No to najpierw nadrobie trochę a potem przejde do tego co na świeżo
[2x08] Neccessary FictionJak większość przewidywała tak się stało... Oj biedny Pullo, nie wiem czym sobie ten facet zasłużył, ale los nie jest dla niego zbyt łaskawy... Oj złoto, złoto i jeszcze raz złoto czego to ludzie dla niego nie zrobią... Szkoda mi Maskiusza, gość jest w porządku mimo tego iż chciałby awansować nie kombinuje na boku i jest zawsze wierny przyjaciołom, a wciry dostał niezłe... Jego rozmowa z Pullo i Lucjuszem, okazuje się że nawet 20 lat walki ramie w ramie nie gwarantuje 100% zaufania. I znowu te przypadki, coś jak z posłańcem i wiadomością dla Brutusa

Ustawianie rodzinki do pionu przez Cezara po prostu bombowe

Cała
"rodzinka" czyli Oktawia, Adria, Agryppa, Antoniusz no i Cezar czyli wszyscy wiedzą o co chodzi, ale nikt nie chce się przyznać

Ty wynoś się do wschodnich prowincji, Ciebie i Ciebie zamknę w klasztorze, a Ty zostajesz bo będę Cię potrzebował

No i motyw załatwiania ślubu też dobry, szkoda że dzisiaj wszystko jest takie skomplikowane

Jeśli chodzi o Cezara rozwalił mnie dialog...
- Powiedz, czy mąż cię bił?
- Nie, panie.
- Nie dałam mu nigdy powodu, aby to zrobił.
- Może ojciec?
- Nie, panie.
- Cnotliwa kobieta? To dobrze.
- Powinnaś wiedzieć, że gdy będziemy małżeństwem, to będę czasami cię bił.
- Ręką.
- Albo lekkim biczem.
- Zrobię to nie dlatego, że mnie uraziłaś, ale dlatego, że daje mi to seksualną przyjemność.
- Pamiętaj o tym i się nie denerwuj.
- Tak, panie.
No po prostu... :buu: Ździwiło mnie to szczególnie dlatego, ponieważ ten facet jest zawsze opanowany. Zawsze ma plan, wyjście z sytuacji. A tu się nagle okazuje, że ładny agent z niego...

Antoniusz płynie na wschód no i wszyscy wiedzą jak to się skończy... Co do sceny końcowej to jak już kilka osó napisało: Pullo dałby rade sam

Szczególnie po tym rzucie toporem i pozbawieniu mowy Memmio... W dość specyficzny sposób
P.S Jak dla mnie jedyny mankament... Ten rzut na Memmio i Pullona... Jakiś taki cholernie sztuczny! Dziwie się bo tyle ładnych scen zobaczyliśmy już w serialu, i to z wykorzystaniem większych plenerów a tu takie coś...
[2x09] Deus Impeditio Esuritori NullusHmm... Rzut o pare lat do przodu i przyznam, że bardzo przyjemny. Jakby to ująć "zlał" się ze wszystkim i nie odczuwamy jakiegoś ogromnego przeskoku, w sumie tak jak gdyby minęło parę dni :clap: No i tak: Oktavia już urodziła i ma bardzo ładną córeczke (tylko dziwie się, że powiedziała że to dziecko Antoniusza... Sądząc po tym co wyprawiali z Agryppą są dziłbym że to jego pociecha... No ale podobno kobieta wie lepiej

), Atia została babcią no prosze prosze

Pullo wyrobił sobie pozycje na Awentynie, a nasz kochany Memmio jest atrakcją tłumu

Jeśli chodzi o Egipt i naszego kochanego Marka Antoniusza to powiem tylko tyle: że seks i jaranie nie idą w parze... szczególnie jeśli robi się to na zmiane i codziennie

Widać, że Kleopatra ładnie sobie wszystkich podporządkowała... Ciekawe czy żeby puszczać wiatry też trzeba mieć jej pozwolenie?

Szkoda że Worenus został w Egipcie, jego lojalność jest niedoceniona, ale fajnie by było mieć już wszystkich po jednej stronie barykady

Oby tylko jego wątek nie skończył się pod Akcjum...