Skocz do zawartości

Zdjęcie

Statki kosmiczne w Stargate


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
195 odpowiedzi w tym temacie

#161 kamkaw

kamkaw

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoTrzebinia

Napisano 07.07.2007 - |20:51|

inwe myśle że zmodyfikowali to urządzenie dzięki wiedzy pradawnych... w końcu to oni je zbudowali a przynajmniej jakiś fagas bez wyobraźni co wrócił z Pegaza...
Toudi przecież nikt nie zaprzecza że to replikatory ich wtedy zaatakowali.. tylko Seth Angel i Blogers zastanawiają się od jakiej rasy "pożyczyli" ten statek.. on nie wyglądał jak z bloków... później ten statek pojawia się też w Unnatural Selection....
Z mojej strony bardzo wątpie że to Furlingi i byłbym bardzo zawiedziony gdyby tak łatwo stracili statek...
A do Glocka to wyraźnie Sam w 'Line in the Sand' mówi że potrzeba energi żeby utrzymać każdy przedmiot w innej fazie... nie tylko żeby je przenieść
  • 0
████████████████████████
Rip SG-1

#162 yareczek

yareczek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 08.07.2007 - |11:59|

Byl taki odcinek gdzie nasza dzielna druzyna SG1 ratowala wioske przez "zemsta" Ori. Carter wziela to uzadzonko Merlina (to ktore przesowalo cie w fazie zeby nikt nie widzial co robisz) i przesunela w fazie cala wioske ... ale jak pamietacie pracowaly tam 3 generatory naquad.
Wiec niestety ale przesuniecie w fazie wymaga ciaglego dostarczania energii. A to co mieli Sodan to tez pobieralo caly czas energie ale przesuniecie 1 osoby az tyle energi nie wymaga staffy jaffa moga dzialac przez kilka tysciecy lat ^^
  • 0

#163 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 06.08.2007 - |20:03|

Trochę rozluźnię ten jakże poważny temat mam nadzieję,że się nie pogniewacie. :P
Jako,że temat zwie się "Statki ...." to będzie dosłownie.

Oto nowy nieznany model statku Asgard, model brygantyna uchwycony dzisiaj w moim Szczecinie podczas wielkiego zlotu żaglowców "The Tall Ships' Races 2007 Szczecin".

Pochodzi z planety zwanej Irlandią , port kosmiczny macierzysty to Dublin. ;) :P :lol:

Posted Image
Posted Image

Użytkownik biku1 edytował ten post 06.08.2007 - |20:19|

Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#164 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |14:58|

Ale tak na serio to kto przy zdrowych zmysłach wydał rozkaz montowania rakiet na BC- 304. Przez połowe Stargate wojsko i parlamentarzyści rozwodza sie że na program gwiezdnych wrót potrzeba ogromnych sum pieniędzy. Rakiekty montowane na statkach mało napewno nie kosztowały, więc jeżeli chcieli oszczędzać to mieli gdzie.

Z tego, co wiem, to po prostu ziemianie nie mieli wyboru, bo nie mieli zadnego alternatywnego systemu uzbrojenia. Probowali co prawda zbudowac jakies dzialka plazmowe, ale kicha im z tego wyszla i dopiero w 10 sezonie cos takiego zbudowali, a to dopiero prototyp byl i to w dodatku dzialka dla piechty. Lepiej wiec bylo uzbroic sie w rakiety, niz w nic :P
Poza tym to nie firma sprzedajaca ciasteczka, zeby jojczec o kazdy dolar. Jestesmy w stanie permanentnej wojny. Militarne zabawki w pierwszym rzedzie stawiaja uzytecznosc na polu walki, a nie ekonomike. Dlatego te stare graty, ktore nam amerykanie wcisneli, F-16, kosztuja drakonskie pieniadze. Tankowanie jednego mysliwca to zdaje sie jakies cwierc miliona zlotych. (A na pewno w granicach setki)

Co do ladunkow, jakie rakiety przenosza, to ja ani razu nie slyszalem ani nawet nie podejrzewalem, ze moga miec konwencjonalne materialy wybuchowe na pokladzie. Zawsze i wszedzie-atomowka. Tylko ze jak okret ma oslony, o ktorych nic nie wiedzielismy, to rakietki rozbija sie o nie, nie uzbroiwszy sie ("Ethon") albo nic nie wskoraja, bo oslony sa za silne ("Camelot"). Juz nie mowiac o tym, ze rakiety mamy powolne i latwo jest je zestrzelic ("Grace" i wszystkie walki z Wraith). W zwiazku z mala skutecznoscia naszej broni jestesmy zmuszeni walic wielgachne glowice wzmocnione naquada. Taktyka jak u ruskich-ich rakiety mialy sladowa celnosc w porowaniu z amerykanskimi (ktore mialy rozrzut pod koniec zimnej wojny jakies 300-400 m, a i to w testach). Dlatego ruscy walili 2 razy mocniejsze glowice-bo mialy 2 razy mniejsza clenosc. Tak tez robia Tauri-robia coraz wieksze bombki do "chirurgicznych ciec" ;) znanych z "Atlantis".
Nie wykluczam jednak, ze w magazynach BC-304 jest troche rakiet z normalnymi "konfesjonalnymi" ;) ladunkami-na cele male i tarcz pozbawione.

Drony napewno kosztowały by więcej ale przynosiły by jakieś efekty. Kto wie napewno by przenikneły osłony ORI i pierwsze starcie mogło by zakończyć się inaczej. Unik i strzał itd. A tak to tłukli rakietami i jajo :biggrin2: Za każdym strzałem minus kilka tyś dolarów. :biggrin2: :biggrin2:

Po pierwsze, jak juz wspomniano, dron wytwarzac nie umiemy. Wszystkie, ktore mamy na stanie, to pozostalosci po Pradawnych-po znalezieniu drugiego miasta w Pegazie Tauri zabrali wszystkie drony stamtad i rozdzielili miedzy Atlantis i Ziemie. Logiczne jest zalozenie, ze Atlantis moze produkowac drony, ale jestem calkowicie pewien, ze wymaga to wiedzy i zdolnosci, ktorymi teraz nie dysponujemy (Nawet majac gotowa maszyne z instrukcja, dajmy na to pralke, mozna sie pogubic i schrzanic sobie pranie :P Wiem z doswiadczenia)
Co do mozliwosci przenikniecia oslon Ori-tego nie wiadomo. Mozna spekulowac, ze to mozliwe, ale to nic pewnego. Oczywiscie, problem znika, jesli ma sie duza ilosc dron, jak np. placowka na Antarktydzie. Z odcinka "The Road not Taken" wiemy, ze jak przyfrunal na Ziemie okret Ori, to dostal w pysk i nawet pylek z niego nie zostal. Ale zeby odpalac drony potrzeba technologii Pradawnych i ich zrodla energii.

Poza tym nie wiem skad pomysl, ze rakiety kierowane kosztuja "kilka tyś dolarów". Rakiety sluzace do zestrzeliwania innych mysliwcow, uzywane w amerykanskim wojsku kosztuja od kilkuset tysiecy do kilku milionow dolarow (no, tak jeden, poltora). Rakiety kierowane o duzym zasiegu to zabawki z 10 razy drozsze, a takich uzywaja na ziemskich krazownikach.

Natomiast BC maja na stanie sporo dzialek elektromagnetycznych, ktore w realnym swiecie wlasnie powoli wchodza do uzycia w amerykanskiej flocie (czy raczej-maja wejsc w ciagu jakichs 10 lat). W SG dzieki obcej technologii juz takie cus maja i sie nim zwlaszcza w walce z Wraith popisuja. Ogolnie, dla tych, co nie wiedza co to jest-mamy pole magentyczne, ktore wypycha metalowy pocisk z ogromna predkoscia (nie wiem dokladnie, ile-pare machow?). Pocisk jest bez zadnego ladunku wybuchowego, bo sama jego energia kinetyczna jest "powalajaca". W warunkach ziemskich dziurawi kazdy pancerz. Rzecz przydatna na mysliwce wroga i od biedy na mocno uszkodzonego Hive Shipa, ale na przeciwnika z oslonami zupelnie bezuzyteczna.

Inna kwestia jest, dlaczego przez te wszystkie lata nie dochrapalismy sie dzial z Hataka (dzialo jonowe Tollan to marzenie :P ). Tym bardziej ze teraz chyba nie ejst to takie trudne.
SPOILER

No, ale po ostatnich odcinkach 10 sezonu brak broni energetycznej raczej problemem juz nie jest.

SPOILER

I ostatnia rzecz-nie wiadomo, czyj oryginalnie byl to statek z "Enemies", ale jedno wiadomo na pewno-mogl skopac megahataka Apofisa dlatego, bo byl przejety przez replikatory.

I tak oto napisalem swoj pierwszy post na tym forum :lol:

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 17.08.2007 - |15:07|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#165 adik182

adik182

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 73 postów
  • MiastoTarnów

Napisano 05.01.2008 - |11:45|

To nie do końca takie pewne, że to była Odyseja, ale całkiem możliwe. W każdym razie pojawiły się nowe okręciki w serialu klasy ORI :D


zniszcony zostal korolew. jak wy ogladacie. przeciez pozniej byli na odysei skad wam sie wzielo zniszczenie odysei.
  • 0

#166 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 05.01.2008 - |12:10|

a widzisz daty postów? kiedy ktoś to pisał, nie wiadomo było kto zginął ;]
  • 0

#167 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 05.01.2008 - |23:38|

zniszcony zostal korolew. jak wy ogladacie. przeciez pozniej byli na odysei skad wam sie wzielo zniszczenie odysei.


Kiedyś też o mało co nie popełniłem takiego samego błędu. Chwila nieuwagi i kupa śmiechu by była :)

a widzisz daty postów? kiedy ktoś to pisał, nie wiadomo było kto zginął ;]


Dobre Shalom. Tylko bądź miły:) W końcu nowy forumowicz ;)
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#168 Garfieldtg

Garfieldtg

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 26.01.2008 - |00:33|

Po ostatnich odcinkach SGA wychodzi na to że prymitywni Ziemianie mają najmocniejsze statki w całym świecie SG :)
  • 0

#169 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 26.01.2008 - |00:55|

Po ostatnich odcinkach SGA wychodzi na to że prymitywni Ziemianie mają najmocniejsze statki w całym świecie SG :)

wykorzystując technologię Asgartu.
Ale liczebnie przegrywają, więc zostaje tylko partyzantka.
  • 0

#170 Garfieldtg

Garfieldtg

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 26.01.2008 - |18:51|

ja to wiem bez wykorzystania obcych technologii naszym jedynym statkiem kosmicznym pewno nadal by był prom kosmiczny nie wiem może by mu zamontowali wyrzutnie rakiet :) a tak na powaznie to moze i malo tego maja ale u nas Ori juz chyba nie ma (nie ogladałem filmu, ale tak sadze skoro do Pegaza przyleciały dwa statki) wiec maja wzglednie spokój, nic tylko opanowac Ziemie i wykorzystac reszte nacji i zasobów ziemskich jak i innych planet do budowania wiekszej floty, tak z 10-15 BC-304 i wrighty nie maja szans :)
  • 0

#171 Archan

Archan

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 117 postów
  • MiastoSkwierzyna

Napisano 26.02.2008 - |12:26|

Esz, Nie mam pojecia czy to już gdzieś pisałem czy nie...
Wydaje mi się że czas na nowe statki. Mamy całkiem ładne krążowniki klasy Dedal, ale nie mamy żadnych innych maszyn. Transportowce, niszczyciele, desantowce... To tylko z drobnicy, Jesteśmy już całkiem nieźli w tej technologii. Spużcizna po Asgardzie, całkiem niezłe doświadczenie z technologią Goa'uld. Wg. mnie powinni zrobić jakiś niszczyciel, może wielkości Al'kesha, lub trochę większy i przydzielić go na stałe do Atlantis. A role woziciela poczty i sprzętu zamiast krązownika powinien latać normalny transportowiec. Moze nawet większy od BC-304, ale w sumie tańszy. I w użytkowaniu, i w lataniu. Po jaką cholere by zawieść pare skrzyń z ładunkiem z milky do pegaza ma latać pełnowartościowy, uzbrojony statek, z liczną załogą (którą trzeba wyżywić i opłacić), który w czasie lotu (dwa tygodnie) nie może ani pomóc w razie czego ziemi ani atlantis, bo go nigdzie nie ma. I taki transportowiec by kosztował ułamek tego co BC-304, a załoga mogłaby liczyć pare osób. Nie potrzebuje ani mocnego pancerza z trinium (drogiego), ani setek śluz, ani mocnych pól, dublowanych systemów, uzbrojenia (może jakieś symboliczne), a przesztrzeń ładunkowa o wiele wieksza. I taki frachtowiec byłby lepszym rozwiązaniem. A dedal mógłby byc praktycznie na stałe przydzielony do Pegaza. Do tego jakiś Niszczyciel (al'kesh) dla pomniejszych misji zwiadowczych, tam gdzie nie bardzo przez wrota się da. I taniej z logicznego punktu widzenia, i więcej mozliwości dla scenarzystów. W końcu teraz BC-304 to wymiatacze, i by jakiś przeciwnik przetrwał, artylerzysta musi się napić, albo sensory rozkalibrować (starcie Wraith cruiser z Dedalem w 04x17, trzy razy strzelał i trzy razy nie trafił, a i przedtem nie bardzo strzelał). A co do następcy BC-304... po co? zły jest? wręcz przeciwnie. Potrzeba nam więcej statków innych klas. Może na dokładke jakis lotniskowiec z setką F-302 albo pancerniczek?
  • 0
War..War never changes

#172 Piotr_1987

Piotr_1987

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 03.03.2008 - |22:21|

projekt teoretycznie już jest bo skoro mamy rdzeń asgardu to przecież musi być tam projekt okrętów klasy O'Neil lub Jackson :) do walki z tego co pamiętam to ten pierwszy był lepszy bo Jackson-class bodajże był statkiem badawczym (coś jak enterprise ;) ) a jak ten pomysł się wam nie podoba to powinniśmy zbudować 305'ke władować w to silniki asgardu trochę broni ( plasma beam ;) lub czegoś podobnego ) jakieś niezłe osłonki ale jest jeden problem ... po co budować tak świetny okręt ?? odpowiedź jest prosta aby zobaczyć finał 9 sezonu atlantis gdzie taki stateczek będzie sie naparzał z dwoma tuzinami Hiveshipów i jakimiś krążownikami Wraith :]

właśnie wpadłem na pomysł można by zbudować dość niekonwencjonalny pojazd desantowy który byłby właściwie tylko transportowcem z zamontowanymi wrotami (wylotem w dół) do czegoś takiego grzebiemy troszkę w oprogramowaniu systemu wrót aby w pożądanym momencie otworzyć tunel na wrota zamontowane w naszym transportowcu a po naszej stronie ustawiamy wrota w pozycji poziomej (wlotem do góry) ustawiamy platforme nad tym i np możemy przez 1/2 h zrzucać spadochroniarzy na powierzchnię obcej planety :D co wy na to ??

Opadły emocje po finale 4 sezonu Atlantis i niestety możemy stwierdzić, iż scenarzyści spartaczyli całą sprawę Dedal gdy się pojawił w Atlantis stoczył bój z 12 HS i zdołał spokojnie zwiać a Feniks nie poradził sobie z 3 :/ Kicha, skucha i te sprawy. Nie wiem jak można było to spartolić, wystarczyło wrzucić tam jeszcze parę okrętów Wraith ( jakieś krążowniki, troche drobnicy i całą zgraje jakiegoś innego świństwa ) i jakoś by to wyglądało

A tak kompletnie na marginesie
KIEDY WRESZCIE JACK SIE UPRZE I ZBUDUJĄ/NAZWĄ STATEK "ENTERPRISE" !!

Użytkownik Piotr_1987 edytował ten post 12.03.2008 - |01:24|

  • 0
3x22 "Jeden mały krok dla Jaffa..."
7x20-21 "Za trzy dni, to będzie czwartek. Czwartek nam nie pasuje..."

#173 morman

morman

    Starszy plutonowy

  • VIP
  • 524 postów
  • MiastoRabka - Zdrój/Kraków

Napisano 13.03.2008 - |20:40|

Znalazłem ostatnio fajną ciekawostkę na niemieckim forum, komuś się nudziło i zrobił porównanie wielkości statków w świecie stargate :D
Posted Image
Posted Image
Posted Image
Posted Image
Posted Image
Posted Image
  • 0
Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł
Prawo Clarke'a

#174 Jason

Jason

    Kapral

  • VIP
  • 172 postów

Napisano 13.03.2008 - |21:38|

Powiem tak komuś nawet nie trochę... ale bardzo się nudziło :D Przez chwilę miałem problemy z załadowaniem a forum się nawet poszerzyło ale już ok :P

P.S Mam rozumieć, że myśliwiec Wraith ma 10,5m długości? :)

Opadły emocje po finale 4 sezonu Atlantis i niestety możemy stwierdzić, iż scenarzyści spartaczyli całą sprawę Dedal gdy się pojawił w Atlantis stoczył bój z 12 HS i zdołał spokojnie zwiać a Feniks nie poradził sobie z 3 :/

Nie stoczył żadnego boju tylko właśnie z powodu przewagi zaczaił się i podstępnie przesłał dwie bomby dzięki czemu zostało tylko 10HS :)

Użytkownik Jason edytował ten post 13.03.2008 - |21:53|

  • 0
" Kiedy w mieście ginie Inkwizytor, czarne płaszcze ruszają do tańca "

Mordimer Madderin licencjonowany Inkwizytor jego Ekscelencji Biskupa Hez Hezronu

#175 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 13.03.2008 - |23:01|

Dedal był tak ustawiony że nie dostał ostrzału z głównej broni HS (Coldwell sam mówi ze "Wykończą nas te myśliwce"), tymbardziej ze nie widać tych "dużych" plazmowych kulek. Można więc załżyć ze Dedal był początkowo poza zasięgiem, a dodatkowo atakował od tyłu, a główna broń HS jest z przodu i ew. po bokach).

Feniks wpadł w pułapkę, i dostał od razu pełen ostrzał
  • 0

#176 kozuch

kozuch

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 394 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 13.03.2008 - |23:27|

Nawiązując kilka postów wyżej HS jest aż tyle większy od ATLANTIS ? Chyba coś jest nie tak z tym rysunkiem
  • 0

#177 adik182

adik182

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 73 postów
  • MiastoTarnów

Napisano 14.03.2008 - |15:12|

Nawiązując kilka postów wyżej HS jest aż tyle większy od ATLANTIS ? Chyba coś jest nie tak z tym rysunkiem


Tez mi to nie pasuje. jeśli dobrze pamiętam to atlantis ma 10 km średnicy (nie jestem na 1005 pewny) wiec skoro HS ma 11 km długości to nie może być tak wielki, może sie mylę. jak ktoś wie to niech mnie wyprowadzi z błędu.

Użytkownik adik182 edytował ten post 14.03.2008 - |15:16|

  • 0

#178 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 15.03.2008 - |01:23|

Opadły emocje po finale 4 sezonu Atlantis i niestety możemy stwierdzić, iż scenarzyści spartaczyli całą sprawę Dedal gdy się pojawił w Atlantis stoczył bój z 12 HS i zdołał spokojnie zwiać a Feniks nie poradził sobie z 3 :/ Kicha, skucha i te sprawy. Nie wiem jak można było to spartolić, wystarczyło wrzucić tam jeszcze parę okrętów Wraith ( jakieś krążowniki, troche drobnicy i całą zgraje jakiegoś innego świństwa ) i jakoś by to wyglądało



Na Dedala wtedy zmierzały 2 Hsy i kilka krążowników, które zaczęły go otaczać. Odległość między Dedalem a HS była znacznie większa niż w zasadzce Michela w 4x20. Z 12 HS 2 zostały zniszczone, zanim wriath zdążyli zareagować-dzięki wbeamownaym nukom. Potem z tych 10 HS 2 zboczyły na dedala i zaczęły w niego grzać. Dedal zwiał, że aż się kurzyło i miał takie uszkodzenia, ze nie mógł potem już walczyć. Natomiast Phoenix został otoczony HSami i nie miał możliwości otworzenia okna hiperprzestrzeni, to raz, a poza tym celny ostrzał rozwalił mu agsard weapons i hiperdrive. Byli bezbronni, przecież przeciwko 3 HSom rakietkami się nic nie wskóra. Więc bardzo proszę nie chrzanić, ze Dedal radził sobie lepiej niż Phoenix, który wytrzymał kilkuminutowy ostrzał z tak bliskiej odległości, że można było zobaczyć mahających w okienkach hybrydziaków.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 15.03.2008 - |01:27|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#179 Archan

Archan

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 117 postów
  • MiastoSkwierzyna

Napisano 15.03.2008 - |01:31|

Tez mi to nie pasuje. jeśli dobrze pamiętam to atlantis ma 10 km średnicy (nie jestem na 1005 pewny) wiec skoro HS ma 11 km długości to nie może być tak wielki, może sie mylę. jak ktoś wie to niech mnie wyprowadzi z błędu.



Coś im się pokreciło. W jednym odcinku widać jak BC-304 chowa się w szczeline między kadłubami HS, i HS jest najwyżej 5-6 razy dłuższy od BC. A BC spokojnie ląduje na jednym z landing padów w atlantis i ledwo go widać. może 3350 jak jest na tym obrazku to WYSOKOść Głównej wieży? To już bym prędzej łyknął.

A z tymi wrotami.....przekombinowane:D nie lepiej po prostu zapakowac wrota do BC, na miejscu je beamować gdzie trzdeba i wybrać adres? oczywiście jak nie ma wrót na miejscu.
A co do desantowców... Widze dwa rozwiązania:
- cięzki, mocno opancerzony i wyposażony w silne osłony wielki statek z wieloma wrotami, pierścieniami i transporterem, lądujący na planecie i wypakowujący duuużo wojska z uzbrojeniem
- lekkie statki, uzbrojone jak szturmowce, z mozliwością podczepienia jednego, dwóch kontenerów (z np. czołgiem albo piechotą), po zrzuceniu ładunku wspierający atak pełniąc rolę smigłowca szturmowego. Transportowane przez coś w rodzaju lotniskowca. Duzo słabszy od rozwiazania wyżej, ale siła w liczebności. Jak jego zestrzelą gnie paru-parunastu zołnierzy a nie setki.
  • 0
War..War never changes

#180 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 15.03.2008 - |11:09|

Znalazłem ostatnio fajną ciekawostkę na niemieckim forum, komuś się nudziło i zrobił porównanie wielkości statków w świecie stargate biggrin.gif


właśnie, te obrazki musiało robić parę różnych osób, ponieważ rozmiary poszczególnych jednostek zmieniają się od obrazka do obrazka(w przypadku superwrót Ori różnice sięgają 100%); więc to taki specyficzny fanfic, nie przejmowałbym się np. różnicą między Atlantis, a HS-em; ot, komuś się tak narysowało;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych