Ile wlaściwie jest DHD?
#141
Napisano 11.02.2004 - |05:00|
Puki co to intryguje mnie jeden maly detalik :) // niestety nie pamietam tego z filmu // pomijajac ile bylo DHD :) powiedzcie mi, jesli w swoim czasie jedne wrota byly u ruskow, drugie w bazie :) to co bylo w Area51 w tym wielkim pudle :)
Wiem ze byl wątek ze im znikly te wrota , a w pudelku byla plastikowa replika :) tak czy inaczej gdzies okolo 4-6 serii byl odcinek gdzie ci ludzie ktorych potem wylapal O'Nell z Thor'em bawili sie jednymi wrotami, w bazie SGC bawilo sie drugimi a z kolejnych odcinow wynika ze w tym samym czasie rosjanie tez sie bawili :) wiec ... ktorymi 1, 2 czy 3 :) ??
To raz :) a dwa apropo wirusa i jezyka programowania :) niechce wam psuc zabawy w teoretyzowanie :) ale z rozwojem IT srodowiska programistyczne daza do autonomi i samo adaptacji, porownajcie sobie dziurkowanie karteczek, z ukladaniem guziczkow na formie w builderze :) jest roznica prawda :)
Ale z 2 strony :) Oba sposoby prowadza w procesie kompilacji do tego samego :) ciagu zer i jednyek. :)
Wyswietlenie napisu na ekranie idzie napisac w dowolnej ilosci srodowisk programistycznych :), i choc kod tej operacji bedzie w kazdym srodowisku inny, to po kompilacji kod bedzie taki sam, niezaleznie od jezyka tworzenia programu.
Srodowiska programistyczne maja ulatwic zapis algorytmu :) a interpreter i kompilator realizuje przejscie z indywidualnej dla srodowiska reprezentacji np skladni C++ na kod maszynowy :) czyli ciag 0 i 1 :)
I w tej kwesti, musze was zmartwic nic sie nie zmieni, obojetnie kto by sie w tym babral :) Al Bundy :) czy Pradawni :) Algorytm to matematyka + logika :) a logika to prawda lub fałsz :) jedyne co sie zmieni to ze my na to w prog. mowimy 0,1 a ktos moze mowic Tau , Ri :) co dalej niezmienia postaci rzeczy ze relacje miedzy Tau ai Ri beda zawsze takie same jak miedzy 0 i 1 czy prawda i fałszem.
Dla opornych co do tej kwesti przytaczam odcinek (znow nie pamietam tytulu) w ktorym wpadli do biblioteki bodajze, tam kolo miejsca spotkan 4 dawnych najwiekszych ras :) miedzy innymi pradawnych :) i wiedza przez pradawnych zostala przedstawiona poprzez chemie i fizyke :) gdzie kazdy chemik i fizyk wie ze jedno i drugie sprowadza sie do matmy :) a sam daniel tlumaczyl ze chemia i fizyka bo to niezmmiennik we wszystkich ukladach, czy u wszystkich ras wiec ... rasa ktora zna relacje miedzy czasteczkami, obojetnie jak je nazywa bedzie potrafila przeczytac tak przedstawione informacje :)
Problemem tak czy inaczej pozostaje interface :) No ale skoro potrafia aktywowac wrota, potrafili zbudowac Prometheusa , czyli integracja Chip - Kryształ nie robi im wiekszego problemu :) wiec kwestia styku jest zalatwiona :) A biorac pod uwage ze kazde uzadzenia posluguja sie jakims protokolem, to da sie dojsc bez wiekszego problemu jak cos zepsuc i zaklucic :) W 2 strone graniczy to niemal z cudem :) nawet przy malych ruznicach tech :) ale psucie :) jest latwe bez wzgledu na roz. tech :)
:) Kozystajac z tego ze juz sie rozpisalem :)
To intryguje mnie ta wasza rozmowa o symbolach.
Jesli kazda planeta ma indywidualny symbol wyjscia, to wynikalo by z tego ze w alfabecie niema 40 symboli :) ale grube grube miliony bo w koncu 1 planeta 1 symbol wyjscia :) znowu jesli alfabet ma tylko 40 symboli :) to chcac niechcac symbol wyjscia moze byc wspolny dla :) ( grube grube miliony)/ 40 planet .
Tak sobie spekuluje ze kazde wrota i kazde DHD jest identyczne :) a ten symbol wyjscia to wynika raczej z lokacji a nie z konkretnego DHD czy wrot.
Zaluzmy teraz taka mala teorie :)
mamy powiedzmy;
A,B - adres :)
x,y - punkt wyjsca i punkt docelowy :)
wiemy ze wrota dynamicznie wyliczaja polozenie punktu docelowego (bo sie same aktualizuja co jakis cas oraz same wyznaczaja trase tunelu by niewpasc na jakis slonce , czy nie skoczyc w czasie) .
wiec my podajemy wrotą x,A,B a wrota wyliczaja sobie y i tworza do tego Y tunel :)
no to dalej jadac na modelu uproszconym :)
y:=ax+b // tak tak :) rownanie prostej :)
wiemy ze samym adresem niewiele zdzialamy :)
bo majac np a=1 , b=2 a x=(?)
otrzymamy y=1*(?)+2 czyli nie bardzo wiemy gdzie sie mamy udac :)
Ale podajac punkt wyjscia :) np x=3 :) juz slicznie wszystko sie klaruje :)
y=2*3+2=8 czyli konkretna wartosc konkretna lokacja :)
Teraz wracajac do naszych 40 symboli :) i (6+1) symbolowego adresu :)
6 symboli to przeksztalcenie, kazdy symbol to gwiazdozbior wiec, konkrety punkt odniesienia w przestrzeni :) ale jak wiemy z przyladu powyzej samo przeksztalcenie to za malo zeby trafic tam gdzie chcemy, potrzeba punkt wyjscia :)
Nasze wrota na podstawie gwiazdozbiorow ktore "widza" :) okreslaja wartosci kazdego z 40 symboli :) teraz zeby sie gdzies dostac definiujemy przeksztalcenie (adres) 6 symboli :) i podstawiamy do niego naz punkt wyjscia :) co dla niematematyka jest poprostu ciagiem 7 symboli :) reszte zalatwiaja wrota :) po wyliczeniu tego wszystkiego co wklepiemy :) wrota ladnie na podstawie tej wartosci kieruja nas do punktu docelowego :)
wnioski z teori :)
- wrota przy kazdej zmianie polozenia modyfikuja wartosci przypisane do kazdego z 40 symboli
- modyfikacja ta przebiega na podstawie przekształcen zwiazanch z dryftem oraz "obserwacji" nieba
- jak kazdy wie na podstawie obserwacji nieba (co zreszta Carter sama mowila wiele razy) idzie zgrubsza okreslic gdzie sie jest w galaktyce, obserwacji nieba czyli obserwacji gwiazdozbiorow.
- wrota analizujac topografie gwiazdozbiorow, przypisuja nowe wartosci do konkretnych symboli odpowiadajacych konkretnemu gwiazdozbiorowi
- wiec po tym wszystkim wiemy :) ze gdzie bysmy nie wzieli wrot :) to one sie tam czuja swietnie bo zaktualizowaly sobie parametry.
kolejne wnioski potwierdzone serialem :)
- by dostac sie na statek, nie podaje sie adresu wrot ale adres planety :) wiec statek zmieniajac lokalizacje zmienia tez swoj adres :) no ale przy lacznosci goldow :) dobrze wiedza gdzie sa :) wiec poprostu dzwonia do planety gdzie powinien byc statek :) i jest milo i pieknie :)
- wrota sobie mozna przewozic do woli :) bo same (co pisalem wyzej) aktualizuja sie przy zmianie lokacji , w sposob taki ze adres z kazdego punktu jest zawsze taki sam , tzn takie same jest to 6 symboli :)
no i tu wkracza punkt wyjscia :) odpowiadajacy planecie na ktorej jestesmy :) punkt wyjscia to symbol :) a wrota przy aktualizacji przeliczaja wszystkie symbole nie wnikajac czy to punkt wyjscia czy nie :) wiec, kazdy symbol , w tym ten nasz wyjscia takze jest z aktualizowany :) teraz tylko kliknac 7 symboli i w droge :)
wniosek kolejny :) jesli przywieziemy wrota z abydos na ziemie to mozemy dzwonic do woli ale i tak za kazdym razem musimy podawac punkt wyjscia ziemi , a nie abydos :) mimo ze wrota mieli bysmy z tamtad :) to tez potwierdzone przeslankami z serialu :)
pozostale kwestie, np skok z ziemi na ziemie :) tez zalatwia teoria wzoru :) pozatym jak by nie patrzec :) tunel jest pomiedzy dwoma wrotami :) wiec jesli jedne z ziemi dzwonia na ziemie :) no to niema bata :) musza odebrac te drugie :) co by bylo jak by byly 3 wrota :) no na to tez mam wzory i teorie :) ale mysle ze i tego niebedzie sie wam chcialo za dokladnie czytac. Ale jak komus malo to moge sie rozpisac tez o opcjach 3 wrota 10 wrot itd :)
- mam tez uzasadnione przeslanki zeby twierdzic i UDOWODNIC :) ze mozna startowac z ziemi nie uzywajac symbolu wyjscia ziemi tylko innego :) i bedzie dzialalo :) tak samo jak mam przeslanki za tym ze :) do danego punktu w przestrzeni prowadzi wiele adresow :) tego w filmie nie bylo :) ale da sie to wyliczyc :) a nie buzy to koncepcji serialowych :) no i mojej teori wzoru :)
- no i idac dalej :) dodajac do tej matmy :) jeszcze troche matmy :) swietnie idzei wytlumaczyc :) adresy o dowlnej ilosci symboli 7,8,9,10 :) itd :) ale wbaczcie 5 rano :) niemam sily o tym pisac :) powiem tylko tyle ze jesli zalozymy iz ..
jesli wsp wystepuje :) to modyfikuj odpowiednio wzor :)
a jesli nie wystepuje to :) jak kazdy wie x*1=x :) czyli jest to niezauwazalne.
mozna traz przyjac schemat :)
w=wymiar
c=czas
s=skalowanie w przestrzeni
x1,x2 ... x6 - przeksztalcenie kierujace z punktu wejscia do punktu wyjscia :)
y=punkt wyjscia :)
no to wyglada tak :)
x1,x2,x3,x5,x6,y - 7 symboli jezdzimy po galaktyce ostatni, 7 symbol - s.wyscia
s,x1,x2,x3,x5,x6,y - 8 symboli :) czyli zwiekszamy skale z galaktycznej na intergalaktyczna - i skaczemy po galaktykach - 8 symbol - s.wyjscia
c,s,x1,x2,x3,x5,x6,y - 9 symboli - podroz w czasie
i tak mozna fantazjowac do woli :)
Opisalem to z grobsza wiec kto chce niech pyta o konkrety :) chetnie bede bronil teori :)
No i przypominam o swoim pytanku :) co z tymi ruskimi wrotami i programowaniem wiruska :)
Pozdrawiam DeeL
:: Teoria działania wrot ... ::
:: Na Orion Tokra :: Na moim forum (aktualne)::
#142
Napisano 11.02.2004 - |08:18|
Odpowiadam - nic w nim nie byloPuki co to intryguje mnie jeden maly detalik
// niestety nie pamietam tego z filmu // pomijajac ile bylo DHD
powiedzcie mi, jesli w swoim czasie jedne wrota byly u ruskow, drugie w bazie
to co bylo w Area51 w tym wielkim pudle
Ale wygladalo to mniejwiecej tak - SG-1 teleportuja wrota z bazy na poklad statku Thora, aby powstala mozliwosc ucieczki z jego pokladu przed rozbiciem sie w wodach oceanu (na pokladzie byly replikatory i chodzilo o ich zniszczenie). Hammond zarzadza przywiezienie wrot z Area-51. Wrota ze statku Thora nie zostaja zniszczone i osiadaja na dnie - skad wylawiaja je Rosjanie - jako ze maja oni DHD krzystaja z nich bez problemu.
Tak to w skrocie wyglada
Użytkownik Katharn edytował ten post 11.02.2004 - |08:19|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#143
Napisano 11.02.2004 - |11:34|
Do tego co napisał Katharn dorzucę jeszcze to, że kiedy SGC wykryła spisek z drugimi Wrotami, przejęła ona drugie Wrota pod swoją opiekę. Wtedy zespół zajmujący się zbieranie technologii uciekł na inną planetę i stracił możliwość powrotu na Ziemię. No chyba że przez SGC. To co udało im się zbadać przesyłali na Ziemię korzystając z środków łączności Goauld.
Kiedy Wrota w SGC zostały zniszczone przez Anubisa, Amerykanie odkupili drugie (pierwsze) od Rosjan.
Wracając do siódmego symbolu, to sądzę że on wszędzie jest taki sam. To znaczy jego sygnatura energetyczna jest taka sama, a przedstawienie graficzne jest indywidualne dla każdej pary DHD- Wrota. Możemy się tym przekonać, gdy SGC dostało od Rosjan DHD, bo pierwsze się rozładowało. Wrotom nie robi różnicy jakie mają DHD.
Jeśli chodzi o łączenie się z planetami gdzie znajdują się dwoje Wrót, to pierwszeństwo mają te z DHD. Jeśli mają je oba to sądzę że łączność będzie przypadkowa. Za każdą kolejną aktywacją będą wybierane losowo Wrota z którymi zostanie nawiązany kontakt.
Pozdrawiam.
#144
Napisano 11.02.2004 - |14:44|
Tutaj się zgodzę (chociaż mój komputer którego używam sam jest zupełnie przyzwoicie zabezpieczony).Niekoniecznie . Sprubuj poruwnać to do komputera którego używasz tylko ty i nikt więcej . W takim przypadku albo nic się niezabezpiecza , albo zapezpieczenia są proste i łatwe do obejścia - tak na wszelki wypadek jakbyś miał zapomnieć hasło , to żebyś miał ułatwiony dostęp .To co prawda dosyć prosty i lużny sposób porównania .
Ale z drugiej strony mojego komputera nie można zamienić na broń masowego rażenia (a wrota można "nie w sposób bezpośredni"-pamiętam ze 3 takie odcinki gdzie tak były użyte-Czarna dziura,Uszkodzenie równowagi w słońcu, o broni Anubisa nie wspominając itp). Pozostawienie tak niebezpiecznego systemu bez zabezpieczenia byłoby nieodpowiedzialne.
Osobiście nie sądze by pradawni przekazali którejkolwiek z zaprzyjaźnionych ras pełną dokumentacje techniczną wrót. Mogli przekazac koordynaty i symbole, ale nie oprogramowanie DHD.
Przyrównujesz poziom wiedzy pradawnych do naszego. A ja ciągle widze mnicha z średniowiecznego klasztoru dobierającego się do naszych obecnych 128 bitowych kodów zabezpieczających transakcje bankowe.Wyswietlenie napisu na ekranie idzie napisac w dowolnej ilosci srodowisk programistycznych
, i choc kod tej operacji bedzie w kazdym srodowisku inny, to po kompilacji kod bedzie taki sam, niezaleznie od jezyka tworzenia programu.
I w tej kwesti, musze was zmartwic nic sie nie zmieni, obojetnie kto by sie w tym babralAl Bundy
czy Pradawni
Algorytm to matematyka + logika
a logika to prawda lub fałsz
jedyne co sie zmieni to ze my na to w prog. mowimy 0,1 a ktos moze mowic Tau , Ri
co dalej niezmienia postaci rzeczy ze relacje miedzy Tau ai Ri beda zawsze takie same jak miedzy 0 i 1 czy prawda i fałszem.
Matemetyka jest stała i niezmienna, to prawda.
Ale ile myśmy z tej matematyki opanowali ?? W porównani z pradawnymi ??
Prawda i fałsz, 0 i 1 zasada pozostanie oczywiście.
Ale czy jesteś pewien że super komputery pradawnych będą sie opierały na takim samym prymitywnym systemie zapisywania tych wartości jak my (sygnał,brak sygnału) ?
Mogli wymyśleć jakiś znacznie bardziej wydajny system , nie jestem specem w tej dziedzinie, ale na ile sie orientuje 0 i 1 nie przekłada sie bezpośrenio na komputery kwantowe.
Tam jest tak zwany bit kwantowy, który przyjmuje stan nieustalony do czasu odczytu (zasada nieoznaczoności się kłania) a jest reprezentowany nie przez przez sygnał czy jego brak, ale przez spin cząsteczki albo jej polaryzacje.
To są nasze najnowsze osiągnięcia, na jakim poziomie byli pradawni to nawet nie chce myśleć.
Oni prawdopodobnie myślą w zupełnie inny sposób, np. mogą projektowac (i pojmować) zalezności kodu wielowymiarowo, a tego to sie nawet nie wyświetli na ekranie laptopa.
I teraz sobie próbuja Tau'Ri ingerować w taki system
To nieskończenie trudniejsze zadanie niż składanie głowicy bojowej klasy nikie posługując się zaszyfrowaną instrukcją po chińsku
pozdro
#145
Napisano 11.02.2004 - |15:22|
gulus
#146
Napisano 11.02.2004 - |16:10|
no wiec DeeL na wstepie ci gratuluje debiutu bo jak dla mnie bardzo udany na forum. mniej wiecej wytlumaczyles w jaki sposob dziala wybieranie we wrotach. byl nawet poswiecony osobny topic temu zagadnieniu i nikt nic madrego (moim zdaniem) nie wymyslil.
co do interfejsow/komputerow itd.
do gulusa i kotiego - tak racja, powinny byc problemy ze zrozumieniem komputerow pradawnych, ale jak ktos juz wczesniej napisal:
no niestety wlasnie w serialu zostalo powiedziane ze jestesmy w stanie przeprowadzic interakcje nasze komputer-komputery pradawnych (albo tylko wrota/dhd - jak kto woli). zreszta w serialu jest powiedziane ze do superkomputerow docieraja sygnaly z wrot - ale wiele jest ignorowanych. skoro docieraja sygnaly i jestesmy w stanie je zinterpretowac to wlasnie to oznacza ze nie sa az tak skomplikowane. jasne, moze pradawni uzywali niewiadomo jakich kompiterow - ale do dhd i wrot uzyli na tyle prostych - ze jestesmy w stanie jakos na nich operowac. zreszta na potwierdzenie tej teorii przytocze przyklad.. teleskopu hubla. kiedys byl on naprawiany, w trakcie tej naprawy wymieniono takze procesor. w czasach pentium nie wsadzono tam wcale zadnych nowosci, lecz stare dobre.. 486Problemem tak czy inaczej pozostaje interface
No ale skoro potrafia aktywowac wrota, potrafili zbudowac Prometheusa , czyli integracja Chip - Kryształ nie robi im wiekszego problemu
wiec kwestia styku jest zalatwiona
A biorac pod uwage ze kazde uzadzenia posluguja sie jakims protokolem, to da sie dojsc bez wiekszego problemu jak cos zepsuc i zaklucic
#147
Napisano 11.02.2004 - |17:56|
Wogule nikt nie skomentowal teori wyboru adresu :> no ale :) obaczymy moze ktos dozuci cos od siebie :)
tak czy inaczej, Pozostawie wam jednak jednego klina do wyciagniecia :)
wybierane jest 7 symboli :) wiec pytanie :) gdzie zatrzasną sie 8 jak dzwonili do Thor'a :) (Asg.HW - Asgard Home Word)
no i tu czesciowa odpowiedz :) symbole zatrzaskuja sie w tych :) trojkacikach , czy jak je tam nazwac, te ktore tak fajnie swieca i stukaja :)
gdzie nie popatrzycie na sceny widac ich 7 :) ale :) na wrotach jest ich 9 :) tak sie sklada ze zawsze sa zaloniete przez podest ten metalowy w bazie albo kamienne na planetach :) zawsze wrota pokazane sa tak ze widac ich 7 :) czyli full adres :)
Ale jak popatrzycie na zdiecia wrot obojetnie na jakiej stronie o tej tematyce :) zatrzaskow jest 9 nie 7 :) no i co wy na to :)
Ja odp mam :) ale chce najpier uslyszec co o tym myslicie :)
:: no a w drodze wyjasnienia na tematy ::
- 9 symboli - najdluzszy mozliwy adres :)
- podroze w czasie wymiaze i po galaktyce :)
- programowanie kompow pradawnych :P
- dlaczego sygnal radiowy przechodzi w obu kierunkach przez wrota :) a ludzie tylko w jednym :)
- no i bonusik :) - jak przejsc przez tunel przychodzacy :) do punktu z ktorego przychodzi :)
- dlaczego tunele sa jedno kierunkowe
- i dlaczego adres zostal rozbity na ( punkt pochodzenia + koordynaty ) zamiast poprostu podawac koordynaty :)
Pozdrawiam i licze na odp :)
:: DeeL ::
:: Teoria działania wrot ... ::
:: Na Orion Tokra :: Na moim forum (aktualne)::
#148
Napisano 11.02.2004 - |19:41|
Siódmy symbol jest symbolem wejścia , pozostałe 6 tworzą pary .wedłóg których prawdopodobnie są wyznaczane proste - 3 proste AB, CD , EF i miejsce ich przecięcia to jest punkt docelowy .i dlaczego adres zostal rozbity na ( punkt pochodzenia + koordynaty ) zamiast poprostu podawac koordynaty
8 Symbol prawdopodobnie oznacza numer galaktyki lub kolejną dodatkowąwspółżedną pozwalajacą dokładnie ustalić adres przy takich odlegóściach .
9 symbol - niemam bladego pojęcia , ale racze niema nic wspólnego z podrużami po wymiarach (od tego są lustra ).
prawdopodbnie jest to błąd scenariusza , który pojawił się na początku , a teraz jest konsekwętnie kontynuowany .dlaczego sygnal radiowy przechodzi w obu kierunkach przez wrota
a ludzie tylko w jednym
#149
Napisano 11.02.2004 - |20:01|
raczej nie. byla kiedys dyskusja na ten temat i wlasnie wniosek byl taki, ze to wyjasnienie z filmu jest bledne - z bardzo wielu wzgledow. np wystarczy przeciecie 2 prostych by wyznaczyc punkt. poza tym jesli bysmy mieli wziac przeciecie 3 prostych to by bylo relatywnie niewiele mozliwosci punktow docelowych - bo wystarczy ze 3cia prosta sie przetnie nie tam gdzie trzeba i adres wysiada. byly tez jakies inne powody ale niestety nie pamietam heheSiódmy symbol jest symbolem wejścia , pozostałe 6 tworzą pary .wedłóg których prawdopodobnie są wyznaczane proste - 3 proste AB, CD , EF i miejsce ich przecięcia to jest punkt docelowy .
8 Symbol prawdopodobnie oznacza numer galaktyki lub kolejną dodatkowąwspółżedną pozwalajacą dokładnie ustalić adres przy takich odlegóściach .
dyskusja znajduje sie na
http://www.gwrota.co...p?showtopic=171
#150
Napisano 11.02.2004 - |20:20|
W 3-wymiarowym układzie współżednych potrzebujesz 3 współżednych na określenie położenia punktu . Rónie dobrze możesz określać jego położenie przy pomocy prostych . 1 prosta to wysokość (oś X), 2 to długość(oś Y) , 3 to szerokość (oś z ) . Przy takim przedctawieniu współżednych , przy 2 prostych masz wciąż za dużo możliwych punktów wyjścia - ich ilość doąży do nieskączoności - jednak 3 prosta ogranicza ich ilość do 1 .raczej nie. byla kiedys dyskusja na ten temat i wlasnie wniosek byl taki, ze to wyjasnienie z filmu jest bledne - z bardzo wielu wzgledow. np wystarczy przeciecie 2 prostych by wyznaczyc punkt. poza tym jesli bysmy mieli wziac przeciecie 3 prostych to by bylo relatywnie niewiele mozliwosci punktow docelowych - bo wystarczy ze 3cia prosta sie przetnie nie tam gdzie trzeba i adres wysiada. byly tez jakies inne powody ale niestety nie pamietam hehe
#151
Napisano 11.02.2004 - |20:35|
tak - potrzebuje 3 wspolrzednychW 3-wymiarowym układzie współżednych potrzebujesz 3 współżednych na określenie położenia punktu . Rónie dobrze możesz określać jego położenie przy pomocy prostych . 1 prosta to wysokość (oś X), 2 to długość(oś Y) , 3 to szerokość (oś z ) . Przy takim przedctawieniu współżednych , przy 2 prostych masz wciąż za dużo możliwych punktów wyjścia - ich ilość doąży do nieskączoności - jednak 3 prosta ogranicza ich ilość do 1 .
nieprawda - potrzebuje 2 prostych zeby wyznaczyc punkt.
sprobuj narysowac 2 rozne proste (oddalone od siebie), ktore sie przetna w wiecej niz 1 punkcie - obawiam sie ze ci sie nie uda.
trzeba rozroznic pojecia "prosta" to nie jest to samo co "wspolrzedna"
Użytkownik Dag edytował ten post 11.02.2004 - |20:38|
#152
Napisano 11.02.2004 - |20:41|
W ten sposób narysowane proste się nie przetną , a po prostu się miną . Bedziesz miał jedynie fałszywy obraz ich przecięcia , a nie punkt w którym się przecinają . Z tego teoretycznie można wyliczyć wspóżedne , ale może zajść przy takim przypadku błąd paralaksy . 3 prosta jest niezbedna dla uzyskania 100 % dokładności .tak - potrzebuje 3 wspolrzednych
nie - potrzebuje 2 prostych.
sprobuj narysowac 2 rozne proste (oddalone od siebie), ktore sie przetna w wiecej niz 1 punkcie - obawiam sie ze ci sie nie uda.
#153
Napisano 11.02.2004 - |20:55|
w serialu zostalo powiedziane, ze proste sie przecinaja. skoro sie przecinaja, to wystarcza tylko 2. mozesz dodac trzecia ktora bedzie przecinac ten sam punkt, ale to bedzie ten sam punkt i 3cia bedzie zbedna.W ten sposób narysowane proste się nie przetną , a po prostu się miną . Bedziesz miał jedynie fałszywy obraz ich przecięcia , a nie punkt w którym się przecinają . Z tego teoretycznie można wyliczyć wspóżedne , ale może zajść przy takim przypadku błąd paralaksy . 3 prosta jest niezbedna dla uzyskania 100 % dokładności .
i chyba sie nie zrozumielismy - w przestrzeni 3wymiarowej proste, jesli sie przetna to tylko w jednym punkcie (o ile przestrzen nie jest dodatkowo zakrzywiona). jesli 2 proste sie nie przetna, to trzecia moze je przeciac tylko w 2 roznych punktach a nie w jednym. paralaksa tutaj nie ma nic do rzeczy.
wyobraz sobie przestrzen 3wymiarowa - masz 2 kije. jesli sie one stykaja (proste sie przecinaja), to dokladnie wiadomo w ktorym miejscu sie stykaja i nie trzeba trzeciego kija zeby wskazac ten punkt.
#154
Napisano 11.02.2004 - |20:57|
Na ile pamiętam z matematyki aby określić punkt w przestrzeni 3-wymiarowej potrzebujemy 6 danych (tak tak
- 3 symbole to są współrzędne X Y Z
- 3 to są wersory DEFINIUJĄCE tą przestrzeń (określają gdzie jest początek układu i osie X Y Z) a to wynika z:
Uklad kartezjanski okreslony jest poprzez podanie trzech wersorow osi, tzn. wektorow ^x; ^y; ^z
wyznaczajacych kierunki trzech osi liczbowych. Wersory te sa prostopadle i jednostkowe. Wersory zachowuj a te same kierunki we wszystkich punktach przestrzeni.
7 symbol jest unikalny dla każdych wrót i tyle (każde mają go jednym i tym samym miejscu)
Nie staram sie zrozumiec tego serialowego określania, bo myśle że dawno sami scenarzyści sie pogubili.
pozdro
Użytkownik koti edytował ten post 11.02.2004 - |20:59|
#155
Napisano 11.02.2004 - |21:11|
to ciekawe ze w poprzedniej dyskusji nikt na taki pomysl nie wpadl heheJa do tego podchodzę w nieco inny sposób
Na ile pamiętam z matematyki aby określić punkt w przestrzeni 3-wymiarowej potrzebujemy 6 danych (tak tak)
- 3 symbole to są współrzędne X Y Z
- 3 to są wersory DEFINIUJĄCE tą przestrzeń (określają gdzie jest początek układu i osie X Y Z) a to wynika z:Uklad kartezjanski okreslony jest poprzez podanie trzech wersorow osi, tzn. wektorow ^x; ^y; ^z
wyznaczajacych kierunki trzech osi liczbowych. Wersory te sa prostopadle i jednostkowe. Wersory zachowuj a te same kierunki we wszystkich punktach przestrzeni.
7 symbol jest unikalny dla każdych wrót i tyle (każde mają go jednym i tym samym miejscu)
Nie staram sie zrozumiec tego serialowego określania, bo myśle że dawno sami scenarzyści sie pogubili.
pozdro
no faktycznie to sie zgadza - o ile zalozymy ze wersor mozna zdefiniowac za pomoca jednego symbolu.. wypadalo tez, by symbol mogl oznaczac zarowno wersor, jak i wspolrzedna - bo inaczej to by oznaczalo, ze znaki wybierane jako pierwsze 3 nie moga sie powtorzyc jako 4,5 lub 6. dobre! (chyba:D)
no coz - nie sadzilem ze mozna cos jeszcze powiedziec w tym temacie - jak widac mylilem sie
#156
Napisano 11.02.2004 - |22:58|
Twoja koncepcje bym troche dopracowal, mianowicie: symbol wyjscia okreslaby punkt 0,0,0 w pewnym ukladzie wspolrzednych, 3 symbole okreslalyby kierunki werosorow okreslajacych uklad, a 3 kolejne wspolrzedne celu.
Ta koncepcja niby ma sens ale nie jestem pewien czy na nie byloby konieczne przeliczanie wspolrzednych dla kazdej z planet osobno? Wkoncu kazda planeta bylaby poczatkiem innego ukladu wspolrzednych. No chyba ze to zalatwiaja wrota?
Caly problem naszych rozwazan tkwi w tym ze teoretycznie wszechswiat jest nieskonczenie duzy i nie ma sposobu by uznac pewien punkt za poczatek!
#157
Napisano 11.02.2004 - |23:15|
co do skonczonosci to masz racje, ale dlaczego naprzyklad nie uznac ze srodek jest na planecie pradawnych? przeciez to ich wynalazek moze ich spytajmyCaly problem naszych rozwazan tkwi w tym ze teoretycznie wszechswiat jest nieskonczenie duzy i nie ma sposobu by uznac pewien punkt za poczatek!
#158
Napisano 11.02.2004 - |23:33|
mi sie wydaje, ze tak wlasnie mozna okreslic uklad wspolrzednych. jesli chcesz miec uklad w 3 wymiarach, musisz miec 3 wersory, z ktorych zaden nie jest kombinacja liniowa pozostalych. ale kazdy z tych wersorow moze miec np rozna dlugosc (dla kazdej wspolrzednej moze byc inna jednostka). bez tego wspolrzedne np 1,2,3 nic by nie znaczyly, bo nie wiedzial bys ktora to wysokosc, ktora dlugosc itd.No Koti!!! Wkoncu ktos z kim sie zgadzam. By okreslic wspolrzedne punktu w 3 wymiarowej przestrzeni wystarcza 3 wspolrzedne X Y i Z, ale nie specjalnie rozumiem o co Ci chodzi z wersorami okreslajacymi uklad? Kazdy wersor to nic innego jak wektor o dlugosci jednej jednostki ktory posiada swoj kierunek i zwrot. I szczerze mowiac nie widze w jaki sposob mozna by okreslic caly uklad 3 wyimaginowanymi wspolrzednymi.
jest wogole bardzo wiele mozliwosci - niekoniecznie trzeba uzyc wersorow - mozna jakies katowe wspolrzedne itd - ale wlasnie wymaga to okreslenia najpierw ukladu.
aha - jeszcze mi sie wydaje ze punkt 0,0,0 okreslaja wlasnie wersory - tzn ich poczatek.
#159
Napisano 12.02.2004 - |00:09|
Wedlug wspolczesnych fizykow wszechswiat powstal w wielkim wybuchu i od tamtej pory sie rozszerza, wiec moze za punkt odniesienia uznac wlasnie punkt z ktorego zaczol sie rozszerzac? Tzn srodek wszechswiata
#160
Napisano 12.02.2004 - |01:33|
Ja zdecydowanie przlanczam sie do postulatu :) z tego co pamietam to wektor musi byc gdzies zaczepiony :) inaczej mowiac, jest tylko okresleniem "kierunku" jak by nie patrzec wspolzedna obojetnie czy 2 czy 3 czy n wymiarowa jest rownoczesnie wektrorem. Definiuje mi przesuniecie, wzg punktu odniesienia.No tak ale gdzie jest ten poczatek wersorow? (...)
Wedlug wspolczesnych fizykow wszechswiat (...) sie rozszerza, wiec moze za punkt odniesienia uznac wlasnie punkt z ktorego zaczol sie rozszerzac? Tzn srodek wszechswiata :P
Jeszcze inaczej :) wsp opisuje wektor ktoryt przylozony do srodka ukladu prowadzi do punktu wskazywnego przez wsp :) no bardziej jasno i niepodwazalnie sie nie da :)
Tak czy siak :) do czego zmiezam [poza luzkiem :) (1:17) ] to do tego ze jak by nie definiowac teoria ze trzy symbole to srodek (0,0,0) (obojetnie jak to nazwac i opisywac, wektorowo czy przez wsp) a kolejne 3 to punkt w tym ukladzie. Tak czy inaczej konieczny jest punkt odniesienia. I skoro 6 symboli adresu jest uniwersalne to jest potrzebny UNIWERSALNY PUNKT ODNIESIENIA :) a skoro potrzebny jest UNIWERSALNY punkt odniesienia to po cholere w kazdym adresie zuzywac 3 symbole na okreslenie kolejnego ukladu :)
Tutaj sie "zabijacie" :) o to ze pradawni robia takie mega giga super komputery ze nikt na swiecie nie wie (ze ... :) ) jak sie do nich dobrac :) a zachwile rzucacie teoriami ze pradawni lubili klikac :) bo zamiast podac wsp w uniwersalnym ukladzie :) to podawali wsp ukladu pomocniczego a potem wsp wzgledem niegp :)
Pozatym w ten sposob idac :) wiecie ile adresow przypada na jedną planete :) conajmniej multum :) bo wystarczy najprosciej mowiac przesunac sobie uklad troche w jakims kierunku :) co zmienilo by 3 symbole adresu a punkt docelowy :) tam wystarczy oddjac ten kierunek :) co zmienia kolejne 3 :) i juz mamy kolejny adres prowadzacy do tej samej lokacji :)
pozatym :) powiedzcie mi :) bo ciagle to pomijacie :) (nie wszyscy oczywiscie)
co z tym cholernym symbolem wyjscia :)
zwolennicy teori :) 3 symbole definiuja uklad :) 3 wsp w ukladzie :) skoro uznaja klikalne adresy :) tzn 3 dodatkowe kliki na dodatkowy zbedny uklad :) to co by se nie kliknac raz jeszcze na punkt pochodzenia :)
no ale :) co powie cala reszta :)
skor jest :) a pradawni sa tak madrzy :) to jest niezbedny :) a skoro jest niezbedny :) to czemu uznajecie go za bajer :) dazac usilnie do tego by 6 symboli wystarczalo do okreslenia punktu :)
tu sie klania ludzkie myslenie :) wszystko naginamy do naszego sposobu pojmowania :) rysujecie sobei cos 3d na kartce :) ale to w gruncie rzeczy 2d :) tylko rzucone na plaszczyzne :) dopasowywujemy realia 3D do naszego postrzegania 2D :) to tez uproszczenie :)
czemu zakladacie ze pradawni byli tak inteligetni ze nie potrafimy zrozumiec prawie nic z ich technologi :) a rownoczesnie zucacie teorie w ktorej 7 symbol nijak sie ma do pozostalych bo 6 z nich jednoznaczeni definiuje punkt. i rownoczesnie dajecie do zrozumienia ze co ? prawdawni walneli go sobie tak dla zabawy :) a moze mieli siedem palcow :) i 7 symbol poto zeby bylo go czym zajac :) jak by nie patrzec :) tez da sie to jakos udowodnic ... w koncu kazdy symbol w adresie wystepuje tylko raz :)
Pozdrawiam
:: Teoria działania wrot ... ::
:: Na Orion Tokra :: Na moim forum (aktualne)::
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










