Skocz do zawartości

Zdjęcie

[Kraków] 04.08.2007


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
180 odpowiedzi w tym temacie

#161 MidMad

MidMad

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 257 postów
  • MiastoSomewhereOverTheRainbow

Napisano 04.08.2007 - |09:46|

Ja też rozgrzewam FTL do skoku :)


Hehe, dobrze że cała flota ma prawidłowe koordynaty ;)

Użytkownik MidMad edytował ten post 04.08.2007 - |09:46|

  • 0

#162 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 04.08.2007 - |21:20|

Czyżby na razie tylko ja wróciłem z zlotu :/
  • 0

#163 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 04.08.2007 - |21:38|

jA właśnie wróciłem... ostatni zlotowicze odeszli około w pół 20:00. Ja zostałem sam do 22:00 oglądając mecz Wisły i dodatkowo wypijając cztery piwa :D Więcej postaram się opisać jutro, jak wytrzeźwieje :D

cu

PS!!! Zlot był udany!! :)

PPS Sprawdzanie ortografii w FF (FireFox) po pijaku jest dobre :D
  • 0
VeeDee

#164 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 04.08.2007 - |21:48|

W domu jestem już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz mam dostęp do neta...
Widzę, że pierwszy wróciłem, ze zlotu, więc mogę się wygadać ;P

Spóźniłem się do Loch Ness, ale szybko znalazłem resztę, siedzącą w najciemniejszym rogu speluny, siedziała taka banda, każdy z kapturem na głowie, trunek nieznanego mi bliżej pochodzenia w garści każdego z nich, barmanki wystraszone, pierzchnęły na zaplecze, jedynie w pobliżu kręcił się dym papierosowy unoszący się z ust jednego ze zlotowiczów... Po nadzwyczaj ciepłym powitaniu (widać, że nikt mnie nie znał ;p), dosiądwszy się do towarzystwa, przybrałem ponury i gburowaty wyraz twarzy jak pozostali, ażeby upodobnić się do grupy, gdyż jako jedyny grzeszyłem młodością... Po dobitnym wytłumaczeniu powodów, dla których ów trunków nie ruszam, okazało się, iż pani barmanka nie ma uprawnień administratorskich do urządzenia tak zaawansowanego technologicznie jak pilot do telewizora, tudzież dekodera... Znikąd pojawił się pan z zaplecza, który pokręciwszy tu i tam, wyłonił się spod lady i przekazał nam, poprzez uroczą, prawie administratorkę pilota, złą wiadomość, iż Polsatu, a tym bardziej Kubicy nie będzie! Po otarciu łez i wyjściu na zewnątrz, okazało się, że i niebo płacze wraz z nami...
Udaliśmy się do Rooster'a, w którym problemy napotkaliśmy z usadowieniem naszych przepastnych siedzeń na miejscach, jednakże, po długim oczekiwaniu, jakichś 2 minut, okazało się, że w knajpie, w której nie wolno łączyć stolików, jedyny stolik, który był złączony z 3 mniejszych został zwolniony specjalnie dla nas (myślę, że wszystkie złe duchy nas wtedy wspierały)... Nie polecam, ów kurnika, gdyż wybitnie źle mnie mnie tam potraktowano - jako jedyny nie dostałem sosów w trzech garnuszkach!!! Toż to oburzające! Andrzej Lepper, już zapewnił mi pomoc i obiecam zorganizować blokady tych knajp...
Kolejnym rozdziałem, ów rodzącego się bestsellerowego dreszczowca, była obfitująca w przygody podróż, do metalowej puszki, która była wymiarów większego pokoju, stołki jak za Stalina całe z zardzewiałego ("artystycznie") metalu, stoły kilkudziesięcioletnie, również zardzewiałe... Szlachetny złotawy trunek podawany był przez pijących w kuflach pojemności jednego decymetra sześciennego, którego nigdy nie piłem i mam nadzieję, iż w swym postanowieniu wytrwam! Tam już spędziliśmy resztę dnia, ludzie powoli się wykruszali, Neoo z Siarenką gdzieś zniknęli na 20 minut, wróciwszy po ok godzinie były widoczne już skutki upojenia krakowskim zanieczyszczonym powietrzem... Dzień przebiegał spokojnie, do czasu incydentu, kiedy to barmanka nas uciszyła, co skutkowało 2 minutową ciszą, której nikt w sumie nie przestrzegał...
W naszej pamięci pozostanie akcja pt. "Siarenka i mecz", oraz "Rowerzystwo" by: Vol 7 :]

Za zdjęcia opublikowane na tychże stronach w żadnym wypadku nie odpowiadam, oraz ten z długimi kudłami, z dziwnym wyrazem twarzy i swoją podobizną na koszulce to wcale nie ja :D

Pozdrowienia dla ekipy! Do zobaczenia w Katowicach :]

P.S.: Wróciłem pierwszy, ale się produkowałem i nie zdążyłem napisać ;p !

Użytkownik Vol 7 edytował ten post 04.08.2007 - |21:50|

  • 0

Dołączona grafika


#165 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 04.08.2007 - |21:54|

Dzień przebiegał spokojnie, do czasu incydentu, kiedy to barmanka nas uciszyła, co skutkowało 2 minutową ciszą, której nikt w sumie nie przestrzegał...


To Inwe uciszała jakby co ;D
  • 0
VeeDee

#166 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 04.08.2007 - |21:56|

no więc ok... TO WSZYSTKO BYłA JEGO WINA!!!! :D
  • 0

Dołączona grafika


#167 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 04.08.2007 - |22:00|

no więc ok... TO WSZYSTKO BYłA JEGO WINA!!!! :D



Jak to mówili w Star Trek Elite Force 2: "precisely".

PS Co do kelnerki od dekodera: :)

Załączone pliki


Użytkownik VeeDee edytował ten post 05.08.2007 - |08:46|

  • 0
VeeDee

#168 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2 929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 04.08.2007 - |23:34|

My też wróciliśmy... jutro napiszę coś wiecej :P
  • 0

->1019<-


#169 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 05.08.2007 - |09:16|

Wziąłem się za zdjęcia i filmy. Filmów było 300MB, ale po konwersji zostało 20MB. Zdjęć prawie 200MB :)


Czas na filmik w załączniku:

począwszy od prawej:
Człowiek bez nicka 1, Człowiek bez nicka 2, kamkaw, MidMad, inwe, spex (przez jakiś czas skrywa się), _Neoo_, siarenka, Vol7. Na końcu ja za aparatem :D (musicie sobie wyobrazić)

Film gorszej jakości i spakowany, za względu na różne ograniczenia :)

PS Niestety skąpo odziane kelnerki nie były akurat w tle ;(

Załączone pliki


Użytkownik VeeDee edytował ten post 05.08.2007 - |09:30|

  • 0
VeeDee

#170 _Neoo_

_Neoo_

    Lord of Kobol

  • Junior Administrator
  • 2 929 postów
  • MiastoMysłowice

Napisano 05.08.2007 - |10:08|

Nastał nowy dzień to można napisać coś więcej...

PKP sobie opuszczę, bo to nic ciekawego :P Na dworcu spotkaliśmy się z inwe i razem udaliśmy się na spotkanie z VeeDee. Od razu oczywiście zaczęły się uprzejmości między siarenką, a inwe.... ja nie wiem... powinienem czuć się zazdrosny? :P :D Tak czy inaczej VeeDee dosyć szybko nas zlokalizował... szybki clubbing po sklepach, który nie spotkał się ze zby radosnym odzewem pozostałych dwóch panów i do Loch Ness. W trakcie clubbingu powstał plan przeprowadzenie badań socjologicznych, które miałyby udowodnić tezę, że w czasie zakupów facet w 10% przypadków ma coś do powiedzenia... PHI :P Ze znalezieniem Loch Ness był niewielki problem, bo się jakoś schowało w bramie, ale w końcu się udało ;) Na miejscu chwila oczekiwania i ludzie zaczęli się schodzić... kamkaw plus dwóch_Panów_bez_nicka (mam nadzieję, że szybko naprawią ten niewybaczalny błąd..., nie zapomniałem o tym banie : P :D ), MidMad, Vol 7 i spex :) Był stół do snookera, ale jakoś nikt nie przejawiał chęci do partyjki... a do bilarda bil chyba nie mieli... pozaty jakiś ogromny ten stół, cżłowiek by się tylko nabiegał i zmęczył :] W Loch Ness próbowałem przekonać ludzi, żeby nauczyli mnie grania w karciankę BSG, mimo prób i chęci wszyscy polegli przy tym zadaniu :( chlip... smutno mi było :( No ale życie to nie jest bajka i muszę to przeżyć ;] Może w Sosence z Toudim się uda. Po Loch Ness, rozmowach o serialach nadszedł czas na jedzenie i Rooster. Rower MidMad znalazł przytulny zakątek w ogródku, a my po pewnych problemach z przemeblowaniem tenże zakątek znaleźliśmy w środku. Jak pisał VeeDee kelnerki nie były aż tak skąpo ubrane, ale też nie było tak źle :P Jedzenie dobre, zdjęcie rachunku będzie w zdjęciach (siarenki wyszło ok. 60MB, a zdjęcia VeeDee-go już się zgrywają :] ).
Dygresja: W Loch Ness sobie nie obejrzeliśmy Kubicy, a w Roosterze przyszliśmy to się skończył. No pech jakiś ;)
Po Roosterze przeszliśmy do lokalu docelowego o nazwie, która mi umknęła, ale od czego ma się siarenkę;) Non Iron :] Tam litrowe kufle za 9 zł, rzutnik i dalsza część Zlotu... Inwe walczył ostro i czuję, że walka z kwiatkiem mogłaby być calkiem interesująca... oglądana z boku ;) Ludzie powoli zaczęli się wykruszać, jakiś kolega VeeDee przyszedł. My w trakcie zrobiliśmy sobie malutką przerwę na obejrzenie Rynku i okolic. Jakiś czas po powrocie nadszedł czas na powrót do domu. Inwe idąc wężykiem zaznajamiał się z "ziomalami" i tak dotarliśmy do dworca. Mieliśmy trochę czasu, wiec clubbingu ciąg dalszy, ale inwe tak bardzo tego chciał uniknąć, że postanowił się odłaczyć i samotnie udać się na PKS. Jakiś czas potem telefon... "Kto pierwszy będzie w domu wygrywa piwo". Zgodziłem się... wygrałbym gdybym tylko w chwili przejścia przez drzwi wysłał SMSa... a tak spóźniłem się o dosłownie 1 czy 2 minuty :] Latanie po sklepach się opłaciło, sezon wyprzedaży - to udało mi się kupić coś na siebie w dobrej cenie.

No i tyle w telegraficznym skrócie, kto nie był niech żałuje, zapraszamy wszystkich do Katowic. Wpisywać się w temacie, bo muszę listę sobie zrobić :P Do następnego :)

PS. MidMad czekamy na Twoje zdjęcia.

Użytkownik _Neoo_ edytował ten post 05.08.2007 - |10:26|

  • 0

->1019<-


#171 kamkaw

kamkaw

    Kapral

  • Użytkownik
  • 176 postów
  • MiastoTrzebinia

Napisano 05.08.2007 - |10:13|

No tak zlot sie jak najbardziej udał :) wróciłem cały i zdrowy (co mnie troche zdziwiło zwarzywszy na złowrogie opisy poprzednich TauriConów :D ) Dwóch panów bez nicka też wróciło i mam nadzieje że już w najbliższym czasie otrzymają swoje miejsce w szeregu pokręconych forumowiczów :D

PS mam nadzeje że te gadki o banach sie nie sprawdzą :D

PPS przypomnienie dla inwe o obiecanych 4400 :D
  • 0
████████████████████████
Rip SG-1

#172 MidMad

MidMad

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 257 postów
  • MiastoSomewhereOverTheRainbow

Napisano 05.08.2007 - |10:22|

począwszy od prawej:
Człowiek bez nicka 1, Człowiek bez nicka 2, kamkaw, MidMad, inwe, spex (przez jakiś czas skrywa się), _Neoo_, siarenka, Vol7. Na końcu ja za aparatem :D (musicie sobie wyobrazić)


Mnie najwyraźniej też musicie sobie wyobrazić, choć gdzieniegdzie jestem "wychynięta" zza czerwonej koszulki kamkawa ;)

Od siebie dorzucam kilka fotek au naturel bez lampy błyskowej - jak ktoś będzie chciał zip, to krzyczeć, a tymczasem podziwiać je można tutaj:

http://picasaweb.goo...ForumOrionTokra

A sam zlot podsumuję słowami samego Juliusza Cezara: Przybyłam, ROTFLowałam, Przeżyłam ;)

Dziękuję wszystkim za dobrą zabawę, a Siarence szczególnie - za miło spędzone chwile podczas "komplementowania" jedynego palacza w towarzystwie *mrug mrug* ];>
  • 0

#173 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 05.08.2007 - |20:02|

Tutaj był opis, ale przeniosłem go na następna stronę :)

Użytkownik VeeDee edytował ten post 05.08.2007 - |21:14|

  • 0
VeeDee

#174 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 05.08.2007 - |20:20|

Choć o Loch Ness wszyscy słyszeli, to mało kto ją widział, a jej istnienie wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania

samo Loch Ness istnieje i większość ludzi je widziało, choćby w TV, chyba trochę pomyliłeś Nessie (potwór) i Loch Ness (jezioro potwora) :P
  • 0

Dołączona grafika


#175 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 05.08.2007 - |20:26|

samo Loch Ness istnieje i większość ludzi je widziało, choćby w TV, chyba trochę pomyliłeś Nessie (potwór) i Loch Ness (jezioro potwora) :P


Jestem świadom tej różnicy ;) Ale wtedy zdanie byłoby bez sensu, zresztą Loch Ness bezpośrednio się kojarzy i nie ma co tłumaczyć


PS Podobnie jest z Frankensteinem. Tak na prawdę Frankenstein to był doktor, twórca potwora. Natomiast wszyscy potwora nazywają Frankensteinem i nie ma problemu :P
  • 0
VeeDee

#176 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 05.08.2007 - |20:56|

Podobnie jest z Frankensteinem. Tak na prawdę Frankenstein to był doktor, twórca potwora. Natomiast wszyscy potwora nazywają Frankensteinem i nie ma problemu :P

To zwracam honor...

P.S.: Tego nie wiedziałem ;p
  • 0

Dołączona grafika


#177 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 05.08.2007 - |21:09|

To zwracam honor...

P.S.: Tego nie wiedziałem ;p

Strona przeskoczyła, więc pozwolę sobie na przeniesienie zawartości tutaj, by nie umknęło ludziom :)


Rozdział 1: Drużyna pierścienia od gwiezdnych wrót

Pod wrotami Galerii Krakowskiej została zawiązana drużyna. Moja pierwsza decyzja okazała się błędna (tak naprawdę to siarenka o wszystkim decydowała :)). Zaproponowałem przejście przez Galerię i odwiedzenie budki z włoskimi lodami. Niestety doszło do rozłamu, siarenka i _Neoo_ postanowili uzupełnić ekwipunek w kilka sklepach. Wywołało to oburzenie moje i Inwe. Na szczęście po odwiedzeniu trzech sklepów (z niecałych 300) wróciliśmy do celu misji .


Rozdział 2: Loch Ness

Choć o potworze z Loch Ness wszyscy słyszeli, to mało kto go widział, a jego istnienie wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Właściciele lokalu wzięli sobie to głęboko do serca i odnalezienie go było równie trudne, co zrobienie zdjęcia potworowi ;) Nasza dzielna drużyna, z piękną naukowiec siarenką, historykiem i znawcą wielu kultur _Neoo_, walecznym do ostatniej krwi Inwe oraz moim skromnym przywództwem; rządna wrażeń (drużyna), szybko odnalazła się na wrogim terenie i po bezbłędnym rekonesansie odnalazła ukrytą drogą do serca Loch Ness. Po zajęciu strategicznego punktu, blisko TV, baru i dwóch toalet, próbowaliśmy się okopać pustymi kuflami, by wróg nas nie zaskoczył. Było to ciężkie zadanie, ale na szczęście nadchodziły zapowiedziane posiłki :)

Posiłki nadeszły, najpierw KamKaw z dwoma przybocznymi bez nicków, a potem MidMad na swoim MALPie (przypis od autora dla MidMad, która nie lubi i nie ogląda seriali: MALP - Mobile Analytic Laboratory Probe – czyli taki łazik z SG). Na końcu przybył Vol7. W ten sposób mogliśmy kontynuować budowanie okopu z kufli .

Z czasem doszło do sabotażu. Inwe to nałogowy palacz!! Siarenka wraz z MidMad nie dopuściły do zatruwania nas. Inwe szanując niepalącą resztę, godził się z koniecznościa przesiadki do sąsiedniego stolika na dymka.

Dołączona grafika

Zbliżała się 14:00, czyli czas na nowy polski rytuał, kwalifikacje w F1! Uzbrojony w swój czarujący wdzięk, flirtem wymogłem zmianę kanału na polsat. Barmanka o wspaniałej aparycji blondynki, nie mogła się oprzeć mojej prośbie i zapewniła zmiany. Niestety barman odpowiedzialny za dekoder nie był w stanie przerzucić na polsat (wtf), a mój urok na niego nie działał (na szczęście!! Tego by jeszcze brakowało).

Miła i sympantyczna barmanka często spoglądała w naszą stronę ;) Może to mnie tak wypatrywała? Albo może Neoo (uważaj Neoo na łokieć siarenki), który obok mnie siedział przez jakiś czas. Ale zapewne wersja ostatnia jest najbardziej prawdziwa: sprawdzała, czy są już jakieś puste kufle do zabrania.

Zawiedzeni brakiem rozrywki i jedzenia, poszliśmy upolować jakieś kurczaki na obiad :)


Rozdział 3: Kurczaczki, czyli skąpo odziane kelnerki

Dotarliśmy do Roostera. Po drobnym przerzucaniu nas po stolikach, w końcu znalazło się dla Nas miejsce. (Niestety kwalifikacje F1 już się skończyły). Skąpo odziana kelnerka (kiedyś były bardziej skąpo odziane i miały białe koszulki, które bardziej wyróżniały kształty :D), która Nas obsługiwała, miała na imię Zuza. Standardowym zestawem była Shawarma z gratisowym napojem (czyli piwem). Ja jako jedyny pozostałem wierny diecie czysto piwnej. I tak biesiadowaliśmy, co widać w filmiku kilka postów wyżej. Nasz dobry humor popsuł rachunek. Jakoś udało się pozbierać fundusze, nie zapominając o napiwku, o daniu którego, wielokrotnie przypominałem :).

Dołączona grafika

Nastał czas wyboru następnego celu naszej misji. Przedłożylem trzy opcje:

- miejsce gdzie jest tanie mocne piwo i można szybko się zapić
- miejsce gdzie jest przyzwoicie i mają 1 litr pilsnera za 9zł
- powrót do Loch Ness i kelnerki

Dołączona grafika

Rozdział 4: Bez żelaza proszę.

Opcja numer dwa najbardziej przypadła do gustu. Wylądowaliśmy w Non Iron, knajpie może niepierwszej świeżości z zacięciem sportowym. Nasz obecność popsuła romantyczny nastrój parze zakochanych, którzy szybko uciekli od Nas. Inwe oddawał się muzycznemu zacięciu, odkrywając nowe dźwięki pod wpływem uderzenia rękami o metalowy stół. Ten typ muzyki nie przypadł do gustu innym gościom, którzy zaczęli uciekać oraz barmance, która musiała stemperować nasze głośne zachowanie.

Dołączona grafika

Ponieważ knajpa ma zacięcie sportowe, to był pokazywany mecz rugby. Wywołało to śmieszne komentarze kilku osób ze zlotu na temat tego sportu. Na szczęście szefa nie było (czynnego rugbysty), bo za to by Nas szybko wyrzucił. A że jest rugbystą, to nawet wszyscy byśmy mu nie podołali. Pijąc tak dalej, z czasem zlotowiczów zaczęło ubywać. Zlot po mału przechodził do historii.


Rozdział 5: Historia tylko mi znana.

Zostałem sam w lokalu. Nie mogąc przeboleć samotności, topiłem swoje łzy w kolejnych dużych kuflach pilsnera, oglądając ligowy mecz Zagłębie-Wisła. Zostałem tam prawie do 23 i chwiejnym krokiem powróciłem do bazy.

Użytkownik VeeDee edytował ten post 05.08.2007 - |22:18|

  • 0
VeeDee

#178 spex

spex

    Sierżant

  • Użytkownik
  • 771 postów
  • MiastoKraków

Napisano 05.08.2007 - |23:45|

począwszy od prawej:
Człowiek bez nicka 1, Człowiek bez nicka 2, kamkaw, MidMad, inwe, spex (przez jakiś czas skrywa się), _Neoo_, siarenka, Vol7. Na końcu ja za aparatem :D (musicie sobie wyobrazić)

Efekt nie zamierzony.

A następnym razem postaram się nie zaspać i nie będę łapać autobus:
Dołączona grafika

Użytkownik spex edytował ten post 05.08.2007 - |23:48|

  • 0

#179 MidMad

MidMad

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 257 postów
  • MiastoSomewhereOverTheRainbow

Napisano 07.08.2007 - |13:46|

potem MidMad na swoim MALPie (przypis od autora dla MidMad, która nie lubi i nie ogląda seriali: MALP - Mobile Analytic Laboratory Probe – czyli taki łazik z SG)


Ojej, zapamiętałes ;D ... wzruszenie odbiera mi mowę ;)
A tak się maskuję wpisując sie na forum w różnych tematach serialowych ;D - co mi przypomniało, że muszę oglądnąć ostatnią Eurekę... ;]
  • 0

#180 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.08.2007 - |12:22|

wyobraźcie sobie dorwałem się na chwilę do neta :lol: ;

@kamkaw&Vol 7

pamiętam o 4400 i obiecanym linku, ale to dopiero jak zjawię się w pełnej chwale w domu;:)

Dziękuję wszystkim za dobrą zabawę, a Siarence szczególnie - za miło spędzone chwile podczas "komplementowania" jedynego palacza w towarzystwie *mrug mrug* ];>


tiaaa mi też było miło :P

Od razu oczywiście zaczęły się uprzejmości między siarenką, a inwe.... ja nie wiem... powinienem czuć się zazdrosny?


cytując(choć niekoniecznie dokładnie) "Ja Cię ścisnę, ale drzwiami taka miłość między nami" <_< , więc nie zamartwiałbym się, a o piwie nie zapomnę B)
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych