Szkoda, że nie było więcej odcinków. Takich seriali po prostu brakuje.
Zgadzam się całkowicie. Wiem, że były plany zrobienia drugiego sezonu, ale jak zwykle wszystko rozbiło się o kasę.
Obecnie jedyna twórczość związana z dalszym ciągiem SAAB, jaką można spotkać na sieci, to fanfiction.
Aktualnie, chyba tylko jeden można zaliczyć do gatunku Space Opera, mianowicie "Battlestar Galactica"
Dokładnie - zresztą widać to wśród fanow BSG - prawie wszyscy znają/lubią SAAB ze względu na podobny klimat (i podobieństwo pomysłów w niektórych odcinkach).
Ciągle powstają setki melodramatów, komedii i kryminałów.
Ja tam nic nie mam do przygód doktorów, lub pracowników lotniska, ale i dla fanów Sc-fi powinno się produkować seriale i emitować o przyzwoitej porze.
Nie oszukujmy się, to co emitują kanały pokroju AXN-Sci fi, dalekie jest od dobrego kina. "Andromeda" lub "Lexx", po prostu idzie na ilość nie jakość.
Cieszę się, że jest tu trochę więcej osób mających podobną opinię. Niestety - scifi nie jest tematyką nastawioną na masówkę i niewielu serialom o tej tematyce udało się wybić do szerszej publiczności (np. Enterprise, który wiadomo jak skończył). BSG "przebiła się" i została obsypana nagrodami w zasadzie głównie dzięki temu, że oprócz otoczki sf posiada mocne cechy gatunku, który Amerykanie nazywają "drama" (włącznie z problematyką polityczno-społeczną) i to ich przyciąga do ekranów.
Jeśli chodzi o inne seriale - to jest tak, jak piszesz - masówka i jeszcze raz masówka. Wiele seriali używa jako pretekstu jakiegoś motywu pseudo SF (np. Journeyman - z tych nowszych), a potem leci swoim torem produkując kolejne odcinki o sztampowej tematyce, która zawsze dobrze się sprzedaje. Cóż - cięzkie prawo komercji