być związane z układem współrzędnych ,ale jak to chwilowo nie mam koncepcji i chyba będę musiał zgodzić się z Gulusem :

Obawiam się co raz bardziej, że system Wrót, jakim widzimy go w serialu, nie ma prawa działać.

Obawiam się że był jakiś pomysł ,ale w trakcie realizacji padł .

Off topic :

Koti, gdybym czepiał się kogoś indywidualnie, to najprawdopodobniej, poinformowałbym go prywatnie, nie na forum. Ilość dyslektyków na naszym forum, już dawno przekroczyła średnią krajową, to chyba jest bardziej zaraźliwe od grypy.

Najczęściej to Ja czytuje jego uwagi o błędach :) i niestety z bólem przyznaję mu rację .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#176 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |19:34|

Raczej nie .W takim przypadku mogło by być sporo błędów związanych z działaniem systemu.

chyba niekoniecznie - jesli koles byl w stanie zrobic diament przy uzyciu prostych urzadzen domowych - to dlaczego nie mogl byc w stanie prawidlowo nakierowac tunel?

To raczej musi być związane z układem współrzędnych ,ale jak  to chwilowo nie mam koncepcji i chyba będę musiał zgodzić się z Gulusem  :

Obawiam się że był jakiś pomysł  ,ale w trakcie realizacji padł .

jest pomysl ze wspolrzednymi i wersorami i on pasuje - nie wiem co wy w nim zlego widzicie.. ? wszystko pasuje - mechanizm naprowadzania moze byc we wrotach, a ten pradawny mogl tego mechanizmu nie zbudowac, tylko podczas tworzenia tych malych wrot zamontowac na stale. mi to wszystko ladnie do siebie pasuje :)
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#177 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 12.02.2004 - |20:07|

Czy wyobrażacie sobie, ile danych potrzeba, by lokalizować Wrota w naszej i Asgardczyków Galaktyce, z dokładnością do... czy ja wiem? milimetrów? W końcu widzimy leżące Wrota, Wrota przemieszczone o tysiące kilometrów, a cały czas sprawne. Gdyby lokalizacja Wrót opierała się na jakichkolwiek współrzędnych, to wymagana jest do tego mapa o niesamowitej dokładności. Niestety, Wrota nie mogą działać na zasadzie wersorów, może autorzy pomysłu mieli inną metodę?

gulus
  • 0

#178 Dag

Dag

    Plutonowy

  • VIP
  • 485 postów

Napisano 12.02.2004 - |20:20|

Czy wyobrażacie sobie, ile danych potrzeba, by lokalizować Wrota w naszej i Asgardczyków Galaktyce, z dokładnością do... czy ja wiem? milimetrów? W końcu widzimy leżące Wrota, Wrota przemieszczone o tysiące kilometrów, a cały czas sprawne. Gdyby lokalizacja Wrót opierała się na jkichkolwiek współrzędnych, to wymagana jest do tego mapa o niesamowitej dokładności.

na tej zasadzie 6 a nawet 7 symboli nigdy nie wystarczy do tego, by dokladnie zlokalizowac wrota. na szczescie nie mamy pojecia na jakiej zasadzie dzialaja tunele podprzestrzenne :D

Niestety, Wrota nie mogą działać na zasadzie wersorów, może autorzy pomysłu mieli inną metodę?

nigdy nie mow nigdy :D byc moze jest tak, ze wystarczy wyslac cos w rodzaju sygnalu przestrzennego w okreslone MNIEJ WIECEJ miejsce (np za pomoca wspolrzednych) - a wrota docelowe nasluchuja i jesli odbiora taki sygnal to wysylaja tunel z drugiej strony - a one sie spotykaja (np tak jak ladunki roznoimienne sie przyciagaja). jest taka mozliwosc i wtedy wszystko sie zgadza, z wersorami i z wspolrzednymi.
druga mozliwosc jest taka, jak mowisz - ze trzeba z dokladnoscia do milimetrow wyslac. ale to by oznaczalo, ze znaki sa to tylko numery (jak w telefonie), a wrota musza caly czas aktualizowac dane dotyczace polozenia innych wrot (ewentualnie polozenia centrali) - i to z dokladnoscia do milimetra. tak na oko to pierwsze mi sie wydaje prostsze. aha - wogole nie jest powiedziane ze jakakolwiek mapa jest potrzebna.
no ale niestety nie rostrzygniemy, bo nie wiemy w jaki sposob dzialaja tunele podprzestrzenne :D
  • 0
My jsme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny.

#179 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 12.02.2004 - |20:36|

bo nie wiemy w jaki sposób działają tunele podprzestrzenne

No i dobrze , bo to dopiero mogło by wywołać dyskusję .

Czy wyobrażacie sobie, ile danych potrzeba, by lokalizować Wrota w naszej i Asgardczyków Galaktyce, z dokładnością do... czy ja wiem? milimetrów? W końcu widzimy leżące Wrota, Wrota przemieszczone o tysiące kilometrów, a cały czas sprawne. Gdyby lokalizacja Wrót opierała się na jakichkolwiek współrzędnych, to wymagana jest do tego mapa o niesamowitej dokładności. Niestety, Wrota nie mogą działać na zasadzie wersorów, może autorzy pomysłu mieli inną metodę?

Mimo wszystko nie zgodzę się z tobą . Współrzędne to informacje o planecie i jej położeniu , a nie wrót . Tunel podprzestrzenny może działać tak jak powiedział Dag - czyli jest przyciągany przez wrota - to znaczy moze oddziaływać z materiałem z którego wrota są wykonane .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#180 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 12.02.2004 - |20:48|

Ale to by oznaczało jedna planeta-jedne wrota. A co z wrotami, które można uruchamiac na okrętach? Nie w pobliżu planety, ale w przestrzeni? A jesli w pobliżu planety, na której są juz wrota?

gulus dalej nie rozumiejący tego
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych