Mnie to raczej wygladalo na zbiornik wody stojacej lub jak kto woli - jezioroTo rzeka.
Ewolucja Goa'uldów
#141
Napisano 28.08.2003 - |21:26|
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#142
Napisano 28.08.2003 - |21:35|
Panowie trzymajcie się tematu a nie rozczulajcie w czym zyją symbiociki - bo to mija się z dyskusją i nic doniej nie wnosi,Mnie to raczej wygladalo na zbiornik wody stojacej lub jak kto woli - jezioroTo rzeka.
P.S. Czytac cały temat a nie kilka ostatnich postów
Użytkownik rexus edytował ten post 28.08.2003 - |21:57|
#143
Napisano 29.08.2003 - |10:01|
1. Jeśli tylko królowe mogą rodzić potomstwo to skąd tak duża wiedza przekazywana genetycznie (patrz mój post wcześniej)niezależnie od tego czy musiały być zapłodnione czy nie.
2. Aphofis podobno zapłodnił jakąś królową, więc wyglądało by, że zapłodnienie jest konieczne.
3.Jeśli zapłodnienie jest konieczne to kto zapłodnił Egerie ?? przecież była sama a wydała miliony lub miliardy potomstwa.
4 Aphofis zapłodnił królową i miał jednego syna a nie miliony ,chyba żeby, ale o tym nic nie wiadomo i chyba by się nie cieszył tak bardzo z jednego syna.
5. Egeria miałą coś w rodzaju odwłoku co umożliwiało jej rodzenie, czyli normalne symbionty nie mogą mieć potomstwa.Tym bardziej będąc w ciele nosiciela jak Hator
Zdaje się ,że nie dojdziemy do jakiegoś kompromisu bo go nie ma, a wszystko się producentom pokopało. Ale i tak serial jest SUPER
Użytkownik roberto edytował ten post 29.08.2003 - |10:22|
#144
Napisano 29.08.2003 - |12:39|
1. Mamy gouldów które nie mają płci i nie moga posiadać potomstwa a swoją wiedze otrzymuja od swojej "matki/ojca" - nie maja przecież płci
2. oprócz nich są też gouldowie ( królowe ) które mogą wydawać na świat potomstwo niezależnie czy są w ciele nosiciela ( HATHOR ) czy w srodowisku sztucznym ( EGERIA )
3. Co do samego stwierdzenia iż KLOREL jest synem APOPHISA może to być prznośnią gdyż nie ma mowy ze APOPHIS moze rodzić młode larwy.
Z punktów 2 i 3 mogłoby wynikać iż APOPHIS ma jakąś "Króloweą" na stanie która rodzi mu nowe larwy ( możliwe że jest w środowisku sztucznym wówczas nie ma problemu z jej kontrolowaniem ) - jest mozliwe iż jest to proces któremu gould "królowa" nie moze zapobiec. Gdyby było inaczej EGERIA mogłaby nie rodzić nowych symbiontów a prawdopodobnie nie mogąc przerwać procesu rozmnażania uszkodził ich kod genetyczny.
To taka moja mała teoria.
#145
Napisano 29.08.2003 - |13:17|
Popieram Kolegę w 100 %. My tu kombinujem, tworzymy teorie, a twórcy serialu jednym "strzałem" scenariusza mogą wszystko zburzyć. Bo napewno nie mają jasnej i spójnej wizji społeczności goauldów. Może gdyby za scenariusz był odpowiedzialny jeden człowiek, o zacięciu Tolkiena to powstałby jeden spójny świat sg (ew. jedna osoba odpowiedzialna za wizję świata sg, pilnująca piszących scenariusze). A tak mimo naszych usilnych starań stworzenia jednej spójnej teorii, są te nasze starania skazane na niepowodzenie.Moim zdaniem twórcy serialu poprostu nie dokońca przemyśleli ten temat i robiąc następne odcinki nie pamiętali o niuansach zawartych w poprzednich odcinkach - to jest możliwe tylko dla takich maniaków jak my
.
1. Jeśli tylko królowe mogą rodzić potomstwo to skąd tak duża wiedza przekazywana genetycznie (patrz mój post wcześniej)niezależnie od tego czy musiały być zapłodnione czy nie.
2. Aphofis podobno zapłodnił jakąś królową, więc wyglądało by, że zapłodnienie jest konieczne.
3.Jeśli zapłodnienie jest konieczne to kto zapłodnił Egerie ?? przecież była sama a wydała miliony lub miliardy potomstwa.
4 Aphofis zapłodnił królową i miał jednego syna a nie miliony ,chyba żeby, ale o tym nic nie wiadomo i chyba by się nie cieszył tak bardzo z jednego syna.
5. Egeria miałą coś w rodzaju odwłoku co umożliwiało jej rodzenie, czyli normalne symbionty nie mogą mieć potomstwa.Tym bardziej będąc w ciele nosiciela jak Hator
Zdaje się ,że nie dojdziemy do jakiegoś kompromisu bo go nie ma, a wszystko się producentom pokopało. Ale i tak serial jest SUPER
To taka mała próba podsumowania wątku ewolucji goa'uldów (co nie znaczy, że dyskusja nie może trwać dalej).
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
#146
Napisano 29.08.2003 - |14:27|
No powiedzmy, ale to tak jak byśmy powiedzieli ,że człowiek może urodzić dziecko lub złożyć jajaWg mnie wyglada to nastepujaąco:
1. Mamy gouldów które nie mają płci i nie moga posiadać potomstwa a swoją wiedze otrzymuja od swojej "matki/ojca" - nie maja przecież płci
2. oprócz nich są też gouldowie ( królowe ) które mogą wydawać na świat potomstwo niezależnie czy są w ciele nosiciela ( HATHOR ) czy w srodowisku sztucznym ( EGERIA )
3. Co do samego stwierdzenia iż KLOREL jest synem APOPHISA może to być prznośnią gdyż nie ma mowy ze APOPHIS moze rodzić młode larwy.
Z punktów 2 i 3 mogłoby wynikać iż APOPHIS ma jakąś "Króloweą" na stanie która rodzi mu nowe larwy ( możliwe że jest w środowisku sztucznym wówczas nie ma problemu z jej kontrolowaniem ) - jest mozliwe iż jest to proces któremu gould "królowa" nie moze zapobiec. Gdyby było inaczej EGERIA mogłaby nie rodzić nowych symbiontów a prawdopodobnie nie mogąc przerwać procesu rozmnażania uszkodził ich kod genetyczny.
To taka moja mała teoria.
Niezależnie od tego nic nie wyjaśnia ogromnej wiedzy przekazywanej genetycznie. Tym bardziej jeśli królowa nie musi być zapładniana.
#147
Napisano 29.08.2003 - |14:41|
może telepatia :-)))))))No powiedzmy, ale to tak jak byśmy powiedzieli ,że człowiek może urodzić dziecko lub złożyć jajaWg mnie wyglada to nastepujaąco:
1. Mamy gouldów które nie mają płci i nie moga posiadać potomstwa a swoją wiedze otrzymuja od swojej "matki/ojca" - nie maja przecież płci
2. oprócz nich są też gouldowie ( królowe ) które mogą wydawać na świat potomstwo niezależnie czy są w ciele nosiciela ( HATHOR ) czy w srodowisku sztucznym ( EGERIA )
3. Co do samego stwierdzenia iż KLOREL jest synem APOPHISA może to być prznośnią gdyż nie ma mowy ze APOPHIS moze rodzić młode larwy.
Z punktów 2 i 3 mogłoby wynikać iż APOPHIS ma jakąś "Króloweą" na stanie która rodzi mu nowe larwy ( możliwe że jest w środowisku sztucznym wówczas nie ma problemu z jej kontrolowaniem ) - jest mozliwe iż jest to proces któremu gould "królowa" nie moze zapobiec. Gdyby było inaczej EGERIA mogłaby nie rodzić nowych symbiontów a prawdopodobnie nie mogąc przerwać procesu rozmnażania uszkodził ich kod genetyczny.
To taka moja mała teoria.![]()
Niezależnie od tego nic nie wyjaśnia ogromnej wiedzy przekazywanej genetycznie. Tym bardziej jeśli królowa nie musi być zapładniana.
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
#148
Napisano 29.08.2003 - |14:48|
Odpada.może telepatia :-)))))))
Pamięć genetyczna może być przekazywana tylko przy narodzinach.
Jak by to była kwestia telepatii każdy goa`uld by wiedział co robi drugi a jak wiemy tak nie jest.
#149
Napisano 29.08.2003 - |15:03|
Na Chulak był jakiś klasztor i zbiornik z symbiontami. Albo jest tam królowa, albo są dostawy larw dla Jaffa.No powiedzmy, ale to tak jak byśmy powiedzieli ,że człowiek może urodzić dziecko lub złożyć jajaWg mnie wyglada to nastepujaąco:
1. Mamy gouldów które nie mają płci i nie moga posiadać potomstwa a swoją wiedze otrzymuja od swojej "matki/ojca" - nie maja przecież płci
2. oprócz nich są też gouldowie ( królowe ) które mogą wydawać na świat potomstwo niezależnie czy są w ciele nosiciela ( HATHOR ) czy w srodowisku sztucznym ( EGERIA )
3. Co do samego stwierdzenia iż KLOREL jest synem APOPHISA może to być prznośnią gdyż nie ma mowy ze APOPHIS moze rodzić młode larwy.
Z punktów 2 i 3 mogłoby wynikać iż APOPHIS ma jakąś "Króloweą" na stanie która rodzi mu nowe larwy ( możliwe że jest w środowisku sztucznym wówczas nie ma problemu z jej kontrolowaniem ) - jest mozliwe iż jest to proces któremu gould "królowa" nie moze zapobiec. Gdyby było inaczej EGERIA mogłaby nie rodzić nowych symbiontów a prawdopodobnie nie mogąc przerwać procesu rozmnażania uszkodził ich kod genetyczny.
To taka moja mała teoria.![]()
Niezależnie od tego nic nie wyjaśnia ogromnej wiedzy przekazywanej genetycznie. Tym bardziej jeśli królowa nie musi być zapładniana.
Co do wiedzy - nie wiemy jak wielka jest istotnie. Poza tym :
(1) królowe nie żyją wiecznie, młodsze muszą pochodzić z kolejnych pokoleń, urodziły się z większą wiedzą,
(2) większość larw może mieć ojców-Goa'uldów i ich wiedzę,
(3) przy długim życiu, władzy i wszystkich podstępach Goa'uldów nie jest trudno zdobywać wiedzę. A jak wiemy, wiedza nabyta jest przekazywana.
Niespójność teorii wynikająca z róznych scenariuszy jest widoczna. Na przykład mozliwość samodzielnego zapłodnienia jaj mogła być dopisana na potrzeby odcinka "Cure", i piszącym scenariusz "Hathor" nie przyszłoby to do głowy.
Pozdrawiam
#150
Napisano 29.08.2003 - |15:07|
O!
#151
Napisano 29.08.2003 - |15:23|
Witam,A może po prostu Królowe mogą się rozmnażać poprzez partenogenezę (dzieworództwo) - wtedy potomstwo nie wykazuje różnic w materiale genetycznym, lub poprzez kopulację, a wtedy następuje wymiana materiału genetycznego i możliwość ewolucji. Zwykły goauld nie może się rozmnażać, a tylko jego host może zapłodnić królową, z tym, że królowa jest bardziej "zintegrowana" z hostem niż zwykły goauld. Wykorzystuje układ rozrodczy hosta zamiast odwłoku.
O!
Od początku widzę to tak jak napisałeś. Jak na razie tylko taka teoria w pełni zgadza się z różnymi odcinkami serialu ( i, jak dla mnie, jest całkiem logiczna). Najwyraźniej człowiek - nosicielka Goa'ulda rodzi dzieci, ale nosicielka królowej "rodzi" symbionty.
Pozdrawiam
#152
Napisano 29.08.2003 - |17:16|
#153
Napisano 29.08.2003 - |21:26|
#154
Napisano 01.09.2003 - |18:41|
Od początku widzę to tak jak napisałeś. Jak na razie tylko taka teoria w pełni zgadza się z różnymi odcinkami serialu ( i, jak dla mnie, jest całkiem logiczna). Najwyraźniej człowiek - nosicielka Goa'ulda rodzi dzieci, ale nosicielka królowej "rodzi" symbionty.
A nie może byc tak że - królowa ma zdolnoć do rodzenia larw (bo jak ma do cholery rodzic dzieci) i wykozystuje do tego celu ciało nosiciela (zamiast odwłoku). Dzieci rodzic może również nośicielka - tyle że będą one posiadac wiedzę Goa'uldów któer się bzykały (nosiciele).
Przychylam się do teori że królowa guldzików przypomina troszkę królową mrówek lub pszczół - w pewnym momencie wydaje na świat inną królową zdolną do rodzenia symbiotów. Jeżeli by przyjąc takie założenie za słuszne to wszyscy goauldowie pochodzą od jednej królowej (no niezópełnie wszytkie inne królowe pochodzą od jednej) - to wyjaśniało by skąd każdy z nich ma wiedze, jaką ma
#155
Napisano 04.09.2003 - |21:33|
#156
Napisano 05.09.2003 - |22:05|
To oni mogli testowac siłę regeneracji larw na unasach dodając do tego naquadh
który był ich jednym z podstawowych materiałów . Częśc larw juz spreparowanych testowali na sobie i tak larwy mogły poznać technologie przynajmniej jej częśc .Siły umysłu pradawnych mogły byc poteżniejsze niż larw gouldów i nie dali się zdominować ale tez nie mogli sobie larw podpoządkowac.
Wydaje mi sie że wiąze sie to w całośc.
pozdrawiam KKrzysztof[SIZE=1]
#157
Napisano 21.09.2003 - |17:39|
#158
Napisano 21.09.2003 - |17:55|
A może Ra był wynikem eksperymentu przeciw jakiejś chorobie Pradawnych - szukali lekarstwa - a Goa'uldowie potrafia leczyć ciało nosiciela. Był jedyny który miał naqudah we krwi i umierał - szukał planety gdzie mógł znaleźć nowego lepszego symbionta i znalazł Ziemię. Gdy przesiadł sie na człowieka uzyskał czas i dostęp do pozostawionej tu części technologii Pradawnych - twórców wrót. Powrócił po Hathor. Od nich rozwinęli się Goa'uldowie którzy porozprzestrzenili się po poznawanej części galaktyki, stą wczyscy ich potomkowie posiadają tą samą wiedzę.
#159
Napisano 26.09.2003 - |12:00|
Moim zdaniem ewolucja Gauldów wyglądała tak:
Gauldowie żyli na planecie wspólnej z Unasami. Początkowo byli drapieżnikami, ale w pewnym momencie „doszli” do wniosku, że lepiej jest wykorzystywać zdolności ewolucyjne innych gatunków. I tak zaczęła się ich ewolucja w rasę pasożytniczą. Początkowo pierwszymi nosicielami byli Unasi. Z czasem jednak na ich planecie pojawił się ktoś z większą wiedzą. Najprawdopodobniej byli to Pradawni, kiedy budowali sieć Wrót. I tutaj zbliżamy się do dyskusji, kto kogo znalazł.
A teraz coś o mentalności Gauldów.
Gauldowie wyewoluowali z drapieżników. Potem zmienili się w pasożyty. Ale psychicznie nadal byli drapieżnikami. W końcu pasożytnictwo to forma drapieżnictwa. To dla tego są tacy agresywni. Tej cechy charakteru nie musieli przejmować od nosicieli, jak to twierdzą niektórzy. Gauldowie to wyjątkowo nędzna forma życia. Mają duże możliwości umysłowe i skromne środki fizyczne, aby je wykorzystać. Boją się, że skończą w bagnie ewentualnie w akwarium i dążą do dominacji. O pozycję walczą nawet między sobą. Z stąd bierze się ich agresja. Tylko nie wielu symbiontów ma odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i żyć w symbiozie z nosicielami, nie przejmując nad nimi cały czas kontroli.
Jeśli chodzi o larwy, to sądzę, że mogą one przeżyć w odpowiednim środowisku wodnym. Jednak w ciałach jaffa mogą się od „małego” przystosowywać do roli bogów. Po za tym jest to jakaś forma uzależnienia jaffa od siebie. No i jako wojownicy dużo na tym zyskują. Czyli uważam, że jest to praktyczne, a nie konieczne.
A jeśli chodzi o królowe to zdaje się, że każdy się Gauld ma jakąś królową. Apofis tak nazywał Amunet. Ra miał królową, Hator. Ozyrys miał Izydę. Itd. Itp. Poza tym skądś musieli brać larwy dla jaffa. Tak więc wydaje się, że każdy szanujący się Władca miał jakąś królową.
#160
Napisano 26.09.2003 - |20:03|
- bezpośrednim upadkiem Pradawnych mogły być podstępne prymitywne poczynania Goauldów
- Ra mógł być Pradawym, lub być tym "ascended" ponieważ jego ciało przy umieraniu było trochę podobne do [spoiler do 622]twarzy Anubisa z 622!!!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










