Masz rację, wspomniałem tylko o Strike Team, ale jasne że i Dutch i Wyms i Billings, i żona Vica, i nawet Mara zapadają w pamięć, mało tego, mi osobiście śnią się po nocach w różnych postaciach i w różnych sytuacjach, ogólnie to serial, który obok The Sopranos czy Breaking Bad wywarł na mnie największe wrażenie i często gdzieś o nim wspominam za sprawą różnych dialogów czy zachowań.
A końcowe odcinki tylko potwierdzają jego wysoką jakość w kontekście całości serialu, gdzie mocno zaznaczony jest początek, rozwinięcie i zakończenie, ściśle ze sobą powiązane.

Logowanie »
Rejestracja







